video-jav.net

Arcybiskup Bejrutu: chcemy zostać by być tu świadkami Chrystusa

Chcemy zostać na Bliskim Wschodzie, by być tam świadkami Chrystusa i Jego Zmartwychwstania - oświadczył bp Paul Youssef Matar. Arcybiskup Bejrutu przewodniczył w niedzielę Mszy św. w Kościele św. Anny w Wilanowie, w czasie której modlono się za prześladowanych chrześcijan

Polub nas na Facebooku!

W homilii Bp Mater przypomniał, że chrześcijaństwo w Libanie sięga czasów Jezusa Chrystusa. – Samo Pismo Święte wspomina Liban aż 70 razy, nazywając go wybraną Ojczyzną – zwrócił uwagę duchowny. Wspomniał, że przez wieki chrześcijanie i muzułmanie żyli na tym terenie w harmonii, realizując tym samym już wcześniej to do czego wzywał Sobór Watykański II. – Jesteśmy za dialogiem z każdą religią i z każdą cywilizacją – powiedział abp Bejrutu.

 

Zwrócił uwagę, że od pięciu lat narasta fala fanatyzmu, czego wyrazem jest Państwo Islamskie. Z tego powodu chrześcijanie zmuszani są do opuszczania Bliskiego Wschodu. Pierwszą ofiarą byli mieszkańcy Iraku. – W ciągu kilku lat Kościół w kraju zmniejszył się z ponad 800 tys. wiernych do zaledwie 300 tys. Chrześcijanie zostali zmuszeni do porzucenia swoich kościołów i klasztorów bez prawa do życia.

 

Podobnie dzieje się w Syrii, gdzie przed wojną 2mln chrześcijan żyło spokojnie wraz z 22 mln muzułmanów. Tymczasem teraz miliony zostały zmuszone do opuszczenia kraju – ubolewał bp Matar. Wspomniał, że w ostatnich latach z samego Libanu wyjechało ok. pół mln wyznawców Chrystusa.

 

Podkreślił, że chrześcijanie chcą pozostać na Bliskim Wschodzie, by być świadkami Chrystusa i Jego Zmartwychwstania. – Te kraje potrzebują Jego Miłości i Ewangelii – módlcie się za nas, byśmy wypełnili tę misję – zaapelował abp Bejrutu.

 

– Na terenie Libanu nie ma obecnie prześladowania chrześcijan. Jednak z dnia na dzień rośnie tam liczba tych, którzy chroniąc się przed śmiercią uciekają z Syrii. To powoduje eskalację napięcia i lęku – zwrócił uwagę bp Mater podkreślając, że bez pomocy międzynarodowej nie da się rozwiązać sytuacji na Bliskim Wschodzie.

 

W poniedziałek w tej sprawie będą prowadzone rozmowy w Watykanie.


mag / Warszawa

Nad Morzem Śródziemnym zaginął samolot EgyptAir

U wybrzeży Egiptu na Morzu Śródziemnym trwają poszukiwania samolotu EgiptAir, który nocą zniknął z radarów. Na pokładzie było 56 pasażerów i 10 członków załogi. Pojawiły się już informacje, że samolot uległ katastrofie

Polub nas na Facebooku!

Airbus A320 wystartował z lotniska Roissy Charles de Gaulle o 23:09. Miał wylądować w Kairze. Samolot leciał na wysokości ponad 11 tysięcy metrów, gdy wszedł w egipską przestrzeń powietrzną. Egipskie władze podają, że wśród pasażerów było 30 obywateli Egiptu, 15 Francuzów, dwóch Irakijczyków oraz po jednym obywatelu Belgii, Kuwejtu, Arabii Saudyjskiej, Sudanu, Czadu, Portugalii, Avgierii i Kanady.
Wiadomo też, że w skład załogi wchodziło trzech agentów ochrony, którzy mieli czuwać nad bezpieczeństwem pasażerów. Egipskie służby lotnicze informują, że 10 minut przed zniknięciem z radarów załoga maszyny kontaktowała się z wieżą kontrolną. Nie sygnalizowała żadnych nieprawidłowości.

 

W mediach pojawia się wiele doniesień na temat zaginęcia, z których wiele jest ze sobą sprzecznych. Według niektórych źródeł egipska armia miała otrzymać sygnał SOS od samolotu dwie godziny po tym, jak zniknął z radarów. Z kolei pasażerowie jednego z greckich statków na Morzu Śródziemnym mieli widzieć na niebie kulę ognia.

 

W poszukiwania włączyła się Grecja, wysyłając w przypuszczalny rejon katastrofy fregatę i samolot. Egipskie władze powołały sztab kryzysowy. Na lotniskach w Kairze i w Paryżu otwarto specjalne biura, przyjmujące rodziny pasażerów. Francuski rząd zebrał się na nadzwyczajnym posiedzeniu w związku ze zniknięciem maszyny.

 

Francuscy eksperci nie wykluczają zamachu terrorystycznego. Podkreślają, że mimo rygorystycznych kontroli na lotniskach, możliwość przemycenia na pokład ładunku wybuchowego zawsze trzeba brać pod uwagę.

 

W marcu niezrównoważony psychicznie mężczyzna uprowadził samolot tych samych linii lotniczych, EgyptAir. Maszyna wylądowała na Cyprze. 31 października zeszłego roku roku nad półwyspem Synaj eksplodował rosyjski samolot. Zginęły 224 osoby. Do zamachu przyznali się islamscy terroryści.


IAR/France info/BBC/Euronews/zr/md/zr