Kard. Dziwisz w liście do Benedykta XVI: wzięcie na siebie brzemienia zbiorowego wstydu jest dobroczynnym wstrząsem

„Pokora Ojca Świętego jest dziś światłem, które świeci w całym Kościele. Wzięcie na siebie brzemienia zbiorowego wstydu jest dobroczynnym wstrząsem, który jednocześnie porusza i buduje” – napisał kard. Stanisław Dziwisz w liście do papieża emeryta Benedykta XVI.

fot. Archidiecezja Krakowska Biuro Prasowe/EpiskopatNews/flickr.com

Dawny sekretarz św. Jana Pawła II wyraża solidarność z papieżem emerytem. Podkreśla, że Benedykt XVI jest „papieżem Prawdy, do której dążył przez całe swoje życie i poprzez pełnienie każdej posługi, do której został powołany”, a kierowane w jego stronę podejrzenia „ujawniają światową wolę zła, którą nie sposób z czymkolwiek porównać”.

ZOBACZ: Benedykt XVI przeprasza za błąd: nie był zamierzony i mam nadzieję, że jest do wybaczenia

Publikujemy treść listu kard. Stanisława Dziwisza do papieża emeryta Benedykta XVI:

Reklama
Reklama

Umiłowany Ojcze Święty,

w tych dniach Jego Świątobliwość został okrutnie ukrzyżowany, a wraz z Jego Świątobliwością i my pragniemy trwać na adoracji Pana Jezusa i poddać się Jego Najświętszej Woli.

Szkodliwa i obwiniająca kampania wymierzona w Jego Świątobliwość wiele mówi – a może jak nigdy dotąd – o poziomie, do którego zniża się natarczywa opozycja, która dla osiągania własnych niszczycielskich celów nie stroni od krzykliwych, a nawet masochistycznych działań. Podejrzenia, które kieruje w stosunku do Jego Świątobliwości, i niesłuszne oskarżenia, jakie wytacza, a wszystko dla przedstawienia Jego Świątobliwości jako kłamcy, ujawniają jakąś światową wolę zła, którą nie sposób z czymkolwiek porównać. Troska o uczciwą przejrzystość w pewnym momencie stała się ślepą bronią, za pomocą której usiłuje się załatwić, kto wie, czy stare nieporozumienia, czy nowe resentymenty.

Reklama
Reklama

Jego Świątobliwość jest Papieżem Prawdy, do której dążył przez całe swoje życie i poprzez pełnienie każdej posługi, do której został powołany. Zawsze Prawda i przede wszystkim Prawda. Czysta i nieuzbrojona Prawda. Osoby, którym dane było pracować u boku Jego Świątobliwości – a dzięki łasce Bożej stało się to i moim udziałem – mogą o tym świadczyć bez wahania i bez żadnych zastrzeżeń.

Pokora Ojca Świętego jest dziś światłem, które świeci w całym Kościele. Wzięcie na siebie brzemienia zbiorowego wstydu jest dobroczynnym wstrząsem, który jednocześnie porusza i buduje. Zatrzymanie się Jego Świątobliwości przed drzwiami Tajemnicy jest niewypowiedzianą lekcją, która będzie cieszyć się uznaniem dzisiejszego i przyszłych pokoleń. List Jego Świątobliwości z 6 lutego „o nadużyciach w archidiecezji monachijsko-fryzyngijskiej” może zająć poczesne miejsce, godne najwznioślejszych kart spisanych przez Ojców Kościoła.

Wraz z głębokim szacunkiem dla Jego Świątobliwości, życzliwie wyrażonym przez Papieża Franciszka, płynie podziw całego Kościoła, całego ludu Bożego, który razem z Jego Świątobliwością cierpi z powodu niesprawiedliwości i wzywa wszystkich do szczerego nawrócenia.

Reklama

Pozostaję we wspólnocie miłości, wiary i nadziei i zapewniając o mojej pokornej, wytrwałej modlitwie, proszę o błogosławieństwo.

Z najgłębszym oddaniem

Stanisław Kard. Dziwisz

PRZECZYTAJ: Czy można mówić o winie Benedykta XVI? Ks. Zollner o raporcie w sprawie nadużyć

pa, KAI/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę