video-jav.net

Okna budzące sumienie

Komitet, który ma chronić prawa dziecka, rekomendował zamknięcie „Okien życia” oczywiście w imię „lepszego” dobra dzieci

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Czasem przychodzi taki moment, że człowiek zastanawia się, czy to on zwariował, czy raczej ten świat kompletnie wszystko pomylił. I potrzeba chwili, by się z tego otrząsnąć. Wtedy pojawia się druga myśl, że czas zakasać rękawy i wziąć się do pracy. Czas przygotować kolana i rzucić się do modlitwy o łaskę Boga, nie tylko, by pomógł wprowadzić elementarny porządek, ale by zwyczajnie przywrócił części ludzi sumienie, a może i rozum.

 

Inaczej nie da się myśleć i mówić czytając hasła: „Aborcja w obronie życia”, „Aborcja to nagląca decyzja praktyczna, która pod względem moralnym nie ustępuje decyzji o urodzeniu dziecka, a czasem wręcz ją przewyższa”. W obronie czyjego życia? Bo na pewno nie tego, które najbardziej w tym momencie potrzebuje wsparcia i opieki. Jaka to nagląca decyzja może przewyższać tę o urodzeniu dziecka a raczej tłumaczyć tę o jego zabiciu? Nie ma takich sytuacji, z których rozwiązaniem byłoby zabicie bezbronnego człowieka. Zawsze jest jakieś wyjście i każde jest lepsze, niż zabijanie. Czy nam już tak kompletnie wszystko się pomyliło? Czy naprawdę ludzie podnoszący takie sztandary w imię wolności, nie poznali podstaw człowieczeństwa? Czy nie wiedzą na czym polega ta „praktyczna decyzja”? Nie są w stanie wyobrazić sobie trwającej czasem godzinami agonii dziecka w bólu, którego nikt nie uśmierza? (Gdy brakuje już słów)

 

Czy nasze sumienia jeszcze żyją? Czy są tam, gdzieś głęboko, uśpione w środku?

 

Oburzeni poszukiwacze “wolności” ubolewają, że „przeciwnicy aborcji sprawili, że przerwanie ciąży stało się wstydliwe nawet dla kobiet” i Bogu niech będą dzięki. Oznacza to bowiem, że każdy głos w tej sprawie przynosi efekt, że może udaje się budzić to co uśpione i przywracać jakiś elementarny ład. Możliwe, że wolność tak chętnie wypisywana na sztandarach, zaczyna oznaczać wolność sumienia. Nikt nie jest bardziej wolny, niż ten kto zawsze i w każdej sytuacji staje w obronie słabszego. Nigdy nie ma sytuacji bez wyjścia. Tylko, by po takie rozwiązania sięgać, należy mieć na względzie porządek świata taki, jakim go Pan Bóg stworzył, bez szukania usprawiedliwień dla czynów haniebnych.

 

okno2

Okno życia w Krakowie | fot. Caritas.pl

 

W celu rozwiązania części podobnych dramatów, dokładnie 10 lat temu powstały w Polsce Okna Życia – jeszcze jedna szansa dla Matki i dziecka. Do dzisiaj zostało uratowanych w ten sposób 90 dzieci w Polsce, które znalazły dom, ciepło i miłość. Niestety nawet tak chwalebne przedsięwzięcie doczekało się krytyki, i to w Komitecie Praw Dziecka przy Organizacji Narodów Zjednoczonych. Komitet powołany do ochrony praw dziecka, rekomendował zamknięcie „Okien życia” oczywiście w imię „lepszego dobra” dla dzieci, które się tam znalazły, tłumacząc, że „dziecko pozostawione w oknie życia, jest pozbawione tożsamości”. Wychodzi na to, że lepiej dla dziecka jest pozbawić je życia niż tożsamości.

 

Dokąd to zmierza? Kto dał nam prawo podejmowania decyzji („praktycznej”) o tym, czy dany człowiek może żyć, czy nie? Jest w Polsce i na świecie wiele rodzin, które marzą o tym, żeby mieć dziecko. Jest też wiele (najczęściej) matek, które znalazły się w trudnej sytuacji i potrzebują pomocy. Jednymi i drugimi stara się zaopiekować Kościół zaczynając od domów samotnej matki, poprzez ośrodki adopcyjne, aż do okien życia. Tworząc takie inicjatywy chociaż trochę czyni świat bardziej normalnym. Stara się go na nowo uczłowieczyć. Jeśli nie chcemy pomóc to przynajmniej nie przeszkadzajmy. Nie wciskajmy ludziom do głowy tych niedorzecznych haseł. Nawet uczestnicy tych marszów mają ciągle szansę na nawrócenie i opamiętanie. Warto to przemyśleć zanim kolejny raz ruszy się ochoczo w marszu o „wolność”, która zabija sumienie i czyni z człowieka niewolnika i to na wieczność.

 

Chcąc podziękować inicjatorom i wszystkim osobom i instytucjom zaangażowanym w tworzenie okien życia, zapraszamy do numeru, który przybliża wielkość tych akcji. Chcemy pokazać, że są  miejsca i ludzie, którzy czynią ten świat piękniejszym. (Okno Życia – jeszcze jedna szansa dla matki i dziecka)

Dziękujemy!

 

Grysiak_Kochaja_mnie_popr

Książka “Kochają mnie do szaleństwa” autorstwa Brygidy Grysiak ukazała się nakładem wydawnictwa Znak.

 

Niezwykła siła całej rodziny, miłość bliskich i wiara w to, że Jurek mimo zdiagnozowanego glejaka złośliwego może wyzdrowieć, to lekcja nadziei dla wszystkich. Także dla tych, którzy ją stracili. Dopiero w najtrudniejszych sytuacjach możemy odkryć, ile mamy w sobie siły, i zrozumieć, że każdy dzień daje szansę na wielką wygraną. Wystarczy tylko docenić to, co już się ma. I kochać do szaleństwa.

 

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich miejscach jak Comarch, czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach: kobiet, dzieci, rodziny, edukacji. Bliska jej sercu jest nauka społeczna Jana Pawła II. Na Stacji 7 od kilku lat prowadzi cykl "Rozmowy z Janem Pawłem II" oraz podejmuje tematy społeczne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Kiedy tłumaczę Jezusowi, że jest mi ciężko

Odpowiada: "ja jestem z tobą przez wszystkie dni, aż do skończenia świata"

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Ostatnio w sieci pojawił się mem przedstawiający siedzących obok siebie: Mela Gibsona – reżysera filmu Pasja oraz głównego bohatera tego filmu – Jezusa. Podpis na zdjęciu mówi: Kiedy tłumaczę Jezusowi, że jest mi ciężko

 

demotywator

Źródło: demotywatory.pl

 

Może memy nie są najwybitniejszymi „dziełami” do prowadzenia takich analiz, jednak to zdjęcie jest jakimś wyjątkowo przejmującym obrazem, ponieważ dobrze uświadamia nam naszą relację z Chrystusem. On pokiereszowany, pobity, skazany na śmierć (przez nasze grzechy), w całej swojej dramatycznej sytuacji, słucha nas zawsze tak, jakby to nasz problem był jedynym i największym problemem na świecie. Patrząc na zdjęcie myślimy: kto tu kogo powinien pocieszać? Jeszcze dobitniej obrazuje to opisany przez Romana Zająca w artykule Samotność Jezusa fragment książki Kroniki anielskie, gdzie Anioł, który miał pocieszać Jezusa w momencie gdy zobaczył Jego ból, agonię, krwawy pot na czole w Ogrodzie Oliwnym, wykrzyknął wbrew sobie prośbę: Pociesz mnie!.

 

Wiele razy zastanawialiśmy się pewnie jak zachowaliby się nasi przyjaciele w momencie próby. Czy otaczają nas ludzie, na których możemy liczyć w każdym położeniu? Czy w sytuacji gdyby spotkało nas nieszczęście będą z nami? Czy raczej pozostaniemy sami ze swoim bólem i cierpieniem?

Jezus został sam. On, który zawsze ma czas dla każdego, On dla którego, każdy problem jest najważniejszy na świecie bez względu na to w jakim sam jest położeniu, On który w najcięższych chwilach swojego życia pocieszał Weronikę, płaczące niewiasty, współwięźnia… Został sam. Przyjaciołom zabrakło odwagi, woli walki, determinacji i wiary aby po prostu przy nim być (więcej w artykule Porzucony przez uczniów).

 

Samotność doskwiera człowiekowi bardziej niż jakikolwiek ból fizyczny. A samotność spowodowana opuszczeniem, odrzuceniem przez najbliższych jest dla człowieka bólem nie do zniesienia (więcej w artykule O śmierci powiem niewiele).

 

Jak to dobrze, że my mamy Boga. Nawet gdyby wszyscy nas opuścili, wiemy, że mamy Chrystusa i możemy na Niego liczyć zawsze, przez wszystkie dni aż do skończenia świata!

 

Zapraszam do numeru o samotności i opuszczeniu (Stacja7.pl nr 82 Osamotnieni).

 

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich miejscach jak Comarch, czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach: kobiet, dzieci, rodziny, edukacji. Bliska jej sercu jest nauka społeczna Jana Pawła II. Na Stacji 7 od kilku lat prowadzi cykl "Rozmowy z Janem Pawłem II" oraz podejmuje tematy społeczne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >