Fot. Zdjęcie ilustracyjne, Janko Ferlič/Unsplash

Śmierć Agnieszki z Częstochowy. Czy ta tragedia ma cokolwiek wspólnego z zakazem aborcji? – komentuje Magdalena Korzekwa-Kaliszuk

"Zmarła Agnieszka. Kolejna ofiara zakazu aborcji w Polsce – grzmią od wczoraj proaborcyjne media, politycy i celebryci. Ta tragedia z zakazem aborcji nie ma kompletnie nic wspólnego. Ale mniejsza o fakty, jak można nakręcić znowu emocje społeczne przeciwko ochronie życia nienarodzonych dzieci" - pisze Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.

Reklama

Przypominamy fakty:

  • Agnieszka trafiła do częstochowskiego szpitala 21 grudnia 2021 roku – była w 1 trymestrze ciąży bliźniaczej. 23 grudnia 2021 nastąpił zgon pierwszego dziecka. Pomimo starań lekarzy w dniu 29 grudnia 2021 doszło do obumarcia również drugiego płodu. “Lekarze rozpoczęli indukcję mechaniczną i farmakologiczną” – czytamy w oświadczeniu szpitala. „Pomimo zastosowania wyżej wymienionych środków brak było odpowiedzi ze strony pacjentki, dopiero w dniu 31.12.21 r. było możliwe wykonanie poronienia.”
  • 23 stycznia 2022 roku stan pacjentki pogorszył się, wykonano szereg badań, między innymi test w kierunku koronawirusa, który wyszedł pozytywny. Agnieszka zmarła 23 stycznia 2022 roku. 
  • Po jej śmierci rodzina wydała oświadczenie, w którym poinformowała o złożeniu skargi do Rzecznika Praw Pacjenta i wniesieniu zawiadomienia do prokuratury. 
  • W sieci pojawiły się głosy, że nie doszłoby do tragedii, gdyby nie ubiegłoroczny wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczący prawa aborcyjnego. W odpowiedzi na tragiczną śmierć Agnieszki z Częstochowy we wtorek 26 stycznia odbył się protest przed Trybunałem Konstytucyjnym. 

Czy rzeczywiście śmierć 37-latki z Częstochowy jest związana z obowiązującym prawem aborcyjnym? Publikujemy komentarz, który w tej sprawie zamieściła Magdalena Korzekwa-Kaliszuk w swoich mediach społecznościowych.

Jakie są fakty?

Jeśli jednak kogoś interesują fakty. To, co wiemy: pani Agnieszka z Częstochowy była w 1 trymestrze w ciąży bliźniaczej. 23 grudnia zmarło jedno z jej dzieci. 29 grudnia zmarło drugie. 31 grudnia obydwoje zmarłych dzieci zostało usuniętych z jej ciała. Niecały miesiąc później pani Agnieszka zmarła.

Reklama
Reklama

Rodzina oskarża szpital o złe traktowanie pani Agnieszki jeszcze przed śmiercią pierwszego dziecka, zwłokę w indukcji porodu pierwszego martwego dziecka i czekanie dwóch dni na indukcję porodu po śmierci drugiego dziecka. Twierdzi, że po śmierci drugiego dziecka pani Agnieszka zachorowała na sepsę i zostało to zatajone w dokumentacji medycznej. Za wszystko ma być winien zakaz aborcji.

Szpital odpowiada, że zapewniał należytą opiekę Agnieszce, a do indukcji porodu martwych dzieci przystąpiono od razu, tyle że początkowo organizm matki nie reagował. Do tego podał, że zmarła miała zmiany zapalne w płucach i przed śmiercią zdiagnozowano u niej Sars-COV-2.

Już to, że wersja rodziny i szpitala rażąco się różnią, że nie wiadomo, czy Agnieszka rzeczywiście zachorowała na sepsę, powoduje, że z jakimikolwiek oskarżeniami należałoby się wstrzymać do czasu ustalenia tego, jak było.

Reklama
Reklama

Wina wyroku Trybunału Konstytucyjnego?

Ale nawet jeśli jednak przyjąć jako prawdziwą wersję rodziny Agnieszki, to trzeba zauważyć, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie zmienił kompletnie nic, jeśli chodzi o stan prawny w odniesieniu do tej sytuacji.

Ważne fakty:

  • prawo w żaden sposób nie zabrania usuwania z organizmu matki martwego dziecka. Indukcja porodu martwego dziecka to nie jest aborcja. Zwłoka dwóch dni w indukcji porodu martwych dzieci byłaby czymś absolutnie karygodnym;
  • śmierć jednego z bliźniaków w 1 trymestrze jest zjawiskiem znanym w medycynie. Często – i to także w krajach z aborcją dostępną na życzenie – wcale nie usuwa się zmarłego dziecka. Każdą sytuację należy rozpatrywać indywidualnie. Artykuły poświęcone tragedii w Częstochowie kompletnie to przemilczają;
  • jeśli stwierdzono by, że ciąża zagraża życiu/zdrowiu matki, możliwa była indukcja porodu martwego dziecka i aborcja dziecka zdrowego;
  • ratowanie matki byłoby możliwe nawet przy całkowitym zakazie aborcji. Niemniej przesłanka mówiąca o możliwości aborcji w przypadku zagrożenia życia i zdrowia matki dalej obowiązuje także mocą ustawy aborcyjnej;
  • wyrok Trybunału dotyczył przypadków ciąży z dziećmi z podejrzeniem wad rozwojowych. Tutaj mieliśmy jedno dziecko martwe a drugie zdrowe. To kompletnie odmienna sytuacja, której wyrok TK w żaden sposób nie dotyczy.

“Zmanipulowany komunikat poszedł w świat”

Ogromnie współczując rodzinie nie sposób nie zauważyć, że w swoim komunikacie, kieruje się ona nie tylko zrozumiałymi silnymi emocjami, ale i uprzedzeniami. Widać to zwłaszcza po zdaniu: „Nie zapomniano jednak w porę poinformować księdza, aby przyszedł na oddział i odprawił pogrzeb dla dzieci (!!!)”. Kapelan szpitalny zdementował informację, jakoby został wezwany w tej sprawie.

Reklama

Rolą mediów nie powinno być ślepe powielanie nieprawdziwej narracji, ale uczciwe opisanie sprawy. Niestety, w dzisiejszym świecie, przy niektórych mediach, które są stroną w walce ideologicznej i niektórych celebrytach z dużymi zasięgami w mediach społecznościowych, nie ma na to co liczyć. Przytoczone zdanie wywołało określone reakcje.

Zmanipulowany komunikat poszedł w świat i dotarł do ogromnej grupy odbiorców. W Irlandii czy Argentynie podobne manipulacje, oskarżenie o rzekome powodowanie śmierci kobiet, doprowadziły do legalizacji aborcji. Nie mam złudzeń – skoro ta metoda się sprawdziła – w Polsce środowiska aborcyjne będą robić to samo. O każdą sytuację, w której matka zachoruje lub umrze z przyczyn, których nie dało się uniknąć, o każdy błąd i bezduszność lekarzy, braki personelu i wszystkie inne problemy służby zdrowia oskarży się zakaz aborcji i wyrok Trybunału.

Pozostaje cierpliwie odkłamywać te manipulacje, tłumaczyć fakty i mieć nadzieję, że przynajmniej dla części osób one mają znaczenie.


Komentarz Magdaleny Korzekwy-Kaliszuk umieszczony w jej mediach społecznościowych został opublikowany za zgodą autorki


Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę