Jutro Niedziela – VI zwykła B

Dziś trąd jest już niemal w 100% uleczalny. Co takiego uczynił Jezus z trędowatym?

ks. Przemysław Śliwiński
ks. Przemysław
Śliwiński
zobacz artykuly tego autora >
ks. Marcin Kowalski
ks. Marcin
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >

PUNKT WYJŚCIA


SZÓSTA NIEDZIELA ZWYKŁA • Rok B • KOLEKTA: Będziemy prosić Boga, który chce przebywać w sercach prawych i szczerych, abyśmy się stali godnym mieszkaniem dla Niego CZYTANIA: Księga Kapłańska 13,1-2.45-46; Psalm 32,1-2.5.11; 1 List do Koryntian 10,31-11,1; Ewangelia wg św. Marka 1,40-45

 

 

• CHMURA SŁÓW •  

Jutro Niedziela - VI zwykła B

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst I czytania

Czytanie z Księgi Kapłańskiej

(Kpł 13,1-2.45-46)

Tak powiedział Pan do Mojżesza i Aarona: Jeżeli u kogoś na skórze ciała pojawi się nabrzmienie albo wysypka, albo biała plama, która na skórze jego ciała jest oznaką trądu, to przyprowadzą go do kapłana Aarona albo do jednego z jego synów kapłanów. Trędowaty, który podlega tej chorobie, będzie miał rozerwane szaty, włosy w nieładzie, brodę zasłoniętą i będzie wołać: Nieczysty, nieczysty! Przez cały czas trwania tej choroby będzie nieczysty. Będzie mieszkał w odosobnieniu. Jego mieszkanie będzie poza obozem.

Oto Słowo Boże

[01][02]

 

PIERWSZE CZYTANIE

Nieczysty • Kpł 13,1-2,45-46

KSIĘGA: Kapłańska • AUTOR: Kapłan • CZAS POWSTANIA: wygnanie babilońskie (586-538 r. przed Chr.) i czas po powrocie

KATEGORIA: mowa • KTO MÓWI: Bóg • ADRESAT: Mojżesz • MIEJSCE: Synaj


O KSIĘDZE • Wracamy do Pięcioksięgu. Księga Kapłańska to trzecia księga Pięcioksięgu i całego Starego Testamentu. Następuje po Księdze Wyjścia, opowiadającej o wyjściu Izraelitów z Egiptu i początku wędrówki ku Ziemi Obiecanej. Księgę Wyjścia wieńczy opis zawarcia przymierza na Synaju i wręczenie tablic Dekalogu. Wtedy następuje przerwa w narracji wędrówki – to właśnie Księga Kapłańska – po czym Księga Liczb wznawia opowiadanie. Księga Kapłańska znajduje się w samym sercu Pięcioksięgu, co sugeruje jej ogromną wagę. Co zawiera? Ma charakter „prawny”, zawiera opis rytuałów: składania ofiar, wprowadzenia w czynności kapłańskie itp., to wszystko w kontekście przymierza, jakie Bóg zawarł z Mojżeszem i ludem Izraela. Księga tłumaczy, co czynić, aby Bóg stale mieszkał pośród swojego ludu. Bez niej nie można zrozumieć sensu ofiar Starego Testamentu, nie da się także zrozumieć kapłaństwa i ofiary Jezusa.

 

KONTEKST • Choć centralne miejsce Księgi zajmuje Kodeks Świętości (rozdziały 17-26), zatrzymamy się wcześniej, na części księgi opisującej kwestie związane z zachowaniem czystości (rozdziały 11-15): przepisy o zwierzętach czystych i nieczystych, oczyszczenie kobiety po porodzie, zachowanie w przypadku trądu i czystość związana z seksualnością.

 

ZANIM USŁYSZYSZ • Dzisiejsze czytanie składa się z dwóch wersetów wziętych z początku przepisów dotyczących trędowatych i dwóch wyjętych z dalszej ich części. Pamiętajmy, że to surowe prawo Starego Testamentu wynikało z odpowiedzialności sanitarnej: chroniło społeczność przed epidemią.

 

 

JESZCZE O PIERWSZYM CZYTANIU


Umarły za życia. Los chorego na trąd jest godny litości. Trędowatemu nakazuje się nosić rozerwane szaty (symbol utraty godności społecznej), włosy w nieładzie (nakrycie głowy oznaczało spoczywającą nad człowiekiem Bożą rękę), ma także mieć zasłoniętą brodę (utrata godności jako osoba; broda była symbolem długowieczności i mądrości). Wreszcie trędowaty musi krzyczeć przed sobą: Nieczysty, nieczysty i zostaje skazany na mieszkanie poza obozem. Jest pozbawiony Bożej opieki i prawa do przebywania wśród ludzi. Jest skazany na śmierć.

Przekleństwo trądu. W Biblii istnieje tzw. teologia trądu, który uznawano za Boże przekleństwo. W Piśmie pojawiają się cztery postacie chore na trąd: siostra Mojżesza Miriam, król Ozjasz, Syryjczyk Naaman i jego sługa Gehazi. Trzy z tych osób zachorowały z powodu grzechu, czyli zostały ukarane przez Boga chorobą. Trędowaty mieszka z dala od wspólnoty, samotnie, poza obozem. Dlaczego? Ponieważ w centrum obozu, według Księgi Kapłańskiej, mieszka Pan, Święty świętych. Jego świętość promieniuje na cały Izrael. Choroba trądu, wyraźnie uważana za karę, zanieczyszcza nie tylko lud. Zagraża także świątyni. Żydzi pojmowali nieczystość jako niemal osobową, demoniczną siłę, która atakowała obecność samego Boga.

 Uderzenie Boga. Powrót trędowatego do wspólnoty wiązał się nie z jedną, ale z dwiema ofiarami: z ofiarą oczyszczenia i ofiarą za grzechy. Nie chodzi zatem tylko o uzdrowienie fizyczne, lecz także o oczyszczenie osoby z wpływów zła. Wreszcie chorobę, którą dosł. nosi w sobie trędowaty, nazywa się w Księdze Kapłańskiej nega (uderzenie, dotknięcie, plaga). Tym samym słowem opisywano uderzenie Boże, które spotyka Egipcjan, grzeszników, w historii Wyjścia Izraela.

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst psalmu

(Ps 32,1-2.5.11)

REFREN: Tyś jest ucieczką i moją radością.

Szczęśliwy człowiek, któremu odpuszczona została nieprawość,

a jego grzech zapomniany.

Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy,

a w jego duszy nie kryje się podstęp.

Grzech wyznałem Tobie i nie ukryłem mej winy.

Rzekłem: „Wyznaję mą nieprawość Panu”,

a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu.

Cieszcie się i weselcie w Panu, sprawiedliwi,

radośnie śpiewajcie wszyscy prawego serca.

[01][02]

 

PSALM

Wyznany grzech • Ps 32,1-2.5.11

PSALM 32 • AUTOR: lewita • CZAS POWSTANIA: epoka perska, po 538 r. przed Chr.


O PSALMIE • Psalm 32 należy do gatunku indywidualnej modlitwy dziękczynienia (hebr. todah). Są to modlitwy, które wyrażają radosną wdzięczność człowieka, który został wysłuchany. Wykonywane były podczas świątynnej ceremonii wypełnienia złożonego ślubu i składania ofiary dziękczynnej, czemu towarzyszyło śpiewanie pieśni. Do cech charakterystycznych tego gatunku należą: wstęp, który wyraża wolę i potrzebę dziękczynienia Bogu, część zasadnicza – wspomnienie nieszczęścia, choroby, wrogów oraz wybawienia od nich, a także zakończenie, w którym pojawia się motyw dziękczynienia i uwielbienia Pana.

W wybranym na tę niedzielę fragmencie psalmista opisuje doświadczenie cierpienia i choroby, które wiąże ze swoim grzechem. To wizja bliska tej z pierwszego czytania. Z doświadczenia tego wybawił go Pan, ukazując wierzącemu sens próby, wzmacniając go i pozwalając mu zbliżyć się do siebie. Ci, którzy ufają Panu, ostatecznie doświadczają Jego łaski i są wezwani do radości oraz modlitwy dziękczynienia.

 

W Psalmie 32 pojawia się odniesienie do pieśni Dawida oraz do literatury mądrościowej (maszkil pieśń pouczająca). Autor utożsamia się z doświadczeniami wielkiego człowieka wiary, a także uczy ufności i wdzięczności wobec wybawienia, jakie Pan przynosi swoim wybranym. Odnajdziemy także motyw odpuszczenia grzechów, bardzo ważny dla wspólnoty powygnaniowej okresu perskiego (zob. rytuał Jom Kippur). Pan gładzi grzechy wierzącego, kiedy ten je wyznaje, i przychodzi mu z pomocą. Jego łaskawe przebaczenie jest gwarancją trwałości Przymierza dla wszystkich, którzy wrócili z Babilonii.

Usłyszymy wersety pochodzące z pierwszej części psalmu oraz jeden, ostatni werset z drugiej, kończący cały psalm.

 

CYTATY


Psalmista o niewyznanym grzechu: Dopóki milczałem, wysychały moje kości wśród nieustannych moich jęków

Psalmista o uldze: Wyznałem swój grzech i nie kryłem swej winy… a Ty odpuściłeś winę mego grzechu

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst II czytania

Czytanie z I Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian

(1 Kor 10,31-11,1)

Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie Nie bądźcie zgorszeniem ani dla Żydów, ani dla Greków, ani dla Kościoła Bożego, podobnie jak ja, który się staram przypodobać wszystkim pod każdym względem nie szukając własnej korzyści, lecz dobra wielu, aby byli zbawieni. Bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa.

Oto Słowo Boże

[01][02]

 

DRUGIE CZYTANIE

Wszystko na chwałę Pana • 1 Kor 10, 31-11,1

1 List do Koryntian • AUTOR: św. Paweł •  CZAS POWSTANIA:   ok. 54 r. • SKĄD: Efez •   DO KOGO: chrześcijanie w Koryncie


O KSIĘDZE • Podczas swojego pobytu w Koryncie, ważnym greckim mieście, Pawłowi udało się założyć wspólnotę chrześcijan. Doszło w niej jednak do sporów, stąd interwencja Pawła Pierwszy List do Koryntian. Jakie to były problemy? • zagrożona jedność: spory i podziały wynikały z różnic majątkowych i społecznych • rozwiązłość seksualna • liderzy: poważnym niebezpieczeństwem było pojawienie się ludzi chełpiących się swoją wiedzą i doskonałością. To oni głosili swobodę obyczajów, zachowywali się nieodpowiedzialnie, poszukiwali spektakularnych duchowych darów, zaniedbując miłość • odrzucenie zmartwychwstania: niektórzy Koryntianie odrzucili tę prawdę, kierując się grecką filozofią.

 

KONTEKST • Dziesiąty rozdział to fragmentu, w którym Paweł porusza kwestię spożywania mięsa pochodzącego z ofiar składanych pogańskim bożkom. Problem był poważny: niektórzy spośród Koryntian nie widzą nic złego w uczestniczeniu w ucztach w świątyniach pogańskich, z których część ofiaruje się na ołtarzu bóstwa. Przecież obce bóstwa, jak argumentują, nie istnieją (1 Kor 8,4). Tego rodzaju uczty są także formą uczestniczenia w życiu polis, są niezbędne do utrzymywania kontaktów społecznych oraz uprawiania interesów. Paweł zachęca “mocnych” w Koryncie, aby ograniczyli swą wolność i powstrzymali się od uczt pogańskich, gdyż taka postawa sprowadza innych na drogę bałwochwalstwa.
 

ZANIM USŁYSZYSZ • Usłyszymy fragment, w którym Paweł ostatecznie streszcza swój argument: to zasada miłości budującej wspólnotę i rezygnacji ze swoich praw. To podsumowanie całej mowy (1 Kor 8,1-11,1): wezwanie, aby wierzący życiem oddawali chwałę Bogu i nie byli przyczyną zgorszenia czy to dla Żydów, czy dla pogan. Apostoł podaje siebie za przykład postępowania, którego najgłębszą motywacją jest pragnienie zbawienia drugiego. Paweł nie boi się dawać siebie za przykład do naśladowania, ponieważ on sam jest naśladowcą Chrystusa.

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst Ewangelii

Słowa Ewangelii według św. Marka

(Mk 1,40-45)

Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: Chcę, bądź oczyszczony! Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich. Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

Oto Słowo Pańskie

[01][02]

 

EWAGELIA

Uzdrowienie trędowatego • Mk 1,40-45

EWANGELISTA: Marek • CZAS POWSTANIA:  ok. 60-70 r.

KATEGORIA: wydarzenie • CZAS AKCJI: ok. 30 r. • MIEJSCE AKCJI: Kafarnaum • BOHATEROWIE: Jezus, trędowaci, inni • WERSJE: Mt 8,1-4; Łk 5,12-16


KSIĘGA • Przypomnijmy, że w roku B czytamy najkrótszą z wszystkich ewangelii. Większość egzegetów widzi w Ewangelii Markowej źródło dla pozostałych ewangelii synoptycznych (Mateusza i Łukasza). Według większości badaczy Ewangelia powstała po śmierci św. Piotra (ok. 64 r.), a przed zburzeniem Świątyni Jerozolimskiej (70 r.).
 

KONTEKST • Trwa lektura fragmentów pierwszej części ‒ tej, w której przez wydarzenia objawia się tajemnica Jezusa: że jest Synem Boga. W pierwszych rozdziałach (aż do Mk 3,6) Jezus objawia się całemu narodowi izraelskiemuUkazuje swoją władzę: władzę mają Jego słowa, przez które nie tylko naucza tak, że budzi to zdziwienie. Poprzez słowa uzdrawia zarówno choroby duchowe (opętanie), jak i fizyczne.
 

ZANIM USŁYSZYSZ • Dzisiejsza Ewangelia, koresponduje ściśle z pierwszym czytaniem ‒ opisuje uzdrowienie trędowatego. Staje on przed Panem i prosi o uzdrowienie. Jezus zdjęty litością dotyka go i uwalnia od trądu. W kolejnej scenie zakazuje mu rozpowiadać o uzdrowieniu i nakazuje dopełnić rytu oczyszczenia przez pokazanie się kapłanom i złożenie przepisanych prawem ofiar. W epilogu mowa jest o tym, jak uzdrowiony opowiada o Jezusie w taki sposób, że do Pana zaczynają ciągnąć zewsząd chorzy i potrzebujący.

 

 

JESZCZE O EWANGELII


Spotkanie Jezusa z trędowatym to prawdziwa rewolucja w pojmowaniu choroby, cierpienia i stosunku do prawa oraz religii. Znajdziemy w opisie Marka bardzo ciekawe punkty styczne z Księgą Kapłańską:

 

Spotkanie z Bogiem. Trędowaty spotykający Jezusa upada na kolana, uznaje w Chrystusie Pana. To pierwszy konieczny do uzdrowienia krok. W ręku Jezusa są losy chorego. Uznanie tego faktu popycha Pana do działania. Później słyszymy padającą z ust chorego przejmującą modlitwę, prośbę – Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. “Jeśli chcesz” (coniunctivus) wyraża rzeczywistą możliwość, tu wszystko pozostawia się w rękach Jezusa. “Możesz” (futurum) to absolutna pewność, zaufanie do Pana. Z jednej strony chory powierza się Jego woli, z drugiej absolutnie ufa Jego mocy.

Nie tylko cielesne uzdrowienie. Zauważmy, że trędowaty nie mówi Jeśli chcesz, możesz mnie uzdrowić. Mówi o oczyszczeniu (kathaireo). Nie chodzi tu zatem wyłącznie o uzdrowienie fizyczne. Tym samym słowem kathaireo w LXX określa się ryt oczyszczenia, przywrócenie do wspólnoty z Bogiem i ludźmi. Chory uznaje, że brak mu nie tylko sił i zdrowia fizycznego. Brak mu także właściwej relacji z Bogiem i z drugim człowiekiem.  

Dotyk za dotyk. Jezus patrzy na niego zdjęty litością (gr. splangnidzomai). W ten sposób u Marka często opisuje się postawę Chrystusa wobec ludzi. Następnie wyciąga rękę i dotyka chorego – haptomai. To dotknięcie odpowiada dotknięciu (nga) z Księgi Kapłańskiej, którym określa się chorobę. Tutaj jednak oznacza ono życie, nie karę. Dotyk Jezusa to lekarstwo na dotyk/uderzenie choroby. Jezus łamie także w ten sposób barierę nieczystości.  

Człowiek w niewoli. W tym obrzędzie Jezus odpowiada krótko na prośbę trędowatego: chcę. Bogu nie podoba się przedłużanie naszych cierpień. Wówczas także natychmiast trąd go opuszcza. Użyty tu czasownik sugeruje, że była to osobowa siła trzymająca chorego w niewoli.

Świadectwo. Dalej Jezus nakazuje złożyć ofiarę przepisaną na świadectwo dla Żydów. Żadne uzdrowienie nie jest tylko dla dobra prywatnego, dla lepszego samopoczucia. Ma budować wiarę uzdrowionego i wspólnoty. Uzdrowiony zaczyna dalej opowiadać, rozgłaszać (keryssein) cud, który dokonał się w jego życiu. Uzdrowiony przyjmuje postawę świadka.

Trędowaty. Jaką postawę na końcu tej historii przyjmuje Jezus? Mówi się, że nie może już jawnie przebywać w mieście, musi chronić się w miejscach pustynnych. Następuje zatem zamiana miejsc. Trędowaty, który miał mieszkać poza obozem, wchodzi pomiędzy ludzi. Jezus, biorąc na siebie jego trąd, udaje się także w jego miejsce odosobnienia.

 

CZY WIESZ, ŻE…


W Ewangeliach często spotykamy paradoksalny zakaz Jezusa, który nie pozwala mówić uzdrowionym lub uwolnionym od złych duchów, o tym, co dla nich zrobił. Fakt ten nazywamy “sekretem mesjańskim”. Jezus chce, aby Jego cuda utrzymać w sekrecie. Pan słusznie obawiał się, że patrzący na Jego czyny ludzie uznają w nim ziemskiego Mesjasza i uzdrowiciela. Tymczasem On jest kimś więcej. To prawdziwy Syn Boży. Prawdę tę uczniowie odkryją w całej pełni dopiero po zmartwychwstaniu. Do tego czasu mają utrzymać Jego cuda w sekrecie. Jak widzimy w dzisiejszej Ewangelii, raczej się to nie udaje.

 

WERSJE


W Ewangelii Mateusza Jezus spotyka trędowatego zaraz po zejściu z Góry Błogosławieństw, gdzie właśnie ogłosił konstytucję swojego Królestwa (Mt 8,1). Uzdrowienie będzie znakiem tegoż Królestwa zstępującego na ziemię w Panu. Podobnie jak u Marka trędowaty odwołuje się do woli Jezusa i pozostawia wszystko w Jego ręku (Mt 8,2-3). Epizod kończy się poleceniem zachowania tajemnicy, odesłaniem do kapłanów i nakazem złożenia przepisanej ofiary (Mt 8,4).

U Łukasza uzdrowienie trędowatego dokonuje się w jakimś bliżej nieokreślonym miasteczku (Łk 5,12). Dalej wszystko dzieje się tak, jak opisują to Mateusz i Marek, łącznie z końcową wzmianką o Jezusie ukrywającym się z powodu ciągnących do Niego zewsząd tłumów.

 

TWEETY



 


STO SŁÓW


Czytanie i ewangelia mówią o trądzie: Księga kapłańska zamyka chorego w getcie, Jezus go z niego wyprowadza. Cudowne uzdrowienie człowieka, którego największym chyba cierpieniem nie była sama choroba, co fakt, że musiał w niej żyć odizolowany.
 

Tyle że od 1980 r. trąd jest niemal w 100% uleczalny. Po co nam Mesjasz, który przypomina w działaniu tabletki? Ostatecznie tabletki są wygodniejsze, nie stawiają tak wielu wymagań. W ten sposób Jezus przegrywa w starciu nie tylko ze współczesną medycyną, lecz może także z równie błyskotliwymi uzdrowicielami.

 

Dzisiejsza Liturgia broni się jednak doskonale. Trąd to nie tylko choroba w wymiarze fizycznym. Trąd posiada swoją teologię – jest znakiem Bożego przekleństwa. Ma też swoją ideologię – trędowatego, skażonego należy izolować. Najciekawsze jest właśnie to, jak z tą teologią Bożego przekleństwa i ideologią getta radzi sobie Jezus.

 

TRENDY


#PrzyszedłDoJezusaTrędowaty

Życie bardzo często potwierdza klęskę wybitnie uzdolnionych uczniów, którzy zdobyli sławę w wieku szkolnym, a po latach przegrali rywalizację ze znacznie słabszymi, przeciętnymi kolegami. (…) Chrystus doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że zbyt wczesna sława utrudni Mu wykonanie zadania. (ks. Edward Staniek)
 

(…) trędowaty znajdzie trędowatego i to dotyczy także trądu duszy. (…) “Już ja przeżyłam tyle w domu rodzinnym z ojcem pijakiem, że ja się o to dobrze postaram, żeby mój dom był radykalnie inny”. I bardzo często ten dom jest dokładnie taki sam jak jej dom rodzinny, a jej mąż jest alkoholikiem. (ks. Piotr Pawlukiewicz)
 

Ksiądz wyszedł ze znakiem pokoju (…) i jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności pominął w tłumie tego chłopaka. Obudził się w nim żal, gniew (…) uciekł ze świątyni. (…) I tak się wstydził później swojej niechęci i nienawiści (…), że czuł do siebie wstręt. I to go potem wrzuciło w jakiś rodzaj trądu psychicznego czy duchowego. (ks. Augustyn Pelanowski)
 

Kto wie, może to jest właśnie ten najgorszy trąd naszych czasów: że człowiek czuje się niepotrzebny, niechciany, wrogi? Wiara może to zmienić. (ks. Mariusz Pohl)

 

 

#GrzechWyznałemTobie

Jak choruję, to przychodzę do pierwszego lekarza. (…) mówi: NIE, idź do specjalisty. No i tak robię. Tak samo, niech młody człowiek, który długo się nie spowiadał, spyta kolegi, koleżanki, którzy chodzą do kościoła: a jak ty się spowiadasz? (Paweł Teperski OFMCap)
 

Spowiedź to jest taki swoisty salon piękności, gdzie pięknieje dusza. (ks. Slavko Barbarić)
 

(…) człowiek ma wolną wolę, prawda? Może (…) jeść czipsy i popijać piwem albo pójść sobie pobiegać albo popływać na basen.  (…) Ale po dwudziestu latach jedzenia czipsów i picia piwa to nadal będzie miał wolną wolę, ale już nie będzie w stanie wstać ani nie pójść pobiegać. Dlatego spowiedź to jest CAŁY CZAS ZACZYNANIE OD NOWA. (Krzysztof Pałys OP)
 

Podczas pacyfikacji wsi hitlerowcy zastrzelili osiemnastoletnią dziewczynę. Jej brat (…) ożenił się z Niemką (…). Odtąd matka nie chciała widzieć na oczy ani syna, ani synowej. Czuła absolutną nienawiść do wszystkiego, co niemieckie. (…) I nagle biskupi polscy wysyłają do niemieckich: “Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. (…) Po jakimś czasie [kobieta] przełamuje się. (ks. Józef Tischner)

1/6
Uzdrowienie trędowatego, Jean-Marie Doze, XIX w.
2/6
Trędowaty z kołatką. fr. manuskryptu należącego, British Museum
3/6
Chrystus ulecza trędowatego, drzeworyt z XVI w.
4/6
Jezus uzdrawia trędowatego, kodeks niemiecki, IX w.
5/6
Uzdrowienie trędowatego przedstawione na ikonie
6/6
"Uzdrowienie trędowatego" w technice oleju na suchym tynku
poprzednie
następne

Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
ks. Przemysław Śliwiński

ks. Przemysław Śliwiński

Kapłan Archidiecezji Warszawskiej. Pochodzi z Lubawy. Ukończył studia specjalistyczne na Wydziale Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Santa Croce w Rzymie. Jesienią 2013 roku, objął stanowisko rzecznika prasowego Archidiecezji Warszawskiej oraz dyrektora Archidiecezjalnego Centrum Informacji. Wykłada edukację medialną w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie. Na Stacji7.pl jest autorem wielu artykułów oraz popularnego cyklu Jutro Niedziela.

Zobacz inne artykuły tego autora >
ks. Marcin Kowalski

ks. Marcin Kowalski

Doktor nauk biblijnych, wykładowca KUL oraz WSD w Kielcach. Sekretarz czasopism biblijnych The Biblical Annals oraz Verbum Vitae. Uczestnik programów radiowych i telewizyjnych popularyzujących Biblię: W Namiocie Słowa, Szukając Słowa Bożego, Telewizyjny Uniwersytet Biblijny (Radio Maryja i Telewizja Trwam). Moderator Dzieła Biblijnego Diecezji Kieleckiej.

Zobacz inne artykuły tego autora >
ks. Przemysław Śliwiński
ks. Przemysław
Śliwiński
zobacz artykuly tego autora >
ks. Marcin Kowalski
ks. Marcin
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >

Jutro Niedziela – V zwykła B

Dramat cierpienia. Dlaczego Jezus, gdy “wszyscy Go szukają”, “idzie gdzie indziej”?

ks. Przemysław Śliwiński
ks. Przemysław
Śliwiński
zobacz artykuly tego autora >
ks. Marcin Kowalski
ks. Marcin
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >

PUNKT WYJŚCIA


PIĄTA Niedziela Zwykła • Rok B • KOLEKTA: Będziemy prosić Boga, aby otaczał nas zawsze swoją opieką i nieustannie strzegł z ojcowską dobrocią CZYTANIA: Księga Hioba 7,1-4.6-7; Psalm 147A (146),1-2.3-4.5-6; 1 List do Koryntian 9,16-19,22-23; Ewangelia wg św. Marka 1,29-39

 

• CHMURA SŁÓW •  

Jutro Niedziela - V zwykła B

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst I czytania

Czytanie z Księgi Hioba

(Hi 7,1-4.6-7)

Czyż nie do bojowania podobny byt człowieka? Czy nie pędzi on dni jak najemnik? Jak niewolnik, co wzdycha do cienia, jak robotnik, co czeka zapłaty. Zyskałem miesiące męczarni, przeznaczono mi noce udręki. Położę się, mówiąc do siebie: Kiedyż zaświta i wstanę? Lecz noc wiecznością się staje i boleść mną targa do zmroku. Czas leci jak tkackie czółenko i przemija bez nadziei. Wspomnij, że dni me jak powiew. Ponownie oko me szczęścia nie zazna.

Oto Słowo Boże

[01][02]

 

PIERWSZE CZYTANIE

Skarga • Hi 7,1-4.6-7

KSIĘGA: Hioba • AUTOR: nieznany (Ezdrasz, sam Hiob, Elihu?) • CZAS POWSTANIA: ok. VI w. przed Chr.

KATEGORIA: mowa • MIEJSCE: ziemia Us • BOHATEROWIE: Hiob (odpowiada Elifazowi)


O KSIĘDZE • Księga Hioba należy do zbioru ksiąg mądrościowych Starego Testamentu. Księgi te mają charakter poetycki. Zasadniczą formą literacką jest maszalprzypowieść, przysłowie  • Księga opisuje historię sprawiedliwego Hioba, dotkniętego próbą cierpienia i wynagrodzonego przez Boga za swoją wierność. Księga dzieli się na  • Prolog (1-2) i Epilog (42,7-17), napisane prozą, oraz na znacznie starszy poemat o cierpiącym sprawiedliwym, będący sercem dzieła (3,1-42,6). To poetycki opis zmagań Hioba z cierpieniem: dramatyczne dialogi z przyjaciółmi, które nie przynoszą ulgi (3-27), monologi (28-37), m.in. mowa proroka Elihu (32-37), a także rozwiązująca wszystko paradoksalna mowa Boga (38,1-42,6).

 

KONTEKST • Dyskusja Hioba z Elifazem, Bildadem i Sofarem składa się z trzech “szeregów mów”. W każdej z nich Hiob odpowiada na mowę jednego z przyjaciół. My usłyszymy fragment odpowiedzi Hioba na zarzut postawiony przez Elifaza Jak brzmiał zarzut Elifaza z Temanu? Zwątpił on w niewinność Hioba. Czy zginął kto prawy? pytał. O ile wiadomo, złoczyńca, który sieje nieprawość, zbiera z niej plon. Skoro więc Hioba dotknęło tak okrutne cierpienie, jego powodem musiała być jego wina, występek. A cierpienie było za to karą. Elifaz poleca Hiobowi ufność Bogu i mówi: Szczęśliwy, kogo Bóg karci, więc nie odrzucaj nagan Wszechmocnego.

 

ZANIM USŁYSZYSZ • Odpowiedź Hioba na mowę Elifaza to rozdziały 6 i 7. Usłyszymy zaledwie fragment rozdziału 7. Wcześniej Hiob opowiada o swoim doświadczeniu cierpienia: cięższym od piasku morskiego. Strzały Boga tkwią we mnie… Czy starczy mi sił, aby przetrwać? W czytanym fragmencie Hiob przedstawi doświadczenie cierpienia i braku nadziei.

 

 

JESZCZE O PIERWSZYM CZYTANIU


Lamentacja. Siódmy rozdział Księgi Hioba otwiera jedna z najsłynniejszych biblijnych fraz: Militia est vita hominis super terram („Bojowaniem jest żywot człowieka na ziemi”). Myliłby się jednak ten, kto sądzi, że to deklaracja wojownika, dumnie rzucającego wyzwanie swojemu życiu. Tak przemawia Hiob lamentujący nad swoim losem, Hiob, który ledwie dostrzega sens tego, co przeżywa.

Najemnik. W swoim dramatycznym położeniu człowiek nie może czuć się panem swojego losu, jest bowiem tylko „najemnikiem”, pozostającym na łasce silniejszego od niego (Hi 7,1). Z kontekstu księgi można się domyśleć, że nienazwanym tu panem ludzkiego życia jest sam Bóg. To także zasadniczy problem, gdyż Bóg ten dopuszcza cierpienie i ostatecznie według semickiej logiki odpowiada za wszystkie nieszczęścia człowieka.

Niewolnik. Obraz walki ustępuje wkrótce jeszcze bardziej dramatycznemu w swej wymowie obrazowi niewolnika, którego całe życie upływa na ciężkiej i nieefektywnej pracy. Trudząc się w pełnym słońcu, wzdycha do cienia, oczekuje na zapłatę, która – wczytując się znów w kontekst księgi – nie nadchodzi (Hi 7,2). Hiob opisuje w tych słowach swoje życie, w którym za sprawiedliwość nie otrzymał spodziewanej zapłaty.

Tak mało czasu. Cierpienia Hioba mają charakter fizyczny, odciskają się wyraźnym piętnem na jego ciele, jednak o wiele bardziej doskwiera mu ich aspekt duchowy. Hiob, jak każdy Semita, traktuje swoje życie ziemskie jako główną scenę, na której rozgrywa się jego relacja z Bogiem, nie spodziewa się szczęśliwego życia po śmierci. Tymczasem jego dni „przemijają szybko jak tkackie czółenko”, i co najtragiczniejsze, przemijają pośród cierpienia, a więc z dala od Bożego błogosławieństwa.

Modlitwa. Pozostaje mu jeszcze wymowna modlitwa: Wspomnij, że dni me jak powiew (hebr. ruah, tchnienie, oddech). Pamięć Boża i jego łaskawość to ostatnia deska ratunku, której chwyta się tonący Hiob. Pamięć Boża ocala człowieka od stoczenia się w otchłań niebytu i nieistnienia. Hiob traci nadzieję, bo nie zna Jezusa. Modli się o Jego przyjście.  

 

 

CZY WIESZ, ŻE…


Hiob w literaturze mądrościowej odgrywa tę samą rolę co Abraham w Pięcioksięgu. Rzuca wyzwanie tradycyjnie pojętej mądrości, która cierpienie zawsze wiąże z karą i odpłatą za grzech. Samo imię bohatera, Hiob, można przetłumaczyć na dwa sposoby: ‘przeciwnik’ Jahwe lub ‘kto jest moim ojcem’. To także klucz do lektury księgi, która opowiada o poszukiwaniu Boga Ojca, pyta o to, czy człowiek może kochać Go bezinteresowną miłością, i opisuje starcie między boską a ludzką ideą sprawiedliwości.

 

TRANSLATOR


Bojowaniem jest żywot człowieka. Hebrajskie saba, którego używa autor Księgi Hioba, podając swoją słynną definicję ludzkiej egzystencji, może oznaczać „wojnę” lub „służbę wojskową”, nawiązuje przede wszystkim do „walki” (por. Lb 1,3.20; Iz 40,2). W szerszym kontekście określa się nim także „służbę lewitów” w Namiocie Spotkania (Lb 4,23; 8,24). Życie opisane przez Hioba jako walka daleko jednak odbiega od splendoru Bożej służby, jest bezlitosnym zmaganiem o przetrwanie; zmaganiem, które trwa całe życie (por. Hi 14,14).

Zyskałem miesiące męczarni, przeznaczono mi noce udręki. Hiob mówi o miesiącach „męczarni”. Hebr. shaw oznacza coś nierzeczywistego, bez wartości, nicość, pustkę, niespełniające się słowa. Udręka, hebr. amal, opisuje mroczny aspekt ludzkiej pracy, związany z trudem, nieszczęściem, bezużytecznością (por. Ps 90,10). Cierpienie staje się „pracą” przedłużającą się nie tylko na dni, ale także na noce życia Hioba.

Czas leci jak tkackie czółenko i przemija bez nadziei. W języku hebrajskim nadzieja określana jest słowem tiqwa, które oznacza przede wszystkim pełne gotowości oczekiwanie, wypatrywanie wypełnienia obietnic, nadejścia ratunku, lepszej przyszłości (por. Ps 130,5). Tiqwa oznacza także linę (Joz 2,18.21), po której wysłannicy Jozuego uciekają z murów Jerycha. Słowo to zawiera w swoim rdzeniu obraz nici, osnowy; czegoś, co sprawia, że bez niej cały materiał pruje się i rozpada (por. rdzeń qawah, od którego pochodzi rzeczownik). Życie Hioba pozbawione nici nadziei rozpada się na jego oczach.

 

CYTATY


Autor wymownie o cierpieniu: Kiedyż zaświta i wstanę?

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst psalmu

(Ps 147,1-6)

REFREN: Panie, Ty leczysz złamanych na duchu

Chwalcie Pana, bo dobrze jest śpiewać psalmy Bogu,

słodko jest Go wychwalać.

Pan buduje Jeruzalem,

gromadzi rozproszonych z Izraela.

On leczy złamanych na duchu

i przewiązuje im rany.

On liczy wszystkie gwiazdy

i każdej nadaje imię.

Nasz Pan jest wielki i potężny,

a Jego mądrość niewypowiedziana.

Pan dźwiga pokornych,

karki grzeszników zgina do ziemi.

[01][02]

 

PSALM

Przewiązuje rany • Ps 147,1-2,3-4,5-6

PSALM 147 • AUTOR: lewita • CZAS POWSTANIA: po 538 r. przed Chr.


O PSALMIE • Psalm, który dziś usłyszymy, w pierwszej części wzywa do uwielbienia Boga, a następnie wyjaśnia powody tego uwielbienia. W kolejnej części psalmista wylicza dzieła Boga należące do różnych dziedzin, zarówno te dotyczące naszej ludzkiej egzystencji i dnia codziennego, jak i dotyczące wszechświata.

 

Dlaczego usłyszymy ten psalm wśród dzisiejszych czytań mówiących o cierpieniu? On leczy złamanych na duchu i przewiązuje im rany właśnie z powodu tych słów. Psalm 147 to pieśń dziękczynna również człowieka uzdrowionego z choroby, wyciągniętego z cierpienia. Hiob, który doświadczył w końcu uzdrowienia i Pan mu oddał wszystko w dwójnasób, jeszcze w czasie cierpienia potrafił jak psalmista wychwalać Pana ze słodyczą (Hi 42,1-6).

 

CYTATY


Po prostu: Chwalcie Pana, bo dobrze jest śpiewać psalmy Bogu

Psalmista o najlepszym “lekarzu”: On leczy złamanych na duchu i przewiązuje im rany

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst II czytania

Czytanie z I Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian

(1 Kor 9,16-19.22-23)

Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii! Gdybym to czynił z własnej woli, miałbym zapłatę, lecz jeśli działam nie z własnej woli, to tylko spełniam obowiązki szafarza. Jakąż przeto mam zapłatę? Otóż tę właśnie, że głosząc Ewangelię bez żadnej zapłaty, nie korzystam z praw, jakie mi daje Ewangelia. Tak więc nie zależąc od nikogo, stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam. Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych. Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział.

Oto Słowo Boże

[01][02]

 

DRUGIE CZYTANIE

Wszystkim dla wszystkich • 1 Kor 9,16-19,22-23

1 List do Koryntian • AUTOR: św. Paweł •  CZAS POWSTANIA:   ok. 54 r. • SKĄD: Efez •   DO KOGO: chrześcijanie w Koryncie


O KSIĘDZE • Podczas swojego pobytu w Koryncie, ważnym greckim mieście, Pawłowi udało się założyć wspólnotę chrześcijan. Doszło w niej jednak do sporów, stąd interwencja Pawła Pierwszy List do Koryntian. Jakie to były problemy? • zagrożona jedność: spory i podziały wynikały z różnic majątkowych i społecznych • rozwiązłość seksualna • liderzy: poważnym niebezpieczeństwem było pojawienie się ludzi chełpiących się swoją wiedzą i doskonałością. To oni głosili swobodę obyczajów, zachowywali się nieodpowiedzialnie, poszukiwali spektakularnych duchowych darów, zaniedbując miłość • odrzucenie zmartwychwstania: niektórzy Koryntianie odrzucili tę prawdę, kierując się grecką filozofią.

 

KONTEKST • Dziewiąty rozdział 1 Listu do Koryntian to część większej jednostki retorycznej (1 Kor 8,1-11,1), w której Paweł porusza kwestię spożywania mięsa pochodzącego z ofiar składanych pogańskim bożkom (eidolothyta). Niektórzy spośród Koryntian nie widzą nic złego w uczestniczeniu w ucztach w świątyniach pogańskich, z których część ofiaruje się na ołtarzu bóstwa. Przecież obce bóstwa, jak argumentują, nie istnieją (1 Kor 8,4). Tego rodzaju uczty są także formą uczestniczenia w życiu polis, są niezbędne do utrzymywania kontaktów społecznych oraz uprawiania interesów. Taka postawa gorszy jednak słabych członków wspólnoty, sprowadzając ich na drogę bałwochwalstwa (1 Kor 8,7.9-12). W imię miłości do braci, która jako jedyna zdolna jest budować wspólnotę, Paweł zachęca “mocnych” w Koryncie, aby ograniczyli swą wolność i powstrzymali się od uczt pogańskich (1 Kor 8,13). W 1 Kor 9 apostoł podaje siebie za przykład rezygnacji z własnych praw dla głoszenia Ewangelii. W przeciwieństwie do innych apostołów zrezygnował z prawa do utrzymania, z przywiązania do elementów jednej tradycji i kultury, stał się własnością Chrystusa i sługą Ewangelii (1 Kor 9,1-15). Wszystko po to, aby wiernie wypełnić zleconą mu misję i przybyć jako zwycięzca na metę życiowego biegu (1 Kor 9,23-27).

 

ZANIM USŁYSZYSZ • W czytanym dziś fragmencie apostoł wypowiada nad sobą biada, opisując w ten sposób własne życie bez Ewangelii. Dalej stwierdza, że to samo jej głoszenie jest jego zapłatą. W ostatnich zdaniach usłyszymy Pawła, który jak Hiob porównuje się do niewolnika, staje się sługą wszystkich, aby choć niektórych zdobyć dla Ewangelii.

 

JESZCZE O DRUGIM CZYTANIU


Jakże diametralnie od czytania z Księgi Hioba różni się drugie czytanie, które proponuje nam liturgia, pochodzące z 1 Listu św. Pawła do Koryntian:

Nie tylko ziemskie życie. Już w pierwszych słowach dzisiejszego czytania z Listu do Koryntian słyszymy apostoła wyrzekającego się tego, co dla Hioba było tak ważne – satysfakcji płynącej z ziemskiego życia: „Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię” (1 Kor 9,16).

Bez zapłaty. Paweł spokojnie przyjmuje brzemię Ewangelii i związanego z nią cierpienia i ograniczeń. Nie czeka także na zapłatę za swój sprawiedliwy czyn, której z utęsknieniem wypatrywał Hiob. Przecież niewolnik nie ma do niej prawa! (1 Kor 9,17).

Niewolnik Chrystusa. Paweł, jak Hiob, prezentuje się jako niewolnik pozostający pod władaniem „przymusu”, „konieczności”. Znów jednak nie sposób nie dostrzec uderzającej różnicy, jaka pojawia się tu w odniesieniu do Hioba. Paweł stwierdza paradoksalnie, że stał się „wolnym od wszystkiego”, stając się „niewolnikiem wszystkich” (1 Kor 9,19). Paweł staje się też niewolnikiem i „słabym dla słabych”, kolejny kontrast w stosunku do Hioba skarżącego się na swoją słabość (1 Kor 9,22). Dochodzimy tu do sedna różnicy między tymi dwiema wielkimi postaciami Starego i Nowego Testamentu. Apostoł znosi cierpienia i ograniczenia podobne do Hiobowych, lecz czyni to z radością i niezwykłą determinacją. Jego życie opromienia nadzieja, której Hiob nie znał, nadzieja Ewangelii. Paweł ma za wzór kogoś, kogo Hiob nie mógł poznać. Jezusa, Dawcę Nadziei.

 

TRANSLATOR


Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. „Chluba”, greckie kauchema, wprowadza nas w świat wartości świata starożytnego, w którym ludzie o wybitnych zasługach, dobroczyńcy polis, mieli prawo do odbierania publicznych honorów; wiązało się to ściśle z ich statusem. Paweł rezygnuje z prawa do sukcesu, argumentując to ciekawie ciężarem obowiązku i odpowiedzialności, który bez jego woli, za zrządzeniem Bożym został mu włożony na barki (1 Kor 9,16b).

Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Grecki rzeczownik ananke, którym apostoł opisuje swój “obowiązek”, oznacza kosmiczne pryncypium, racjonalną konieczność tkwiącą w świecie, później upersonifikowaną w helleńskim bóstwie, bogini losu, z której rąk nie sposób uciec. Ponieważ w NT jedynym władcą ludzkiego losu jest Bóg, ananke oznacza tu Boży plan wobec Pawła, według którego stał się on głosicielem Ewangelii.

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst Ewangelii

Słowa Ewangelii według św. Marka

(J 1,35-42)

Jezus po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł do niej i podniósł ją ująwszy za rękę, tak iż gorączka ją opuściła. A ona im usługiwała. Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest. Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: Wszyscy Cię szukają. Lecz On rzekł do nich: Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem. I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.

Oto Słowo Pańskie

[01][02]

 

EWANGELIA

Gorączka • Mk 1,29-39

EWANGELISTA: Marek • CZAS POWSTANIA:  ok. 60-70 r.

KATEGORIA: opowiadanie • CZAS AKCJI: ok. 30 r. • MIEJSCE AKCJI: Kafarnaum • BOHATEROWIE: Jezus, mieszkańcy Kafarnaum, opętany • WERSJE: Mt 7,28n, Łk 4,31-37


KSIĘGA • Przypomnijmy, że w roku B czytamy najkrótszą z wszystkich ewangelii. Większość egzegetów widzi w Ewangelii Markowej źródło dla pozostałych ewangelii synoptycznych (Mateusza i Łukasza). Według większości badaczy Ewangelia powstała po śmierci św. Piotra (ok. 64 r.), a przed zburzeniem Świątyni Jerozolimskiej (70 r.).

 

KONTEKST • Trwa lektura fragmentów pierwszej części ‒ tej, w której przez wydarzenia objawia się tajemnica Jezusa: że jest Synem Boga. W pierwszych rozdziałach (aż do Mt 3,6) Jezus objawia się całemu narodowi izraelskiemuUkazuje swoją władzę: władzę mają Jego słowa, przez które nie tylko naucza tak, że rodzi to zdziwienie. Poprzez słowa uzdrawia zarówno choroby duchowe (opętanie), jak i fizyczne.

 

ZANIM USŁYSZYSZ • I właśnie uzdrowienia z chorób to treść dzisiejszej Ewangelii. Usłyszymy o trzech epizodach: o uzdrowieniu teściowej Piotra o uzdrawianiu chorych i opętanych oraz o modlitwie Jezusa i dialogu z uczniami.

 

JESZCZE O EWANGELII


• Dzień z życia Jezusa. Marek relacjonuje w wielkim skrócie jeden dzień z życia Pana. Uderza w nim tempo, w jakim następują po sobie kolejne wydarzenia, zaznaczone od początku przez powtarzające się słowo euthys (natychmiast). Jezus nie odpoczywa. „Natychmiast” po wyjściu z synagogi udaje się do domu Szymona i Andrzeja (Mk 1,29). Tam „natychmiast” donoszą mu o teściowej Szymona złożonej gorączką (Mk 1,30). Jezus bez słowa zbliża się do niej i podnosi, ująwszy za rękę. Marek używa słowa egerio, tego samego, którego użyje na określenie zmartwychwstania, podniesienia ze śmierci. Wyciągnięta ręka Jezusa przypomina rękę Bożą i dziękczynną modlitwę psalmisty: Lecz ja zawsze będę z Tobą: Tyś ujął moją prawicę (Ps 73,23).

• Jezus robi różnicę. Znów trudno się oprzeć pokusie dostrzeżenia związku pomiędzy sceną utrwaloną przez Marka i tą, którą znajdujemy w znanym nam już fragmencie Księgi Hioba (7,1-7). Także tutaj mamy łoże i chorobę. Dla Hioba stają się one udręką i wyczekiwaniem, dla teściowej Piotra kończą niespodziewanie łaską uzdrowienia. Przy jej łożu stanął Jezus.

• Wzór. Dzień Jezusa kończy się pracowicie, nie ma wzmianki o śnie. Jego świeżo powołani uczniowie uczą się w ten sposób życia oddanego całkowicie drugiemu. Ich życie, przykład Pawła i jemu podobnych, świadczy o tym, że wzór Jezusa odcisnął się do głębi w ich sercach i świadomości. Końcowa scena z Ewangelii Marka przedstawia Jezusa, jak wstaje przed świtem, pośród głębokiej nocy, i wychodzi na pustynię, aby się modlić (Mk 1,35). To daje mu siłę do tego, aby znów zacząć swój intensywny dzień. Mistrz nie przywiązuje się do miejsc ani ludzkiej wdzięczności. Jest wolny od światowej chwały, skupiony na swojej misji. Tu doskonale widać, skąd Paweł czerpał wzór, gdy mówił o swojej wolności.

• Nadzieja dla dzieci Hioba. Skoro świt Jezus wyrusza dalej, obchodząc miejscowości Galilei, aby nauczać i wyrzucać złe duchy. Tu nasuwa się ostatnie już, kluczowe nawiązanie do Księgi Hioba. Jezus wychodzi, aby spotykać “dzieci Hiobowe”, ludzi bez nadziei, uginających się pod ciężarem miażdżącego ich życie cierpienia. Tylko On jest w stanie odpowiedzieć na modlitwę Hioba.

 

WERSJE


Wydarzenia w Kafarnaum zgodnie opisują wszyscy synoptycy. Ciekawe są szczegóły, które różnią ich narracje:

 

Marek bez wchodzenia w szczegóły wspomina o gorączce teściowej Piotra. Nie była to chyba jednak zwykła gorączka: według Mateusza kobieta była ścięta z nóg i gorączkująca, według Łukasza ogarnięta wielką gorączką.

 

U Mateusza Jezus dotknął ręki kobiety: w ten sposób opuściła ją gorączka. U Marka chwycił za rękę. Najciekawiej jest u Łukasza: Jezus upomniał gorączkę i opuściła ją.

 

Marek pisze o uzdrawianiu chorych i opętanych. Łukasz wkładaniu rąk. Mateusz pisze wprost, że Jezus słowem wyrzucał złe duchy.

 

O sekrecie mesjańskim (Jezus nie pozwalał złym duchom mówić, kim jest) wspominają Marek i Łukasz. Mateusz inaczej kończy epizod: żeby się wypełniło, co powiedziane przez Izajasza: “On wziął nasze słabości i dźwignął choroby”.

 

TRANSLATOR


Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił (Mk 1,35)W tekście oryginalnym: I rano, nocą całkiem, wstawszy, wyszedł i odszedł w puste miejsce i tam modlił się.

Pośpieszył za nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: “Wszyscy Cię szukają” (Mk 1,36)Dosłownie: I zaczął ścigać go Szymon.

 

CYTATY


Marek o modlitwie Jezusa: Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił

 

TWEETY



 


STO SŁÓW


Liturgia Słowa przeprowadza nas dzisiaj przez cierpienie. Skupiamy się najpierw na Hiobie ‒ bohaterze starotestamentalnego dramatu, “ofierze” zakładu między Bogiem i Szatanem. Stracił wszystko: dom, rodzinę, posiadłości, a w końcu także i zdrowie. Potem widzimy krótko opisane cierpienie teściowej Piotra. Kadr się rozszerza: widzimy wielu chorych, cierpiących na choroby duchowe i fizyczne.

 

Droga przez cierpienie prowadzi też w głąb: wybrzmiewa z niego pytanie: dlaczego? Kto zawinił? Czy to dla mnie kara? Czy to Bóg karze mnie za mój grzech? Ewangelia wprowadza jeszcze inne dramatyczne pytanie: dlaczego tylko niektórzy dostępują uzdrowienia? Dlaczego nie wszyscy mogą wyśpiewać słowa psalmu: On leczy złamanych na duchu i przewiązuje ich rany…

Pójdźmy gdzie indziej zaskakuje to słowo Jezusa, kiedy ścigał Go Piotr, informując, że wciąż wiele chorych i cierpiących czeka na uzdrowienie. Jezus mówi tak po modlitwie na miejscu pustym: podczas której wrócił do swej prawdziwej misji. Dlaczego Jezus nie uzdrawia wszystkich, a tylko wszystkich naucza? Bo On pokazuje inną drogę uzdrowienia niż ta, której oczekują od Boga chorzy i cierpiący: …wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby. Stał się Hiobem.

 

TRENDY


#PrzeznaczonoMiNoceUdręki

Jak miałem sepsę, gorączkę 40°, przez trzy dni nie odprawiałem Mszy św., nie mogłem nawet różańca odmówić. Dostawałem drgawek i traciłem przytomność. Coś pięknego… (…) Modlę się moim bólem.  (bp Jan Niemiec)

 

Czy na przykład bieda otwiera was czy zamyka? Czy jak nie masz pieniędzy, to widzisz obok siebie kogoś, kto też nie ma, czy też kogoś, kto ma i jest potencjalnym dawcą? (…) Miłosierdzie jest jałmużną z tego, czego nie mam, z mojej nędzy. (bp Grzegorz Ryś)

Jeżeli usłyszałeś od lekarza ciężką i niepomyślną, śmiertelną diagnozę, to Bóg także przeżywa twój strach i twoje cierpienie, jest dramatycznie blisko z tobą zjednoczony, a my tego nie czujemy tylko dlatego, że nasze emocje doznały szoku. (ks. Jan Kaczkowski)

 

Czyściec to widzieć Boga jak na Skajpie widzę, ale nie mogę dotknąć. (Augustyn Pelanowski OSPPE)

 

Nieraz wujowi, któremu za życia często się dogadywało, że był ramolem, niedołęgą, nudziarzem, wiezie się na grób chryzantemy za dwieście pięćdziesiąt złotych i jest się przekonanym, że był najporządniejszym człowiekiem na świecie. (ks. Jan Twardowski)

 

#TeściowaSzymonaLeżałaWGorączce

Dlaczego św. Piotr zaparł się Pana Jezusa? Odpowiedź jest prosta: Piotr się zaparł, bo Jezus uzdrowił jego teściową. Można jednak wyprowadzać zgoła przeciwny wniosek. Cud, którego dokonał Jezus, jest najbardziej dobitnym dowodem na to, że teściowe są na tym świecie potrzebne. Przecież nic nas tak nie uświęca jak… trudne relacje.  (ks. Wojsław Czupryński)

 

Jezus chciał (…) nie tylko głosić płomienne kazania do wielkich, anonimowych tłumów, ale także wchodzić w bliskie, osobiste więzi (…) Oto dlaczego Kościół w Polsce przywiązuje tak wielką wagę do odwiedzin kolędowych: wtedy księża mają okazję spotkać się ze swoimi parafianami we własnych domach. (ks. Mariusz Pohl)

 

Rzadko pojawiają się charyzmatycy wyposażeni w dar uzdrawiania chorych. Dziś Chrystus równie skąpo szafuje tym charyzmatem, jak w czasie swego publicznego działania. Ciągle natomiast ofiaruje cierpiącym swoją przyjaźń. (ks. Edward Staniek)

 

Prosisz Pana Boga o coś (…) ale mam do ciebie pytanie: jeśli to dostaniesz, zaczniesz usługiwać czy panować? Ile dziewczyn mówi: żebym była bardziej wygadana… Jakbym temu facetowi w pracy, co mnie zaczepia, rzuciła wiąchę, toby się nie pozbierał. (…) żebym tak mogła podrywać jednego za drugim, to bym ten rodzaj męski u siebie w biurze wykończyła… (ks. Piotr Pawlukiewicz)

1/6
Cierpiący Hiob, Gerard Seghers, XVII w., Galeria Narodowa w Pradze, Czechy
2/6
Hiob i przyjaciele, Ilja Riepin, 1869 r. Muzeum Rosyjskie w Sankt Petersburgu
3/6
Hiob wyszydzany przez żonę, Georges de La Tour, 1625-1650 r., Musée Départemental des Vosges, Épinal, Francja
4/6
Hiob z żoną, skrzydło Ołtarza Jabacha, Wallraf-Richartz-Museum, ok. 1504 r., Kolonia, Niemcy
5/6
Uzdrowienie teściowej Piotra, John Bridges, XIX w.
6/6
Uzdrowienie teściowej Piotra, Philip Goul, XV w.,
poprzednie
następne

Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
ks. Przemysław Śliwiński

ks. Przemysław Śliwiński

Kapłan Archidiecezji Warszawskiej. Pochodzi z Lubawy. Ukończył studia specjalistyczne na Wydziale Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Santa Croce w Rzymie. Jesienią 2013 roku, objął stanowisko rzecznika prasowego Archidiecezji Warszawskiej oraz dyrektora Archidiecezjalnego Centrum Informacji. Wykłada edukację medialną w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie. Na Stacji7.pl jest autorem wielu artykułów oraz popularnego cyklu Jutro Niedziela.

Zobacz inne artykuły tego autora >
ks. Marcin Kowalski

ks. Marcin Kowalski

Doktor nauk biblijnych, wykładowca KUL oraz WSD w Kielcach. Sekretarz czasopism biblijnych The Biblical Annals oraz Verbum Vitae. Uczestnik programów radiowych i telewizyjnych popularyzujących Biblię: W Namiocie Słowa, Szukając Słowa Bożego, Telewizyjny Uniwersytet Biblijny (Radio Maryja i Telewizja Trwam). Moderator Dzieła Biblijnego Diecezji Kieleckiej.

Zobacz inne artykuły tego autora >
ks. Przemysław Śliwiński
ks. Przemysław
Śliwiński
zobacz artykuly tego autora >
ks. Marcin Kowalski
ks. Marcin
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >