fot. Cathopic

Młodzi w Kościele: odejścia i powroty

Polska młodzież masowo odchodzi od Kościoła – potwierdzają to zarówno badania statystyczne, jak i potoczne obserwacje wiernych. Jakie są przyczyny odejść? Czy można ten trend odwrócić i jak to zrobić? O tym mówili uczestnicy dyskusji zatytułowanej „Wiara i niewiara polskiej młodzieży”, zorganizowanej w styczniu przez Katolicką Agencję Informacyjną.

Reklama

Co mówią statystyki?

Socjolog, prof. Mirosława Grabowska, przytoczyła wyniki badań przeprowadzonych przez CBOS. Zerwanie z praktykami religijnymi postępuje najszybciej w grupie wiekowej 18-24 lata, w której większość nie praktykuje, a niepraktykujących w ogóle jest ponad 1/3. W roku ubiegłym w lekcjach religii brało udział 54 proc. uczniów ostatnich klas liceów, techników i szkół zawodowych. Trzy lata temu na religię uczęszczało 70 proc. pełnoletnich uczniów.

Profesor Grabowska poinformowała też, że zdecydowana większość badanych postrzega Kościół negatywnie – liczba ta jest dwukrotnie wyższa od ocen pozytywnych. Socjolog przytoczyła też słowa amerykańskiego socjologa religii Petera Bergera, wypowiedziane kilkanaście lat temu, że w Europie jest nacisk na sekularyzację. „Byłbym zaskoczony, gdyby Polska wykazała odporność na ten
trend” – mówił uczony.

Dlaczego odchodzą?

Ten „nacisk na sekularyzację” był pierwszą z przyczyn wymienionych przez uczestników dyskusji, którzy starali się w niej dociec, jakie są przyczyny niewiary młodych Polaków. Bp Grzegorz Suchodolski, przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Młodzieży, stwierdził, że dane te są wezwaniem
do rachunku sumienia ludzi Kościoła.

Reklama
Reklama

Młodzi tracą wiarę, bo rodzina wielopokoleniowa przestaje istnieć, zanika chrześcijaństwo domowe, internet i media społecznościowe powodują, że członkowie rodziny nie spędzają wspólnie czasu, nie mają też pomysłu na wciągające i pasjonujące wspólne zajęcia. Bp Suchodolski zwrócił też uwagę, jak ważne jest, żeby Kościół był transparenty, gdyż postrzegany jest jako instytucja, która nie potrafi rozliczyć się ze swoich błędów. Potrzebne jest więc nie tylko oczyszczenie, ale także przeobrażenie – podsumował.

W trakcie spotkania dominikanin o. Wojciech Surówka i Dominika Chylewska z Caritas Polska mówili o wpływie mediów na kształtowanie obrazu Kościoła. To także czynnik, który młodych odciąga i ułatwia odejścia. Uczestnicy spotkania wymienili najważniejsze czynniki odejścia młodych od wiary.

Słabnące rodziny, prowadzące do atomizacji media, sprzeczna z chrześcijaństwem lub wręcz wroga wobec niego kultura masowa, moda na ekologizm, ratowanie Matki Ziemi, którą ludzie niszczą i są dla niej zagrożeniem także dlatego, że rodzą dzieci, a one pozostawiają po sobie ślad węglowy. Fatalny poziom edukacji doprowadził do jeszcze jednego groźnego zjawiska: do zerwania z kodem kulturowym. Młodzi Polacy nie wiedzą, co to znaczy np. „moralność Kalego”, bo nie znają własnej historii i literatury, są jak przedstawiciele obcego plemienia we własnym kraju, są wykorzenieni.

Reklama
Reklama

Nowe zadania

Ten obraz nie nastraja optymistycznie, zwłaszcza rodziców, którzy, po ludzku rzecz biorąc, zrobili wszystko, żeby wychować dzieci po katolicku. Przeżywają zawód i gorycz, gdy widzą, jak bardzo oddalają się one od Kościoła i wiary. I właśnie ci ludzie nie powinni popadać w apatię i zniechęcenie, gdyż ich misja jeszcze się nie skończyła, a jedynie przekształca. To nie ich wina, że przegrali ze światem, że ich dzieci nie przejęły ich przekazu. Przegrali także z grupą rówieśniczą, bo zwłaszcza ludziom młodym trudno jest zaakceptować swą inność w gronie przyjaciół i kolegów w pracy, walczyć o swoje poglądy – pragnienie aprobaty w młodości jest w człowieku bardzo mocne.

To nie ich wina, że przegrywają i, jak dziś widać, walczyli z Goliatem i wydaje im się, że walka jest przegrana. Wszystko to są tylko przegrane bitwy, ale nie ostateczne rozstrzygnięcie. Rozczarowani rodzice i dziadkowie, którzy przy wspólnym świętowaniu uświadamiają sobie, jak daleko odeszły ich dzieci i wnuki, powinni mieć świadomość, że jednak wielu młodych zostało, a ich samozaparcie jedynie hartuje ich i wzmacnia. Wspólnota wiernych będzie mniej liczna, ale mocniejsza i będzie składać się z osób świadomych, które nie uginają się pod presją świata i jego modami, a pozostają wierne.

Uczestnicy spotkania „Wiara i niewiara młodzieży” podsumowali dyskusję stwierdzeniem, że należy szukać języka, który będzie zrozumiały dla współczesnych młodych ludzi. Ten język jest bardzo istotny, ale również ważne jest świadectwo życia Ewangelią. A także modlitwa i zaufanie Bogu, dzięki którym wątły Dawid zwycięża potęgę wszystkich Goliatów tego świata.

Reklama

Tekst pochodzi z lutowego numeru miesięcznika dla kobiet „***List do Pani*”**.
Pismo ukazuje się od lutego 1993 r., a jego wydawcą jest Polski Związek Kobiet Katolickich. Miesięcznik poświęcony szeroko pojętej formacji religijnej, adresowany jest do kobiet, które pragną ogarnąć refleksją swoje życie i zadania wynikające z kobiecego powołania. Punktem odniesienia dla twórców pisma jest Ewangelia i nauczanie Jana Pawła II, Jego teologiczna wizja kobiety i jej zadań w misterium Stworzenia i Zbawienia. Wpisany w nurt tak pojętego nowego feminizmu „List do Pani” ukazuje niezwykłą rolę kobiety w rodzinie, społeczeństwie, w nowej ewangelizacji; upomina się o powszechny szacunek dla macierzyństwa, ojcostwa, rodziny, dziecka, o politykę prorodzinną; stara się wykazać, jak błędne i szkodliwe są postawy i ideologie zaprzeczające w pełni ludzkiemu i duchowemu rozumieniu rodziny, kobiety i dziecka.

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę