video-jav.net

USA: aborcja przyczyną 25 proc. śmierci, użycie broni palnej – 1,5 proc.

W Stanach Zjednoczonych co czwarta umierająca osoba jest ofiarą aborcji - alarmuje portal pro-life lifenews.com. Odwołując się do statystyk amerykańskich federalnych Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), informuje też, że każdego roku w kraju umiera ok. 2,7 mln osób, śmierć 1,5 proc. z nich jest skutkiem przestępstw i wypadków z użyciem broni palnej.

Polub nas na Facebooku!

Rocznie w Stanach Zjednoczonych umiera ponad 2,7 mln osób – wynika ze raportów amerykańskich federalnych Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC). Jak alarmuje portal pro-life lifenews.com, dane te nie uwzględniają liczby dzieci zabijanych wskutek aborcji – a tych w USA dokonuje się (według niepełnych szacunków) co najmniej 920 tys. rocznie. Bo zsumowaniu tych danych okazuje się, że ok. 25 proc. osób umiera rocznie w Stanach Zjednoczonych właśnie wskutek tzw. “przerwania ciąży”.

Z kolei w następstwie dramatycznych przestępstw i wypadków z użyciem broni palnej rocznie, które wstrząsają opinią publiczną, traci życie ok. 38 tys. osób rocznie – ok. 1,5 proc. wszystkich umierających, według oficjalnych statystyk CDC.

KAI/ad

Sandra Sabattini: narzeczona na ołtarze

Wśród dekretów o heroiczności cnót, które podpisał papież 6 marca na audiencji udzielonej prefektowi Kongregacji ds. Kanonizacji, znajduje się i ten dotyczący Sandry Sabattini, 23-letniej Włoszki, która wiodła życie radosnej, pobożnej i zwykłej dziewczyny, a zginęła w wypadku samochodowym w 1984 r.

Ania Drus
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

– Są święci małżonkowie, są święci rodzice, ale czy nie byłoby pięknie mieć również świętą zwykłą dziewczynę? – mówi ks. Oreste Benzi, założyciel Wspólnoty Jana XXIII, do której należała Sandra Sabattini, wyjaśniając motywacje stojące za wszczęciem procesu beatyfikacyjnego Włoszki. Do ogłoszenia jej świętą przybliżyło nas podpisanie przez papieża Franciszka dekretu o heroiczności jej cnót.

23-letnia Włoszka była pod wieloma względami podobna do wielu jej rówieśników, więc – jak zauważa Giorgio Bernardelli z portalu Vatical Insider, jej postać będzie pewnie przypominana na Synodzie poświęconym młodym, który rozpocznie się w Rzymie w październiku.

Sandra Sabattini urodziła się we włoskim Riccone w 1961 roku. W wieku 12 lat wstąpiła do wspólnoty Jana XXIII i zaczęła brać aktywny udział w jej programie formacyjnym i działaniach charytatywnych. Wyjeżdżała m.in. na obozy integracyjne z młodymi niepełnosprawnymi. Dużo o jej świętości ma zdradzać opublikowany dopiero po jej śmierci dziennik duchowy, który zdaniem postulatorów procesu beatyfikacyjnego “ukazuje całą duchową wędrówkę dziewczyny naszych czasów, pomiędzy modlitwą a służbą dla najuboższych”.

Po maturze Sandra rozpoczęła studia medyczne, marzyła też o wyjeździe do Afryki. Wtedy też poznała Guido – swojego chłopaka a później narzeczonego, z którym planowała wspólną przyszłość. Ich plany pokrzyżował wypadek , któremu uległa 29 kwietnia 1984 r.: w drodze na spotkanie wspólnoty w miejscowości Igea Marina potrąca ją samochód. Sandra umiera 3 dni później w szpitalu w Bolonii. Przy jej śmierci są obecni bliscy, ale również i ks. Benzi ze wspólnoty Jana XXIII, postulator jej procesu beatyfikacyjnego.

ad/stacja7

Ania Drus

Anna Druś

dziennikarka i redaktor sekcji news, w Stacji7 od marca 2018. Wcześniej pracowała w "Pulsie Biznesu", "Newsweeku" i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Ania Drus
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >