video-jav.net

Krakowscy lekarze wyjadą z misją medyczną na Madagaskar

Grupa krakowskich lekarzy wyjedzie 20 października na Madagaskar, do prowincji Antsirabe, by tam przez dwa tygodnie charytatywnie leczyć lokalną ludność. Wyjazd lekarzy finansuje Polska Fundacja dla Afryki, która chciałaby w tym regionie rozbudować szpital.

Polub nas na Facebooku!

Lekarze chcą pomóc jak największej liczbie chorych. Polacy zawiozą także sprzęt medyczny warty 17 tys. zł.

W grupie lekarzy są chirurdzy, pediatrzy i anestezjolodzy. Wstępny grafik ich pracy w Antsirabe zakłada, że przeprowadzą ok. 50 zabiegów; nie wykluczają również ostrych dyżurów. Na konsultacje pediatryczne już jest zapisanych 400 dzieci. Według statystyk Światowej Organizacji Zdrowia 58 dzieci na 1000 umiera na Madagaskarze przed ukończeniem piątego roku życia.

Badania i zabiegi będą się odbywać w miejscowym szpitalu prowadzonym przez polską franciszkankę s. Małgorzatę Langer.

Dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. S. Żeromskiego w Krakowie, Jerzy Friediger, zwraca uwagę, że średnia długość życia na Madagaskarze wynosi 45 lat, a niedożywionych jest około 30 proc. populacji. – To przede wszystkim śmiertelności dzieci i niemowląt obniża średnią długość życia ludzi – podkreślił. Dużym problemem jest zachorowalność na malarię. Umierają najczęściej dzieci, młodzież oraz kobiety.

– Z naszych informacji wynika, że jest to wyjątkowo biedny region. Zapotrzebowanie na opiekę pediatryczną jest olbrzymie. Spróbujemy pomóc – mówi lek. med. Lidia Stopyra, szefowa pododdziału dziecięcego obserwacyjno-zakaźnego ze Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Żeromskiego.

Zespół szpitala w Antsirabe składa się z 70 osób, ale tylko jeden lekarz przeprowadza operacje. Codziennie szpital przyjmuje około 150 osób, a oddział położniczy odbiera rocznie 1,2 tys. porodów. Szpital nie podsiada odpowiedniego sprzętu i warunków do leczenia. W ramach misji zorganizowano zbiórkę stetoskopów, których brakuje w szpitalu w Antsirabe.

Wyjazd lekarzy finansuje Polska Fundacja dla Afryki, która chciałaby rozbudować szpital w Antsirabe. Uruchomiła zbiórkę funduszy na ten cel. Koszt budowy dodatkowego budynku wynosi ponad 1,2 mln zł.

– Zapotrzebowanie na opiekę lekarską w tym rejonie jest olbrzymie. Brakuje tam nie tylko specjalistów, ale zwyczajnie miejsca, łóżek, sprzętu. W tym szpitalu rocznie odbywa się 1200 porodów i nawet pralki nie ma. Spróbujemy pomóc. Misja medyczna jest pierwszym krokiem – mówił podczas konferencji prasowej prezes Polskiej Fundacji dla Afryki, Wojciech Zięba. Jak dodał, wierzy, że potrzebne pieniądze uda się zebrać do końca tego roku, a kolejny budynek szpitala będzie mógł powstać w 2019 r.

Wcześniej grupa krakowskich lekarzy odbyła cztery misje medyczne do Kamerunu. W misji na Madagaskar uczestniczą medycy związani ze szpitalem Żeromskiego, szpitalem Bonifratrów i szpitalem uniwersyteckim.

Historia krakowskich misji do Afryki zaczęła się w 2008 r., kiedy pochodzący z Kamerunu Georges Kamtoh, wtedy student Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, zaproponował polskim lekarzom wyjazd do Kamerunu i przeprowadzenie tam zabiegów i operacji.

KAI/ad

Przywódca Korei Północnej zaprosił papieża do Pjongjangu

Przywódca północnokoreański, Kim Dzong Un zaprosił Ojca Świętego do Pjongjangu – poinformowało w Seulu biuro prezydenta Korei Południowej. Właśnie prezydent Południa ma przekazać Franciszkowi zaproszenie od Kim Dzong Una.

Polub nas na Facebooku!

„Prezydent Kim powiedział, że” serdecznie powitałby papieża, gdyby odwiedził Pjongjang” – powiedział rzecznik urzędu prezydenckiego Kim Eui-Kyeom podczas briefingu, zapowiadając podróż prezydenta Mun Jae-in do Watykanu. Przywódca Korei Południowej będzie w Watykanie w dniach 17 i 18 października w ramach swojej wizyty w Europie. Ma on przekazać Franciszkowi zaproszenie przywódcy północnokoreańskiego.

Ponadto podczas wizyty w Watykanie Mun Jae-in ma podjąć między innymi kwestią współpracy ze Stolicą Apostolską.

W Korei Północnej nie istnieje wolność wyznania. Wspierane przez państwo świątynie i pojedyncze, nieliczne grupy wyznawców różnych religii prawdopodobnie mają stwarzać pozory tolerancji religijnej na użytek zewnętrzny. Według oficjalnych, rządowych statystyk, w Korei Północnej mieszka dziesięć tysięcy protestantów i zaledwie cztery tysiące katolików, którzy nie mają jednak żadnego kapłana. W 1945 roku, po zakończeniu okupacji japońskiej i przejęciu władzy przez komunistów. Władze brutalnie rozprawiły się z wierzącymi, wyrzucając z kraju lub likwidując wszystkich księży i niszcząc wszystkie świątynie zarządzane przez duchownych niezależnych od komunistycznych władz. Szacuje się, że łącznie, od końca lat 40. XX wieku, poniosło śmierć lub porwanych zostało 166 duchownych lub wyznawców chrześcijaństwa. Ofiarą prześladowań padł między innymi biskup Pjongjangu, Francis Hong Yong-ho. Tuż po wyborze na biskupa stołecznej diecezji KRLD w marcu 1962 roku, słuch o nim zaginął. Opiekę nad katolikami w Korei Północnej formalnie sprawuje arcybiskup Seulu.

KAI/ad