fot. Cathopic, Wikimedia

Walka z kłamstwem. Z Maryją módlmy się o świętą Ruś

Maryja wezwała do walki z wielowiekowym, wielowarstwowym kłamstwem, zwodniczymi snami o wielkości, groźnymi mitologiami, które dają pretekst do zniewolenia samych Rosjan i sąsiednich narodów. Z kłamstwem, które usprawiedliwia każde łajdactwo.

Reklama

Święta Ruś, posag Bogurodzicy, trzeci Rzym, zachowujący autentyczne chrześcijaństwo, promieniujące światło na wszystkie narody, przeogromne terytorium, nieprzenikniona tajemnica – tak siebie widzieli i o sobie myśleli przez wieki, a także do dziś ludzie, którzy na tej ziemi się urodzili. Całe pokolenia Rosjan uczyło się wierszyka Fiodora Tiutczewa o Rosji, której nie sposób pojąć rozumem, której „zwykłą miarą nie zmierzysz”, bo ma postać szczególną, z czego wynika, że w „Ruś można tylko wierzyć”. Wielkość jest przeznaczeniem Rusi, to ona ma misję ratowania ludzkości przed wszelkim złem, dlatego należą jej się specjalne względy, szacunek i uwielbienie. A wraz z ubóstwieniem Rosji nastąpiło również ubóstwienie władcy, ojca narodu, obrazu Boga, a w związku z tym samodzierżcy, sprawującego absolutną władzę, bo Bóg nie może się przecież w niczym ograniczać. Nie może się też mylić.

Zwykły człowiek, który rodzi się i wdycha tę atmosferę ubóstwienia własnego kraju, narodu, a co za tym idzie – i władzy, musi sobie uświadomić, że należy do jedynej w swoim rodzaju społeczności, której przeznaczeniem jest wielkość. Ale ten zwykły człowiek, jak również pokolenia cudzoziemców, którzy do Rosji docierali i ją opisywali, nie mógł i nie może nie dostrzec, że pod warstwą złotego pyłu i oszałamiającego zapachu kadzideł, kryje się zupełnie inna, bolesna rzeczywistość. Bieda, alkoholizm, przemoc i poniżenie, zacofanie cywilizacyjne, izolacja od innych narodów. Słabe zaludnienie i industrializacja. W przeszłości była to ziemia zsyłek i łagrów oraz tłumienia wszelkich wolności, na tej ziemi jednostka nie ma żadnej wartości, niezależnie od tego, czy to stara Ruś, Związek Sowiecki, czy współczesna Federacja Rosyjska. To rosyjski poeta pisał, że „jednostka zerem, jednostka niczym”. Skąd ta pogarda? – „Wszyscy są niewolnikami” – powiedział car Iwan III do pewnego cudzoziemca, zapytany kim są jego poddani. I car, i poeta powiedzieli prawdę – jednostka była zerem i niewolnikiem.

Ale rozdźwięk między niebotycznie napompowanym wyobrażeniem o własnej wielkości i dołującą rzeczywistością był tak wielki, że trzeba było zbudować misterny system kłamstw, miraży i zwodniczych mitologii- ideologii, która zamknęłaby rosyjskiego człowieka w mentalnej klatce i w tej klatce mocno trzymała. Dlatego konieczne było zbudowanie systemu przemocy i opresji, żeby żaden niewolnik z tej klatki się nie wydostał i okrutnie karał każdego śmiałka. Próbą zamknięcia w klatce na miarę XXI wieku jest tworzenie Rutnetu, wewnętrznej sieci i odcięcie obywateli Federacji Rosyjskiej od światowego Internetu.

Reklama
Reklama

Wrażliwi Rosjanie, a było ich niemało, ale też wnikliwi cudzoziemcy, widzieli to kłamstwo, oplatające sumienia i umysły. „Sztuka kłamstwa jest tak stara jak sama Rosja” – stwierdził francuski filozof i historyk Alain Besançon. Tworzenie gigantycznego matrixa stało się rosyjską specjalnością na długo, nim hollywoodzcy filmowcy nakręcili filmy science fiction o niby – rzeczywistości. Tym gigantycznym matrixem była ideologia w czasach komunistycznych, gdy miliony niewolników, jak stwierdził polski pisarz, zesłany na Syberię, śpiewało, że „nie znam drugiego takiego kraju, gdzie człowiek oddycha tak swobodnie”.

Czy te sztuczne dekoracje będą trwać wiecznie, a „rosyjski świat”, o którym opowiada Władimir Putin naiwnym słuchaczom z Zachodu, nigdy nie zostanie zdemaskowany jako gigantyczna fikcja? – Sytuacje ekstremalne odsłaniają prawdziwą rzeczywistość i sprawiają, że opadają maski i dekoracje. Wojna na Ukrainie przypomniała znów światu, czym jest prawdziwe oblicze Rosji. Mimo że dobrze naoliwiona machina rosyjskiego kłamstwa znów pracuje na pełnych obrotach, zawodowi propagandyści nazywają wojnę „działaniami militarnymi”, i „nasi chłopcy”, „dzielni żołnierze”, walczą z faszyzmem niosąc pomoc humanitarną ukraińskim cywilom. W tę machinę, zbudowaną według prastarych receptur, włączyli się nie tylko politycy, co oczywiste, ale także patriarcha Cyryl, który po kilku dniach barbarzyńskiej agresji mówił, że została ona sprowokowana „ciemnymi i wrogimi siłami zła” i że to „ataki złego”.

Studenci na uniwersytecie w Kazaniu zostali zapędzeni na dobrze znany z czasów sowieckich wiec poparcia dla wojny. Równocześnie ruszyły zastępy, pilnujące, by nikt z sieci kłamstwa i propagandy się nie wyplątał – nauczycielka uprzedzała kilkuletnich uczniów, że jeśli ktoś zawoła „Sława Ukrainie”, zainteresuje się nim FSB, a prowadzący program telewizyjny pracownik mediów nie pozwolił wypowiedzieć się oficerowi, który wspominał walki w Afganistanie, Czeczenii i Donbasie i chciał uczcić minutą ciszy „naszych”, poległych na Ukrainie. Prowadzący krzyczał, że nie chce tego słuchać i skandował, że „Rosja się odradza”.

Reklama
Reklama

Rosja odradza się w morzu niewinnej krwi… Przerażające odrodzenie.

Sztuka kłamstwa. A jego ojcem jest odwieczny wróg Boga… To z jego powodu czczenie rzekomo świętej Rusi stało się bałwochwalstwem.

Matka Boża w Fatimie prosiła dzieci, żeby modliły się za Rosję. Za jej nawrócenie, bo jeśli Rosja się nie nawróci, jej błędy rozplenią się po całym świecie i pokoju nie będzie. To było ponad sto lat temu, ale dostrzegając kryzys naszej zachodniej cywilizacji można się zastanawiać, dlaczego Maryja wymieniła tylko ten jeden kraj – Rosję. Obszar, na którym toczy się walka z kłamstwem i jego ojcem. Maryja wezwała do walki z wielowiekowym, wielowarstwowym kłamstwem, zwodniczymi snami o wielkości, groźnymi mitologiami, które dają pretekst do zniewolenia samych Rosjan i sąsiednich narodów. Z kłamstwem, które usprawiedliwiają każde łajdactwo.

Reklama

Dziś rozgrywa się kolejna odsłona tego dramatu. Na froncie walczą żołnierze, giną cywile. Toczy się także walka duchowa i Matka wskazała różaniec, oręż bezbronnych, którzy nie mają ani jednej dywizji. Słyszałam o starej Ukraince, która cały dzień odmawia różaniec. Do modlitwy stawili się nasi rodacy. Matka Boża może wyprowadzić z najbardziej zawiłych labiryntów kłamstw, oczyścić serca i umysły. Może sprawić, że Ruś będzie święta.

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę