video-jav.net

Czytamy Apokalipsę w liturgii: KTOŚ

Przez dwa ostatnie tygodnie roku liturgicznego Kościół w liturgii Słowa dni powszednich czyta Apokalipsę św. Jana. Idealną lekturą towarzyszącą codziennemu Słowu może być więc w tych dniach "Straszna Książka".

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

W środę przed Niedzielą Chrystusa Króla, rok B, czytamy w liturgii rozdział 4 Apokalipsy św. Jana: 

Ja, Jan, ujrzałem oto drzwi otwarte w niebie, a głos, ów pierwszy, jaki usłyszałem, jak gdyby trąby mówiącej ze mną, powiedział: “Wstąp tutaj, a to ci ukażę, co potem musi się stać”. Doznałem natychmiast zachwycenia: A oto w niebie stał tron i na tronie ktoś siedział. A Siedzący był podobny z wyglądu do jaspisu i do krwawnika, a tęcza dokoła tronu podobna z wyglądu do szmaragdu

(Ap 4, 1-11)

O. Adam Szustak w “Strasznej książce” tak zaczyna swoje wyjaśnianie tego fragmentu:

“Święty Jan, zaproszony do nieba, wchodzi tam i widzi przedziwną uroczystość, która odbywa się w wielkiej sali. W opisie pojawiają się różne grupy zaproszonych gości. Bardzo szybko lokalizuje tron stojący po środku Sali. Co to znaczy? Jan od razu sugeruje, że tam jest władza, tam jest centrum, środek ciężkości. Nie mówi jednak, że tym środkiem jest Bóg. Pisze, że Ktoś zasiadł na tronie. Nie potrafi nazwać ani opisać Boga. Próbuje więc zrobić to za pomocą kolorów i światła (…).

Biblista, ks. Marcin Kowalski, dopowiada:

“Język światła, którym opisywany jest Pan, także często pojawia się w Biblii. Od początku stworzenia światłość, którą Bóg oddzielił od ciemności, jest jego atrybutem (Rdz 1, 3). Utożsamia się ją z bezpieczeństwem i zbawieniem (Ps 4, 7; 27, 1; 43, 3). Szlachetne kamienie, których używa się dla opisania promieniującego blasku Pana, to jaspis, krwawnik/rubin/karneol/sardoniks (zależy od tłumaczenia) i szmaragd. Wszystkie pojawiają się w opisie pektorału arcykapłana Aarona (Wj 28, 17.18). Wszystkie występują także w wyobrażeniach Nowej Jerozolimy” (…)

Obaj zwracają uwagę na to, że Siedzący na tronie milczy.

O. Adam: “Taka jest właśnie jedna z najpiękniejszych prawd o Panu Bogu. Nawet w niebie, mimo, że nie będzie już żadnych przeszkód, nie będziemy Go w stanie do końca poznać. Dlaczego? Bo będziemy Go poznawać nieustannie. Będziemy coraz więcej o Nim wiedzieć, ale nigdy Go nie uchwycimy. On jest tak niewiarygodnie kimś innym niż wszystko, co znamy, nawet w niebie. Na tym będzie polegała nieskończoność bycia z Bogiem. Ciągle będzie nam mało, ciągle będziemy Go chcieli poznawać, bo On jest tak fascynujący. Apokalipsa to opowieść o czasach ostatecznych.”

Ks. Marcin: “Bóg jest w swojej istocie niepojęty, w dodatku jeszcze milczy. Na szczęście nie jest to milczenie groźne, zwiastujące burzę, ani znak bóstwa, które ukrywa się przed człowiekiem. Bóg milczy, ponieważ według Jana Syn objawił całą prawdę o Nim. Nie potrzebuje już więcej słów, ponieważ wszystko, co trzeba powiedziało, o nim Jedyne Słowo (Logos), Chrystus (J 1, 18). Jego Ewangelia wprowadza nas w serce Bożej tajemnicy.”

Więcej rozważań na temat tego i kolejnych rozdziałów Apokalipsy znajdziesz w “Strasznej książce”>>

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Paraklet – co to znaczy?

Wielu z nas zapewne zwróciło uwagę, że w najnowszej wersji lekcjonarza używanego do czytań podczas Mszy św. dawne słowo “Pocieszyciel” określające Ducha Świętego zostało pozostawione w formie nieprzetłumaczonej czyli “Paraklet”.

Maria Miduch
Maria
Miduch
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Ta innowacja ma z pewnością zwrócić uwagę słuchaczy na bogactwo znaczeń słowa określającego Ducha w mowie Pana Jezusa. Poprosiliśmy zatem ekspertkę od hermeneutyki biblijnej, dr Marię Miduch, autorkę “Biografii Ducha Św.” o wyjaśnienie tych znaczeń.

Trudno jest „opowiedzieć” Boga. Jeszcze trudniej wybrać jedno słowo, które by mówiło o nim najwięcej. A jednak możemy sięgnąć do Jego imion i w tym jak On się nam przedstawia odkryć niesamowitą głębie przybliżającą nas do tego kim On jest.

Bóg – Duch Święty nazywany jest Parakletem. Jednak to słowo zaczerpnięte z greki ma różne tłumaczenia na język polski: pocieszyciel, obrońca, adwokat… Wszystkie one są prawdziwe.

On jest i naszym pocieszycielem i naszym obrońcą i staje po naszej stronie w sądzie ale…to wszystko to jeszcze niewiele.

Paraklet to ktoś kto według starożytnej tradycji mógł stanąć na rozprawie obok skazanego. Nie musiał nic mówić, a sama jego obecność zamykała usta oskarżycielowi. Sąd nie mógł skazać tego za którym wstawiał się paraklet.

To właśnie kogoś takiego obiecuje nam Jezus. Sprawiedliwego, który swoją sprawiedliwością zakryje nasze grzechy i przewinienia. Choćbyśmy się nie wiem jak starali nasze życie nie będzie bezgrzeszne, nasze życie nie będzie doskonałe ale Bóg znalazł na to sposób. Zsyła Parakleta, by sąd nad nami mógł się zakończyć szczęśliwie.

Od nas jednak zależy czy zechcemy by stał obok nas, czy zechcemy by zasłonił nasze grzechy. My przecież sami uwielbiamy się wybielać i usprawiedliwiać, zbierać zasługi i robić dobre wrażenie… Jesteśmy w tym żałośni bo to nie jest droga do prawdziwej doskonałości. Tylko siebie pogrążamy, a tymczasem Paraklet może nas uratować.

 

biografia-ducha-sw-d1

Maria Miduch

Maria Miduch

Zobacz inne artykuły tego autora >
Maria Miduch
Maria
Miduch
zobacz artykuly tego autora >