Z KRAJU

Abp Ryś: Pielgrzymka nie jest wykładem – to są ćwiczenia z miłości

- Bóg nas zabiera w drogę i to jest prawda o pielgrzymce – mówił metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś na rozpoczęcie 95. Pieszej Pielgrzymki Łódzkiej na Jasną Górę, pod hasłem: "Jeden Duch, jedno serce".

Polub nas na Facebooku!

Mszą świętą celebrowaną przez metropolitę łódzkiego w Sanktuarium Matki Boskiej Zwycięskiej w Łodzi rozpoczęła się 95. Piesza Pielgrzymka Łódzka na Jasną Górę. Pomimo trwającej wciąż pandemii Archidiecezja Łódzka nie zrezygnowała z trwającej nieprzerwanie 95 lat tradycji pielgrzymowania do tronu Królowej Polski na dzień Jej imienin. Dlatego też w tym roku pielgrzymka ma zupełnie inny charakter, ponieważ odbywa się w tzw. reżimie sanitarnym. W dwu grupach pielgrzymuje codziennie w sumie 100 pątników, a posługuje im grupa 50 osób towarzyszących.

W homilii – podczas liturgii rozpoczynającej tegoroczny trud pielgrzymowania – łódzki pasterz wskazał na to, że – pielgrzymka jest czasem, gdzie jest bardzo wiele okazji do służenia sobie wzajemnie i do świadczenia sobie miłości. Pielgrzymka nie jest wykładem – to są ćwiczenia. Ćwiczenia z miłości. – dodał.

 

 

Odwołując się do wydanego niedawno przez Stolicę Apostolską dokumentu na temat parafii – arcybiskup łódzki zauważył, że – byłoby pięknie, gdyby życie w parafii odwzorowywało w jakiejś mierze to, co się dzieje na pielgrzymce. To jest ciekawe, bo zwykle się wydaje, że pielgrzymka jest odskocznią od takiego zwykłego, szarego, życia parafialnego. Możemy się przejść, oderwiemy się od tego, co się dzieje w parafiach. Nie! Ten dokument mówi, popatrzcie na pielgrzymkę, popatrzcie na to, jak Kościół wygląda w pielgrzymowaniu, i spróbujcie coś z tego przenieść w życie parafii. – apelował.

– Po co ja idę na pielgrzymkę? – pytał zebranych metropolita łódzki. – Idę po to, żebyście mogli podejść, niekoniecznie przebijając się przez drzwi kurii. Po co idą księża? Idą po to, żeby przestali wreszcie mieszkać za kratą, na której jest napisane – uwaga zły pies! Możecie podjeść do każdego księdza w każdej chwili – dystans jest zupełnie inny, okazuje się, że nie tracimy autorytetu przez to że dystans jest skrócony. Pielgrzymka pokazuje jakie mogą być relacje, każdy zostaje sobą, każdy zostaje w swojej funkcji, ale nie jesteśmy już porozdzielani w jakiś sposób. A to, co jest najpiękniejsze w pielgrzymce, to liczba ludzi zaangażowanych, właściwie nie ma ludzi zaangażowanych. – podkreślił kaznodzieja.

 

 

Po zakończeniu liturgii pątnicy pożegnawszy się z najbliższymi, zmierzeniu temperatury – przez służbę medyczną, oddaniu własnoręcznie podpisanej deklaracji o swoim stanie zdrowia, wyruszyli na pielgrzymi szlak.

– Wyjątkowość tegorocznego pielgrzymowania polega na tym, że idę tylko jeden dzień – jeden odcinek – i nie będę mogła iść całą drogę. – tłumaczy Agnieszka Prusaczyk . – Obok intencji osobistych, są także takie ogólne jak prośba skierowana do Boga o ustanie pandemii koronawirusa, o zdrowie dla chorych i życie wieczne dla ofiar pandemii. – dodaje.

– Dla mnie jest to pierwsza piesza pielgrzymka, gdyż nigdy dotąd nie byłem na pielgrzymce. – tłumaczy Marcin Piotrowski . – Kiedyś sobie obiecałem, że pójdę na Jasną Górę, a teraz Pan Bóg sprawił, że dzięki temu, że można iść jeden dzień, to wreszcie się wybrałem. – podkreśla.

W dniu dzisiejszym uczestnicy pielgrzymki mają do pokonania dystans blisko 30 km. docierając do świątyni w Dłutowie. Tam po wspólnej modlitwie autokarami powrócą do Łodzi. To nowość tegorocznego pielgrzymowania. Z uwagi na pandemię pątnicy nie nocują – jak to było dotychczas – u gospodarzy, ale wracają do swoich domów.

 

zś, KAI/Stacja7

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Przez kawę do serca. Dobroczynna kawa na rzecz potrzebujących

Pomysł jest prosty: każda zamówiona kawa będzie pokrywała koszt jednej miski zupy, która co tydzień rozgrzewa serca i żołądki w ramach Zupy w Kato.

Polub nas na Facebooku!

Już dziś, 20 sierpnia, w klubie Wysoki Zamek w Katowicach zostanie zaparzona pierwsza filiżanka dobroczynnej kawy, która będzie wspierać osoby w potrzebie. Razem z Zupą w Kato zaprasza znakomity barista Aleksander Krzych, którzy da popis swoich umiejętności, oraz znany i ceniony kucharz Marcin Czubak, który ugotuje żurek na cotygodniowe spotkanie w ramach Zupy w Kato.

Klub Wysoki Zamek prowadzi Wioletta Iwanicka – Richter wspólnie z mężem Markiem. Są zaangażowani w dobroczynną inicjatywę, w ramach której co tydzień wolontariusze przygotowują pyszną zupę, kanapki i ciepłe napoje, by na katowickim Placu Przyjaciół z Miszkolca dzielić się nimi z innymi, zwłaszcza z osobami ubogimi i w kryzysie bezdomności. Dla wielu osób to jedyny ciepły posiłek, jaki jedzą tego dnia. Przede wszystkim jednak czwartkowe gotowanie jest okazją do budowania jedności, solidarności i wspólnoty. Spotkanie przy zupie może być pierwszym krokiem do większych zmian, odzyskania wiary w siebie i w ludzi.

 

Profesjonaliści dla potrzebujących

– Siłą Zupy jest pewna niezależność od jakiejkolwiek instytucji, a zarazem ofiarność wolontariuszy, którzy w dużej mierze finansują ją od jej początków, co tydzień kupując za własne pieniądze niezbędne składniki zupy i kanapek nawet dla 150 i więcej osób – podkreśla Iwanicka-Richter. By wspomóc finansowanie Zupy oraz zaspokoić jej coraz większy apetyt na pomaganie, wymyślono Dobroczynny Ekspres do Kawy. Pomysł jest prosty: każda zamówiona w Wysokim Zamku kawa będzie pokrywała koszt jednej miski zupy, która co tydzień rozgrzewa serca i żołądki w ramach Zupy w Kato.

Ekspres został zakupiony dzięki internetowej zbiórce. – Zapraszamy wszystkich naszych darczyńców, którzy wspomogli zrzutkę na ekspres, naszych wolontariuszy i naszych ubogich – mówi Iwanicka-Richter. Wielbiciele dobrej kawy już dzisiaj na Załęskim Podzamczu obok Klubu Wysoki Zamek na Gliwickiej 96a mogą zobaczyć w akcji Aleksandra Krzycha z Coffee Bar Academy, który przedstawia się jako „pół człowiek, pół litra… kawy”. Utalentowany barista to m.in. mistrz Śląska Latte Art. Nie tylko on będzie dzisiaj mistrzem smaku Zupy w Kato. Żurek na cotygodniowe spotkanie na Placu Przyjaciół z Miszkolca ugotuje Marcin Czubak, szef kuchni w katowickiej restauracji Bistro Oficyna, znany m.in. z programu „Top Chef”. Rozwija on również projekt „Food Cooltura”, wspierając przy tym osoby z niepełnosprawnością czy w kryzysie bezdomności.

– Wspólnie z Marcinem Czubakiem zainaugurujemy projekt „Warzenie ważnej sprawy”, w ramach którego chcemy zapraszać słynnych szefów kuchni, by według swojego autorskiego przepisu ugotowali zupę dla Zupy w Kato. Ich przepisy zamierzamy zebrać w książce kucharskiej – zapowiada Wioletta Iwanicka-Richter.

 

Skuteczniejsze pomaganie

Pomysłów do zrealizowania jest więcej. Jeden z nich to założenie przez wolontariuszy Zupy w Kato fundacji, co pozwoli na lepsze i skuteczniejsze pomaganie osobom w potrzebie. – Obecnie pracujemy nad jej statutem i zbieramy ludzi, którzy chcą się aktywnie włączać w jej tworzenie i późniejsze działanie. Zapraszamy tych, którzy są gotowi na nowe wyzwania i mają trochę wolnego czasu. Obecnie w nasze prace angażuje się kilka osób, ale potrzeby są znacznie większe, dlatego wszystkich chętnych zapraszamy do zgłaszania się pod numer 502 470 371.

Wysoki Zamek przygotowuje się także do gruntownego remontu, na który w internetowej zbiórce udało się zebrać 27 tys. zł. – Procedury trwają, jesteśmy na etapie zdobywania pozwolenia na podłączenie do sieci gazowej, zatwierdzenia zmian w projekcie itp. Niestety okazało się, że zebrana suma nie wystarczy do sfinalizowania koniecznych prac modernizacyjnych, ale żeby się nimi zająć, musimy najpierw ukończyć pierwszy etap, czyli podłączyć kuchnię Wysokiego Zamku do sieci gazowej i zainstalować nową kuchnię gazową. Jesteśmy jednak dobrej myśli – uśmiecha się Wioletta Iwanicka-Richter, która zaprasza do współpracy każdego otwartego na drugiego człowieka, a także firmy angażujące się w działania charytatywne. Wierzy, że chętnych do pomocy nie braknie, a Zupa w Kato rozwinie się na miarę potrzeb i marzeń. – Wystarczy tylko spróbować, by przekonać się, że więcej radości jest w dawaniu niż w braniu – zapewnia.

 

zś, KAI

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap