Fot. Archiwum Stowarzyszenia Przymierze Rodzin

Przymierze Rodzin. Dać młodym bezpieczną przestrzeń, której fundamentem jest Bóg

Dzięki ich działalności nastolatkowie, którzy wychowali się w niewierzących rodzinach, decydują się przyjąć chrzest. Prowadzą szkoły, wspierają dzieci z ubogich rodzin, finansując wyjazdy wakacyjne, stypendia, a także dbają o dożywienie dzieci, których nie stać na ciepły posiłek. O Przymierzu Rodzin rozmawiamy z Martą Bejnar-Bejnarowicz, Przewodniczącą Stowarzyszenia.

Reklama

Zofia Świerczyńska: Na czym polega działalność Przymierza Rodzin?

Marta Bejnar-Bejnarowicz: Pomagamy rodzinom. To jest nasz główny cel statutowy i realizujemy go od blisko 40 lat – w przyszłym roku Przymierze Rodzin będzie obchodziło 40-lecie istnienia. Stowarzyszenie wzięło swój początek z Klubu Inteligencji Katolickiej i nasza pierwotna działalność opierała się na pracy w grupach dziecięco-młodzieżowych tworzonych przy parafiach. Ta działalność trwa do dziś. Idea jest bardzo prosta – licealiści i studenci zajmują się dziećmi, tak jak starszy brat czy siostra opiekują się młodszym rodzeństwem. Zawsze określaliśmy naszą działalność “między harcerstwem a oazą”, zwłaszcza w latach osiemdziesiątych to było dosyć jasne, o co chodzi. 

Dziś ta działalność jest dużo szersza.

Pomagamy rodzinom poprzez tworzenie bezpiecznego środowiska wzrastania dzieci i młodzieży. Z tego założenia już w latach 90. zrodził się pomysł, żeby założyć szkoły. Obecnie mamy trzy szkoły podstawowe w Warszawie i dwa licea – jedno w Warszawie, drugie w Garwolinie. Szkoła w Garwolinie oraz szkoła podstawowa i liceum na Ursynowie istnieją już od  25 lat.  

Kolejna działalność dotyczy świetlic środowiskowych, które prowadzimy w Rawie Mazowieckiej, Kutnie i w Ursusie w Warszawie. Ta aktywność jest najbardziej związana z naszym patronem bł. Edmundem Bojanowskim – opiekujemy się dziećmi z rodzin uboższych, z trudnościami. We wszystkich świetlicach udzielana jest pomoc psychologiczna.

Fot. Wiktoria Cocek/Stowarzyszenie Przymierze Rodzin

Co dla Pani osobiście jest najważniejsze w Stowarzyszeniu?

Jestem w Przymierzu Rodzin od początku jego istnienia, pamiętam, jak rodziła się jego idea. Pamiętam też doskonale, skąd wziął się pomysł na Przymierze Rodzin. Kiedy wybuchł stan wojenny, Klub Inteligencji Katolickiej zorganizował wspólny wyjazd dzieci osób internowanych z Ursusa z dziećmi z KIK-u. Jako dziecko uczestniczyłam wtedy w tym obozie i zetknęłam się tam z ludźmi, którzy raczej nigdy nie mieliby szansy się spotkać, bo byli z zupełnie innego środowiska. Pani Izabela Dzieduszycka stwierdziła wówczas, że tę działalność trzeba koniecznie rozszerzyć poza Klub i wyjść z nią do parafii. Trzeba dodać, że KIK miał wtedy zakaz działalności. 

Już jako osoba dorosła zostałam wychowawcą w Przymierzu Rodzin, przez 10 lat prowadziłam grupę przy parafii Świętej Trójcy w Warszawie. Działo się w niej wiele różnych, niesamowitych historii, w których sama uczestniczyłam. Najbardziej pamiętam te, w których dzięki grupie dzieci zyskiwały przekaz wiary. Szczególnie poruszające były te momenty, w których wiarą zaczynały żyć, dzięki grupie, osoby z rodzin niewierzących. Pamiętam, że jeden z  naszych wychowanków – już dorosły człowiek – podczas składania życzeń po moim ślubie podszedł i podziękował za to, że właściwie dzięki grupie, dzięki temu, co tam robiliśmy, on jest osobą wierzącą. To jest dla mnie chyba najważniejsze doświadczenie życiowe. Jestem bardzo szczęśliwa, że stało się ono moim udziałem. 

Reklama
Reklama

Działo się w niej wiele różnych, niesamowitych historii, w których sama uczestniczyłam. Najbardziej pamiętam te, w których dzięki grupie dzieci zyskiwały przekaz wiary. Szczególnie poruszające były te momenty, w których wiarą zaczynały żyć, dzięki grupie, osoby z rodzin niewierzących.

To się dzieje do tej pory – wiem, że w świetlicach, np. w Kutnie są dzieci w wieku nastoletnim, które chcą przystąpić do chrztu świętego, czyli to są takie już świadome wybory wiary. Mamy szczęście być świadkami takich wydarzeń!

To wydaje się ogromnie ważne, ponieważ szczególnie po pandemii, z racji obostrzeń nie odbywały się wydarzenia ewangelizacyjne czy integrujące rówieśników, także w środowisku szkolnym.

W pełni się zgadzam, sama jestem nauczycielką – uczę chemii, jestem też wychowawcą w liceum i widzę, jak pandemia spowodowała rozluźnienie relacji społecznych i jak bardzo potrzebny jest teraz powrót do tworzenia więzi. Udało się nam ostatnio wyjechać z całą szkołą na rekolekcje do Spały – to było 2,5 dnia wspólnego przebywania ze sobą. Czas, który miał ogromną wartość, nie tylko religijną. Ważne było odtwarzanie więzi i proste bycie ze sobą. Realizowaliśmy zajęcia warsztatowe, w których uczniowie mieszali się w grupach pomiędzy klasami, pomiędzy rocznikami, tak, żeby ta społeczność szkoły się poznała, bo oni właściwie nie mieli szans poznać się przez te ostatnie dwa lata. Widać, że wrócili z tych rekolekcji inni, są też chętni do działania. 

Dobrym przykładem jest to, że w naszych szkołach dwa dni po wybuchu wojny na Ukrainie licealiści natychmiast się zgłosili z pytaniem, czy mogą zrobić zbiórkę – sami wyszli z inicjatywą, znaleźli instytucję, której chcieli pomóc. Uczniowie naszych szkół się organizują, robią kanapki dla uchodźców przebywających na Dworcu Zachodnim, dzieci z grup z wychowawcami pieką ciasteczka i zanoszą potrzebującym. Wokół tej pomocy też tworzy się środowisko i z jednej strony my pomagamy innym, ale tak naprawdę ta sytuacja też pomaga nam, bo mamy szansę zjednoczyć się wokół jakiegoś konkretnego i wymagającego celu. 

Reklama
Reklama

Uczniowie naszych szkół się organizują, robią kanapki dla uchodźców przebywających na Dworcu Zachodnim, dzieci z grup z wychowawcami pieką ciasteczka i zanoszą potrzebującym. Wokół tej pomocy też tworzy się środowisko i z jednej strony my pomagamy innym, ale tak naprawdę ta sytuacja też pomaga nam, bo mamy szansę zjednoczyć się wokół jakiegoś konkretnego i wymagającego celu. 

Przymierze Rodzin aktywnie włączyło się w pomoc Ukrainie – w pierwszej kolejności zaapelowała Pani o wspólną modlitwę w intencji pokoju. W jaki sposób modlitwa i duchowość jest obecna w działalności Stowarzyszenia?

Jesteśmy Stowarzyszeniem katolików świeckich, działamy zarówno zgodnie z prawem świeckim, jak i prawem kanonicznym, towarzyszy nam asystent kościelny, więc dla nas modlitwa to coś naturalnego. Naszym patronem jest bł. Edmund Bojanowski. To patron nieprzypadkowy, ponieważ założycielka Przymierza Rodzin, śp. Izabela Dzieduszycka z domu Bojanowska, była spokrewniona z błogosławionym i “wprowadziła” go do Przymierza Rodzin. Także działalność błogosławionego była bliska nam i idei Stowarzyszenia. To jest nasz patron i staramy się o nim zawsze pamiętać i prosić o wszelkie łaski przez jego wstawiennictwo. Codziennie modlimy się za siebie nawzajem w zarządzie modlitwą za wstawiennictwem bł. Edmunda Bojanowskiego. 

Jeżeli chodzi o pomoc Ukrainie, było oczywiste, że powinniśmy zwrócić się do naszych patronów. Prosimy o wstawiennictwo bł. Edmunda Bojanowskiego, św. Jana Pawła II i bł. Jerzego Popiełuszkę, ponieważ są to patronowie szkół prowadzonych przez Stowarzyszenie. Zachęcamy naszych członków i sympatyków do tego, żeby włączali się w modlitwę o pokój dla Ukrainy.

Spotkanie grup dziecięcych PR w Kabatach fot. Artur Kobyliński

Stowarzyszenie organizuje akcję “Przymierze z Ukrainą”, w ramach której udzielana jest pomoc m.in. Siostrom Niepokalankom z Jazłowca na Ukrainie.

W dniu, w którym rozpoczęła się agresja na Ukrainę, mieliśmy zaplanowane spotkanie zarządu. Miało być poświęcone opracowaniu planów działalności na najbliższe lata. Od razu jednak dołożyliśmy do tego koncepcję wspierania Ukrainy. mieliśmy wątpliwości, że pomoc Ukrainie będzie dla nas jednym z zadań. I tak zaczęliśmy myśleć o tym, jak możemy się włączyć w pomoc. Przymierze ma bogate doświadczenie w akcjach na rzecz potrzebujących,  więc nie wahaliśmy się ani chwili. 

Jeden z członków zarządu jest związany z Jazłowcem na Ukrainie, więc szybko zrodził się pomysł, żeby zorganizować zbiórkę na rzecz tamtejszego ośrodka Sióstr Niepokalanek, którym patronuje założycielka bł. Marcelina Darowska.

W ramach pomocy dla Ukrainy organizujemy też “Popołudniki”, czyli świetlice popołudniowe dla dzieci, gdzie wolontariuszami są nasi wychowawcy z grup parafialnych i licealiści. To przedsięwzięcie realizujemy razem z Klubem Inteligencji Katolickiej i szkołą Montessori św. Urszuli Ledóchowskiej.

Reklama

Pomoc Stowarzyszenia jest ogromna – pomagacie dzieciom i rodzinom w świetlicach środowiskowych, dofinansowujecie obozy dziecięce i młodzieżowe, fundujecie stypendia socjalne, wspieracie potrzebujących uczniów. A jak można wesprzeć Stowarzyszenie?

W tym momencie chyba najprościej przekazać 1% podatku, bo jest to czas, kiedy można podjąć taką decyzję, i na pewno dobrze te pieniądze spożytkujemy, mamy wiele celów. Można także wykonać przelew, wszystkie dane są na naszej stronie internetowej w zakładce “wspieraj nas”, można też zrobić przelew międzynarodowy, zachęcić do tego swoich znajomych przebywających za granicą. Ale można też wziąć udział w aukcji dzieł sztuki znanych polskich artystów, która odbędzie 29 maja w Łazienkach Królewskich i wylicytować obraz. Potrzebujemy środków na naszą działalność, bo przyjmujemy też w naszych szkołach uczniów z Ukrainy i zatrudniamy nauczycielki języka polskiego, a w “Popołudnikach” zatrudniani są tłumacze, wszystko to wymaga pieniędzy. 

Śp. Izabela Dzieduszycka, założycielka Stowarzyszenia Przymierze Rodzin | Fot. Archiwum Stowarzyszenia

Często wydaje się, że wsparcie przez 1% to niewiele, tymczasem gdy popatrzymy na to, ile udało się osiągnąć dzięki wsparciu w ubiegłym roku – to robi wrażenie! 

To jest realne dofinansowanie obozów dziecięcych i młodzieżowych – w każde ferie i wakacje na obozy wyjeżdża 9 grup 20-osobowych. Kilkoro dzieci dzięki temu jednemu procentowi może wyjechać za darmo. 1% pomaga fundować stypendia dla uczniów szkół – około 15% uczniów może się dzięki temu uczyć w naszych szkołach z obniżonym czesnym lub całkiem bezpłatnie. Ale chyba najważniejsze, że ze środków 1% możemy pomóc świetlicom w Rawie Mazowieckiej, Kutnie i Ursusie. Tam z pomocy korzysta kilkadziesiąt dzieci. W ramach tej pomocy dzieci uczestniczą w zorganizowanych zajęciach i otrzymują posiłek. 

No właśnie, często ta pomoc dotyczy elementarnych potrzeb… 

Tak, to prawda. Podobnie teraz, kiedy przyjmujemy do szkół dzieci z Ukrainy, fundujemy im obiady, żeby ich opiekunowie nie musieli się martwić o to, jak mają wyżywić swoje dzieci, żeby chociaż ten problem już ich nie dotyczył. 

Decydując się na pomoc przez 1% można wybrać cel szczegółowy.

Tak, mamy takie możliwości. Oczywiście można przekazać go na cele statutowe i wtedy obdarza się nas zaufaniem, że dobrze podzielimy te pieniądze, ale można też dokonać własnego wyboru. Na stronie internetowej mamy wymienione wszystkie cele. Oprócz przekazania 1% można także zrobić przelew, na którym można wskazać konkretną szkołę, konkretną świetlicę, nasz Dom w Podkowie Leśnej czy dofinansowanie obozu w konkretnej parafii.

Jakie wyzwania stoją przed Stowarzyszeniem? 

Jednym z ważniejszych wydarzeń jest remont budynku w Podkowie Leśnej – naszego Domu. To jest naprawdę spora inwestycja, ale w realizowaniu szalonych pomysłów mamy dość duże doświadczenie (śmiech). Budowaliśmy od zera szkoły na Ursynowie, zaczynając z kwotą 500 zł w kasie, i ostatecznie szkoła na Ursynowie powstała bez środków publicznych. Bardzo nam zależy, żeby dom w Podkowie Leśnej został należycie wyremontowany i żeby służył  nie tylko środowisku Przymierza, ale też wszystkim, którzy będą chcieli z niego korzystać. Także potrzebującym uchodźcom z Ukrainy. Będzie to miejsce warsztatów edukacyjnych, rekolekcji czy wakacyjnych wyjazdów.

Jednym z ważniejszych wydarzeń jest remont budynku w Podkowie Leśnej – naszego Domu. To jest naprawdę spora inwestycja, ale w realizowaniu szalonych pomysłów mamy dość duże doświadczenie!

Chcemy się dalej rozwijać, żeby liczne rodziny mogły skorzystać z naszych umiejętności i doświadczenia tworzenia bezpiecznego środowiska. Planujemy rozwijać sieć parafialną Przymierza Rodzin, więc rozmawiamy na ten temat zarówno z księdzem kardynałem, jak i proboszczami warszawskich parafii. Jak zawsze będziemy dbać o formację wychowawców i nauczycieli w naszych szkołach.

Dlaczego warto wesprzeć działalność Stowarzyszenia, dzieci i młodzież, która korzysta z pomocy?

Dlatego, że jesteśmy niepowtarzalni! Przyjmujemy każdego, kto ma dobre pomysły, kto chce się angażować. Kto czuje, że działalność społeczna to jest coś, co go pociąga, ale także tych, którzy chcieliby być po prostu w dobrym środowisku, mieć pewność, że ich dzieci znajdą wartościowych rówieśników, którzy mogą zostać ich przyjaciółmi na całe życie. To jest też moje doświadczenie, mam przyjaciół z Przymierza Rodzin, bo wychowałam się w tym środowisku. I moi wychowankowie z grupy Przymierza Rodzin, którzy są już dorosłymi osobami są moimi przyjaciółmi. Przymierze Rodzin to najważniejsza sprawa, jaka wydarzyła się w moim życiu.

WESPRZYJ STOWARZYSZENIE>>>


Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę