Kard. Nycz na Mszy krzyżma: Niech ten czas nauczy nas wzajemnej wdzięczności

Takiego doświadczenia nie pamiętają nawet najstarsi ludzie, aby wierni nie mogli być ze swoimi kapłanami, a kapłani z biskupami w Wielki Czwartek. Niech to nas nauczy wdzięczności i bycia razem - mówił podczas Mszy Krzyżma w katedrze warszawskiej kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski.

Polub nas na Facebooku!

Eucharystię koncelebrowali z nim biskupi Rafał Markowski, Piotr Jarecki, Michał Janocha oraz rezydujący w Warszawie biskup senior drohiczyński Tadeusz Pikus oraz delegat KEP ds. Polonii bp Wiesław Lechowicz. Nieobecni z powodu stanu epidemii byli wszyscy prezbiterzy, którzy zwykle tego dnia wspólnie modlą się tego dnia w katedrze z biskupem, jednak poprzez transmisję online we Mszy św. uczestniczyło ponad 2000 osób.

Do tej niezwykłej sytuacji nawiązywał w homilii kard. Kazimierz Nycz.

– Msza Krzyżma była normalnie normalnie okazją do spotkania kapłanów ze swoim biskupami, by dziękować Bogu za dar kapłaństwa, za to, że nam udzielił cząstkę tego, co On w pełni posiada. Było też spotkanie wieczorne na Mszy Wieczerzy Pańskiej, gdy wierni mogli dziękować za swoich kapłanów. Dziś na żadnej z tych uroczystości nie będziemy mogli być obecni w tak pełnym gronie. Takiego doświadczenia nie pamiętają nawet najstarsi ludzie, aby wierni nie mogli być ze swoimi kapłanami, a kapłani z biskupami w Wielki Czwartek. W tym roku przyjdzie na to czas później – zauważył.
Jego zdaniem właśnie to niezwykłe doświadczenie wzywa nas do wyjątkowej modlitwy w naszych domach, zarówno kapłanów jak i wiernych.

– Niech to doświadczenie nauczy nas przede wszystkim wdzięczności za siebie nawzajem: księży niech nauczy wdzięczności za wiernych i ich obecność, wiernych – wdzięczności za kapłanów. Niech nas nauczy okazywania sobie życzliwości, bycia razem, wrażliwości na siebie nawzajem – mówił kardynał.

Na koniec poprosił o modlitwę za wszystkich kapłanów, zwłaszcza tych, którzy zmarli lub zarazili się koronawirusem służąc wiernym; oraz o modlitwę za nowe powołania kapłańskie.

ad/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Proboszcz z Częstochowy przekazał 1000 maseczek dla szpitala

Wojewódzki Szpital im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie otrzymał 1000 maseczek ochronnych w darze od ks. kan. Sławomira Wojtyska, proboszcza parafii pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie. Kapłan zakupił je z własnych środków.

Polub nas na Facebooku!

„Tak wielu ludzi w czasie pandemii czeka na wszelką pomoc. Tak wielu cierpi, płacze, woła. Nie możemy zamknąć się w domu. Na ile to możliwe trzeba im pomóc. Przede wszystkim modlitwa ale i także pomoc materialna. Wszystkie ręce na pokład” – podkreśla ks. Wojtysek.

Kapłan przypomina słowa Pana Jezusa, który powiedział: “Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci Mnieście uczynili”. – Niech miłość w różnorodności zwycięża. Czas rozliczenia każdego z nas z Panem zbliża się. Czas ucieka. Wieczność czeka – kontynuuje ksiądz proboszcz i dodaje, że „patronem parafii jest św. Brat Albert, który uczył nas, że mamy być dobrzy jak chleb”.

Ks. Wojtysek ogłosił również swoim wiernym, że w przypadku, gdy potrzebują pomocy, np. w zakupie żywności czy załatwieniu spraw na poczcie, mogą dzwonić na numer parafialnego telefonu. – Sam rozmawiam telefonicznie z parafianami, którzy nie opuszczają domu, by czuli wieź z Kościołem – mówi kapłan.

Ponadto ks. Wojtysek wraz z ludźmi zaangażowanymi w życie Kościoła dostarczył rodzinom tygodnik katolicki „Niedziela” – Mamy osoby w parafii, które regularnie czytają „Niedzielę” i dlatego zdecydowałem, że trzeba im jakoś tygodnik dostarczyć – podkreśla ks. Wojtysek.

KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap