video-jav.net

Gietrzwałd: tysiące wiernych na Dniu Pokutnym

Nabożeństwo pokutne pod przewodnictwem metropolity warmińskiego abp. Józefa Górzyńskiego połączone z adoracją Najświętszego Sakramentu i z indywidualną spowiedzią zostało odprawione w sobotę w ramach Dnia Pokutnego w sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie. Spowiedź odbywała się w warunkach polowych, a przystąpili do niej wierni zgromadzeni na gietrzwałdzkich błoniach.

Polub nas na Facebooku!

Nabożeństwo pokutne połączone z adoracją Najświętszego Sakramentu i z indywidualną spowiedzią było jednym z najważniejszych punktów Dnia Pokutnego w Gietrzwałdzie.

Na błoniach gietrzwałdzkich zgromadziły się tysiące wiernych. Podczas nabożeństwa dominikanin o. Stanisław Przepierski tłumaczył – nawiązując do hasła Dnia Pokutnego “Od wolności wewnętrznej do wolności zewnętrznej” – że podstawą do wszelkiej wolności jest odrodzenie ludzkich sumień. Polacy powinni o tym pamiętać, mając także w pamięci zgubne konsekwencje zepsucia moralnego, politycznego i społecznego, jakie doprowadziły do wymazania Rzeczpospolitej z mapy Europy na 123 lata.

Zakonnik w nawiązaniu do ślubów jasnogórskich króla Kazimierza, powtórzonych potem przez prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego nawoływał do naprawy postaw ludzkich wszystkich Polaków. Zwracał uwagę na potrzebę ochrony życia poczętego, wyzwalania się z nałogów, budowania wierności małżeńskiej, bycia przywiązanym do przeszłości, która jest źródłem dumy z dorobku narodowego wypracowanego przez przodków. Krytykował kult egoizmu i zapatrzenia się w siebie oraz niewrażliwość na potrzebujących i konsumpcjonizm.

“Prośmy teraz Maryję tu, w Gietrzwałdzie, aby wyprosiła nam łaskę prawdziwej i szczerej spowiedzi, uwolnienia się z tego, co nas zniewala i zaproszenia Chrystusa w te wszystkie mechanizmy, ktore nas do tych osobistych zniewoleń doprowadzają, a co znajduje swoje przełożenie w życiu rodzinnym i społecznym” – mówił o. Przepierski.

Posługę udzielania sakramentu pokuty i pojednania poprzedziła prowadzona przez abp. Górzyńskiego modlitwa za samych kapłanów, aby “byli łagodni w pocieszaniu grzeszników, roztropni w zadawaniu pytań i wprawni w udzielaniu pouczeń”.

Spowiedź odbywała się w warunkach polowych. Udzielali jej – jak to zapowiadał wcześniej abp Józef Górzyński – zarówno kapłani z archidiecezji warmińskiej, jak i z innych diecezji. W trakcie spowiedzi odbywała się adoracja Najświętszego Sakramentu.

Ceremoniarze informowali, że kapłani będą spowiadali tak długo, jak będzie taka potrzeba ze strony wiernych, nawet po zakończeniu samego nabożeństwa.

KAI

Rodziny sprawiedliwe wsród narodów świata

"Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat." Cztery polskie rodziny uhonorowano dziś w Krakowie tytułami i medalami „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”

Polub nas na Facebooku!

W uroczystości uczestniczyły m. in. rodziny Polaków ratujących Żydów, ocaleni z Holokaustu i rodziny ocalałych, przedstawiciele instytucji kultury i organizacji żydowskich.

Ambasador Anna Azari mówiła, że to druga taka uroczystość po przyjęciu nowelizacji ustawy o IPN. Wczoraj osoby ratujące Żydów zostały uhonorowane w Bieczu, w województwie małopolskim. Dodała, że jest szczęśliwa, że ustawa została zmieniona.

– Wręczenie medali „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata” to jedno z najważniejszych zadań ambasady Izraela. Tylko w ten sposób możemy spłacić dług wdzięczność wobec Sprawiedliwych – wyznała ambasador. Jak dodała, ludzie ci ratowali Żydów z narażeniem własnego życia i życia swoich bliskich. Jej zdaniem, podczas II wojny światowej ludzie byli zmuszeni do dokonywania “niemożliwych wyborów” i “nie wszyscy zdali ten egzamin z człowieczeństwa”.

– W tej strasznej godzinie zaszczuci Żydzi czuli się samotni. Całe rodziny były zastraszane, drżały o życie własne i swoich bliskich, często nie wiedzieli, co robić i do kogo zapukać. Obawiali się Niemców i szmalcowników. W tej godzinie próby Sprawiedliwi otworzyli swoje serca i drzwi domów dla tych przerażonych rodzin. To byli niezwykli ludzie, prawdziwi bohaterowie. Można powiedzieć: zwyczajni – niezwyczajni – mówiła Anna Azari.

Ambasador Izraela w Polsce podkreśliła, że o tolerancję wobec innych trzeba walczyć wspólnie każdego dnia i jest to długotrwały proces. – Edukacja przeciw rasizmowi, ksenofobii i antysemityzmowi powinna być naszą wspólną drogą. W tej drodze wzorujemy się na Sprawiedliwych wśród Narodów Świata – zaznaczyła.

Natomiast Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi mówił, że należy być dumnym, iż Polacy wbrew strachowi byli gotowi narażać się, by nieść pomoc starszym braciom w wierze. – Oni zaświadczyli o swoim człowieczeństwie i o tym, że nawet w bardzo złych czasach można pozostać człowiekiem. Są bohaterami i zasługują na najwyższy szacunek – podkreślił. Apelował też, aby relacje między Polską a Izraelem budować na prawdzie oraz na tym, co łączy oba narody, a nie na pomówieniach.

Instytut Yad Vashem uhonorował: Alicję Gołąb, jej syna Stanisława i jego żonę Marię, Eugenię i Jana Gołębiów, Mariana Sagana i jego rodziców: Stanisława i Mariannę, Janinę i Jana Trzeciaków oraz Klarę i Teofila Zroskich. Medale “Sprawiedliwych” odebrali krewni odznaczonych.

Rodzina Gołębiów podczas Holokaustu uratowała w Krakowie siedmioletnią Janet Apelfild. – Jestem zaszczycona, chciałabym podziękować za nagrodzenie rodziny Gołąb. Jestem poruszona, ponieważ bez poświęcenia tych osób nie byłoby mnie tutaj. W szkole mówię dzieciom o tolerancji, o odwadze tej rodziny, bo oni nie uratowali tylko mnie, ale przyszłe pokolenia. Moja wdzięczność będzie trwać nawet jeśli mnie już nie będzie – mówiła ocalona podczas video nagrania w trakcie uroczystości.

Z kolei Marian Sagan i jego rodzice uratowali w Proszowicach Rachel Englard. Córka ocalałej Billie Laniado wspominała podczas uroczystości, że matka często opowiadała jej o młodym Polaku, który nie wahał się zaprosić ją do swojego niewielkiego domu i ukrywać ją „kiedy wszyscy Żydzi z Proszowic byli łapani i wywożeni na pewną śmierć”. – Nigdy nie zapomniała o tym świadectwie odwagi. W tamtych straszliwych czasach ludzie byli zmuszani do zachowań, które nie były proste, wielu nie było na to stać, ale było wiele osób, które potrafiły zachować się z odwagą i poświeceniem. Te akty stanowią niezwykle ważną, ludzką lekcję dla świata i przyszłych pokoleń – podkreśliła córka ocalonej.

W trakcie uroczystości uhonorowano także Janinę i Jana Trzeciaków, którzy uratowali Jerzego Wichę. – Jestem bardzo wzruszony. Spędziłem u rodziny trzy lata. Dla siedmioletniego dziecka to połowa życia. To oprócz ocalenia również wprowadzenie w życie i wychowanie. Jestem szczęśliwy, że Yad Vashem uznało zasługi Trzeciaków i cieszę się, że mam z nimi kontakt – mówił ocalony Jerzy Wicha.

Natomiast Klara i Teofil Zroscy zostali uhonorowani za uratowanie w Chorzowie małej Lucy Katz.

Ocalona dziękowała rodzinie za odwagę i ryzyko, które podjęli, aby ją uratować. -To niezwykłe. Oni wierzyli, że człowiek ma wybór, aby postępować dobrze lub źle, oni podejmowali właściwe wybory – podkreśliła. Lucy Katz powiedziała, że często zastanawia się czy sama odważyłaby się na taki gest. – Wiem głęboko, że jestem tym, kim jestem dzięki nim i tej miłości, której doświadczyłam w ich domu, mimo że mało pamiętam, to ten ślad został. Stanowią oni dla mnie model człowieka, który jest niezwykły i który powinniśmy promować na świecie – wyznała.

Medal “Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata” jest najwyższym izraelskim odznaczeniem cywilnym przyznawanym od 1963 r. Odznaczenia są przyznawane przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie tym, którzy w czasie Holokaustu bezinteresownie i z narażeniem życia ratowali Żydów.

Na medalu wybita jest sentencja z Talmudu: “Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat”. Do 1 stycznia 2018 r. Instytut Yad Vashem wyróżnił 26 tys. 973 bohaterów, w tym 6 tys. 863 Polaków.

KAI/al