video-jav.net

Wspólnota Islamska w Austrii: terror jest bluźnierstwem

Apelem o potępienie terroru zareagowała Wspólnota Islamska w Austrii na wiadomość o zamachach terrorystycznych w Brukseli.

Polub nas na Facebooku!

W swoim oświadczeniu wspólnota wyraziła ubolewanie z tego powodu, głęboki wstrząs, współczucie ofiarom tragicznej serii zamachów, ale jednocześnie podkreśliła, że wśród muzułmanów panuje „wściekłość z powodu gardzącego człowiekiem bestialstwa terrorystów, dla których nic nie jest święte”.

 

Każde „Allahu akbar” (Bóg jest wielki!) wykrzyczane przez terrorystów jest bluźnierstwem – stwierdza wspólnota austriackich muzułmanów w oświadczeniu dla mediów wydanym 22 marca. Podkreśla, że poprzez „swój kult śmierci, niszczycielski obłęd i szerzenie strachu terroryści oddają hołd przede wszystkim swojej szaleńczej fantazji wszechwładzy”.

 

Najwyższe przedstawicielstwo islamu w Austrii wyraża jednocześnie solidarność ze wszystkimi ofiarami zamachów terrorystycznych oraz z ludźmi, którzy w swojej ojczyźnie nie mają pewności swego życia, tak jak na przykład uchodźcy przed wojną. Zaapelowali też do polityków o większe zaangażowanie na rzecz rozwiązania dla wojny w Syrii. Przypomniano też, że destabilizacja w regionie sprawia, iż celem zamachów terrorystycznych staje się też Turcja.

 

Do przeciwstawienia się terroryzmowi wezwał też Islamski Związek Liberalny w Niemczech. – Jeśli zamachy w Brukseli miały być dokonane w imię islamu to bardzo dobitnie mówimy temu: „Już dość!” – oświadczył w Duisburgu przewodniczący związku Lamya Kaddor.

 

W wyniku wtorkowych ataków terrorystycznych w Brukseli dokonanych przez Państwo Islamskie zginęło co najmniej 30 osób, ponad 200 zostało rannych.


ts (KAI) / Wiedeń

Kongo: ksiądz zamordowany przez żołnierzy

51-letni asumpcjonista został zamordowany w Demokratycznej Republice Konga. Ks. Vincent Machozi nie był ofiarą przypadkową, ale wybraną celowo. Świadkowie zeznają, że został zabity w Niedzielę Palmową przez żołnierzy w mundurach kongijskiej armii.

Polub nas na Facebooku!

Rezydujący w Rzymie ks. Emmanuel Kahindo, wikariusz generalny zgromadzenia augustianów asumpcjonistów podkreśla, że zamordowany zakonnik aktywnie uczestniczył w pracach komisji ds. pokoju, dokumentującej zbrodnie popełniane przez rebeliantów w regionie Kiwu Północne, i był twórcą strony internetowej informującej opinię międzynarodową o tych zbrodniach. Wiążą się one z rabunkową eksploatacją bogactw mineralnych i systematycznymi masakrami ludności z plemienia Yira (Nande), które mają cechy ludobójstwa. Zdobył m.in. dowody na to, że za tymi zbrodniami stali urzędujący prezydenci Konga i sąsiedniej Rwandy. Ks. Machozi udokumentował też proces postępującej w regionie Kiwu okupacji rwandyjskiej oraz dokonującej się „bałkanizacji” Konga. Swych współbraci prosił o modlitwę, „ponieważ – jak mówił – wie, że wkrótce zostanie zabity”. W ostatnim czasie udało mu się siedmiokrotnie uniknąć zastawionych na niego pułapek.

 

W październiku 2012 r. na tym samym terenie zostali porwani trzej zakonni współbracia zamordowanego kapłana (Jean Ndulani, Anselme Wasukundi i Edmond Kisughu). Od tamtego czasu zaginął po nich wszelki ślad. Sytuacja w regionie Butembo-Beni od wielu lat jest zapalna, ponieważ działa tam wiele grup rebelianckich walczących o dostęp do bogatych złóż surowców mineralnych. Ludzie Kościoła są często postrzegani jako niewygodni świadkowie ich nielegalnych działań i dlatego właśnie „są uciszani”.


RV / Goma