Franciszek: robię dla Ukrainy wszystko, co możliwe

"Robię dla Ukrainy wszystko, co możliwe. Doświadczamy okrucieństwa" - napisał papież w liście do włoskich sióstr zakonnych na Sycylii, które przyjęły grupę ukraińskich dzieci.

fot. Pbro. Carlos Pelayo/cathopic.com

Instytut Maryi Ukoronowanej (Istituto dell’Incoronata) w Erice w diecezji Trapani na Sycylii gości 20 ukraińskich dzieci wraz z opiekunami. Przybyły one do Włoch w maju w ramach ewakuacji 63 sierot z Mariupola i Kramatorska w obwodzie donieckim.

Jedna z opiekunek, Weronika, która na Ukrainie pracowała jako inżynier chemik, zaproponowała, aby napisać list do papieża, w którym podzielono by się niepokojem o los ukraińskich jeńców znajdujących się w rękach rosyjskich, a których prawa, wynikające z Konwencji Genewskiej, były – według napływających informacji – łamane. Wraz z dyrektorką Instytutu s. Teresiną Longo napisano więc list, w przekonaniu, że „za pewnością papież Franciszek nas wysłucha, z pewnością ktoś wysłucha papieża Franciszka”.

„Jestem do dyspozycji”

Papież odpisał od razu w dniu, w którym otrzymał list z Erice. „Droga siostro, dziękuję za Twój list, dziękuję za list pań z Ukrainy. Robię dla Ukrainy wszystko, co możliwe. Doświadczamy okrucieństwa. Jestem blisko tych pań i wszystkich ukraińskich dzieci. Rozmawiałem telefonicznie z prezydentem Zełenskim. Jestem do dyspozycji. Modlę się za siostrę i za was wszystkich. Niech Pan wam błogosławi, a Madonna otacza opieką” – napisał Franciszek.

Reklama
Reklama

kh, KAI/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę