Piłkarz rozpłakał się na boisku. „Jemu dedykuję ten mecz”

Trwa Mundial w Katarze. Po zakończeniu poniedziałkowego meczu, między reprezentacją USA, a Walii - kibice mogli dostrzec poruszający obrazek. Jeden z walijskich piłkarzy rozpłakał się. Jak przekazał później, dzień wcześniej zmarł jego dziadek. "Najtrudniejsza wiadomość, z jaką kiedykolwiek musiałem się zmierzyć" - napisał.

fot. HLTCO/twitter.com

W niedzielę, 20 listopada rozpoczęły się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Do 18 grudnia to Katar jest stolicą światowej piłki nożnej. W poniedziałek swój pierwszy mecz na tej imprezie rozegrała reprezentacja Walii. Dla jednego z piłkarzy tej drużyny, spotkanie to było szczególnie trudne.

Po końcowym gwizdku, gdy piłkarze obu drużyn dziękowały sobie za mecz, kamery telewizyjne pokazały 21-letniego Neco Williamsa, który schował twarz w dłoniach, a następnie ukląkł i podniósł obie ręce w kierunku nieba.

Jak wyjaśnił później za pośrednictwem Twittera sam piłkarz ostatnie kilkadziesiąt godzin były dla niego ogromnie ciężkie. Niedzielna wiadomość była najtrudniejszą, z jaką kiedykolwiek musiałem się zmierzyć. A było nią wysłuchanie mojej mamy, która powiedziała mi, że mój dziadek odszedł zeszłej nocy – wyznał.

Przejście od płaczu przez cały dzień do startu w meczu mistrzostw świata było niezwykle trudne, ale przetrwałem dzięki wsparciu moich kolegów z zespołu i rodziny. Jemu dedykuję ten mecz i ważny punkt – dodał.

pa, eurosport.tvn24.pl/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę