Nasze projekty

Abp Galbas: Możemy budować synodalność, niekoniecznie ją tak wprost nazywając

„Można mieć wrażenie, że w Kościele w Polsce dominuje narracja synodo-sceptyków, a tymczasem potrzebny jest spokojny głos biskupów, całego episkopatu, zachęcający do poważniejszego zaangażowania w synod” – powiedział KAI abp Adrian Galbas, w przerwie obrad 396. zebrania plenarnego KEP na Jasnej Górze

fot. Episkopat/Flickr

Abp Galbas był jednym z mówców referujących zgromadzonym na Jasnej Górze biskupom rzymską, październikową sesję Synodu Biskupów o synodalności, w której uczestniczył.

W swym wystąpieniu wskazał, że synodalność jest przede wszystkim realizacją zasady pomocniczości, obecnej w Kościele od samego zarania. Zakłada ona, że to, co można zrobić na niższych poziomach życia Kościoła, należy tam robić, a nie powinno to być zastępowane przez tych, którzy stoją wyżej – wyjaśnił. Dodał, że synodalność może być także receptą na samotność przeżywaną dziś przez bardzo wielu w Kościele.

ZOBACZ: Kard. Ryś: Synod uczy przejścia od „ja” do „my”

Reklama

Omawiając dokument podsumowujący rzymską sesję Synodu Biskupów abp Galbas zwrócił uwagę na relację między Objawieniem a kulturą, co – jak podkreślił – jest jednym z zasadniczych wątków całego procesu synodalnego. Nawiązując do myśli często powtarzanej przez papieża Franciszka, że „łaska bazuje na kulturze”, wyjaśnił, że „w każdej epoce szybkich zmian kulturowych, jak również zmiany kultury, jaką dziś przeżywamy, jesteśmy zobowiązani, aby na nowo odczytać Objawienie”. I temu właśnie m.in. ma służyć obecny proces synodalny. Zdaniem abp. Galbasa nie jest to nic innego jak aktualizacja kategorii „znaków czasu”, zaproponowanej przez Sobór Watykański II.

„Możemy budować synodalność, niekoniecznie ją tak wprost nazywając”

Nawiązując do nieufności wielu polskich duchownych i świeckich do Synodu o synodalności, duchowny przyznał, że kiedy używamy słowa „synodalność”, to wszyscy się spinają, a gdy mówimy: wspólnota, dom, relacja – jest to znacznie lepiej rozumiane. Możemy więc budować synodalność, niekoniecznie ją tak wprost nazywając – zaznaczył abp Galbas.

PRZECZYTAJ: S. Teresa Pawlak: “Bądź takim człowiekiem dla innych, by widzieli w twoich oczach swoją prawdziwą wartość”

Reklama

Podkreślił także, że bardzo brakuje nam głębiej pojętej duchowości i synodalności. A przecież synodalność w swym najgłębszym znaczeniu jest obecna w całej historii Zbawienia. A jej pierwszym elementem było stworzenie człowieka i zaproszenie przez Boga ludzi do tego, aby się do Niego upodabniali – zaznaczył.

Na zakończenie abp Galbas wskazał, że temat synodu powinien być znacznie bardziej obecny w pracy i namyśle całej Konferencji Episkopatu. Dodał, że refleksje poszczególnych polskich hierarchów uczestniczących w Synodzie były mocno odmienne, ale przez to bardzo komplementarne.

Relacja z pierwszej sesji XVII Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów jest jednym z najważniejszych tematów 396. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, jakie odbywa się na Jasnej Górze. Swoje refleksje na temat rzymskiej, październikowej sesji synodu przedstawili abp Stanisław Gądecki, kard. Grzegorz Ryś oraz abp Adrian Galbas.

Reklama

KAI,pa/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę