Nasze projekty
Dorota Paciorek

Siedem grzechów znanych świętych

Zaglądamy świętym w kartoteki! Pycha, chciwość, gniew, nieczystość… Sprawdź, czego się nie dowiesz z ugrzecznionych życiorysów!

Reklama
bernard
Św. Bernard z Clairvaux

GNIEW

O grzechu świadczą intencje serca. Ale trochę głupio, gdy mając dobre intencje piszę się reguły zakonu opartego na interwencji zbrojnej, a w ramach misji ewangelizacyjnej zwołuje spontaniczną i krwawą krucjatę, która pociąga tysiące Istnień ludzkich. Świętym, który pochwalić się może takimi statystykami w życiorysie jest nie kto inny jak Bernard z Clairvaux. W swej surowości burknął kiedyś nawet do Matki Bożej, której był nota bene wielkim orędownikiem. Gdy po jednym z pozdrowień “Ave Maria” Maria odpowiedziała mu “I ja ciebie pozdrawiam, Bernardzie”, bez namysłu upomniał Ją, że kobieta w kościele winna milczeć.

Ze swojego temperamentu żartował też święty Franciszek Salezy. Zapytany o to, co by uczynił, gdyby ktoś go spoliczkował, odparł: “Wiem, co powinienem uczynić, ale nie wiem, co bym mu zrobił”.

Reklama

PYCHA

“Bóg i ja – razem stanowimy większość” – to nie gromka odezwa Napoleona, ale motto niepozornej zakonnicy, Teresy z Ávili, zwanej nota bene przez potomnych Wielką. Zreformowała zakon karmelitów, otworzyła sporo nowych klasztorów i wymknęła się Hiszpańskiej Inkwizycji. Ale jej liczne sukcesy i przede wszystkim cięty język sprawiły również, że biedne współsiostry zwykły się modlić: “Panie Jezu, jak Ty możesz kochać tę zołzę…”

Reklama

teresa_avila
Święta Teresa z Ávili

NIECZYSTOŚĆ

Reklama

Wpadki? Zacznijmy od tych świętych, którzy za nic mieli sobie czystość przedmałżeńską i wstrzemięźliwości seksualnej raczej nie przestrzegali. Rzecz jasna, mamy tu cały szereg jawnogrzesznic i prostytutek, które po spotkaniu z Dobrą Nowiną zazwyczaj zmieniały swój niecny zawód i wieść postanawiały cnotliwe życie. Ale do tego poczetu zaliczyć możemy także świętego Augustyna, który po burzliwym romansie, owocem którego było dziecko, ani myślał się żenić. Nawet po swoim chrzcie ciężko mu było uregulować konkubinat. Zwykł modlić się: “Nawróć mnie Boże… ale jeszcze nie teraz”. Ostatecznie rodzinę opuścił, by zostać biskupem i to tak dobrym, że nad jego głową rozbłysła wreszcie aureola świętości.

augustyn
Św. Augustyn z Hippony

CHCIWOŚĆ

Od czasów Judasza pieniążki to dość delikatny temat w Kościele. Przekonać o tym mógł się choćby Pius IV, który chwalił się po zakończonym soborze, że dawno minęły już czasy, gdy papież musiał mówić: “Nie mam srebra, ani złota”. Podobno arcybiskup praski odparł mu, że dziś papież nie jest też w stanie skutecznie powiedzieć “Wstań i chodź”.

Wyłudzenia i przekręty zdarzały się też jednak świętym, których kojarzymy z heroiczną cnotą ubóstwa właśnie. Opiekun biednych i bezdomnych, brat Albert Chmielowski, zwykł w czasach studenckich podkładać swoją drewnianą nogę pod przejeżdżające bryczki i udawać rannego. Wszystko po to, by wyłudzić od przerażonych dorożkarzy cenne monety.

pius_iv
Papież Pius IV

ZAZDROŚĆ

Pisząc w swym listach, że miłość nie zazdrości, święty Paweł musiał czuć oddech rywalizacji na karku. Mimo, że jego podróże misyjne przyniosły jedne z największych sukcesów ewangelizatorskich wszech czasów, obcowania ze świętym z Tarsu nie wytrzymali ani święty Marek, ani Barnaba. Czy o zazdrość poszło? Niewiadomo. Apostoł zwykł pisać w listach, że jest najmniejszym, nieużyetcznym i pełnym słabości sługą, który chlubi się jedynie z krzyża Pana Jezusa Chrystusa. Zwykł też jednak publicznie wyliczać w listach duszpasterskich ile dokonał dla szerzenia Ewangelii i jak wiele łask otrzymał.

Z zazdrością spotykała też się od swoich współsióstr zakonnych jedna z największych mistyczek i orędowniczka Bożego Miłosierdzia, święta Faustyna Kowalska. Sama żartowała, że jedyna rzecz, której mogą zazdrościć jej nawet sami aniołowie w niebie to możliwość cierpienia i przyjmowania Komuni Świętej.

Vatican_StPaul_Statue
Św. Paweł

NIEUMIARKOWANIE W JEDZENIU I PICIU

Aquinat
Św. Tomasz z Akwinu

Gruby mnich w habicie i z kuflem w ręce to obrazek nierzadki w średniowiecznych manuskryptach. Ale ile ważysz musiał święty Tomasz z Akwinu, skoro anegdoty o jego wadze dotarły aż do współczesności. Podobno ze względu na rozmiar jego brzucha, trzeba było wyciąć w stole jadalnym w refektarzu specjalny uskok, by święty mógł się tam zmieścić. Uwag o jego tuszy nie skąpili mu też bracia, nazywając go nieraz “milczącym wołem”. Jego nauczyciel, Albert Wielki, dodawał wtedy, że owszem, jest to milczący wół, ale “kiedyś zaryczy tak, że wszyscy padną”. I rzeczywiście – ilość dzieł teologicznych autorstwa Akwinisty po prostu zwala z nóg. A Tomasz nie tylko fizycznie – jest wielki.

LENISTWO

Na tapczenie siedzi… A tak. Można mieć wątlipowość, czy ktoś kto przez kilkadziesiąt lat oprócz siedzenia, na przykład w dziupli (jak święty Gerlach) albo na słupie (jak Szymon Słupnik), niczego wzniosłego nie dokonał, jest okazem świętości, czy raczej skrajnej bezczynności. Jednak ograniczanie swych ruchów do minimum i skąpe dawki żywnościowe niewiele tu mają z lenistwem wspólnego, bo dla Ojców Pustyni najważniejszą strawą był pokarm duchowy i doskonale wiedzieli, cytując sobie nawzajem Pismo Święte, że “trochę snu i trochę drzemania, trochę założenia rąk, aby zasnąć: a przyjdzie na ciebie nędza jak włóczęga i  niedostatek – jak biedak żebrzący”.

Co więcej, stylityzm ze względu na warunki klimatyczne nie rozprzestrzenił się na naszej szerokości geograficznej. Tak więc zamiast na kompie skrolować głupoty, wstawaj z kanapy i działaj!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite