Abp Migliore o aktach wandalizmu we Francji: to chrystianofobia

Tak jak często mówi się o antysemityzmie i islamofobii trzeba też otwarcie przyznać, że istnieje również jakaś forma chrystianofobii - w ten sposób nowy nuncjusz apostolski we Francji abp Celestino Migliore podsumował ostatnie akty wandalizmu wobec kościołów w tym kraju. To pierwsza jego wypowiedź jako nuncjusza.

Polub nas na Facebooku!

W ostatnich dniach we Francji doszło do kolejnych aktów wandalizmu w kościołach. Tym razem w siedmiu świątyniach diecezji Bayonne zostało zniszczonych dziewięć figur Matki Bożej. Miejscowy ordynariusz wniósł oskarżenie o profanację. Liczba ataków ma miejsca kultu i symbole religijne systematycznie w tym kraju wzrasta. Francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych informuje, że w 2018 r. odnotowano 1.704 takich czynów, z czego większość, bo 1.063, było wymierzonych przeciwko chrześcijanom, a 541 miało charakter antysemicki. W rozmowie z Radiem Watykańskim abp Migliore zauważył ze smutkiem, że te ataki są owiane medialną ciszą.

– Źródło tych aktów nie zawsze jest jasne i jednoznaczne. Czasami są to kradzieże dla zysku, innym razem prawdziwe akty profanacji i desakralizacji miejsc symbolicznych i ważnych.  Tak jak często mówi się o antysemityzmie i islamofobii trzeba też otwarcie przyznać, że istnieje również jakaś forma chrystianofobii. To, co w tym przypadku najbardziej boli wierzących to medialna cisza, która otacza te gesty, niszczące spójność społeczną i religijną, czy też pewna forma nieśmiałości w potępianiu tych czynów, nie tylko obrażających naszą wiarę, ale również krzywdzących chrześcijan – zauważył abp Migliore.

Radio Watykańskie zapytało również nowego nuncjusza o sytuację przez niego zastaną w związku z okolicznościami odejścia z urzędu jego poprzednika. Zanim bowiem abp Luigi Ventura ze względu na wiek przeszedł na emeryturę został pozbawiony immunitetu dyplomatycznego w związku z wniesionymi przeciwko niemu oskarżeniami o molestowanie seksualne kilku mężczyzn. – Nie sądzę, że istnieje niezawodna recepta na przywrócenie lub wzmocnienie zaufania, ale z pewnością wymaga to pokory, przejrzystości i empatii – powiedział abp Migliore.

ad, Radio Watykańskie/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Trump będzie pierwszym prezydentem USA, który pójdzie w Marszu dla Życia

Donald Trump zapowiedział, że osobiście weźmie jutro udział w Marszu dla Życia w Waszyngtonie. Dzięki temu będzie pierwszym w historii USA prezydentem, który pojawi się na tym wydarzeniu.

Polub nas na Facebooku!

Tę zapowiedź skomentowała Jeanne Mancini, prezydent March for Life. – Jako organizatorzy imprezy w Waszyngtonie jesteśmy „głęboko zaszczyceni” obecnością prezydenta Trumpa na marszu – podkreśliła.

„Będzie pierwszym prezydentem w historii, który będzie obecny. Jesteśmy podekscytowani, że osobiście doświadczy, jak nasze marsze są pełne pasji do życia i ochrony nienarodzonych” – powiedziała Jeanne Mancini, przewodnicząca komitetu organizującego w Waszyngtonie coroczny Marsz dla Życia. Wyraziła także uznanie dla wysiłków Trumpa i jego administracji na rzecz zwiększenia ochrony prawnej dla nienarodzonych.

– Od mianowania będących za życiem sędziów i pracowników federalnych, przez cięcia finansowania aborcji z pieniędzy podatników, po wezwanie do zakończenia aborcji w późnym stadium ciąży, prezydent Trump i jego administracja byli konsekwentnymi orędownikami życia – powiedziała Mancini. „Jesteśmy wdzięczni za wszystkie osiągnięcia na rzecz życia i oczekujemy kolejnych zwycięstw na tym polu – dodała.

Rzeczywiście, w 47-letniej historii organizowania Marszy dla Życia, żaden prezydent nie przyszedł na wydarzenie osobiście. Prezydenci Reagan oraz Bush również, choć co roku przygotowywali specjalny list dla uczestników Marszu. Marsz jest elementem obchodzonego wczoraj Narodowego Dnia Świętości Życia w USA.

ad, CNA/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap