Nasze projekty
Aneta Liberacka

Okna budzące sumienie

Komitet, który ma chronić prawa dziecka, rekomendował zamknięcie „Okien życia” oczywiście w imię „lepszego” dobra dzieci

Reklama

Czasem przychodzi taki moment, że człowiek zastanawia się, czy to on zwariował, czy raczej ten świat kompletnie wszystko pomylił. I potrzeba chwili, by się z tego otrząsnąć. Wtedy pojawia się druga myśl, że czas zakasać rękawy i wziąć się do pracy. Czas przygotować kolana i rzucić się do modlitwy o łaskę Boga, nie tylko, by pomógł wprowadzić elementarny porządek, ale by zwyczajnie przywrócił części ludzi sumienie, a może i rozum.

Inaczej nie da się myśleć i mówić czytając hasła: „Aborcja w obronie życia”, „Aborcja to nagląca decyzja praktyczna, która pod względem moralnym nie ustępuje decyzji o urodzeniu dziecka, a czasem wręcz ją przewyższa”. W obronie czyjego życia? Bo na pewno nie tego, które najbardziej w tym momencie potrzebuje wsparcia i opieki. Jaka to nagląca decyzja może przewyższać tę o urodzeniu dziecka a raczej tłumaczyć tę o jego zabiciu? Nie ma takich sytuacji, z których rozwiązaniem byłoby zabicie bezbronnego człowieka. Zawsze jest jakieś wyjście i każde jest lepsze, niż zabijanie. Czy nam już tak kompletnie wszystko się pomyliło? Czy naprawdę ludzie podnoszący takie sztandary w imię wolności, nie poznali podstaw człowieczeństwa? Czy nie wiedzą na czym polega ta „praktyczna decyzja”? Nie są w stanie wyobrazić sobie trwającej czasem godzinami agonii dziecka w bólu, którego nikt nie uśmierza? (Gdy brakuje już słów)

Reklama
Reklama

Czy nasze sumienia jeszcze żyją? Czy są tam, gdzieś głęboko, uśpione w środku?

Reklama
Reklama

Oburzeni poszukiwacze “wolności” ubolewają, że „przeciwnicy aborcji sprawili, że przerwanie ciąży stało się wstydliwe nawet dla kobiet” i Bogu niech będą dzięki. Oznacza to bowiem, że każdy głos w tej sprawie przynosi efekt, że może udaje się budzić to co uśpione i przywracać jakiś elementarny ład. Możliwe, że wolność tak chętnie wypisywana na sztandarach, zaczyna oznaczać wolność sumienia. Nikt nie jest bardziej wolny, niż ten kto zawsze i w każdej sytuacji staje w obronie słabszego. Nigdy nie ma sytuacji bez wyjścia. Tylko, by po takie rozwiązania sięgać, należy mieć na względzie porządek świata taki, jakim go Pan Bóg stworzył, bez szukania usprawiedliwień dla czynów haniebnych.

okno2
Okno życia w Krakowie | fot. Caritas.pl

Reklama

W celu rozwiązania części podobnych dramatów, dokładnie 10 lat temu powstały w Polsce Okna Życia – jeszcze jedna szansa dla Matki i dziecka. Do dzisiaj zostało uratowanych w ten sposób 90 dzieci w Polsce, które znalazły dom, ciepło i miłość. Niestety nawet tak chwalebne przedsięwzięcie doczekało się krytyki, i to w Komitecie Praw Dziecka przy Organizacji Narodów Zjednoczonych. Komitet powołany do ochrony praw dziecka, rekomendował zamknięcie „Okien życia” oczywiście w imię „lepszego dobra” dla dzieci, które się tam znalazły, tłumacząc, że „dziecko pozostawione w oknie życia, jest pozbawione tożsamości”. Wychodzi na to, że lepiej dla dziecka jest pozbawić je życia niż tożsamości.

Dokąd to zmierza? Kto dał nam prawo podejmowania decyzji („praktycznej”) o tym, czy dany człowiek może żyć, czy nie? Jest w Polsce i na świecie wiele rodzin, które marzą o tym, żeby mieć dziecko. Jest też wiele (najczęściej) matek, które znalazły się w trudnej sytuacji i potrzebują pomocy. Jednymi i drugimi stara się zaopiekować Kościół zaczynając od domów samotnej matki, poprzez ośrodki adopcyjne, aż do okien życia. Tworząc takie inicjatywy chociaż trochę czyni świat bardziej normalnym. Stara się go na nowo uczłowieczyć. Jeśli nie chcemy pomóc to przynajmniej nie przeszkadzajmy. Nie wciskajmy ludziom do głowy tych niedorzecznych haseł. Nawet uczestnicy tych marszów mają ciągle szansę na nawrócenie i opamiętanie. Warto to przemyśleć zanim kolejny raz ruszy się ochoczo w marszu o „wolność”, która zabija sumienie i czyni z człowieka niewolnika i to na wieczność.

Chcąc podziękować inicjatorom i wszystkim osobom i instytucjom zaangażowanym w tworzenie okien życia, zapraszamy do numeru, który przybliża wielkość tych akcji. Chcemy pokazać, że są  miejsca i ludzie, którzy czynią ten świat piękniejszym. (Okno Życia – jeszcze jedna szansa dla matki i dziecka)

Dziękujemy!

Grysiak_Kochaja_mnie_popr

Książka „Kochają mnie do szaleństwa” autorstwa Brygidy Grysiak ukazała się nakładem wydawnictwa Znak.

Niezwykła siła całej rodziny, miłość bliskich i wiara w to, że Jurek mimo zdiagnozowanego glejaka złośliwego może wyzdrowieć, to lekcja nadziei dla wszystkich. Także dla tych, którzy ją stracili. Dopiero w najtrudniejszych sytuacjach możemy odkryć, ile mamy w sobie siły, i zrozumieć, że każdy dzień daje szansę na wielką wygraną. Wystarczy tylko docenić to, co już się ma. I kochać do szaleństwa.

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite