Papież potępia zamordowanie Koptów

„Zostali zabici jedynie z tego powodu, że byli chrześcijanami”

To słowa Franciszka na na wieść o zamordowaniu przez terrorystów z państwa islamskiego (ISIL) 21 egipskich Koptów, porwanych z libijskiego miasta Sytra. Ojciec Święty nawiązał do tego faktu, przyjmując na audiencji moderatora Kościoła Szkocji (reformowanego), ks. Johna P. Chalmersa.

Mówiąc po hiszpańsku Franciszek odniósł się do słów swego gościa, który wspomniał o dramatycznym losie chrześcijan w Ziemi Świętej. „Krew naszych braci chrześcijan jest świadectwem, które krzyczy. Nie ma znaczenia, czy są oni katolikami, prawosławnymi, koptami, luteranami – liczy się, że są chrześcijanami! Krew jest ta sama. Krew świadczy o Chrystusie” – powiedział papież. Zachęcił do rozwoju procesu ekumenicznego.

Ofiary przemocy islamistów zostali najprawdopodobniej porwani w libijskim mieście Sytra, w dwóch atakach w grudniu ubiegłego roku i w styczniu br.

Natomiast w przygotowanym wcześniej przemówieniu Ojciec Święty podkreślił, że doszło do rozwoju wzajemnych relacji między Kościołem katolickim a Kościołem Szkocji. Wskazują one, że więcej obydwie strony łączy, niż dzieli. Zaznaczył, że Bóg wzywa podzielonych chrześcijan do poszukiwania skuteczniejszych sposobów przezwyciężania starych uprzedzeń, by znaleźć nowe formy porozumienia i współpracy. Zachęcił, by zawsze pamiętać, że jesteśmy pielgrzymami i że pielgrzymujemy razem. W tym celu należy powierzyć serce towarzyszowi drogi bez nieufności, bez uprzedzeń i spoglądać tylko na to, czego szukamy: pokoju na obliczu jedynego Boga.

– Oby proces pojednania i pokoju między naszymi wspólnotami zbliżał nas coraz bardziej, tak byśmy pod tchnieniem Ducha Świętego mogli nieść wszystkim życie i to nieść je w obfitości – powiedział Ojciec Święty.

Do inspirującego się kalwinizmem Kościoła Szkocji należy 42 proc. jej mieszkańców. Jego utworzenie proklamował w 1560 roku tamtejszy parlament. Po dziś dzień jest jednym z ważnych czynników, kształtujących odrębność narodową Szkotów.


st (KAI) / Watykan


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Mary Wagner napisała list do abp. Kupnego

Mary Wagner, która w zeszłym roku gościła w Polsce, a w grudniu ubiegłego roku po raz kolejny została aresztowana za obronę nienarodzonych, napisała list do metropolity wrocławskiego

Kanadyjska pro-liferka dziękuje abp. Kupnemu za pamięć w modlitwie, a informując o swojej aktualnej sytuacji przyznaje, że jest wzruszona wsparciem wielu Polaków. „Polska jest w moich modlitwach” – zaznaczyła, nawiązując przy tym do decyzji rządzących o dostępności w naszym kraju bez recepty tzw. „pigułki dzień po”. „Modlę się o to, by Polacy potrafili oprzeć się tendencjom niszczącym ich duchowość, moralność i zdrowie. Szczególnie modlę się, żeby właściciele aptek i farmaceuci nie bali się odmawiać sprzedaży pigułki, nawet jeśli będzie to zagrożone karą” – napisała Mary Wagner.

Kanadyjka pierwszy raz trafiła do więzienia w Toronto na 22 miesiące za to, że na terenie klinik aborcyjnych nakłaniała kobiety, które chciały dokonać aborcji, do zmiany decyzji. W czasie swojej wizyty w Polsce tłumaczyła jak kształtowało się prawo aborcyjne w jej kraju. Zwróciła przy tym uwagę, że po raz pierwszy aborcja została tam zalegalizowana w 1969 r., jednak wówczas istniały pewne restrykcje, które ją ograniczały. Od 1988 r. każda kobieta może się zgłosić i skorzystać w sposób legalny z aborcji w każdej chwili. – Na obecnym etapie nienarodzone dziecko w ogóle nie jest podmiotem prawa, nie jest chronione jako człowiek. Według prawa kanadyjskiego człowiekiem staje się dopiero wtedy, gdy się urodzi – mówiła proliferka. Konsekwencją tego jest ok. 100 tys. zabitych nienarodzonych dzieci rocznie.

Aktualnie Mary Wagner ponownie przebywa w kanadyjskim więzieniu. Została aresztowana 23 grudnia 2014 r. po tym, jak weszła do kliniki aborcyjnej, rozdając róże kobietom, które czekały w kolejce do aborcji i próbując nakłonić je do zmiany decyzji.


xrk / Wrocław


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas