Nasze projekty
fot. wikimedia commons / domena publiczna

Wybitna pisarka, erudytka, intelektualistka, żołnierz elitarnej jednostki, bohaterka Powstania. Hanna Malewska

Niezwykle utalentowana panna z dobrego domu, która miała "kręćka na punkcie Liwiusza i Plutarcha”, błyskawicznie przeistoczyła się z subtelnej intelektualistki w żołnierza. Została kierowniczką elitarnej, najgłębiej zakonspirowanej komórki podziemia – Biura Szyfrów - składającej się wyłącznie z kobiet, realizujących piekielnie niebezpieczne zadania.

Reklama

Była wybitną pisarką, zaangażowaną w bieżące wydarzenia publicystką, osobą wielkiej erudycji, subtelną intelektualistką, która w jednej chwili przeistoczyła się w żołnierza najbardziej elitarnej jednostki w konspiracji, bohaterką Powstania Warszawskiego. Wypełniona wiarą, zafascynowana cywilizacją łacińską, którą wysławiała w swych dziełach. W tym roku minęło 110. rocznica urodzin Hanny Malewskiej.

Jest właściwie zapomniana, jej twórczość jest nieobecna w potocznej świadomości, choć wytrawni krytycy literaccy i historycy literatury uważali ją za najwybitniejszą pisarkę XX wieku. Może stało się tak, gdyż sama chciała zniknąć, wyzbyć się wszystkiego, co było dla niej najcenniejsze, a pisanie było jej powołaniem i pasją. Tak znikają mistycy, a ona pisała, że u niej wszędzie jest Bóg.

Nauczycielka z literackimi nagrodami

Reklama
Reklama

Wybitnie utalentowana panna z dobrego domu. Inteligencka rodzina o szlacheckich korzeniach (urodziła się w Jordanowie na Mazowszu, dziś to Grodzisk Mazowiecki) , ojciec był urzędnikiem państwowym, który wcześnie osierocił żonę i dzieci. Gimnazjum w Lublinie, później studia na KUL, najpierw na polonistyce, ale później na historii, która stała się jej wielka pasją. Zachwyciła ją starożytność, jak wyznała, „miała kręćka na punkcie Liwiusza i Plutarcha”. Efektem tego „kręćka” była „Wiosna grecka”, w której opisuje osiągnięcia sportowe i filozoficzne Platona. „Wiosna” została wyróżniona w konkursie literackim i choć jej wybitny talent został dostrzeżony, po studiach nie mogła całkowicie poświęcić się literaturze – musiała zarabiać na życie. Była nauczycielką historii w Niepołomicach i w niedalekim Krakowie godzinami ślęczała nad dokumentami w Bibliotece Jagiellońskiej. Badanie dokumentów historycznych było umiejętnością, zdobytą na studiach i całe jej późniejsze pisarstwo było oparte na źródłach, wszelkich dokumentach z epoki. Dzięki nim wchodziła w opisywany świat, który na kartach jej powieści stawał się rzeczywisty. Kolejna jej powieść – „Żelazna korona”, której bohaterem był Karol V Habsburg dostała II nagrodę w konkursie Polskiej Akademii Literatury. Jeszcze zdążyła wyjechać na kilkumiesięczne stypendium do Paryża…

A potem wybuchła wojna… 

I to, co zadziwia w biografii Malewskiej, było błyskawiczne przeistoczenie się subtelnej intelektualistki w żołnierza – już od października 1939 roku była członkiem Służby Zwycięstwa. Została kierowniczką elitarnej, najgłębiej zakonspirowanej komórki podziemia – Biura Szyfrów Zagranicznych Komendy Głównej AK. Grupa składała się wyłącznie z kobiet, zadanie było piekielnie niebezpieczne – odczytywanie i wysyłanie za granicę zaszyfrowanych informacji i przekazywanie je kurierom. Osoby, które ją znały, twierdziły, że po wojnie nigdy nie wspominała o tym okresie życia, jedynym śladem było opowiadanie „Czyste mieszkanie”, „czyste”, bo wyczyszczone ze śladów pracy konspiracyjnej przez opanowane, perfekcyjne kobiety. Ten zespół działał bez ani jednej wpadki aż do wybuchu Powstania.

Reklama
Reklama

Pani kapitan roztropnie wtopiona w ludność cywilną

Wciąż pisała. W latach okupacji powstała jej powieść o Norwidzie, „Żniwo na sierpie”. Twórczość była potrzebą, ale też oderwaniem się od okupacyjnego koszmaru, wchodzeniem w inny świat. Walczyła w Powstaniu, zakończyła je w stopniu kapitana, ale po przerwaniu działań wojennych bardzo roztropnie wtopiła się w ludność cywilną, w końcu przedostała się do Krakowa i z tym miastem była już związana do końca życia. W pierwszą rocznicę Powstania Warszawskiego: „Boże daj, aby to cmentarzysko, którego nigdy nie opłacze miłość nasza, i ta krew, którą powinno się było zebrać jak krew z katakumb (…) – daj, żeby były ostatnie”. Resztę okryła całunem ciszy. Wróciła do poprzedniej roli, choć w warunkach zniewolonej Polski.

Od trzeciego numeru redagowała miesięcznik Znak, dwanaście lat była naczelną pisma, współpracowała z Tygodnikiem Powszechnym. Perfekcyjna, zdyscyplinowana, podchodząca z dystansem, o chłodnym umyśle  – gdy była zadowolona z pracy zespołu mówiła, że pracuje jak komórka szyfrów zagranicznych w czasie okupacji.

Reklama

A potem zamilkła. Usunęła się w cień. Pisała do przyjaciółki: „Moją sprężyną w życiu była zawsze praca. A teraz – to zaledwie jej namiastka. Tylko kiedy wieczorem modlę się, wszystko mi się ustawia i porządkuje na nowo – i to są chwile spokoju pełnego nadziei. Ogołocenie. Godzę się z nim wtedy całkowicie”.

Kard. Franciszek Macharski powiedział kiedyś o niej: „Całe jej życie jest wewnątrz”.  Zmarła w wieku siedemdziesięciu dwóch lat w kochanym Krakowie.

Jej powieści są w istocie wielkim freskiem zachodniej cywilizacji. Począwszy od kolebki, czyli greckiej epoki przedklasycznej, opisanej w powojennych „Siedmiu mędrcach” poprzez upadek Cesarstwa Rzymskiego i narodzinach chrześcijańskiej cywilizacji  – „Przemija postać świata”, Średniowiecze – „Kamienie wołać będą”, Renesans – „Żelazna korona”. Wiek XVII to „Panowie Leszczyńscy”, później powieść o Norwidzie, a na koniec nawet prognoza przyszłości – „Labirynt” i „LLW, czyli co się może wydarzyć jutro”, nazwany przez krytyków dyptykiem historyczno-fantastycznym.

Co dziś może być dla nas najcenniejsze z twórczości Malewskiej?

Już pół wieku temu miała świadomość końca cywilizacji łacińskiej, a dziś wiemy, że się nie myliła. Kilkakrotnie była świadkiem, jak jej świat boleśnie kona w czasie okupacji, Powstania i komunizmu. Co można robić, gdy nasz świat się kończy, gdy drogowskazy i autorytety jest niszczone i popadają w ruinę i zapomnienie? W „LLW, czyli co może się wydarzyć” prorokowała, opisując człowieka przyszłości, żyjącego bez religii, historii i sztuki: „Mamy tu do czynienia z czystym brakiem, objawiającym się niechęcią do poznania i świadomym fałszowaniem rzeczywistości przez upolitycznione środki masowego przekazu”. Brzmi znajomo? Tak, to dzisiejszy świat. Więc co można zrobić żeby ocalić to, co najważniejsze? Ową „mądrość, którą tytułowi mędrcy (z utworu „Siedmiu mędrców”) wtapiają w fundamenty europejskiej kultury, czyli „miksturę pokory, dystansu, cierpliwości i przekonania, że wszyscy ‘jak żeglarze z różnych punktów widnokręgu’ zmierzamy do tego samego portu, choć nie ma jednej formuły, jednego klucza, jednej mapy, jak do niego dotrzeć”  – jak określiła je autorka jej biografii Anna Głąb.

Należy iść śladami Kasjodora, bohatera powieści „Przemija postać świata”, działacza, polityka, który wśród najazdów, zniszczeń, kryzysów i nawałnic na koniec swojego bezowocnego życia zakłada klasztor benedyktyński i każe mnichom przepisywać stare rękopisy, ale zaczyna od „Ortografii”, czyli sztuki prawidłowego pisania, od fundamentu, na który zostaną nałożone kolejne warstwy.

W eseju „Do kogo mówimy” nakreśliła zadania obrońców cywilizacji: „Mohikanie będą odchodzić. Zagadnienia stylu Prousta, czy poésie pure, czy, powiedzmy, istotnego sensu »Pana Jowialskiego« – bodaj że z nimi zejdą do grobu. Ale nadchodzącym Siuksom trzeba przynajmniej ukazać drogę do Krainy Wielkich Łowów. Ze starym Sokratesem stanąć w Keramejku, czy na A-B i po półgodzinnej rozmowie doprowadzić młodego Glaukona czy Fajdrosa do przeświadczenia, że piękno jest rzeczą trudną, ale wartą trudu; że literatura jest jedna od początku świata, a jeśli krzyczy, co pokolenie, że jest całkiem nowa, to dlatego, ponieważ wszystkim pięknym ptaszkom co wiosna także wydaje się, że kochają i śpiewają, jak nikt jeszcze od początku świata”.

O swojej matce mówiła ‘mulier fortis’ – mocna kobieta. Ona też była bardzo mocna, bo do zachowania nadziei wśród walących się światów, potrzeba wielkiej mocy i wiary.

Korzystałam z książki Anny Głąb „Ostryga i łaska. Rzecz o Hannie Malewskiej”, wywiadu dla Znaku z Haliną Bortnowską i In.

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę