Niemiecki ksiądz zaginął w Afryce. Policja podejrzewa porwanie

Od niedzieli nieznane są losy ks. Hansa-Joachima Lohre, misjonarza posługującego w Mali w Zachodniej Afryce. Jego opuszczone auto znaleziono w pobliżu jednego z gmachów w stolicy kraju, Bamako.

fot. Cristian Gutiérrez, LC/Cathopic

Informacje o zaginięciu księdza potwierdziła Konferencja Biskupów Mali. Policja podejrzewa, że kapłan jest ofiarą porwania, jednak dotychczas nie pojawiło się żądanie okupu, nikt też nie przyznał się do uprowadzenia duchownego.

Według innych informacji porywacze przyjechali samochodem pozbawionym tablic rejestracyjnych i siłą zaciągnęli księdza do auta, po czym szybko odjechali. Podejrzewa się, że za napadem stoją islamscy ekstremiści, którzy już wcześniej dokonywali podobnych uprowadzeń w celu wyłudzenia okupu.

Niemiecki misjonarz pochodzi z Hövelhof we wschodniej Westfalii, w Mali pracował od ponad 30 lat, poinformowała niemiecka agencja katolicka KNA. W sposób szczególny troszczył się o dialog między chrześcijanami i muzułmanami. M.in. organizował kursy, których uczestnikom przekazywano wiedzę o obu religiach.

Reklama
Reklama

W Mali tzw. milicje islamistyczne od lat usiłują przejąć kontrolę nad krajem. Sytuację zaostrzają konflikty na tle socjalnym i etnicznym. W ostatnim czasie znacznie pogorszył się stan bezpieczeństwa. W misji pokojowej ONZ „Minusma” uczestniczy ok. 1 200 żołnierzy niemieckich. Niemiecki rząd rozważa jednak ich wycofanie.

kh, KAI/Stacja7

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę