video-jav.net

Skąd się wzięło “Pod Twoją obronę”?

"Pod Twoją obronę" to stara antyfona do Matki Bożej, która - jak się okazuje - jest w Kościele zależnie od kraju odmawiana w różnych wersjach: krótszej i dłuższej. Historię tej modlitwy wyjaśnia dr Monika Waluś, teolog specjalizująca się w mariologii.

Monika
Waluś
zobacz artykuly tego autora >
Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Papież Franciszek poprosił, aby w październiku odmawiać codziennie Różaniec w intencji Kościoła, dołączając do niego “Pod Twoją obronę” oraz modlitwę do św. Michała Archanioła. Aby spopularyzować tę prośbę w mediach społecznościowych uruchomiono nawet specjalny hashtag #PrayForChurch, a nawet przygotowano po angielsku grafikę z instrukcją jak odmawiać Różaniec, Pod Twoją obronę oraz tzw. mały egzorcyzm św. Michała.
Według tej sporządzonej po angielsku instrukcji treść modlitwy “Pod twoją obronę” brzmi – po przetłumaczeniu – inaczej niż po polsku i jest znacząco krótsza:

 

We fly to thy patronage, O holy Mother of God;
despise not our petitions in our necessities,
but deliver us always from all dangers,
O glorious and blessed Virgin.
Uciekamy się do Twojej opieki, o święta Matko Boża;
naszymi prośbami nie gardź w potrzebach naszych,
ale zawsze chroń nas od wszelkich niebezpieczeństw,
O, chwalebna i błogosławiona Dziewico.

 

W angielskiej wersji brakuje więc wyraźnie drugiej części tej modlitwy, jaką odmawiamy w Polsce: wezwań do Matki Bożej (O Pani nasza..) oraz elementu chrystologicznego czyli wersetów “Z Synem swoim nas pojednaj…”.

Okazuje się, że właśnie ta krótsza wersja obowiązuje w większości Kościołów anglojęzycznych na świecie, zaś w dłuższej formie odmawiana właściwie tylko w Polsce, Niemczech oraz gdzieniegdzie w Hiszpanii. Przykład ten pokazuje jak modlitwy się rozwijają, wraz z lokalną pobożnością i poszerzaniem refleksji teologicznej. Ale po kolei.

“Pod Twoją obronę” to bardzo stara antyfona chrześcijańska do Matki Jezusa, która – jak udowadniają odkrycia archeologów – funkcjonowała w Kościele już w połowie III w. To bardzo ważne zwłaszcza w kontekście zarzutów, że tytułowanie Matki Bożej Pośredniczką czy Obrończynią jest późniejszym wymysłem katolików. Znaleziony na terenie Egiptu przez brytyjskich archeologów jej wczesny zapis jest datowany na ok. 250 r., zatem czasy niedługo po spisaniu samych Ewangelii. Tekst zapisany jest po grecku i nie wiemy, czy to tylko część większej całości, czy jedynie zachowany fragment. Brzmi on następująco:

 

Ὑπὸ τὴν σὴν εὐσπλαγχνίαν,
καταφεύγομεν, Θεοτόκε.
Τὰς ἡμῶν ἱκεσίας,
μὴ παρίδῃς ἐν περιστάσει,
ἀλλ᾽ ἐκ κινδύνων λύτρωσαι ἡμᾶς,
μόνη Ἁγνή, μόνη εὐλογημένη.
Pod opiekę Twojego miłosierdzia
uciekamy się, o Bogarodzico.
Nie odrzucaj próśb,
[które do Ciebie zanosimy]
w naszych potrzebach,
lecz zachowaj nas od niebezpieczeństwa,
[Ty] jedynie czysta i błogosławiona. (tłum. Wikipedia)

 

Brzmi niemal identycznie jak obowiązująca dziś w wielu Kościołach świata wersja “Pod Twoją obronę” i jak modlitwa, która nadal odmawiana jest w liturgii Kościoła Koptyjskiego i Prawosławnego.

Widać więc wyraźnie, że już bardzo wcześnie chrześcijanie uważali Matkę Jezusa za swoją Patronkę. Użyte zresztą słowo “opieka”, przetłumaczone w średniowieczu na łacinę jako præsídium (ochrona, patronat) jest bardzo istotnym tropem religijnym,wskazującym na potrzebę bycia pod płaszczem, patronatem, opieką Kogoś silniejszego od nas i bardziej zasłużonego. Za taką osobę uważana właśnie była i jest Maryja.

Ta starożytna antyfona do Matki Bożej funkcjonowała więc na pewno od początku w całym Kościele, niezależnie od dalszych sporów dogmatycznych czy dziejących się podziałów. Funkcjonowała, więc żyła, zmieniając formę, rosnąc i wzbogacając się w kolejne dodatki. W pewnym momencie jej wersji było już w lokalnych wspólnotach tak wiele, że papież Benedykt XIII postanowił obwieścić jej standardowe brzmienie. Właśnie wtedy, w roku 1724 r. zatwierdzona bzostała łacińska wersja tego, co dziś znamy po polsku jako “Pod Twoją obronę”.

 

Sub tuum præsídium confúgimus,
sancta Dei Génetrix;
nostras deprecatiónes ne despícias
in necessitátibus;
sed a perículis cunctis
líbera nos semper,
Virgo gloriósa et benedícta.
Domina nostra,
Mediatrix nostra,
Advocata nostra,
Consolatrix nostra.
Tuo Filio nos reconcilia,
tuo Filio nos commenda,
tuo Filio nos repraesenta.
Pod Twoją obronę
uciekamy się,
święta Boża Rodzicielko,
naszymi prośbami
racz nie gardzić
w potrzebach naszych,
ale od wszelakich złych przygód
racz nas zawsze wybawiać,
Panno chwalebna i błogosławiona.
O Pani nasza,
Orędowniczko nasza,
Pośredniczko nasza,
Pocieszycielko nasza.
Z Synem swoim nas pojednaj,
Synowi swojemu nas polecaj,
swojemu Synowi nas oddawaj.

 

Dodatek wysławiający Maryję oraz odnoszący jej wstawiennictwo do Syna przypisywany jest św. Bernardowi z Clairvaux.

Podobnemu rozwojowi i zmianom podlegał przecież również Różaniec, wywodzący się z modlitwy psalmami i praktyki wspominania wydarzeń ewangelicznych przy odmawianiu Pozdrowienia Anielskiego. Zamiast wezwania “Święta Mario, Matko Boża, módl się za nami…” po słowie Pozdrowienia “…Jezus” – dopowiadano początkowo “który… narodził się w Betlejem”, “który… zamienił wodę w wino” itd. Nacisk kładziono więc raczej na przypominanie tajemnic z życia Pana Jezusa. Akcent na tajemnice Wcielenia czy życia Matki Bożej oraz sama modlitwa “Święta Mario” pojawił się później.

I nie zawsze w starej formie przetrwał do dziś. Mało kto pamięta, że jeszcze w XVII w. w Krakowie odmawiano na przykład nieznaną już dziś część poświęconą Tajemnicom Ukrytego życia Maryi. I tak były to kolejno: 1. Tajemnica Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej, 2. Narodziny Matki Bożej, 3. Ofiarowanie w świątyni Matki Bożej, 4. Zaręczyny Matki Bożej z Józefem, 5. Małżeństwo Matki Bożej ze św. Józefem.


