Fot. Screen Youtube/Telewizja Lokalna TVL
Daj przeczytać swoje życie. Czyli czym jest Lectio Divina
Lectio Divina to coś więcej niż zwykłe czytanie Pisma Świętego. Pozwala, aby Słowo Boże dotknęło serca i codzienności. Nie chodzi o przeczytanie fragmentu Biblii, ale o spotkanie z Bogiem, który przez Słowo zaczyna „czytać” nasze życie
STACJA7: Lectio Divina to dosłownie „Boże czytanie”. Co to za forma modlitwy?
ks. dr. Michał Powęska: Tak, Lectio Divina możemy tłumaczyć jako „Boże czytanie”. Jest to modlitwa Słowem Bożym, ale rozumiana głębiej niż samo przeczytanie fragmentu Biblii. Chodzi o takie spotkanie z tekstem, w którym człowiek zatrzymuje się nad każdym zdaniem, obrazem, a czasem nawet nad jednym słowem, żeby odkryć jego sens duchowy i odnieść je do własnego życia.
W Lectio Divina modląc się, czytamy Słowo Boże. Ale w pewnym momencie można doświadczyć czegoś odwrotnego: że to Słowo zaczyna czytać także moje życie, moją sytuację, moje pytania, moje wybory. Lectio Divina to więc nie tylko Boże czytanie Pisma. To także Boże czytanie mnie.
SPRAWDŹ>>> Wylosuj cytat z Pisma Świętego!
Czym Lectio Divina różni się od zwykłej lektury Pisma Świętego?
Przeczytaj również
Pismo Święte można czytać na wiele sposobów. Można czytać je po to, żeby poznać historię starożytnego Izraela, początki Kościoła, dzieje patriarchów, proroków i apostołów. Są też bardzo dobre propozycje, żeby przeczytać całą Biblię na przykład w rok.
Lectio Divina jest innym rodzajem czytania. Nie chodzi w niej o tempo ani o ilość przeczytanego tekstu. Chodzi o zatrzymanie się. Nad jednym fragmentem trzeba spędzić dłuższą chwilę, pozwolić mu wybrzmieć, wracać do niego, pytać, co Bóg mówi przez to Słowo właśnie dzisiaj.
To czytanie powolne, uważne, modlitewne. Nie tylko rozum pracuje nad tekstem, ale także serce uczy się słuchać Boga.
Jak wygląda droga Lectio Divina krok po kroku?
Lectio Divina to pięć etapów, pięć przystanków, pięć różnych, choć przeplatających się ze sobą, spotkań ze Słowem.
Pierwszy etap to lectio, czyli czytanie. To spokojne wejście w tekst, w wydarzenie biblijne, w Ewangelię. Nie chodzi o szybkie przeczytanie fragmentu, ale o uważność.
Drugi etap to meditatio, czyli rozważanie. Człowiek pyta wtedy: co to Słowo mówi? Co mnie zatrzymuje? Które zdanie wraca? Co Bóg chce mi przez nie pokazać?
Trzeci etap to oratio, czyli modlitwa tekstem. To odpowiedź serca na usłyszane Słowo. Może to być prośba, dziękczynienie, skrucha, uwielbienie, czasem bardzo proste zdanie wypowiedziane przed Bogiem.
Czwarty etap to contemplatio, czyli trwanie przed Bogiem. To już nie tylko mówienie, ale obecność. Człowiek pozwala, by Słowo w nim pracowało, karmiło go i prowadziło.
Ostatni etap to actio, czyli działanie. Słowo mnie dotknęło, przemieniło, wskazało priorytety. Teraz mogę wprowadzić je w życie i stać się świadkiem Słowa.
Czy taką modlitwę może podjąć każdy wierzący? Jakie owoce może przynieść Lectio Divina?
Zdecydowanie tak. Lectio Divina jest zaproszeniem dla wszystkich, którzy czują w sobie potrzebę czytania Bożego Słowa na głębszym poziomie. Nie trzeba być biblistą ani mieć wielu książek. Najważniejszą księgą jest Pismo Święte.
Oczywiście pomoc kogoś, kto zna tę drogę, komentarz biblijny czy konferencja mogą bardzo pomóc. Ale sama praktyka jest bardzo prosta w swoim rdzeniu: czytać, rozważać, modlić się, trwać przed Bogiem i pozwolić, by Słowo przechodziło w życie.
Owocem Lectio Divina może być większa wrażliwość na Boga, pokój serca, lepsze rozeznawanie, głębsza modlitwa i konkretna przemiana codzienności. Dziś coraz więcej osób szuka przestrzeni ciszy i modlitwy. Lectio Divina może być odpowiedzią na ten głód: to czas czytania Boga, który czyta także moje życie.
Czytaj Pismo Święte na Twojej Biblii >>>
W Wyższym Seminarium Duchownym w Sandomierzu poprowadzi Ksiądz rekolekcje Lectio Divina ze św. Markiem. Czym są te rekolekcje i dla kogo są przeznaczone?
Tak, można powiedzieć, że takie rekolekcje są szkołą lectio divina. Ich celem nie jest tylko przeżycie kilku dni skupienia, ale nauczenie się pewnej drogi modlitwy Słowem Bożym, do której można potem wracać samodzielnie w codziennym życiu.
Cztery Ewangelie są fundamentem rekolekcji lectio divina. Zaczynamy od Ewangelii według św. Marka. To najstarsza Ewangelia, bardzo dynamiczna, konkretna, pełna wydarzeń. Jezus wiele czasu poświęca w niej swoim uczniom. Widać ich fascynację, ale też niezrozumienie, lęk i pierwsze kryzysy.
Ewangelia Marka to najprawdopodobniej spisana przez ewangelistę katecheza św. Piotra Apostoła. Rekolektant jest zaproszony do tego, by stać się uczestnikiem tych wydarzeń, a nie tylko biernym obserwatorem. Ma wejść w Ewangelię, stanąć przy Jezusie, słuchać Go i pozwolić, by Słowo zaczęło czytać jego życie.
Podczas rekolekcji uczestnik jest prowadzony krok po kroku: przez czytanie, rozważanie, modlitwę, kontemplację i szukanie konkretnego przełożenia Słowa na życie. Dzięki temu może zobaczyć, że lectio divina nie jest teorią ani metodą zarezerwowaną dla nielicznych, ale praktyką, której można się uczyć.
I właśnie o to chodzi: żeby po rekolekcjach człowiek nie tylko miał za sobą dobre duchowe doświadczenie, ale także wiedział, jak samemu sięgać po Pismo Święte, jak zatrzymywać się nad Słowem, jak się nim modlić i jak pozwalać, by prowadziło go w codzienności. Rekolekcje mogą więc stać się początkiem drogi, która trwa dalej już w osobistej modlitwie.
Lectio Divina – Wyższe Seminarium Duchowne w Sandomierzu zaprasza na rekolekcje.
Ks. dr Michał Powęska – biblista, Rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu; pracownik Wydziału Teologii KUL; pasjonat Biblii – naukowo i duchowo; uwielbia podróżować szczególnie do krajów biblijnych; czasem gra na skrzypcach








