video-jav.net
ŚWIĘCI

Benedykt, Jan, Mateusz, Izaak i Krystyn: polscy święci z czasów Chrobrego

Czczeni 13 listopada w liturgii męczennicy to pierwsi Polacy kanonizowani przez Kościół. Zamordowani wskutek politycznych rozgrywek.

Karolina Hołownia
Karolina
Hołownia
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Zaprzyjaźniony z Bolesławem Chrobrym cesarz Otto IIIcpodczas wizyty w 1000 roku w Gnieźnie, a rok później w klasztorze benedyktynów we włoskim Pereum, zaproponował utworzenie na ziemiach polskich klasztoru w celu prowadzenia misji ewangelizacyjnych. Pomysł niemieckiego cesarza poparł jego krewny św. Bruno z Kwerfurtu, który zachęcał do podjęcia misji swojego współbrata Benedykta. Ten jednak początkowo nie wyraził zgody na opuszczenie Pereum, ale pod wpływem nalegań Ottona III – wraz z innym bratem, Janem – został oddelegowany na misje do Polski. według tekstów źródłowych z czasów Bolesława Chrobrego zakonnicy osiedlili się we wsi Święty Wojciech pod Międzyrzeczem, gdzie zorganizowali pustelnię na wzór macierzystej w Pereum, której celem było przyjmowanie i formowanie nowicjuszy, przyjmowanie zakonników przybywających z zagranicy oraz praca misyjna. Wkrótce do Benedykta i Jana dołączyli dwaj Polacy, bracia: Izaak i Mateusz, młody chłopak imieniem Krystyn oraz zakonnik z Włoch, Barnaba.

Po śmierci cesarza Ottona III, jego następca Henryk II Święty przyjął odmienny od swego poprzednika sposób nawracania pogan, posuwając się do przemocy. Doprowadziło to do wieloletniej wojny polsko-niemieckiej, która uniemożliwiła dotarcie do polskiego klasztoru św. Brunona z Kwerfurtu wiozącego pustelnikom papieskie zezwolenie na prace misyjne. Benedykt wyruszył na spotkanie Brunona, ale ze względu na sytuację polityczną szybko powrócił do klasztoru, a poszukiwania powierzył Barnabie. Niestety pustelnicy nie doczekali powrotu współbrata, ponieważ w nocy z 10 na 11 listopada 1003 roku zostali napadnięci i zamordowani. Pierwsze ciosy mieczem otrzymał Jan, a po nim zginął Benedykt. Izaak został zamordowany w celi obok, natomiast Mateusz zginął przeszyty oszczepami biegnąc w stronę kościoła. Krystyn, który próbował jeszcze bronić klasztoru również podzielił los współbraci. Zakonnicy otrzymali od Bolesława Chrobrego srebro na prowadzenie misji, dlatego przypuszcza się, że napad miał charakter rabunkowy. Dzień później chłopi, którzy odkryli zbrodnię, powiadomili o niej biskupa Ungera w Poznaniu oraz schwytali sprawców, później skazanych na dożywotnią służbę, poprzez pokutę i ciężką pracę w klasztorze.

Papież Jan XVIII, który w 1004 roku został poinformowany przez biskupa Ungera oraz ocalałego Barnabę o napaści na klasztor, bardzo szybko włączył pustelników w poczet świętych męczenników Kościoła.

Pierwsi polscy męczennicy patronują diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, a ich relikwie znajdują się zarówno w wielu kościołach w Polsce, jak i we Włoszech oraz w Czechach.

Karolina Hołownia

Karolina Hołownia

Zobacz inne artykuły tego autora >
Karolina Hołownia
Karolina
Hołownia
zobacz artykuly tego autora >
ŚWIĘCI

Jozafat Kuncewicz: promotor Unii Brzeskiej

Gdy jako biskupowi proponowano mu jedwabne szaty - odmówił, wolał życie ascety oddanego sprawie jedności między prawosławiem i katolicyzmem. Oto św. Jozafat Kuncewicz, XVII-wieczny męczennik, którego w liturgii wspominamy dzień po Święcie Niepodległości.

Ania Drus
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Jego historia zresztą w sposób niezwykły łączy się z polską niepodległością, choć żyć przypadło mu jeszcze w Polsce, w której nikt nie przeczuwał 123 lat nieistnienia państwa. Właśnie podczas kanonizacji św. Jozafata w 1867 r. w Rzymie papież Pius XII podarował Polakom świecę, którą mieli zapalić “w wolnej Warszawie”. Polacy bardzo przeżywali tę kanonizację, bo oto w Rzymie wspominano z wielką pompą postać nierozerwalnie kojarzącą się z wolną Polską. A nie było jej wtedy na mapie.

