Nasze projekty

Dominikańska pielgrzymka wbiegła na Jasną Górę. To jej znak rozpoznawczy

Dla jednych to była droga wyciszenia i pokuty, dla innych rekolekcje rodzinne. Szły osoby głęboko wierzące, ale i te zadające pierwsze pytania o Boga.

fot. Magdalena Pijewska / EpiskopatNews / Flickr

W 32. Pieszej Pielgrzymce Dominikańskiej dotarło na Jasną Górę 1,2 tys. pątników. To więcej niż rok temu. Tradycyjnie przyszli w grupach ciszy, uwielbienia pokuty, rodzinnych, studenckich czy dla młodzieży szkół średnich. „Ja jestem. Nie bójcie się!” – ta Jezusowa obietnica była ich przesłaniem.

Ze względu na Światowe Dni Młodzieży w Lizbonie w tym roku pielgrzymka dominikańska przyszła w innym, późniejszym terminie. W grupie nie brakowało młodych, którzy byli w Lizbonie, a po powrocie udali się z pielgrzymką do Częstochowy.

W południe wbiegli pierwsi pątnicy – to znak rozpoznawczy grup dominikańskich. W tym roku także wszyscy pątnicy po wejściu na błonia odśpiewali Antyfonę do Najświętszej Maryi Panny.

Reklama

W tym roku pielgrzymka zanotował wzrost liczby uczestników w stosunku do ubiegłorocznej o 200 osób.

„Najważniejsze pomiędzy kilometrami”

Najważniejsze dzieje się pomiędzy kilometrami. Bardzo ważną role odgrywają u nas postoje, wspólne Eucharystie, adoracje Jezusa. Kiedy jako cała pielgrzymka spotykamy się, modlimy, mamy dla siebie czas, także po to, aby ze sobą porozmawiać, ze sobą pobyć. To jest bardzo istotne w tym naszym dominikańskim wędrowaniu – powiedział o. Maciej Słowik, dyrektor dominikańskiej grupy.

Krzysztof podkreśla, że przed rozpoczęciem pielgrzymki szukał swojej drogi, zadawał pytania, ale nie otrzymywał odpowiedzi. Na szlaku na Jasną Górę to się zmieniło.

Jezus uczy nas w tej pielgrzymce, by zawierzać Mu, On jest z nami w każdej chwili – mówiła Bernadetta z Krakowa.

Alicja Białyskas z grupy rodzinnej wyraziła ogromny podziw dla rodziców z dziećmi, najmłodsze dziecko w ich grupie miało 3 miesiące.

Reklama

„Tu tętni Bogiem, nikt nie jest samotny”

Michał Nagły, porządkowy „19-ki”, zauważył, że w młodzieżowej grupie, do której należą osoby do 19. roku życia, aż „tętni Bogiem”. Jednocześnie zauważył, że jednym z lęków nękających młodzież jest obecnie utrata wiary wśród rówieśników. Jesteśmy „hejtowani” za to kim jesteśmy. Brakuje tolerancji – wyznał chłopak. Również Natalia i Ola z tej samej grupy przyznały, że lęk przed odtrąceniem, często z powodu wiary, i samotnością bywa codziennością młodych ludzi. Dziewczyny zauważyły jednak, że, z drugiej strony, to dzięki wierze znajdują osoby, które pomagają im dojrzewać. To na nich powinniśmy się skupiać, bo dzięki nim możemy wzrastać – dodała Ola.

Bożena Wojtaszek z Krakowa szła w grupie „Dorosłych” razem z siostrą Ewą Ogórek. Obie kobiety nie potrafią policzyć, która to już ich pielgrzymka. Kilkadziesiąt już lat pielgrzymowałyśmy, ale z dominikańską to pierwszy raz – powiedziały z uśmiechem. Siostry przyznały, że dorośli także mają swoje lęki, dlatego chcą wypraszać łaski dla swoich najbliższych. Nasze dzieci są dorosłe i mają swoje dzieci, ale lęk o nich zawsze jest. Pielgrzymka prowadzi jednak do tego, że przestajemy się bać – podkreślały kobiety.

Na trasie nie zabrakło świętowania wspomnienia św. Jacka, założyciela Polskiej Prowincji Zakonu Kaznodziejskiego w dniu jego wspomnienia, 17 sierpnia.

Dominikańska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę wyruszyła po raz pierwszy w 1993 roku. Wcześniej jako słynna grupa „Dziewiątka”, organizowana przez duszpasterstwo akademickie „Beczka”, była częścią Pielgrzymki Krakowskiej. Jednak z uwagi na to, że przyciągała tak wielką liczbę pielgrzymów z całej Polski, konieczne było utworzenie osobnej pielgrzymki.

KAI, kh/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę