video-jav.net

Twoja Biblia. Ubóstwo to skarb

Pismo Święte w wielu słowach pokazuje wartość ubóstwa. „Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego” (Mt 19,24), a ubodzy w duchu są błogosławieni, bo "do nich należy królestwo niebieskie" (Mt 5, 3). Jak widać w ubóstwie nie chodzi tylko o niedostatek w sensie materialnym.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

W Starym Testamencie wiele mamy przykładów osób ubogich – zawsze byli to ludzie oddani całym sercem Panu. Wiele razy pada tu stwierdzenie, że Bóg opiekuje się tymi, którzy są słabi, podnosi pokornych, otacza opieką ubogich. Prawo podaje kilka możliwości szczególnego traktowania potrzebujących:

  • Jeśli pożyczysz pieniądze ubogiemu z mojego ludu, żyjącemu obok ciebie, to nie będziesz postępował wobec niego jak lichwiarz i nie każesz mu płacić odsetek” (Wj 22,24).
  • Nie pozwolisz wydać przewrotnego wyroku na ubogiego, który się zwraca do ciebie w swym procesie” (Wj 23,6).
  • „Kiedy żąć będziecie zboże ziemi waszej, nie będziesz żął aż do samego skraju pola i nie będziesz zbierał kłosów pozostałych na polu. Nie będziesz ogołacał winnicy i nie będziesz zbierał tego, co spadło na ziemię w winnicy. Zostawisz to dla ubogiego i dla przybysza. Ja jestem Pan, Bóg wasz!” (Kpł 9,9-10)

Także w Księdze Psalmów znajdujemy wiele fragmentów o Bożej opiece nad ubogimi:

  • Ja zaś jestem ubogi i nędzny, ale Pan troszczy się o mnie. (Ps 40, 18)
  • Otoczy opieką uciśnionych z ludu, ratować będzie dzieci ubogich, a zetrze ciemiężyciela. (Ps 72, 4)
  • Wyzwoli bowiem wołającego biedaka i ubogiego, i bezbronnego. Zmiłuje się nad nędzarzem i biedakiem i ocali życie ubogich: uwolni ich życie od krzywdy i ucisku, a krew ich cenna będzie w jego oczach. (Ps 72, 14)
  • Podnosi nędzarza z prochu, a dźwiga z gnoju ubogiego, by go posadzić wśród książąt, wśród książąt swojego ludu. (Ps 113, 7-8)

Dla Izrealitów bogactwo było traktowane jak Boże błogosławieństwo, nagroda za wierność – nie postrzegano więc ubóstwa pozytywnie. Historia Hioba spowodowała, że sprzeczność uczciwości i ubóstwa zaczęto traktować jak tajemnicę – oto człowiek wierny Bogu doświadczał ogromnej biedy, a przecież niczym sobie na to nie zasłużył.

W Księdze Przysłów znajdziemy teksty zachęcające do pomagania osobom ubogim.

  • Kto ciemięży ubogiego, lży jego Stwórcę, czci Go ten, kto się nad biednym lituje. (Prz 14, 31)
  • Kto uszy zatyka na krzyk ubogiego, sam będzie wołał bez skutku. (Prz 21, 13)
  • Kto daje ubogim – nie zazna biedy; kto na nich zamyka oczy, zbierze wiele przekleństw. (Prz 28, 27)

 

„Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie” (Mt 5, 3). Takimi słowami rozpoczął Jezus kazanie na górze. To pierwsze błogosławieństwo – ubóstwo jest niejako punktem wyjścia do kolejnych. I nie chodzi tu jak widzimy tylko o ubóstwo materialne, ale właśnie o ducha – o postawę. Do ubóstwa wracał Jezus w swoich naukach, często także w przypwieściach. Znana jest chociażby przypowieść o bogatym młodzieńcu, który usłyszawszy, że powinien sprzedać wszystko, co ma “odszedł zasmucony” (Mt 19, 22). Inny przykład to historia ubogiej wdowy, która wrzuciła do skarbony tylko dwa pieniążki. Jezus postawił ją za wzór do naśladowania, mówiąc “Wszyscy wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie” (Mk 12, 44).

W jednej z przypowieści Jezus pokazał gromadzenie bogactw jako niepotrzebne. Pewien człowiek zgromadził tak dużą ilość plonów, że nie miał gdzie ich pomieścić. Postanowił zbudować ogromne spichlerze i żyć w dostatku do końca swoich dni. “Bóg powiedział mu: O niemądry! Jeszcze tej nocy zażądają od ciebie twojej duszy i dla kogóż zostanie to, co sobie przygotowałeś?” (Łk 12, 20). Historia ta pokazuje, że lepiej być bogatym przed Bogiem. Jezus mówi wprost “Gromadźcie sobie skarby w niebie” (Mt 6, 19). Bogactwo Jezus jako przeszkodę do wejścia do królestwa niebieskiego. „Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego” (Mt 19, 24).

 

Warto też zwrócić uwagę, że Jezus właśnie spośród ludzi ubogich wybrał większość Apostołów. Posyłając ich na głoszenie powiedział wprost „Nie bierzcie nic na drogę: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy; nie miejcie też po dwie suknie!” (Łk 9,3). Nie dziwi zatem, że jako ogromną wartość ukazywał Jezus również służbę ubogim. Jako jedną z nauk przytoczył przypowieść o bogaczu i Łazarzu. Żebrak Łazarz leżał pod domem bogacza prosząc go o pomoc. Po śmierci Łazarz trafił do nieba, a bogacz do otchłani. Bogacz wołał “Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. Lecz Abraham odrzekł: “Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz.” (Łk 16, 24-25)

Bardzo dosadnie wartość służby ludziom słabszym pokazał Jezus w jednym z obrazów końca świata, porównując go do rozdzielania przez pasterza owiec od kozłów. Zapowiedział, że Syn Człowieczy postawi owce po swojej prawej stronie, mówiąc “Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie” (Mt 25, 35). Do ofiarności na rzecz potrzebujących Jezus zachęca słowami “Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40).

Widzimy więc, że Pismo Święte wskazuje nie tylko na wartość ubóstwa, ale przede wszystkim – na konieczność służby potrzebującym. Pomoc ludziom słabszym, uboższym jest wyrazem miłości nie tylko bliźniego, ale przede wszystkim miłości do Stwórcy.

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Kto nie chce pracować, niech też nie je. Biblia o pracy

W jednym z listów św. Paweł napisał dosadnie - "kto nie chce pracować niech też nie je". Mieszkańcy Tesaloniki nabrali bowiem tak silnego przekonania o szybkiej paruzji, że porzucili swoje obowiązki zawodowe i rodzinne na rzecz intensywnych praktyk religijnych. Nagana apostoła nie była bezpodstawna - Biblia w wielu miejscach wskazuje na duże znaczenie pracowitości, często przeciwstawiając ją zgubnemu lenistwu.

Otylia Sałek
otylia
sałek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Praca może stać się dla człowieka błogosławieństwem lub przekleństwem. Pismo Święte ukazuje ją jako normalne działanie człowieka, a nawet jako przestrzeń do współdziałania w dziele stworzenia i w końcu jako rodzaj służby Bogu i ludziom. Wspomina także o handlu, organizacji pracy, nadużyciach i niebezpieczeństwach, ale zupełnie nie neguje wartości pracy i zasadności zarabiania pieniędzy. Przestrzega raczej, by nie stała się ona dla człowieka ważniejsza niż sam Bóg. Podjęta praca powinna być drogą rozwoju, również duchowego, ale i prowadzić do dzielenia się jej owocami z innymi ludźmi – dla ich dobra.

 

Praca to codzienność

Zaraz po stworzeniu Bóg powierzył ludziom pierwszą pracę – zajmowanie się ogrodem. Nie tylko, aby “uprawiał go i doglądał” (Rdz 2, 15), ale w ogóle – by człowiek czynił sobie ziemię “poddaną” (Rdz 1, 28) W ten sposób człowiek kontynuuje dzieło stworzenia, staje się współpracownikiem Boga. Późniejsze dzieje ludu wybranego podają przykłady zaradnych i pracowitych przedsiębiorców – zasobnego w trzody złoto i srebro Abrama (Rdz 13, 2) czy siewcę Izaaka, który doczekał się stokrotnego plonu, gdyż Pan mu pobłogosławił (Rdz 26, 12).

Psalmista wskazuje na spokój, jaki płynie z należycie wykonanej pracy – “Szczęśliwy, kto się boi Pana i kto chodzi Jego drogami! Bo z pracy rąk swoich na pewno będziesz pożywał, będziesz szczęśliwy i dobrze będzie ci się wiodło” (Ps 128, 1n). W innym miejscu zaś wskazuje zaś na pracę jako jeden z elementów oddawania chwały Bogu (Ps 104, 23).

Praca okazuje się więc jednym z normalnych elementów codzienności. Dzięki temu, że dotyczy ona tak wielu ludzi, Jezus mógł odnosić się do niej w swoich przypowieściach – czy to o mnożeniu talentów (Mt 25, 14-30), czy o pracy w winnicy i uczciwej zapłacie (Mt 20, 1-16), czy też o Synu Marnotrawnym, który po hulaszczym życiu musiał zdecydować się na najbardziej hańbiące zatrudnienie, by jakoś się utrzymać (Lk 15, 11-32).

 

 

Odpoczynek i lenistwo

Księgi Starego Testamentu niejednokrotnie przestrzegają przed zgubnym lenistwem. Warto przytoczyć tu przykład króla Dawida, który wysławszy swoich żołnierzy na bitwę z Ammonitami sam “przechadzał się po tarasie”. W tym przypadku brak zajęcia doprowadził do cudzołóstwa i morderstwa, a nie można wykluczyć, że u ich podstaw leżała zwyczajna nuda, niezagospodarowanie czasu.

Mocną lekcję przekazuje Księga Przysłów, stawiając za wzór pracowitości ludziom leniwym mrówki (Prz 6, 6). Wskazuje również dosadnie, że lenistwo prowadzić może do nędzy i niedostatku (Prz 6, 8-9) czy wręcz, że pragnienie uśmierca leniucha, bo jego rękom nie chce się pracować (Prz 21, 25). Ta sama księga ukazje również pracę jako szansę na zaspokojenie potrzeb także duchowych, mówiąc, że serce leniwego czeka bez skutku, a pilnych zamiary stale się spełniają (Prz 13, 4). W dodatku lenistwo prowadzić może do kolejnych grzechów, np. pychy, zbyt wysokiego mniemania o sobie – “leniwy ma się za mądrzejszego niż siedmiu, co odpowiada rozumnie” (Prz 26, 16).

Biblia nie zakazuje jednak odpoczynku. Sam Bóg odpoczął przecież po dziele stworzenia. Księga Powtórzonego Prawa mówi, że człowiek powinien podejmować trud pracy przez sześć dni (Pwt 5, 13). To niejako podwójna zapowiedź – solidnej pracy przez sześć dni, ale i należytego odpoczynku w szabat. Jezus zaś polecił Apostołom, by poszli na miejsce pustynne i nieco wypoczęli (Mk 6, 31). Pokazuje to również, jak ważne jest, by człowiek swoją pracę podejmował świadomie i w wolności – gdyż zniewolenie nie pozwala uczynić jej drogą do uświęcenia.

 

Troska o życie doczesne

Potrzebujemy pracy, by spokojnie żyć i zaspokajać doczesne potrzeby. Pismo Święte wskazuje, że temu, który pracuje, poczytuje się zapłatę nie tytułem łaski, lecz należności (Rz 4, 4). Również Jezus posyłając Apostołów do głoszenia królestwa nie broni im wstępować w gościnę do przyjmujących ich ludzi, bo godzien jest bowiem robotnik swojej zapłaty (Łk 10, 7).

W liście do Tymoteusza św. Paweł wskazuje na konieczność podjęcia pracy w celu zatroszczenia się o najbliższych (1 Tm 5, 8) oraz osoby słabsze (Dz 20, 34-35). To właśnie ludzi potrzebujących mamy wspierać naszą uczciwą pracą – św. Paweł pisze “Kto kradnie, niech kraść przestanie, a niech raczej żmudną pracą własnych rąk zdobywa dobra, aby miał z czego udzielać potrzebującemu” (Ef 4, 28). Apostoł wzywa wszystkich ludzi do tego, by pracując ze spokojem, własny chleb jedli (2 Tes 3, 12).

Jezus przestrzega jednak jasno przed szaleńczym pędem w trosce o to, co przemijające – “cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swojej szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją?” (Mt 16, 26). Koniec końców jednak żadna praca nie powinna przesłaniać nam Tego, który najlepiej się o nas troszczy – bardziej nawet niż o ewangeliczne “lilie polne”, które choć nie pracują, nie są pozbawione Jego opieki (Mt 6, 28-29). Nasze życie i szczęście nie leży w tym, gdzie pracujemy i ile zarabiamy, ale w Dobrym Pasterzu, przy którym niczego nam nie brakuje (Ps 23).

 

Otylia Sałek

otylia sałek

Z wykształcenia psycholog, z zamiłowania śpiewaczka, z Bożego (jak ufa) zamierzenia redaktor portalu Stacja7.pl. Wielbicielka muzyki liturgicznej, kawy i "Przyjaciół" oraz żywy dowód na to, że da się lubić Warszawę i Kraków jednocześnie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Otylia Sałek
otylia
sałek
zobacz artykuly tego autora >