video-jav.net

Kapłani powinni być gotowi na śmierć

Życzenie, by seminarium duchowne nie kształtowało „miękkich” ludzi, wyraził w dzień inauguracji nowego roku akademickiego abp Stanisław Gądecki. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski przypomniał klerykom Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu postać bł. bp. Michała Kozala, który kandydatów do kapłaństwa w przededniu II wojny światowej pytał, czy są gotowi na śmierć.

Polub nas na Facebooku!

„Jedną wielką słabością Kościoła jest to, że głosi, ale nie wypełnia. Seminarium też na tyle będzie miało powodzenie, na ile słowo Boże przeniknie życie kleryka, a potem kapłana” – przekonywał alumnów metropolita poznański. Nawiązując do czasów II wojny światowej, podczas której zginęło w obozach ponad 2 tys. kapłanów, metropolita poznański zauważył, że „ci ludzie byli tak twardzi, że nie porzucili kapłaństwa nawet w odpowiedzi na propozycję uwolnienia z obozu śmierci”.

„Seminarium powinno przygotować ludzi, którzy wiedzą, co wybierają” – powiedział abp Gądecki. Metropolita poznański zachęcił, by seminarium owocnie łączyło swój program formacyjny z programem duszpasterskim Kościoła w Polsce. „Nie ma innego sposobu na przygotowanie młodych księży jak właśnie przechodzenie przez sześć lat w rytmie duszpasterstwa Kościoła” – mówił przewodniczący Episkopatu Polski.

„Arcybiskupie Seminarium Duchowne od swoich początków, sięgających ponad 450 lat wstecz, służy temu, by przygotowywać kandydatów do kapłaństwa, którzy, jak zaśpiewamy w hymnie seminaryjnym, umocnieni łaską święceń w stopniu diakonatu i prezbiteratu będą rodzić Chrystusa w ludzkich duszach, w ludzkich sercach” – zapewniał podczas inauguracji ks. rektor Szymon Stułkowski.

Homilię podczas mszy św. inauguracyjnej wygłosił ks. dr Andrzej Pryba, a wykład inauguracyjny nt. wyzwań pastoralnych stojących przed prezbiterem – ks. prof. Mieczysław Polak, nowo wybrani prodziekani Wydziału Teologicznego UAM.

Podczas uroczystości nastąpiła immatrykulacja nowych alumnów. Formację na pierwszym roku Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu rozpoczęło 17 kleryków archidiecezji poznańskiej, 10 kleryków diecezji kaliskiej i 2 kleryków zgromadzenia księży filipinów. W poznańskim seminarium do kapłaństwa przygotowuje się w sumie 76 alumnów.


ms / Poznań

 

Peregrynacja relikwii bł. Karola de Foucauld

W archidiecezji poznańskiej rozpoczęła się peregrynacja relikwii bł. Karola de Foucauld. Stanowi ona kolejny etap wędrówki relikwii tego Małego Brata Jezusa po Polsce z okazji obchodzonej w grudniu tego roku setnej rocznicy męczeńskiej śmierci błogosławionego.

Polub nas na Facebooku!

Peregrynacja rozpoczęła się w niedzielę 16 października w kościele parafialnym w podpoznańskiej Mosinie, a zakończy się 30 dnia tego miesiąca w domu Wspólnoty Rodzina Serca Miłości Ukrzyżowanej w Bąblińcu. W międzyczasie relikwie nawiedzą m.in. kilka poznańskich parafii, Arcybiskupie Seminarium Duchowne, wybrane domy zakonne i jadłodajnie dla ubogich. Zagoszczą też w Duszpasterstwie Akademickim Plus działającym przy klasztorze poznańskich franciszkanów i na spotkaniu Wspólnoty Przymierze Miłosierdzia w poznańskiej parafii pw. św. Michała Archanioła.

Organizacji peregrynacji relikwii bł. Karola de Foucauld po archidiecezji podjął się diakon Jakub Drosik, który należy do grupy osób odpowiedzialnych za obchody 100. rocznicy narodzin dla nieba bł. Karola de Foucauld, a zarazem do wywodzącej się od błogosławionego duchowej rodziny, do której należą osoby różnych stanów na całym świecie.

Jak zaznacza diakon Drosik, ideał powołania nazaretańskiego bł. Karola de Foucauld zawiera się w słowach: kochać Boga, być Mu oddanym i posłusznym oraz naśladować Go całym swoim życiem.

– Brat Karol pokazuje, jak żyć w dzisiejszym świecie Jezusem. Dzięki niemu ponownie odkrywam, jak ważny jest każdy człowiek. Staram się więc, aby każda napotkana osoba była moim bratem i siostrą – przyznaje diakon Jakub Drosik dodając, że duchowość de Foucauld pomaga mu być bliżej Jezusa. – Niesamowite jest w niej to, że pozwala ona odkryć, że Jezus jest nie tylko naszym Panem i Zbawicielem, ale nade wszystko Bratem i Przyjacielem – podkreśla.

Karol de Foucauld przyszedł na świat w 1858 r. w katolickiej rodzinie we Francji. Kiedy miał sześć lat zmarli oboje mu rodzice, a jego wychowaniem zajęli się dziadkowie. Jako nastolatek stracił wiarę, został kadetem szkół wojskowych i prowadził beztroskie życie.

W wieku 23 lat, będąc już żołnierzem w randze podporucznika, trafił do Algierii, gdzie po raz pierwszy spotkał się z pustynią i z islamem. Już w 1882 r. porzucił wojsko i w przebraniu wędrownego kupca żydowskiego przemierzył Maroko, a następnie przebywał w Algierze. Po powrocie do Paryża w 1886 r. i spotkaniu charyzmatycznego spowiednika, doświadczył nawrócenia i rozpoczął zupełnie inne życie: odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej, gdzie m.in. odwiedził Nazaret, przebywał na rekolekcjach w klasztorach trapistów i benedyktynów.

Ostatecznie w 1890 r. wstąpił do zakonu Trapistów, a z czasem odkrył swoje powołanie nazaretańskie. Udał się ponownie do Ziemi Świętej i w 1899 r. stworzył Regułę Pustelników Najświętszego Serca i Konstytucje Małych Braci Jezusa. Po powrocie do Francji przyjął święcenia kapłańskie, a następnie wyjechał do Algierii. Tam podjął się pracy charytatywnej, walczył z niewolnictwem praktykowanym przez miejscową ludność.

Osiadł w krainie Tuaregów, muzułmańskiego ludu koczowników i wśród nich, w masywie górskim w środkowej Saharze, zbudował pustelnię, gdzie w 1911 r. odprawił pierwszą Mszę św. W 1914 r. postanowił pozostać na zawsze w Tamanrasset, głównym mieście Tuaregów. W 1916 r. zamieszkałe przez nich regiony zaatakowało plemię Senussów, z rąk których poniósł śmierć.

W 2005 r. brat Karol został wyniesiony na ołtarze przez papieża Benedykta XVI, który już wiele lat wcześniej mówił o aktualności duchowości Nazaretu zainspirowanej w Kościele przez tego błogosławionego.


bt / Poznań