Nasze projekty

Abp Marek Jędraszewski: Odkryć miłość, która zwycięża

"To będzie szczęście – być razem z Bogiem. To będzie szczyt radości nie do opisania – Bóg będzie z ludźmi" – mówił abp Marek Jędraszewski w czasie liturgii stacyjnej w sanktuarium św. Brata Alberta „Ecce Homo”.

fot. Archidiecezja Krakowska/flickr.com

Brat Albert pytał siebie, ale dzisiaj pyta także każdego z nas: „Czy Panu Jezusowi cierpiącemu mękę i za mnie ukrzyżowanemu mogę czego odmówić? Czy dla wywdzięczenia się za Ciało i Krew, które pożywam mógłbym czego odmówić Panu Jezusowi w Eucharystii?”. Niech Jezus eucharystyczny będzie dzisiaj uwielbiony w naszych sercach i w całym naszym życiu – mówiła na początku Mszy św. s. Teresa Maciuszek, matka generalna sióstr albertynek.

„To będzie szczęście – być razem z Bogiem”

W czasie homilii abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę na wizję czasów mesjańskich opisaną przez proroka Izajasza i św. Jana Apostoła w Apokalipsie. Zaznaczył, że istotą tej nowej rzeczywistości będzie to, że ludzie będą razem z Bogiem, a Bóg z nimi. To będzie szczęście – być razem z Bogiem. To będzie szczyt radości nie do opisania – Bóg będzie z ludźmi – mówił metropolita krakowski dodając, że taki świat będzie udziałem „zwycięzców, którzy ostatecznie swoją nadzieję położyli w Bogu”.

Poniedziałkowym kościołem stacyjnym w Rzymie jest bazylika Czterech Koronatów, która upamiętnia bohaterstwo czterech żołnierzy i pięciu rzeźbiarzy, którzy nie wyrzekli się wiary. Woleli umrzeć dla Chrystusa, a przez to stali się zwycięzcami – mówił arcybiskup. Zauważył, że obrazem takiego „zwycięzcy wiary” jest także dworzanin opisany we fragmencie Ewangelii wg św. Jana, który odczytywany jest dzisiaj podczas liturgii. Wiara w potęgę Chrystusowego słowa przyniosła uzdrowienie jego choremu synowi. Uwierzył i doznał zbawczej potęgi Jednorodzonego Syna Bożego. Biada tym, którzy w Niego nie wierzą! – mówił metropolita.

Reklama

ZOBACZ>>> Szkaplerz ochronił go przed śmiercią podczas powstania styczniowego. Św. Brat Albert Chmielowski

„Odkryć miłość w Chrystusie”

Arcybiskup zauważył, że krakowski kościół „Ecce Homo” odsyła do ewangelicznej sceny sądu Piłata nad Jezusem. Słowa te padły w stosunku do wyszydzonego i umęczonego Jezusa, który stał przed tłumem w żołnierskim płaszczu i cierniowej koronie. Prawdziwa igraszka dla żołnierzy i oprawców. I wtedy Piłat mówi: „Oto Człowiek”, jakby chciał powiedzieć tym wszystkim, że mimo upodlenia, wyśmiania i poniżenia Pana Jezusa to jest człowiek, który ma swoją godność – mówił metropolita zaznaczając, że na te słowa tłum zaczął wołać „ukrzyżuj Go, ukrzyżuj Go”.

Przedziwne to zapamiętanie w złu, w nienawiści, w chęci poniżenia innego aż do końca – dodawał wskazując, że w tym kontekście można zrozumieć słowa Chrystusa: „Każdy kto się dopuszcza nieprawości nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Bardziej ukochali ciemność aniżeli światło”. Stąd ta nienawiść do Chrystusa. Stąd ta nienawiść do wszystkich chrześcijan od samych początków Kościoła, aż po dzień dzisiejszy – mówił arcybiskup zaznaczając, że chrześcijanie nie są światłością, ale tylko noszą w sobie odblask światłości a i to dla świata jest za dużo.

Reklama

PRZECZYTAJ>>> Wielki Post z „Pasją”: Zaskakujące znaczenie snu żony Piłata

Metropolita zauważył, że moment malowanie obrazu „Ecce Homo” stał się dla Adama Chmielowskiego momentem przemiany – odchodzenia od logiki tego świata. Odkryć miłość w Chrystusie sponiewieranym, odtrąconym, pogardliwie poniżonym. Odkryć miłość, która zwycięża – mówił arcybiskup cytując fragmenty dramatu Karola Wojtyły „Brat naszego Boga”.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej/KAI

Reklama

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę