Obyś się uśmiechnął, czyli po co nam adwent

"Tato, dlaczego oni mają takie smutne miny?" – któregoś razu zapytał mój pięcioletni syn, wskazując palcem na postaci świętych umieszczone na ołtarzu kościoła Dominikanów w Krakowie. Jak tu być radosnym wyznawcą Chrystusa, skoro nawet ci, którzy przebywają z Nim w raju, porażają kilkulatka smutkiem?

Sławomir Rusin
Sławomir
Rusin
zobacz artykuly tego autora >

W internecie trafiłem na obraz przedstawiający roześmianą twarz Chrystusa, pod którym widniał napis: „Chrześcijaństwo: prawdopodobnie najradośniejsza religia z najsmutniejszymi wyznawcami”. Jak tu być radosnym wyznawcą Chrystusa, skoro nawet ci, którzy przebywają z Nim w raju, porażają kilkulatka smutkiem?

Podczas Zwiastowania Archanioł Gabriel powiedział do Maryi: chaire, „raduj się!”. „Od tego pozdrowienia anioła – jak pisze Benedykt XVI w swej najnowszej książce Jezus z Nazaretu. Dzieciństwo – zaczyna się we właściwym sensie Nowy Testament”, zaczyna się nowy etap w dziejach ludzkości. Dziewięć miesięcy później inny anioł zawoła do pasterzy nieopodal Betlejem: „Zwiastuję wam radość wielką”. A Jezus słowa o radości wypowie przed swoją męką (tak właśnie, w takiej chwili!): „Rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt nie zdoła wam odebrać”.

Z Jezusem nadchodzi nowy czas, czas ratunku dla człowieka, który się pogubił. Bóg wkracza w nasze życie, staje się jednym z nas, byśmy i my stali się tacy jak On. Ojcowie Kościoła, święci mędrcy pierwszych wieków chrześcijaństwa, mówili o narodzeniu Jezusa:

„Bóg stał się Człowiekiem, aby człowiek stał się bogiem”. Mocne słowa, ale to właśnie głosi Kościół. Nie ma religii, w której Bóg zszedłby tak nisko, aby wynieść człowieka tak wysoko. I to jest nasza radość.

Żeby dobrze przeżyć tę prawdę, żeby w nią wniknąć, potrzebujemy się zatrzymać, zastanowić. Do tego służy właśnie Adwent (z łac. adventus – przybycie, przyjście). W czasie jego trwania z jednej strony przypominamy sobie pierwsze przyjście Chrystusa – narodziny w stajence, a z drugiej przygotowujemy się na Jego powtórne przyjście na końcu czasów, po którym, jak mówi Biblia: Bóg będzie wszystkim we wszystkich i każda łza zostanie otarta.

Kościół mówi, że Adwent to czas radosnego oczekiwania na przyjście Chrystusa, a jednocześnie zachęca do wyrzeczenia, a nawet pokuty. Jak to ze sobą pogodzić? W Ewangelii na rozpoczęcie Adwentu czytamy: „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych (…) Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie”. Żeby nasze czuwanie było skuteczne, musi czuwać nie tylko dusza, ale i ciało. Stąd zachęta do postu, niekoniecznie od jedzenia, bardziej od tego wszystkiego, co nas zniewala, sprawia, że jesteśmy ociężali – fizycznie, umysłowo i duchowo.

Czuwanie i modlitwa to wyciszenie i wyostrzenie zmysłów, to wsłuchanie się w siebie, w drugiego człowieka, w Boga. To także gotowość na niespodziewane, na zaskoczenie, na to, co ma nadejść.

Każda uczta lepiej smakuje i każde święto jest radośniejsze, gdy są wyczekiwane, gdy przygotowując się do nich, czegoś sobie odmawiamy. Porządnie pośćmy, czuwajmy i porządnie świętujmy, inaczej wszystko zleje się w nijakość.

Wesprzyj nas
Sławomir Rusin

Sławomir Rusin

Pochodzi z Podkarpacia, a mentalnie to nawet nadal w nim tkwi (choć bywa, że temu zaprzecza). Mąż, ojciec, redaktor, z wykształcenia historyk. Uważa, że o wszystkim da się mówić/pisać "po ludzku". Lubi pracować z ludźmi, ale najlepiej odpoczywa w dzikich, leśnych ostępach. Interesuje się Wschodem (szeroko pojętym), ale z tym nazwiskiem to chyba zrozumiałe.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Sławomir Rusin
Sławomir
Rusin
zobacz artykuly tego autora >

Studencki szturm na Kościół

W młodych ludziach jest wielka potrzeba Pana Boga, tylko świat stara się to wykrzywić. Dlatego coraz więcej osób przychodzi na msze akademickie. Tu spotykają ludzi, którzy myślą podobnie jak oni, tu czują się swobodnie i dobrze.

Marcin Jończyk
Marcin
Jończyk
zobacz artykuly tego autora >
Dominik Kołodziej
Dominik
Kołodziej
zobacz artykuly tego autora >
Wesprzyj nas
Marcin Jończyk

Marcin Jończyk

Ekspert od form multimedialnych, operator i montażysta, zawsze ma ręce pełne roboty. Samouk, któremu umiejętności zazdroszczą zawodowcy z wieloletnim stażem.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Dominik Kołodziej

Dominik Kołodziej

Szczęśliwy mąż i ojciec, specjalista ds. zarządzania stronami internetowymi w portalu Stacja7.pl. Były szef krakowskiego Dominikańskiego Duszpasterstwa Akademickiego "Beczka".

Zobacz inne artykuły tego autora >
Marcin Jończyk
Marcin
Jończyk
zobacz artykuly tego autora >
Dominik Kołodziej
Dominik
Kołodziej
zobacz artykuly tego autora >