Notowała Anna Druś

 

Monika Waluś

Zobacz inne artykuły tego autora >
Anna Druś

Anna Druś

dziennikarka i redaktor sekcji news, w Stacji7 od marca 2018. Wcześniej pracowała w "Pulsie Biznesu", "Newsweeku" i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Monika
Waluś
zobacz artykuly tego autora >
Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >
WIARA

Synod biskupów. Wszystko, co warto o nim wiedzieć

3 października w Watykanie rozpocznie się XV Zwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów w Rzymie. Tym razem będzie ono poświęcone młodzieży. Jaki jest cel tego spotkania? Oto najważniejsze informacje o synodzie.

Otylia Sałek
Otylia
Sałek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Co to jest Synod?

Nazwa „synod” pochodzi z greckiego „sýnōdos” (σύνωδoς) i oznacza „wspólną drogę, wspólne maszerowanie”. Synod Biskupów to ciało doradcze papieża. Pierwsze zgromadzenia synodalne odbywały się już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, jednak wtedy nie było jasnego rozróżnienia między soborami i synodami.

Jako instytucję stałą synod ustanowił papież Paweł VI na krótko przed zakończeniem Soboru Watykańskiego II. Ogłosił on 15 września 1965 r. dokument Motu proprio «Apostolica sollicitudo», w którym pisze, że synod biskupów “składał się będzie z biskupów mianowanych za naszą zgodą w większości przez Konferencje episkopatów i powołanych przez Papieża, w zależności od potrzeb Kościoła, do celów konsultacji i współpracy, gdy dla pożytku Kościoła Ojciec Święty uzna to za właściwe”. Dodał również, że “ta współpraca episkopatu powinna być dla Stolicy Apostolskiej i Kościoła źródłem największego pożytku. W sposób szczególny służyła będzie codziennej pracy Kurii Rzymskiej.” Papież Jan Paweł II określał Synod jako „szczególnie owocny wyraz i instrument kolegialności biskupów”.

Zgromadzenie Synodu może mieć charakter ogólny i specjalny. Zgromadzenie ogólne dzielimy na zwyczajne i nadzwyczajne. Zwyczajne dotyczą spraw związanych bezpośrednio z dobrem Kościoła powszechnego, a te nadzwyczajne powołuje się dla omówienia spraw wymagających szybkiego rozwiązania. Zgromadzenia specjalne poruszają tematy dotyczące bezpośrednio jednego lub kilku regionów, np. krajów lub kontynentu.

 

Jaki jest cel synodu?

Podłożem synodu jest nauka Soboru Watykańskiego II o łączności biskupów z papieżem, jedności Kościoła, kolegialności biskupów oraz troski wszystkich biskupów o Kościół. Cele tego zgromadzenia są trzy: pobudzanie łączności między Biskupem Rzymu i biskupami, świadczenie papieżowi pomocy swoją radą oraz rozważanie problemów związanych z działaniem Kościoła w świecie. Synod nie ma jednak funkcji ustawodawczej, chyba że decyzją papieża dostanie głos decydujący. Biskupi mają za zadanie rozpatrywanie poszczególnych spraw i wysuwanie wniosków.

 

Kto bierze w nim udział?

W Synodzie biorą udział biskupi z całego świata, a obrady i dyskusje Synodu odzwierciedlają problemy, doświadczenia i propozycje całego Kościoła. Papież zatwierdza delegacje wystawione przez episkopaty z poszczególnych krajów. Z Polski na Synod biskupów o młodzieży jadą abp Stanisław Gądecki, abp Grzegorz Ryś i bp Marek Solarczyk. Dodatkowo, z nominacji papieża weźmie w nim udział również bp Marian Florczyk.

 

Kto na Synodzie ma głos decydujący?

Do Papieża jako zwierzchnika Synodu należy zwołanie zgromadzenia, zatwierdzenie jego członków, ustalenie zagadnień koniecznych do omówienia i porządku obrad oraz bezpośrednie lub pośrednie przewodniczenie zgromadzeniu. Papież ma też możliwość zamknięcia, przeniesienia, zawieszenia lub rozwiązania Synodu.

Na kształt synodu mają jednak wpływ wszyscy biskupi i wierni Kościoła. Synod działa kolegialnie, i to do pewnego stopnia w wymiarze uniwersalnym. Najpierw przeprowadza się konsultacje w sprawie przedmiotu obrad. Po wybraniu tematu powstaje dokument wstępny (Lineamenta), który rozsyła się do wszystkich episkopatów z prośbą o uwagi. Na podstawie odpowiedzi tworzony jest dokument roboczy (Instrumentum laboris) i to on jest podstawą dyskusji w czasie Synodu.

 

Jak pracuje Synod?

Wszyscy biskupi obradują w specjalnej, dedykowanej synodom auli niedaleko Auli Pawła VI. Obrady odbywają się codziennie, z wyłączeniem niedziel i trwają przez cały dzień. Sesje dzielą się na plenarne, gdy uczestniczą w nich naraz wszyscy, oraz prace w mniejszych grupach językowych. Świeccy audytorzy prac synodalnych również w nich uczestniczą, ale w wyznaczonym dla siebie miejscu. Ich udział tym się różni od udziału biskupów, że nie mają prawa głosu w głosowaniach, choć głos – w znaczeniu wypowiedzi – mogą zabierać. Tegoroczny Synom ma być również częściowo “interaktywny”, w znaczeniu bieżącej łączności poprzez media elektroniczne.

 

Co wynika z Synodu?

Po zgromadzeniu Synodu Biskupów papież ogłasza dokument nazywany “postsynodalną adhortacją apostolską”. Każdy taki dokument mocno nawiązuje do realiów Kościoła i współczesnego świata, ale też dotyczy problemów zgłaszanych przez biskupów i zawiera i propozycje ich rozwiązań. Dzięki temu każda z adhortacji warta jest przeczytania i realizacji zawartych w niej wskazówek. Ostatnią adhortacją postsynodalną był dokument “Amoris Laetitia” wydany przez papieża Franciszka.

Po Synodzie publikowane są również różne przygotowane przez biskupów dokumenty, sprawozdania, komunikaty, oświadczenia, ale nie mają one rangi oficjalnych dokumentów kościelnych.

 

Jak często się odbywa?

Chociaż powołanie Synodu Biskupów ma charakter stały, jego rzeczywiste funkcjonowanie i konkretna współpraca charakteru takiego nie mają. Innymi słowy Synod Biskupów spotyka się i działa tylko wtedy, gdy Ojciec Święty uzna za konieczne i właściwe zasięgnąć opinii episkopatu.

Do tej pory odbyło się 14 zwyczajnych i 3 nadzwyczajne zgromadzenia ogólne oraz 9 zgromadzeń specjalnych. Ostatni synod odbywał się w październiku 2015 r.

 

CIEKAWOSTKI

Pierwszym sekretarzem generalnym Synodu był Polak, bp Władysław Rubin, powołany na to stanowisko przez papieża Pawła VI. Był on więc twórcą jego struktur i organizatorem pierwszych pięciu zebrań synodalnych. Pełnił tę funkcję do r. 1979, czyli przez dwanaście lat.

Papież Jan Paweł II wziął udział w 20 zgromadzeniach synodalnych (w 4 jako metropolita krakowski, a 16 przewodniczył jako Papież), czyli we wszystkich z wyjątkiem pierwszego, w r. 1967. Wtedy to kard. Wyszyńskiemu odmówiono paszportu, a kard. Wojtyła przez solidarność z Prymasem postanowił również zostać w Polsce.

 

Otylia Sałek

Otylia Sałek

Z wykształcenia psycholog, z zamiłowania śpiewaczka, z Bożego (jak ufa) zamierzenia redaktor portalu Stacja7.pl. Wielbicielka muzyki liturgicznej, kawy i "Przyjaciół" oraz żywy dowód na to, że da się lubić Warszawę i Kraków jednocześnie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Otylia Sałek
Otylia
Sałek
zobacz artykuly tego autora >