Nasze projekty
Adrian Wawrzyczek

W co wierzą piłkarskie gwiazdy?

Kiedy w grę wchodzi walka o najważniejsze piłkarskie trofea, nie może być miejsca na jakąkolwiek nieprzychylność losu. Dlatego gwiazdy oświetlanie blaskiem przyboiskowych jupiterów szukają pomocy nadprzyrodzonej. Gdzie ją znajdują?

Reklama

New age po piłkarsku

Niestety, często nie tam, gdzie powinni. Mimo, że grono wierzących w Boga i chlubiących się tym faktem piłkarzy jest liczne, ogromną popularnością cieszą się w tym środowisko różnej maści przesądy i mini-rytuały o zabobonnym charakterze. W ekipach z Czarnego Lądu zdarzało się, że szamani znajdowali się na oficjalnych listach płac piłkarskich federacji! Ale historie zakrawające o „new age” dzieją się także na gruncie europejskiego futbolu.

Zakładanie bielizny na lewą stronę na czas meczu, przywiązanie do „szczęśliwego” ubioru, ulubionego dania czy tak absurdalne kwestia, jak wchodzenie na boisko „zawsze prawą nogą” są nieodłącznym elementem piłkarskiej codzienności w Europie. Konkretny przykład?

Reklama
Reklama

Raymond Domenech, eks-selekcjoner Francuzów i fan astrologii, stronił od powoływania piłkarzy spod znaku Skorpiona, bo jego zdaniem źle wpływali na drużynę…

„Czarownik” Nawałka

Reklama
Reklama

Wolny od rytuałów nie jest też obecny selekcjoner polskiej reprezentacji Adam Nawałka. Trener „Biało-czerwonych” skrupulatnie pilnuje, by kierowca autobusu wiozącego na mecz jego drużynę nie używał biegu wstecznego, gdy piłkarze są na pokładzie. Jeśli zdarzyłoby mu się przegapić miejsce parkingowe, zawodnicy muszą wyjść z pojazdu i do celu dotrzeć pieszo.

Czasem przyciąganie piłkarskie szczęścia ma nieco bardziej „katolickie” oblicze. Giovanni Trappatoni, były selekcjoner włoskiej kadry, podczas mistrzostw świata w Korei i Japonii nie uciekał od kropienia ławki trenerskiej wodą święconą. Z kolei Thiago Silva – defensor reprezentacji Brazylii, który zagra również podczas tegorocznego mundialu w Rosji – bez problemu łączy przesądy z modlitwą. – „Przed każdym meczem klękam przed swoją koszulką i modlę się, by nikt nie doznał kontuzji. Na boisku wchodzę zawsze najpierw prawą nogą i trzy razy robię znak krzyża” – przyznaje obrońca „Canarinhos” i francuskiego PSG.

Ilu piłkarzy i trenerów, tyle niecodziennych pomysłów na przyciągnięcie szczęścia lub odpędzenie pecha. Właściwie to nieważne, co jest składową tej pseudoduchowej mieszanki. Magiczne praktyki, „wykrzywione” elementy katolicyzmu czy tragikomiczne szukanie związków przycznowo-skutkowych właściwie we wszystkim. Byle działa, czyli dodaje kilka punktów więcej do wiary w boiskowe zwycięstwo.

Reklama

Wygrywają siłą Jezusa

Na szczęście istnieją zawodnicy, którzy ponad zaklinanie rzeczywistości zabobonami przekładają wiarę w Jezusa. Do tego grona należy, m. in. Brazylijczyk Neymar, któremu zdarzało się manifestować swoją wiarę noszeniem opaski z napisem „100% Jesus”. Podobne sytuacje były również udziałem Kolumbijczyka Radamela Falcao, który w Rosji zmierzy się z Polską w fazie grupowej. Napastnik AS Monaco często zakładał koszulki z przesłaniem, głosząc światu, że z „Z Jezusem nigdy nie będziesz sam” lub „Wierz, a zobaczysz chwałę Boga.”  -Wszystko, kim jestem i co mam, dał mi Bóg – odpowiadał z pokorą pytany o motywy takich zachowań Falcao, jak przystało na lidera katolickich grup młodzieżowych.

W polskiej kadrze najgłośniej swoją wiarę manifestują Robert Lewandowski i Jakub Błaszczykowski, udzielający się jako ambasadorzy popularnej akcji „Nie wstydzę się Jezusa”. Zaangażowanych katolików nie brakuje też w reprezentacji Hiszpanii. Andres Iniesta i Sergio Busquets po wygraniu mundialu w 2010 roku wybrali się na pielgrzymkę dziękczynną Drogą św. Jakuba. Czy również w tym roku będą mieli ku temu okazję?

Z piłką nożną jest tak, jak w znanym powiedzeniu. Parafrazując je, można rzec, że „piłkarz strzela, a Pan Bóg piłki nosi”? Czy zatem pomoże wygrywać tym, którzy się do nie uciekają? Możliwe, że nie. W końcu zwycięzca mundialu i tak może być tylko jeden… Z pewnością jednak wesprze ich w poradzeniu sobie z boiskowymi porażkami, bo wierząc w Jezusa, już są zwycięzcami najważniejszych „rozgrywek” we wszechświecie! A tego nie mogą powiedzieć ci, którzy pokładają nadzieję w przesądach. Im pozostanie zawód i wybór nowych praktyk magiczno-komicznych…

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite