Chcesz iść po wodzie? Jeśli patrzysz na Jezusa, nie utoniesz

– Bóg uniża się, by być częścią naszego życia, ale to nie znaczy, że jest słaby. Przez to Bóg pokazuje, że jest mocny miłością – powiedział ks. Marcin Kowalski, który był gościem Poranka Rozgłośni Katolickich "Siódma - Dziewiąta".

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Ks. Marcin Kowalski, współautor cyklu “Jutro Niedziela” w Poranku Rozgłośni Katolickich odniósł się do czytań z najbliższej niedzieli. Zwrócił uwagę na objawienie Boga Eliaszowi, które opisuje Księga Królewska. Bóg przychodzi tam w lekkim powiewie wiatru, choć dokoła pojawiały się wichura, trzęsienie ziemi i ogień. – Eliasz być może chciał, żeby Bóg przyszedł jako pełen mocy. A Bóg przychodzi często po cichu. I w takiego ma uwierzyć Eliasz – wyjaśnił biblista i dodał, że fakt, że Bóg przychodzący delikatnie, uniżający się aż do stania się jednym z nas, nie znaczy, że Bóg jest słaby. – Czy nie jest to życie każdego z nas? Przecież każdy z nas doświadcza kruchości i małości – powiedział ks. Kowalski.

Podobnej słabości, niemocy doświadczył Piotr, który jest bohaterem niedzielnej ewangelii. Widzimy go w historii z burzą na jeziorze, którą Jezus ucisza, a potem idzie do apostołów po wodzie. – Chodzenie po wodzie to symbol Jezusa, który ma moc nad światem stworzonym, ale także nad siłami śmierci. Dla Izraelitów każda wyprawa morska była zagrożeniem, byli przekonani że w wodach mieszkają potwory – postrzegali morze jako śmierć. Jezus ma nad tym moc – wyjaśnił ks Kowalski i zauważył, że Piotr idąc po wodzie szedł pewnym krokiem tak długo, jak długo patrzył na Jezusa. – Kiedy Piotr spuszcza wzrok z Jezusa, patrzy w toń, w śmierć, zaczyna tonąć. I to jest nauka dla nas, że dopóki ufamy Jezusowi, dopóty wszelkie burze i niebezpieczeństwa, które niszczą nasze życie, nie mają nad nami mocy. Jeśli przestaniemy na Niego patrzeć, też zawsze jest pomoc, wyciągnięta dłoń Jezusa – powiedział ks. Kowalski.

 

Cała rozmowa do wysłuchania poniżej

 

 

os

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Zakaz publicznego sprawowania Mszy św. dla byłego proboszcza z Tylawy

Decyzją Stolicy Apostolskiej były proboszcz parafii w Tylawie na Podkarpaciu, ks. Michał M., otrzymał zakaz publicznego sprawowania Mszy świętej. 16 lat temu został skazany za molestowanie seksualne dzieci.

Polub nas na Facebooku!

Sprawa molestowania dzieci przez ks. Michała M. wyszła na jaw w 2001 r. 2 lata później zwolniono go z funkcji proboszcza, a ówczesny metropolita przemyski, abp Józef Michalik, zabronił mu przebywania na terytorium parafii i nałożył na niego zakaz głoszenia słowa Bożego. W 2014 r. ks. Michał M. został przez sąd cywilny skazany na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat.

W ubiegłym roku ks. Michał M. wystąpił w programie „Czarno na białym” w TVN24, z którego wynikało, że nadal odprawia Msze, prowadzi modlitwy w Radiu Maryja i pokazuje się publicznie w różnych miejscach kultu. Po emisji programu metropolita przemyski abp Adam Szal nałożył na duchownego całkowity zakaz publicznych wypowiedzi i wystąpień oraz zobowiązał go do „podjęcia modlitwy i pokuty”. Podjął również decyzję o przedstawieniu sprawy Delegatowi Episkopatu ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży oraz o ponownym zwróceniu się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o stosowne instrukcje.

W specjalnym oświadczeniu kuria zwróciła też wtedy uwagę, że w 2004 r. zastosowano takie środki, jakie wówczas przewidywało prawo kanoniczne, natomiast obecnie dla tego typu sytuacji obowiązują nowe wytyczne Stolicy Apostolskiej i Konferencji Episkopatu Polski.

Jak poinformował ks. Piotr Baraniewicz, delegat metropolity przemyskiego ds. ochrony małoletnich, Stolica Apostolska wydała dekret, w którym nakazuje “poinformować księdza Michała o nałożonym na niego zakazie publicznego sprawowania Mszy świętej”. – Ponadto ksiądz arcybiskup podtrzymuje wcześniej nałożone sankcje – powiedział ks. Baraniewicz. Decyzja o zakazie publicznego sprawowania Mszy św. jest odpowiedzią Stolicy Apostolskiej na pismo abp. Szala.

Ks. Michał M. ma obecnie 81 lat i zamieszkuje w Zaborowie poza archidiecezją przemyską.

 

os, KAI/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap