video-jav.net

Ukraińcy wycofają broń najpierw spod Ługańska

Ukraińcy przygotowują się do wycofania z linii frontu broni o kalibrze poniżej 100 mm. Wczoraj w Mińsku trójstronna Grupa Kontaktowa do Spraw Uregulowania Sytuacji na Ukrainie podpisała odpowiedni dokument. Zgodnie z porozumieniem z linii walk w Donbasie mają być wycofane czołgi i artyleria o kalibrze do 100 milimetrów oraz moździerze o kalibrze do 120 milimetrów.

AdrianW
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Jak poinformował rzecznik administracji prezydenta do spraw operacji antyterrorystycznej, Ukraińcy rozpoczną wycofywanie broni najpierw z obwodu ługańskiego. Andrij Łysenko dodał, że będzie to pierwszy etap realizacji wczorajszego porozumienia z Mińska. Potem broń będzie wycofana z obwodu donieckiego.

 

Andrij Łysenko wyjaśnił, że dotyczy to broni poniżej 100 mm, moździerzy i pojazdów opancerzonych. Wojskowy sprzęt ma być wycofany na odległość 15 km od linii walk. Andrij Łysenko wyraził nadzieję, że analogiczne działania wykonają również prorosyjscy separatyści.

 

Tymaczem Ukraińcy donoszą, że sytuacja na froncie pozostaje spokojna. Separatyści jedynie sporadycznie ostrzeliwują pozycje ukraińskiej armii. W ciągu ostatniej doby w okolicach Doniecka prorosyjscy bojówkarze kilka razy ostrzelali Ukraińców, używając m.in. wielkokalibrowych karabinów maszynowych i moździerzy.


Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/ Paweł Buszko, Kijów/dw

AdrianW

Adrian Wawrzyczek

Zobacz inne artykuły tego autora >
AdrianW
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >

Policja wyparła imigrantów z obozu przy granicy włosko-francuskiej

Włoska policja i karabinierzy zlikwidowali obóz uchodźców na granicy z Francją, w miejscowości Ventimiglia. Mieszkali tam nielegalni imigranci oraz opiekujący się nimi wolontariusze, w sumie około siedemdziesięciu osób.

Polub nas na Facebooku!

Obozowisko, znajdujące się na przejściu granicznym, istniało od czerwca, kiedy strona francuska wprowadziła skrupulatne kontrole w pociągach jadących z Włoch do Nicei. Nielegalni imigranci, nieposiadający dokumentów ani biletów, byli z nich wypraszani i odsyłani z powrotem do Włoch. Ci, którzy nie rezygnowali z dostania się do Francji, koczowali w lasku w pobliżu granicy, a podczas każdej akcji policji uciekali na pobliskie nadmorskie skały.

Dziś o świcie policja na wniosek prokuratury w mieście Imperia zajęła lasek. Toczą się pertraktacje w sprawie opuszczenia przez uchodźców także nadmorskich skał. W roli rozjemcy uczestniczy w nich miejscowy biskup. Na czas akcji sił porządkowych zamknięta jest granica włosko-francuska w Ventimiglia.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Lehnert/Rzym/moc/dw