Dokładnie tę samą świecę zapalił wczoraj w Świątyni Opatrzności w Warszawie prezydent Andrzej Duda świętując stulecie Niepodległej.

Sam Jozafat natomiast przyszedł na świat w 1580 r. we Włodzimierzu Wołyńskim jako Jan Kunczyc herbu Róża. Jego rodzina była wyznania prawosławnego, więc on także został ochrzczony w tym kościele. Również uczył się w parafialnej szkole, choć jego przeznaczeniem miał być zawód kupca. W celu kształcenia do tego zawodu jako młodzieniec pojechał do Wilna i tam właśnie po raz pierwszy zetknął się z ideą unii Kościołów katolickiego i prawosławnego. Ziściła się ona jako Unia Brzeska już w trakcie odbywania przez niego nauki czyli w 1596 r.

Najpierw uczył się w prawosławnej szkole brackiej, gdzie jako wyróżniający się uczeń został zauważony przez ojców jezuitów. Zaczęli mu pomagać w dalszej nauce i to za ich radą w 1604 wstąpił do bazyliańskiego klasztoru Trójcy Świętej w Wilnie, przyjmując imię zakonne Jozafat. Na kapłana unickiego został wyświęcony w 1609 r.

Od początku angażował się w sprawy popularyzacji Unii. Według niektórych źródeł to właśnie napisane przez niego wtedy traktaty w obronie idei pojednania Kościołów skłoniły wielu wiernych do przejścia do Kościoła unickiego.

Ojciec Jozafat najpierw został archimandrytą klasztoru w Wilnie, potem pomagał w zorganizowaniu klasztoru w Byteniu i Żyrowicach. Ten ostatni klasztor właśnie dzięki jego staraniom stał się jednym z największych ośrodków pielgrzymkowych we wschodniej Rzeczypospolitej

W tym właśnie czasie o. Jozafat zmienił nazwisko na Kuncewicz.

W roku 1617 kapituła zakonna mianowała go na biskupa witebskiego i mścisławskiego. Święcenia przyjął pod koniec 1618 r., zaś jego ingres odbył się w Połocku. Natychmiast po przyjeździe do Połocka przystąpił do wprowadzenia reform w diecezji. Wprowadził obowiązek odprawiania codziennie Świętej Liturgii, wizytował parafie, usuwał z urzędów i majątków kościelnych duchownych alkoholików i wdowców, którzy ożenili się ponownie. Po śmierci arcybiskupa Gedeona Brolnickiego w 1618 został arcybiskupem połockim.

Kolejnych zwolenników Unii zdobywał swoją pokorą i ubóstwem. W pałacu arcybiskupim mieszkał w najmniejszym z pokojów, resztę pomieszczeń oddając na potrzeby bezdomnych. Chodził tak ubogo ubrany, że gdy metropolita Rutski zobaczył arcybiskupa Jozafata, dał mu pieniądze na zakup jedwabnej odzieży, w jakiej zwykli chadzać ruscy władykowie. Jozafat jednak odmówił, przekazując cały ten datek na zakup ozdoby soboru Mądrości Bożej w Połocku.

Za swoje działania na rzecz pozyskiwania wiernych dla Unii był niejednokrotnie oskarżany i atakowany przez jej prawosławnych przeciwników, tzw. dyzunitów. W pewnym momencie władze oskarżyły go nawet o zachowanie niechrześcijańskie.

Wszystko to wkrótce doprowadziło do jego męczeństwa.

W październiku 1623 abp Jozafat Kuncewicz udał się do Witebska, by po raz kolejny podjąć próbę odzyskania kontroli nad sytuacją religijną w mieście. 12 listopada 1623 dopadł go tam tłum rozwścieczonych prawosławnych mieszczan. Arcybiskup został zamordowany, a jego ciało wrzucone do Dźwiny. Po sześciu dniach zostało wyłowione z rzeki i przewiezione do katedry unickiej w Połocku.

Jego śmierć wywarła wielki wpływ na dalszy rozwój Unii Brzeskiej. Jozafat został beatyfikowany w 1642 r., odbierając kult w Kościele rzymskim i unickim.


Korzystałam z informacji biograficznych w serwisie Wikipedia

Ania Drus

Anna Druś

dziennikarka i redaktor sekcji news, w Stacji7 od marca 2018. Wcześniej pracowała w "Pulsie Biznesu", "Newsweeku" i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Ania Drus
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >