Dobre słowo dla chorego. Wolontariusze piszą listy do pacjentów szpitali i hospicjów

Do pacjentów szpitali i hospicjów m.in. w Kielcach i Jędrzejowie trafią kartki z życzeniami przygotowane przez wolontariuszy Fundacji "Dr Clown". To efekt akcji "Wszystkiego dobrego dla chorego", organizowanej z okazji Światowego Dnia Chorego.

Polub nas na Facebooku!

W akcję może się włączyć każdy chętny w geście solidarności i życzliwości wobec chorych.

Kartki, które trafią do pacjentów, są wyjątkowe – mają formę pięknie zdobionych laurek. W tym roku, oprócz wolontariuszy z Kielc, o wsparcie w pisaniu życzeń fundacja poprosiła studentów Wzornictwa Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, którzy zadbają o wyjątkową szatę graficzną życzeń.

Jak informuje Anna Suchoń-Jasik, koordynatorka inicjatywy w Kielcach, kartki trafią do Hospicjum Stacjonarnego przy Szpitalu Specjalistycznym w Jędrzejowie oraz Hospicjum im. św. Matki Teresy w Kielcach, prowadzonego przez Caritas kielecką. Życzenia zostaną przekazane pacjentom za pośrednictwem pracowników obu placówek.

Jeśli ktoś chciałby się dołączyć do inicjatywy, może to zrobić za pomocą Facebook’a – Fundacja “Dr Clown” Region Świętokrzyskie. Życzenia zostaną przepisane z wiadomości i przekazane chorym. Można się także kontaktować z pracownikiem fundacji pod numerem telefonu 784 399 253.

Co roku w akcję “Wszystkiego dobrego dla chorego” włącza się coraz więcej miejscowości. W tym roku, oprócz Kielc, odbędzie się ona także m.in. w Białymstoku, Częstochowie, Gdańsku, Gdyni, Krakowie, Opolu, Radomiu, Szczecinie i Warszawie.

W ubiegłym roku do kilkuset chorych przebywających w kilku świętokrzyskich szpitalach trafiło kilkaset listów z życzeniami.

W Kielcach akcja jest organizowana jest po raz piąty.

 

KAI, zś/Stcja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

“Łączył dialog, otwartość i ortodoksję”. Dziś mija 10 lat od śmierci abp. Józefa Życińskiego

Abp Józef Życiński był jednym z najwybitniejszych członków polskiego i europejskiego Episkopatu przełomu XX i XXI wieku.

Polub nas na Facebooku!

Jego działalność – jako intelektualisty i duszpasterza – koncertowała się wokół dialogu Kościoła z wyzwaniami współczesności oraz budowania modelu działania Kościoła we współczesnym świecie.

 

„Kościół zamknięty” był dla niego karykaturą Kościoła Chrystusowego

Najbardziej charakterystycznym rysem postawy abp. Życińskiego była wierność katolickiej ortodoksji, a zarazem wielka otwartość wobec świata. Głosząc prawdę nie unikał bynajmniej niepopularnych opinii i potrafił wypowiadać zdecydowane „non possumus”. Uważał przy tym, że najlepszą formą ewangelizacji współczesnego świata jest dialog.

„Kościół zamknięty” był dla niego karykaturą Kościoła Chrystusowego. Ileż jest takich naszych środowisk – ubolewał w jednym z wywiadów – które swoje przesłanie do świata zaczęłyby od słów: Chrześcijanie drżyjcie, wszystko przegrane, nic nie da się zrobić!

 

Potrzeba nam „stylu Wieczernika”!

Taka postawę oceniał jako „prywatną teologię, w której nie ma nic z optymizmu Jana Pawła II, w której nie ma nic z wiary w działanie Bożej łaski” . Podkreślał, że Kościół przeżywany w głębi teologicznej będzie zawsze Kościołem otwartym, gdyż jest to Kościół Wieczernika, gdzie obowiązują Chrystusowe słowa: „Idźcie na cały świat!”.

Stąd jego ulubionym wezwaniem był apel o realizację „stylu Wieczernika”. Uważał, że gdyby apostołom zabrakło odwagi, to do dziś nie wyszliby w świat i pozostali gdzieś w zamknięciu, a historia świata potoczyłaby się zupełnie inaczej. Jeśli zamknie się Wieczernik – przestrzegał – to można wyprodukować co najwyżej kapliczkę: grono adoracyjne uwielbiające siebie, unikające krytycyzmu, tak pełne zadowolenia, że już praktykujące pewną formę pelagianizmu, gdzie łaska jest czynnikiem mało istotnym. Był do końca przekonany, że „otwartość Kościoła” należy do istoty misji chrześcijańskiej.

 

Rozmawiać jak Jezus z Samarytanką

Abp Życiński był człowiekiem dialogu umiejącym nawiązywać i podtrzymywać kontakty z ludźmi różnych wyznań i religii, a przede wszystkim z wyznawcami rozmaitych poglądów. Można go nazwać budowniczym mostów pomiędzy Bogiem a człowiekiem, pomiędzy wiarą a rozumem, między nauką a religią. Podkreślał, że Chrystus uczy nas trudnej sztuki ewangelicznego łączenia niebios z ziemią, zespolenia odległych czy pozornie przeciwstawnych wartości.

Uważał, że jednym z podstawowych obowiązków Kościoła jest prowadzenie dialogu z ludźmi poszukującymi oraz niewierzącymi. Zakładał, że w każdym człowieku są przestrzenie dobra, do których można dotrzeć – właśnie poprzez dialog. Osiągniemy wtedy wspólną płaszczyznę, na której można będzie coś pozytywnego budować. Jako ewangeliczny wzór ukazywał dialog Jezusa z Samarytanką przy studni, kiedy to kobieta o pokomplikowanym życiu odnalazła w tamtym dialogu perspektywę nowego życia.

 

Grozi nam niebezpieczeństwo „zamkniętego umysłu” 

Uważał, że postawa chrześcijańska opiera się na dwóch filarach: „fides” i „ratio” (wiara i rozum). Pomagał Janowi Pawłowi II przy redagowaniu jednej z jego programowych encyklik pod tym właśnie tytułem (Fides et ratio). Apelował więc o harmonię wiary i rozumu.

Zdaniem arcybiskupa zagrożenie ze strony „zamkniętego umysłu” nie zostało bynajmniej zażegnane w dzisiejszej cywilizacji i wciąż stanowi olbrzymie niebezpieczeństwo i wyzwanie. Dodawał, że i w Polsce jest ono wciąż obecne. Drąży bowiem nie tylko pewne kręgi radykalnie ateistyczne, ale i daje o sobie znać w ramach samego Kościoła. Dziś – wyjaśniał – zniewolenie to może przyjmować różne formy. Tam gdzie kończy się gruntowna refleksja, odpowiedzialność za słowo, troska o związki logiczne, powstaje pokusa uproszczonych wizji, co grozi niestety także wielu środowiskom katolickim w dzisiejszej Polsce.

 

Życia ludzkiego trzeba bronić w porę i nie w porę

Był przekonany, że realizacja misji Kościoła w świecie będzie zawsze walką o zagrożone człowieczeństwo i prawa przysługujące osobie ludzkiej. Dlatego był nieugięty w obronie nauczania Kościoła w tych kwestiach, jakie są obecnie najbardziej kontestowane: ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci, w tym życia embrionalnego zagrożonego przez najnowsze osiągnięcia biomedycyny, niechęć do kary śmierci, itp.

Przypominał i uświadamiał, że życie ludzkie jest wartością, której trzeba bronić – w porę i nie w porę – w imię Ewangelii życia. Tłumaczył konsekwentnie, że osoba ludzka jest wartością najwyższą w tym świecie, wobec czego nie może być kompromisów. Pozostawał więc w sporze z demokracją pojmowaną relatywistycznie, która szacunek dla wartości uzależnia od wyniku głosowania. Zdecydowanie występował przeciwko „dyktaturze relatywizmu”. Przypominał, że nauczanie Benedykta XVI daje nam siłę i argumenty, by otaczającej nas dyktaturze relatywizmu przeciwstawić pozytywne świadectwo wartości – znajdując alternatywę wobec nihilizmu, konsumpcji i pustki dzisiejszej cywilizacji.

Pisał bez ogródek, że „najgorszym rodzajem fanatyzmu jest fanatyzm, który traktuje instrumentalnie godność osoby ludzkiej i uzależnia jej prawo do życia od opinii środowisk rezerwujących dla siebie monopol na nowoczesność i postęp. Postawę taką reprezentują od lat środowiska lewicy, dla których interesy partyjne były w polskich dziejach z reguły ważniejsze od szacunku dla praw człowieka. Agresywne i emocjonalne nawiązywanie do tej tradycji stanowi niepokojący znak stanu polskich sumień, niosąc zaprzeczenie ideałów społeczeństwa obywatelskiego”.

 

Józef Życiński urodził się 1 września 1948 w Nowej Wsi. Był wybitnym filozofem, teologiem, publicystą, wykładowcą i członkiem wielu międzynarodowych gremiów naukowych. W latach 1990-1997 był biskupem tarnowskim, a następnie do śmierci w 2011 r. – arcybiskupem metropolitą lubelskim i Wielkim Kanclerzem KUL.

Od 1999 roku wykładał na Wydziale Filozofii KUL, gdzie kierował Katedrą Relacji między Nauką a Wiarą. Jego zainteresowania naukowe obejmowały m.in. naturalizm metodologiczny, teizm ewolucjonistyczny, filozofię procesu, pole racjonalności, matematyczność przyrody, emergencję, ewolucjonizm.

Napisał ponad 50 książek i około 350 artykułów poświęconych problematyce filozofii oraz dialogu chrześcijaństwa z myślą współczesną. Był inicjatorem, organizatorem i gospodarzem trzech Kongresów Kultury Chrześcijańskiej w Lublinie, przewodniczącym Rady Programowej KAI.

Zmarł nagle na zawał serca, 10 lutego 2011 podczas pobytu w Rzymie.

 

KAI, zś/Stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap