video-jav.net
Z KRAJU

Kard. Nycz zjadł obiad z ubogimi

Kard. Kazimierz Nycz zjadł dziś w Warszawie obiad z ubogimi – podopiecznymi Wspólnoty Sant’Egidio, która działa w 73 krajach, a od 10 lat w Polsce.

Polub nas na Facebooku!

Metropolita warszawski zaznaczył z satysfakcją, że tylko w Warszawie działają setki miejsc, które na co dzień wspierają potrzebujących. Dziś, pod hasłem „Biedak zawołał, a Pan go usłyszał”, po raz drugi obchodzony jest ustanowiony przez papieża Franciszka Światowy Dzień Ubogich.

Do swojej nowo otwartej siedziby przy ul. Wspólnej w Warszawie Wspólnota Sant’Egidio zaprosiła na świąteczny obiad dwunastu ubogich i bezdomnych, z którymi spotyka się przez cały rok. W gronie tym były osoby żyjące na ulicy, mieszkające w pustostanach, przyczepach kempingowych, osoby starsze i samotne, korzystające z pomocy Wspólnoty. Obecni byli także starsi i chorzy mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej na Solcu oraz dwie byłe bezdomne kobiety, które pół roku temu po 20 latach spędzonych na ulicy zamieszkały w domu prowadzonym przez Wspólnotę.

Podczas spotkania z ubogimi kard. Nycz podkreślił, że ważne jest to, co wobec ubogich robimy przez cały rok a nie tylko w takich dniach jak Wigilia czy właśnie Światowy Dzień Ubogich. Z satysfakcją zauważył, że różne organizacje Kościoła, takie jak Caritas i jej diecezjalne oddziały czy wspólnota Sant’Egidio, inni wolontariusze oraz organizacje, także niekatolicki, przez cały rok na różne sposoby pomagają potrzebującym. Kard. Nycz zaznaczył, że tylko w Warszawie takich miejsc systemowej pomocy są setki.

„Używając języka i słów papieża Franciszka można powiedzie, że chodzi o to, żeby zrobić ‘raban’ wobec problematyki ubogich, biednych i miłosierdzia, bez której nie byłoby humanitarnego i godziwego życia ale bez którego to działania i dopełniania słowa i posługi sakramentalnej nie byłoby Kościoła” – powiedział kard. Nycz. Dodał, że Kościół musi się zawsze składać z tych trzech elementów: głoszonego Słowa, sakramentu, który uobecnia Chrystusa i miłości miłosiernej.

Nawiązując do hasła tegorocznego Dnia Ubogich – „Biedak zawołał, a Pan go usłyszał”, metropolita warszawski podkreślił, że „w udzieleniu konkretnej odpowiedzi na krzyk biedy Pan potrzebuje nas, naszych rąk i naszych działań”.

Dzisiejszy obiad w siedzibie Wspólnoty Sant’Egidio został poprzedzony Modlitwą za ubogich, którą warszawscy członkowie Wspólnoty modlą się w każdy czwartkowy wieczór tuż przed wyjściem na ulice Warszawy z kanapkami, gorącą zupą i herbatą, aby spotkać się z osobami bezdomnymi i samotnymi.

Tak jak każdej niedzieli, również w II Światowy Dzień Ubogich członkowie Sant’Egidio odwiedzą mieszkańców domu opieki na Solcu oraz wyruszą na „peryferia” miasta, w odwiedziny do bezdomnych szukających schronienia na działkach, w opuszczonych budynkach czy garażach.

Prócz żywności oraz opału i butli gazowych, zapewniających przetrwanie zwłaszcza od jesieni do wiosny, osoby bezdomne otrzymują także drukowany przez Wspólnotę przewodnik po Warszawie „Gdzie zjeść, spać, umyć się”.

W ostatnich latach rośnie liczba osób, które chcą poznać ubogich i w ten sposób także zbliżają się do Kościoła. Szczególnym momentem zaangażowania dużej liczby wolontariuszy są Obiady Bożonarodzeniowe, które prócz Warszawy, organizowane są także przez Wspólnoty w Poznaniu i Chojnie.

Wspólnota Sant’Egidio, która w tym roku świętuje swoje pięćdziesięciolecie, powstała w 1968 r. w Rzymie z inicjatywy grupy licealistów z Andreą Riccardim na czele. Dziś należy do niej ponad 65 tys. osób w 73 krajach świata. Poza pomocą bezdomnym, wspiera także dzieci ulicy, osoby starsze, chorych, więźniów, uchodźców oraz angażuje się w inicjatywy na rzecz pokoju. W Warszawie Wspólnota działa od 10 lat.

KAI/ad

Krakowski Namiot Spotkań rozdaje kilka tys. posiłków dziennie

Kilka tysięcy posiłków dziennie wydawanych jest w Namiocie Spotkań podczas obchodów 2. Światowego Dnia Ubogich w Archidiecezji Krakowskiej. Osoby potrzebujące na Małym Rynku mogły zakosztować m.in. kuchni żydowskiej i czeczeńskiej.

Polub nas na Facebooku!

– Ojciec Święty bardzo mocno zwraca uwagę by ubodzy nie wyszli głodni, a kuchnia jest takim miejscem bardzo szczególnym w Namiocie Spotkań, a my chcemy serwować tam bardzo dobre jedzenie, bo to ma być czas świętowania, a osoby ubogie poczują się naprawdę ugoszczone – mówił na spotkaniu z dziennikarzami o. Jacek Dubel, odpowiedzialny za Namiot Spotkań. Jak sam podkreślał, stół ma być jednak także miejscem spotkania i budowania relacji.

W sferę przygotowania posiłków dla osób ubogich i bezdomnych zaangażowały się krakowskie restauracje. – Ludzie bardzo fajnie reagują na serwowane przez nas jedzenie i możliwość wspólnego posiłku. Są życzliwi i pytają czy mogą więcej. My jesteśmy tutaj dla nich na większą chwałę Bożą – mówi Robert Gomuliński, który wraz z szefem kuchni i innymi pracownikami swoich restauracji posługiwał w Namiocie Spotkań.

Restaurator opowiada, że już po zeszłorocznym ŚDU spotkał osoby, które dobrze wspominały ten czas i wyrażały chęć ponownego zaangażowania się, co skłoniło go do znalezienia możliwości udzielania pomocy. – Warto i opłaca się dzielić. My w życiu dostaliśmy tyle, że możemy się dzielić – podsumowuje Gomuliński, który wraz ze swoją ekipą zaserwował na stoły Namiotu Spotkania m.in. przygotowane specjalnie na ten dzień białe kiełbaski oraz 650 porcji gulaszu warzywnego z pieczarkami z najlepszych dostępnych teraz produktów.

Podkreśla jednak, że „samo serwowanie jedzenia byłoby płytkie”. – Ważny jest kontakt z człowiekiem, patrzenie mu w oczy, zatrzymanie się na chwilę. O to tu najbardziej chodzi – podsumowuje.

Osoby najuboższe miały także okazje spróbować dań kuchni innych krajów i kultur. W piątek obiad zapewniała Gmina Żydowska i Centrum Kultury Żydowskiej Judaica. Czulent osobom ubogim serwował Rabin Avi Baumol. – Dobrze, że możemy tu być – mówił ze sceny do wszystkich zebranych rabin, opowiadając o kilku elementach kultury żydowskiej – o serwowanej potrawie czy znaczeniu szabatu. Rabin odśpiewał także hebrajską pieśń i udzielił błogosławieństwa.

Posiłek dla wszystkich uczestników ŚDU w Namiocie Spotkań przygotowały także osoby z Czeczenii, przebywające w Polsce ze statusem uchodźcy, a wśród nich kucharze warszawskiej restauracji.

Oprócz ciepłych posiłków cały czas w Namiocie serwowana jest gorąca kawa i herbata, bułki oraz ciastka. Wolontariusze posługujący w namiocie, oprócz nalewania napojów czy przygotowywania posiłków, rozmawiają z osobami czy siadają do wspólnego stołu.

W niedzielę 18 listopada, w Światowy Dzień Ubogich, po Mszy św. w Bazylice Mariackiej o godz. 13.00 odbędzie się uroczysty obiad, na który zaproszone są osoby ubogie i bezdomne. Do jednego stołu zasiądzie z nimi metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski. Gotujący tego dnia Caritas w planach ma tradycyjny polski bigos.

Obchody II Światowego Dnia Ubogich w archidiecezji krakowskiej trwają od 11 listopada. Oprócz posiłków w Namiocie Spotkania odbywają się m.in. występy, porady specjalistów oraz warsztaty. W kościele św. Barbary miała miejsce ciągła adoracja Najświętszego Sakramentu, a w bazylice Mariackiej rekolekcje dla osób ubogich.

KAI/ad