10 ton pomocy humanitarnej trafiło do Bejrutu

Caritas Polska dostarczyła do zrujnowanego wybuchem Bejrutu 10 ton produktów - na pokładzie samolotu znalazła się m. in. żywność, środki higieniczne czy termometry bezdotykowe.

Polub nas na Facebooku!

Ponad miesiąc temu w dzielnicy portowej Bejrutu doszło do zapalenia i potężnego wybuchu środków chemicznych. Caritas Polska już następnego dnia rozpoczęła organizację pomocy humanitarnej dla mieszkańców zniszczonego miasta, a 10 września br., dzięki pomocy Ministerstwa Obrony Narodowej, przekazała pomoc materialną. 10 ton produktów, takich jak maseczki, termometry bezdotykowe, środki higieniczne i żywność o przedłużonej trwałości, przetransportował statek powietrzny Hercules C-130. Samolot z darami i delegacją Caritas Polska na pokładzie wystartował o godz. 8:00, a pięć godzin później bezpiecznie wylądował w zniszczonym wybuchem mieście. Pomoc humanitarna została sprawnie rozładowana i przekazana Caritas Liban. Mimo kolejnego pożaru w Bejrucie, który wybuchł w czwartek w jednym z magazynów, członkom delegacji i załodze samolotu nie zagrażało niebezpieczeństwo. Wszyscy szczęśliwie powrócili do kraju tego samego dnia w godzinach wieczornych.

4 sierpnia w bejruckim porcie wybuchły 3 tony saletry. W wyniku eksplozji zginęło blisko 200 osób, a ponad 6 tys. zostało rannych. Duża część miasta została kompletnie zniszczona, 300 tysięcy ludzi zostało bez dachu nad głową.

Mieszkańcy Bejrutu wciąż potrzebują pomocy w powrocie do normalnego życia. Można ich wesprzeć za pośrednictwem Caritas Polska:

  • Dokonując wpłaty na stronie caritas.pl/bejrut 
  • Wpłacając dowolną kwotę na konto nr 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 (tytuł wpłaty: BEJRUT)
  • Wysyłając SMS o treści BEJRUT pod numer 72052 (koszt 2,46 zł).

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



W wieku 96 lat zmarła Włoszka Emma Morosini

W wieku 96 lat zmarła Włoszka Emma Morosini, która po swoim uzdrowieniu przez 25 lat pielgrzymowała do różnych sanktuariów. Rok temu przeszła tysiąc kilometrów w pielgrzymce na Jasną Górę.

Polub nas na Facebooku!

Informację o śmierci Włoszki podali na ojcowie paulini na Twitterze Sanktuarium na Jasnej Górze.

Emma Morosini w wywiadzie dla włoskiej gazety „La Stampa” z 1 sierpnia 2019 r., wyznała, że poprzez pielgrzymowanie realizuje swoje ślubowanie, które złożyła przed 28 laty w związku z poważną operacją. Podkreślała, że „trzeba zawsze dziękować Matce Bożej”. Odwiedziła m.in. Santiago, Jerozolimę, Lourdes, Fatimę, Aparecida w Brazylii i argentyńskie sanktuarium maryjne Lujan. W swoich pielgrzymkach przeszła ogółem 30 000 kilometrów. „Będę chodziła, dokąd będą mnie niosły nogi” – stwierdziła w rozmowie ze „Stampą”.

Po dotarciu na Jasną Górę w sierpniu 2019 roku powiedziała: “Ostatnie owoce mojego życia, modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i młodych chciałam przynieść tutaj Matce Bożej, jestem szczęśliwa”.

 

 

zś/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap