Nasze projekty

Abp Ryś: nie ma takiego grzechu, takiego bałwochwalstwa, które oddzieliłyby cię od Boga na zawsze

"Bóg jest w stanie sprowadzić cię do samego środka swojego ludu i skrócić tę odległość, zawiesić własne prawa, bylebyś owocował. Jesteś potrzebny" - mówił kardynał nominat Grzegorz Ryś do pielgrzymów na Jasnej Górze.

fot. Archidiecezja Łódzka

W piątkowy poranek w Kaplicy Cudownego Obrazu abp Grzegorz Ryś przewodniczył mszy świętej dla pielgrzymów pieszych pielgrzymek archidiecezji łódzkiej.

Metropolita łódzki w homilii odniósł się do czytania z Księgi Rut oraz do Ewangelii o największym przykazaniu. Rut, która jest Moabitką, jest z definicji oddzielona od narodu wybranego, jest absolutnie oddzielona pochodzeniem, prawem, wszystkim. Duch Święty kazał zapisać tę historię, ponieważ gdy Rut przyszła ze swoją teściową do Betlejem, to stała się prababką króla Dawida i to jest historia o tym, jak Bóg kogoś, kto jest, wydawałoby się, całkowicie oddzielony, odrzucony, odseparowany przez grzech bałwochwalstwo, niewiarę, przez swoje decyzje życiowe, przyjmuje w samo serce ludu Boga. To jest słowo dla tych wszystkich spośród nas, którzy myślą, że dla nich już nie ma nadziei – powiedział metropolita łódzki.

ZOBACZ TEŻ: Z czego nie wolno się spowiadać?

Reklama

Rozważając fragment Księgi Rut, łódzki duchowny podkreślił, że nazywano ją księgą nadziei. Wynikało to z faktu, że jej teksty zaznaczały brak przepisów, które mogłyby wykluczać kogoś ze wspólnoty Kościoła. Nie ma takiego miejsca, nie ma takiego oddalenia. Nie ma takiego grzechu, takiego bałwochwalstwa, które oddzieliłyby cię od Boga na zawsze. Bóg jest w stanie sprowadzić cię do samego środka swojego ludu i skrócić te odległość, zawiesić własne prawa, bylebyś owocował. Jesteś potrzebny – podkreślił homileta.

Metropolita łódzki zachęcał wiernych, aby podążali za Rut, która, jak zapisano w Rodowodzie Jezusa, jest figurą Maryi. Rozważając słowa Ewangelii kard. Ryś wyjaśnił, że rozmowa o największym przykazaniu została zapisana przez trzech synoptyków, ale każdy z nich ujął inny kontekst. Św. Mateusz zauważył, że przestrzeganie prawa ma sens wyłącznie gdy człowiek żyje na fundamencie miłości. Jeśli nie ma w nas miłości do Boga i człowieka, to nie przestrzegamy prawa – podkreślił metropolita łódzki.

PRZECZYTAJ: Abp Jędraszewski: każde dziecko jest narodowym skarbem

Reklama

Na zakończenie nawiązał do komentarza św. Jakuba, który nazwał wspomniane przykazanie prawem królewskim. Królewskie prawo jest prawem wolności. Przestrzegasz prawa po królewsku, to znaczy nie jak niewolnik. Wtedy właśnie, gdy przestrzegamy prawa Bożego po królewsku, to przestrzegamy je całe, w pełni – tłumaczył łódzki pasterz.

archidiecezja.lodz.pl, kh/Stacja7

Reklama
Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę