KARD. STEFAN WYSZYŃSKI

Sacroklimaty. Tam, gdzie był Prymas Wyszyński

Gdzie Prymas Wyszyński spędzał wakacje? W których z polskich miejscowości możemy oglądać ślady jego niezłomnej walki o naród? W Polsce znajduje się wiele licznych, atrakcyjnych miejsc, gdzie kultywowana jest nauka i pamięć o Prymasie Tysiąclecia.

Polub nas na Facebooku!

Nowoczesne, multimedialne centrum pamięci

To miejsce dla tych, którzy od starych, klimatycznych miejsc, zdecydowanie wolą nowoczesną prezentację ważnych historycznych wydarzeń. Najnowszym miejscem pamięci o Prymasie Wyszyńskim jest warszawskie Muzeum Mt 5,14 | Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego, które mieści się na terenie Centrum Opatrzności Bożej, stanowiąc jego integralną część.

To nowoczesna placówka, której eksponaty są elementem multimedialnej opowieści o dwóch wielkich Polakach. Można tu zobaczyć m.in. wielkoformatową projekcję filmową pt. „Wspólnota”, prezentującą historyczną homilię wygłoszoną przez Jana Pawła II 2 czerwca 1979 r. na Placu Zwycięstwa, sutanny obu duchownych, monitory, które ukazują wiele ważnych wydarzeń historycznych.

Szczególnie atrakcyjną przestrzenią jest pomieszczenie, w którym znajduje się wielka łódź, zajmująca niemal całą powierzchnię strefy. W środku jest metalowa i przełamana. Jest to symbol dramatycznych wydarzeń związanych z 1981 rokiem – zamachu na Jana Pawła II, śmierci prymasa Wyszyńskiego i wprowadzenia stanu wojennego. Strefa ta przybliża również opowieść o Fatimie, księdzu Popiełuszce i Solidarności. Organizowane są tu również sympozja, wykłady i warsztaty poświęcone nauczaniu Prymasa.

 

Jedna z sal ekspozycyjnych Muzeum Mt 5,14

 

Sentymentalna podróż do czasów dzieciństwa

Zuzela. Niewielka wieś położona w województwie mazowieckim, w gminie Nur. To właśnie tam urodził się Stefan Wyszyński. Wybierając się do miejsca lat dziecięcych kard. Wyszyńskiego, można odwiedzić muzeum, będące jednym z najciekawszych poświęconych mu miejsc pamięci. Znajduje się ono przy parafii pw. Przemienienia Pańskiego.

Szkoła w rodzinnej miejscowosci Prymasa Tysiaclecia Stefana Wyszyńskiego / fot. Wikipedia

Przed wejściem wisi tablica, informująca: „Szkoła powszechna w Zuzeli, gdzie w latach 1908-1910 pobierał nauki Sługa Boży ks. Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia”. W odbudowanym budynku można zobaczyć rekonstrukcję wnętrza domu, w którym dorastał Prymas Wyszyński, a także wystrój klasy szkoły, w której pobierał nauki. Do obejrzenia jest również zbiór zdjęć i literatury z tamtych lat.

W nawie głównej kościoła parafialnego znajduje się chrzcielnica, przy której w 1901 r. został ochrzczony Stefan Wyszyński. W latach 1992-1994 wybudowano dzwonnicę z trzema dzwonami, które otrzymały imiona: Jana Pawła II (3500 kg), kard. Stefana Wyszyńskiego (1800 kg) i ks. Jerzego Popiełuszki (820 kg). O duchownym przypomina też kamienny obelisk z pamiątkową płytą dla uczczenia 100 rocznicy jego urodzin. Przed kościołem stoi pomnik, przedstawiający Prymasa jako Nauczyciela Narodu, poświęcony przez Jana Pawła II.

 

Świadectwo cierpienia

Kolejnym ciekawym miejscem związanym z Kardynałem jest Rywałd Królewski, gdzie duchowny przebywał podczas pierwszego uwięzienia przez władze komunistyczne. Miejscem odosobnienia Prymasa była cela w klasztorze kapucynów, którzy są obecnie kustoszami tamtejszego sanktuarium Matki Bożej Rywałdzkiej. Prymas przebywał tu niespełna trzy tygodnie, od 26 września do 12 października 1953 r.

Największą pamiątką po Prymasie są Stacje Drogi Krzyżowej, które kardynał wypisał ołówkiem na ścianach celi. W pomieszczeniu zachowano oryginalne meble, z których korzystał kardynał: łóżko, szafkę nocną, obudowaną drewnem miednicę, biurko i dwa krzesła. Przy klasztorze jest też pomnik pamięci Prymasa Tysiąclecia.

 

Cela w klasztorze kapucynów w Rywałdzie Królewskim / fot. Katarzyna Sobieralska

 

Stoczku Klasztornym na Warmii Prymas był więziony od 12 października 1953 r. do 6 października 1954 r. Do dziś w tamtejszym sanktuarium maryjnym znajduje się bardzo dobrze udokumentowane muzeum pamięci poświęcone kard. Wyszyńskiemu.

Warto zwiedzić Izbę Pamięci Prymasa, która znajduje się w jego celi więziennej. Można tam obejrzeć m.in. biurko, krzesło, stół z ołtarzykiem, klęcznik, łóżko, a także kolekcję fotografii i pamiątek z okresu odosobnienia duchownego. W gablotach pod ścianą są fotografie z odwiedzin Prymasa po latach w Stoczku oraz teksty i pamiątki z lat uwięzienia: rękopis wykazu książek, o które prosił nadzorców więziennych oraz ponowienie tej prośby po dłuższym bezskutecznym oczekiwaniu. W gablotach eksponowane są książki i teksty autorstwa Prymasa oraz fotografie ukazujące go przy pracy, wśród członków rodziny oraz mieszkańców Domu Arcybiskupiego w Warszawie. Na ścianie nad biurkiem widoczny jest tekst porządku dziennego trybu życia w Stoczku.

W muzeum zachował się także fragment wypowiedzi przed uwięzieniem z cytatem Prymasa: „Kocham Ojczyznę więcej od własnego serca i wszystko, co czynię dla Kościoła czynię dla Niej – Gdy będę w więzieniu, a powiedzą wam, że Prymas zdradził sprawę bożą – nie wierzcie. Nigdy nie zdradziłem i nie zdradzę sprawy Kościoła”.

W sypialni Prymasa można zobaczyć stare drewniane łóżko pokryte ciemną kapą, nocną szafkę, żelazną umywalkę z miednicą oraz dzban na wodę. Nad łóżkiem wisi obraz Matki Bożej Częstochowskiej i krzyż z suchych gałęzi. W rogu przy oknie stary fotel wyściełany bladoróżową tkaniną. Obok na tablicach widoczne są teksty: akt osobistego oddania się Matce Bożej i „List do ojca” napisany 17 października 1953 r. Eksponowany jest także cenny rękopis „Aktu osobistego oddania się Matce Bożej” oraz zdjęcia z 8 grudnia 1953 r.

 

W klasztorze franciszkanów w Prudniku-Lesie na Opolszczyźnie znajduje się kolejna cela, w której kard. Wyszyński więziony był ponad rok. Został tu przewieziony ze ze Stoczka koło Lidzbarka Warmińskiego w 1954 r.

Cela znajduje się na pierwszym piętrze klasztoru. Można tam zobaczyć m.in. łóżko, stolik z krzesłem, sekretarzyk i klęcznik, na ścianie wisi krzyż. Pamiątką jest także pomnik przed kościołem św. Józefa, z inskrypcją dziękczynną kard. Wyszyńskiego.

W 1996 r. klasztorny kościół został podniesiony do godności sanktuarium św. Józefa.

 

Pomnik upamiętniający Stefana Wyszyńskiego przy klasztorze Zakonu Braci Mniejszych w Prudniku-Lesie / fot. Wikipedia

 

Ostatnim miejscem internowania kard. Stefana Wyszyńskiego była Komańcza – wieś w Bieszczadach, tuż przy granicy ze Słowacją. Znajduje się tam klasztor sióstr nazaretanek. Prymas przebywał tu od 29 października 1955 r. do 28 października 1956 r. Przed wojną zakon ten pełnił funkcję pensjonatu dla chorych na gruźlicę osób związanych z rodziną nazaretańską.

Kard. Wyszyński przebywał w celi na pierwszym piętrze, natomiast obecnie na parterze budynku znajduje się Izba Pamięci po jego pobycie. Można w niej obejrzeć oryginalne meble oraz szereg pamiątek – przedmiotów, z których korzystał kardynał: łóżko, lampę naftową, ornat, sutannę, biret i piuskę, kostur, na którym wspierał się duchowny, wędrując po okolicznych wzgórzach. Ściany ozdabiają fotografie i portrety Prymasa.

Można też zobaczyć dwie tablice: jedna w miejscu, w którym w celi modlił się kard. Wyszyński, druga informująca o napisaniu w Komańczy tekstu Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego oraz Wielkiej Nowenny – zaplanowanego na lata 1957-1966 programu duszpasterskiego, przygotowującego Polaków do obchodów tysiąclecia chrztu Polski. Przed frontonem budynku pielgrzymów wita kamienny pomnik Prymasa.

 

Gdzie odpoczywał Prymas?

Prymas Wyszyński najbardziej lubił udawać się na wypoczynek do wsi Stryszawa w Beskidzie Żywieckim. Przyjeżdżał tu zazwyczaj w lipcu na kilka tygodni (w latach 1960-1967). Jego pobyt upamiętnia Izba Pamięci, będąca częścią Ścieżki przyrodniczej im. Kard. Stefana Wyszyńskiego. Została stworzona przez młodych mieszkańców okolicznych osiedli. Znaleźć w niej można rekwizyty oraz pamiątkowe zdjęcia Prymasa i kard. Karola Wojtyły, który także odwiedzał te okolice. Przy Siwcówce w 2000 r. ustawiono pomnik poświęcony obydwu kardynałom.

Ścieżka przyrodnicza przebiega wokół największego szczytu okolicznego pasma gór, Jałowca. Została wytyczona zgodnie ze szlakami PTTK. Składa się na nią 10 tablic pokazujących walory przyrodnicze okolicy. Wędrówki Prymasa i kard. Wojtyły zostały upamiętnione obeliskami oraz tablicami. Prymas mieszkał w tzw. Kapelanówce, drewnianym domu przy klasztorze sióstr zmartwychwstanek na Siwcówce, przysiółku Stryszawy. Tutaj każdego lata odpoczywał, lubił spacerować po stryszawskich ścieżkach, odprawiał nabożeństwa, które skupiały okoliczną ludność.

 

Fot. Archiwum Instytutu Prymasa Wyszyńskiego

 

W latach 1967-1973 Prymas Wyszyński często odwiedzał również Bachledówkę. Tu również towarzyszył mu kard. Karol Wojtyła. Duchowny rezydował w drewnianej, piętrowej willi w stylu zakopiańskim, nazywanej „Tebaibą” (od pustyni, na której przebywał św. Paweł Pustelnik). W 1955 r., nie bez wcześniejszych problemów stwarzanych przez władze komunistyczne, willę objęli jasnogórscy paulini, zakładając tam kaplicę. W 1984 r. metropolita krakowski kard. Franciszek Macharski erygował tam ośrodek rekolekcyjny, a w 1988 r. parafię pw. Matki Bożej Jasnogórskiej.

Prymasa na Bachledówce upamiętnia specjalne epitafium z 1986 r. Jego imieniem nazwano drogę wiodącą z Czerwiennego na szczyt Bachledówki. W domach górali do dziś wiszą też zdjęcia kard. Wyszyńskiego, który bardzo chętnie ich odwiedzał, dużo rozmawiał, czasem pomagał nawet w grabieniu siana.

 

Podróż do źródeł

W pobliżu Jasnej Góry znajduje się Dom Pamięci Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Można tu obejrzeć archiwum tekstów i zdjęć oraz bibliotekę multimedialną. Dom utworzyła powołana w 1998 r. Fundacja „Dziedzictwo Stefana Kardynała Wyszyńskiego”.

Został zbudowany w pobliżu Jasnej Góry, ze względu na głęboki związek duchowy kard. Stefana Wyszyńskiego z Matką Bożą. Obecnie można obejrzeć w nim ekspozycję muzealną przedstawiającą życie i posługę kard. Wyszyńskiego oraz skorzystać m.in. z archiwum tekstów, zdjęć oraz biblioteki dzieł Prymasa Tysiąclecia. Można też skorzystać z bogatego zbioru archiwalnych nagrań audio, obejrzeć filmy i przedstawienia teatralne związane z jego życiem.

W placówce organizowane są ponadto sympozja, wykłady i warsztaty poświęcone nauczaniu Prymasa. Ośrodek funkcjonuje także jako dom rekolekcyjny, w którym można odprawić rekolekcje według nauczania Prymasa Tysiąclecia.

 

zś, KAI/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

SACROKLIMATY

Sacroklimaty. Najstarsze polskie sanktuaria

W naszym kraju można spotkać nawet 1000-letnie sanktuaria. Wiążą się z nimi niezwykłe legendy.

Paulina Malczyk
Paulina
Malczyk
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Przeprośna Górka

Historia, która zaczyna się pośrodku puszczy w 1076 i trwa do dziś. Wtedy na dębie biednemu pasterzowi objawiła się Matka Boża z Dzieciątkiem i tak rozpoczął się kult maryjny w tym miejscu. Pielgrzymi, którzy trafiają do wybudowanego w 1111 r. kościoła najczęściej są tam przy okazji inscenizacji Misterium Męki Pańskiej, drugiego pod względem rozmachu i rozpoznawalności po tym w Kalwarii Zebrzydowskiej. Obok dębu, na którym miała objawić się Maryja woda w pobliskim źródle nabrała mocy uzdrawiającej i to właśnie po nią pielgrzymują do Górki tysiące pątników i pielgrzy­mów.

 

Święta Lipka

Zwana ”Częstochową Północy” bazylika Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny swój początek wiąże z legendą o więźniu, który miał od Maryi otrzymać polecenie wyrzeźbienia figurki w drewnie i kilka dni później znaleźć się na wolności. Wracając do domu zostawił figurkę na jednej z przydrożnych lip i w od tamtego czasu zaczęła słynąć cudami. Pielgrzymowanie wielu ludzi sprawiło, że wybudowano tam najpierw kapliczkę. Kiedy w 1524 roku nadeszła reformacja, kapliczkę zburzono, a figurkę utopiono w jeziorze. Nie zatrzymało to jednak wiary miejscowych i pielgrzymów. Dzięki opiece jezuitów postawiono kościół z obrazem Matki Boskiej Śnieżnej, która dziś jest czczona jako Matka Jedności Chrześcijan. Aż do dziś bazylikę odwiedzają także ewangelicy.

 

fot. Alfista33 / wikimedia commons

 

Sanktuarium św. Kingi w Starym Sączu

Na otrzymanej od męża Bolesława Wstydliwego ziemi sądeckiej późniejsza św. Kinga ufundowała klasztor sióstr klarysek. Po odrzuceniu bogactwa i godności książęcych, żyjąc w białym małżeństwie oddała się pracy na rzecz ubogich. Według legend to ona sprowadziła do Polski górników i obfitość soli. Kiedy zmarła za jej wstawiennictwem zaczęto wypraszać cuda, co przyczyniło się do rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego oraz budowę sanktuarium, ponieważ do jej grobu przybywały tłumy pątników. Święta Kinga miała też kazać wykopać źródełko z uzdrawiającą wodą, które można odwiedzać w posiadłości klarysek do dziś. 

 

Święty Krzyż 

Obok Przeprośnej Górki uznawany jest za najstarsze miejsce kultu chrześcijańskiego w Polsce. Wiadomo z podań, że w tamtym miejscu istniało wcześniej sanktuarium pogańskie, a od XII wieku stało się siedzibą benedyktynów. Legend o znalezieniu się w kościele na wzgórzu relikwii Drzewa Krzyża Świętego jest kilka, jedną z nich jest ta o węgierskim królewiczu św. Emeryku, który za ocalenie życia w puszczy miał ofiarować coś najcenniejszego i były to właśnie relikwie Krzyża Świętego. Władysław Jagiełło uczynił z ośrodka klasztornego główny ośrodek intelektualny i kulturalny w Polsce, a dzisiaj opiekę nad sanktuarium sprawują Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej. 

 

Sanktuarium Przenajdroższej Krwi Pana Jezusa w Bisztynku

Jak na najstarsze sanktuaria przystało, również bisztyńskie swój początek wiąże z legendą o zwątpieniu kapłana podczas konsekracji, kiedy to z podniesionej Hostii spadły na ołtarz krople krwi. Jako, że świadkiem zdarzenia był ówczesny biskup warmiński wieść o cudzie szybko rozprzestrzeniła się po okolicy i do kościoła w Bisztynku zaczęli przybywać pielgrzymi. We wnętrzu kościoła znajdują się też cenne dzieła malarskiej, a otaczający świątynie posągowi Święci mają zejść z postumentów dopiero wtedy, gdy w kościele zgromadzą się wszyscy parafianie. Póki co wszyscy wciąż na miejscu.

 

Paulina Malczyk

Paulina Malczyk

Uwielbia jazdę pociągami, czarną mocną kawę, wygodne sukienki, sernik, kolor niebieski i pracę z kalendarzem w ręce. W wolnych chwilach czyta książki kucharskie, śpiewa, dyryguje i robi albumy ze zdjęciami. Z wykształcenia manager kultury, z doświadczenia superniania, wieloletnia autorka kulinarnego bloga Lendryggen.

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Paulina Malczyk
Paulina
Malczyk
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap