video-jav.net

Top. Święte pańskie

100 procent kobiecości i niegasnąca popularność – czego więcej można chcieć? Chyba tylko światła Ducha Świętego przy wyborze jednego z tych kobiecych imion. Poniżej top najświętszych kobiet. Wybieraj i… niech Cię prowadzą (albo tę, dla której imię to wybierzesz).

Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Top. Święte pańskie

Św. Rita


Rita


Świętej Rity z Cascia nie trzeba nikomu przedstawiać (najpopularniejsza kobieta na Stacji7!). Bezkonkurencyjna faworytka! Co miesiąc tłumy wiernych w różnych miastach, na całym świecie gromadzą się w kościołach. Przy ołtarzach z jej wizerunkiem, podnosząc wysoko w górę bukiety róż, śpiewają litanię i modlą się za jej wstawiennictwem. I jest to chyba jedno z najpiękniejszych nabożeństw na świecie – kto nie był, polecam (choćby krakowski kościół św. Katarzyny).

A Rita już za życia miała niezwykły dar przekonywania: potrafiła tak dobierać słowa i z takim wyczuciem rozmawiać, że najgroźniejszy mafioso, jakim był jej mąż, stał się dobrym ojcem i głową rodziny. Gdyby nie porachunki między rodami, dożyliby pewnie wielu lat w szczęściu.

Patrząc na jej życiorys można się nauczyć, co to znaczy kochać drugiego człowieka. I jak kochając ludzi, nie tracić Boga z pierwszego planu.

Top. Święte pańskie

Święta Joanna Beretta Molla


Joanna


To imię nosiło wiele kobiet, które zostały wyniesione na ołtarze. Ostatnią z nich była Joanna Beretta Molla. Jej kult w Polsce bezustannie się rozrasta, a stało się to za sprawą Jana Pawła II, który 16 maja 2004 roku ogłosił ją świętą. To kobieta niezwykłej urody, o rozbrajającym uśmiechu, dobrze wykształcona, wysportowana, charyzmatyczna. Bardzo aktywna zawodowo – jako lekarz poświęcała się totalnie swojej pracy. „Kto dotyka ciała pacjenta – mawiała – dotyka ciała Chrystusa”.

Nie wiem, jak to robiła, ale znakomicie potrafiła łączyć zaangażowanie zawodowe z życiem rodzinnym. Razem z mężem (włoskim przedsiębiorcą) prowadziła dość towarzyskie życie: wyjeżdżali na narty z przyjaciółmi, chodzili po górach, do teatru, na koncerty. Oboje byli też bardzo zaangażowani w tak zwaną odnowę Kościoła, współpracowali z Akcją Katolicką. Mieli trójkę dzieci. Kiedy miało przyjść na świat czwarte, wykryto u Joanny włókniak. Lekarze namawiali ją do usunięcia ciąży. Wybrała życie córki. 28 kwietnia 1962 roku urodziła Joannę Emanuelę. Tylko przez chwilę trzymała ją na rękach. Zmarła krótko po porodzie.

Rodzina była zaangażowana w proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny. Mąż dał piękne świadectwo o swojej żonie:  o ich miłości małżeńskiej, rodzinnej. A córka? Dzisiaj jest lekarzem i powtarza, że czuje w sobie siłę i odwagę życia. „Czuję, że życie się do mnie uśmiecha” – mówiła w jednym z wywiadów.

Top. Święte pańskie

Św. Joanna d’Arc

Kilka wieków wcześniej żyła jeszcze inna, odważna Joanna – córka rolników, która została rycerzem. Joanna d’Arc – jedna z największych bohaterek Francji walczyła o wolność dla swojego kraju, ale jej tragiczna historia doprowadziła ją na stos. Dopiero 25 lat po śmierci rozpoczął się proces rehabilitujący jej osobę. A barwna historia życia tej francuskiej świętej inspirowała pisarzy, malarzy i reżyserów.

W skrócie jej historię można przedstawić tak: Joanna była wieśniaczką. Niewiele potrafiła, ale… interesowała się polityką – przeżywała intensywny okres konfliktów francusko-angielskich i bardzo pragnęła przywrócenia ładu w swojej ojczyźnie. Uważała, że to, co dzieje się w jej kraju, to walka dobra ze złem, w której Francja ponosi ofiarę na wzór ofiary Chrystusa. Jednego dnia, gdy wypasła owce, objawił się jej Archanioł Michał i zapowiedział, że będzie brała udział w bitwach. Powiedział jej też, że będzie miała kolejne wizje, w których dwie święte – Katarzyna z Aleksandrii i Małgorzata z Antiochii – wskażą, co ma robić. I rzeczywiście, Joanna miała kolejne wizje. Pod ich wpływem odważnie pojechała do króla Karola i obwieściła, że wie, jak pokonać Anglików. Nie od razu, ale… przekonała go, że może poprowadzić wojsko do walki. Bitwy, w których brała udział były jednak przegrane. Joannę uznano za szaloną czarownicę. Była więziona, a kiedy skazano ją na śmieć, poprosiła, by towarzyszył jej zakonnik i trzymał przed nią krzyż. W czasie egzekucji zebrany tłum usłyszał pięciokrotne wołanie Joanny do Boga. Według legendy płomienie spaliły całe ciało z wyjątkiem serca.

Ta historia bardziej może przerażać niż inspirować, ale Joanna d’Arc to kobieta, która prostotą i odwagą zdobyła niebo.

Top. Święte pańskie

Św. Jadwiga Śląska


Jadwiga


W tej samej historycznie epoce, czyli w średniowieczu (ok. 40 lat wcześniej) żyła inna święta i mężna, która także odznaczyła się w polityce. Jadwiga królowa Polski działała jednak przede wszystkim wpływem, a nie mieczem, choć stała na czele wojska. Spotkała się osobiście z wielkim mistrzem zakonu krzyżackiego – Konradem de Jungingenem i doprowadziła do tymczasowego pokoju – ot, co powinna robić kobieta w polityce! Kraków zawdzięcza jej Uniwersytet i wiele kościołów, które ufundowała. Do dzisiaj można podziwiać odbicie jej stopy na murach kościoła karmelitów trzewiczkowych. Stopę miała naprawdę niewielką, ale była kobietą o szerokim spojrzeniu na przyszłość – świadczy o tym nie tylko Akademia, którą wybudowała lecz także rozmiłowanie się w idei Bożego Miłosierdzia – jakby intuicyjnie wyczuwała ogromny kult, jaki rozwinie się w tym mieście kilka wieków później. Bliscy jej byli ludzie ubodzy, naprawdę opiekowała się nimi. I potrafiła łączyć w sobie zdolności przywódcze, z empatią do tych, którzy najbardziej potrzebowali pomocy.

Prawie dwa wieki przed tymi wydarzeniami żyła inna arystokratka – święta Jadwiga Śląska. Podobno chodziła na co dzień w zniszczonych butach, nosiła używane suknie i pasek, jakim przepasali się woźnice – choć trudno ją sobie wyobrazić w takim stroju podczas oficjalnych wizyt, na których bywali królowie i inne VIP-y. Była żoną Henryka Brodatego i matką Henryka Pobożnego. Ona również angażowała się w politykę, ale jako postać drugiego planu – wspierała i doradzała najpierw mężowi, a potem synowi, kiedy został królem Polski.

Na co dzień Jadwiga sporo pokutowała, modliła się. Bardziej od polityki fascynował ją tryb życia, jaki prowadzono w zakonach żebraczych, przede wszystkim franciszkańskim. Ona również była wrażliwa na ubogich, mawiała podobno, że ubodzy są „naszymi panami”. Po śmierci najbliższych przywdziała habit i zamknęła się w klasztorze cysterskim w Trzebnicy, gdzie żyła jako najbardziej pokutująca mniszka. W tym przypadku wielki świat polityki i wpływów przegrał w zderzeniu z ogromnym bogactwem monastycyzmu, które wybrała księżna Jadwiga.

Top. Święte pańskie

Św. Brygida Szwedzka


Brygida


To imię dla silnych kobiet. Bez wątpienia była nią święta Brygida Szwedzka. Kolejna święta arystokratka, szczęśliwa mężatka i matka św. Katarzyny Szwedzkiej. 28 lat żyła z mężem, Ulfem Gudmarssonem. Urodziła czterech synów i cztery córki. Znakomicie prowadziła dom – ich pałac był najpiękniejszym w Szwecji, otwarty na gości. Od polityki też nie stroniła.  Towarzyszyła mężowi w podróżach i spotkaniach dyplomatycznych. Kiedy umarł – scenariusz podobny jak wyżej – przywdziała popielaty habit i została mniszką. Jednak nie usiedziała zbyt długo w klasztorze! Nie chciała oddać swojego życia dla jednego zakątka na ziemi. Marzyła o Europie zakorzenionej w tradycji chrześcijańskiej. A jako, że był to czas niewoli awiniońskiej, Brygida, pod wpływem wizji mistycznych, zaczęła napominać papieża oraz innych hierarchów Kościoła katolickiego. Pisała listy, w których z niesamowitą siłą, nie szczędząc inwektyw, oceniała złe obyczaje epoki, w której żyła.

Jej życie również jest przeładowane taką dawką barwnych historii, że niejeden filmowiec, mógłby podjąć się dzieła wręcz oskarowego, zaczynając od pierwszych miesięcy życia, kiedy to matka, będąc w ciąży, udaje się w podróż morską i… rozbija się statek. W tej katastrofie obie ocalały, a matka Brygidy następnego wieczoru usłyszała głos: „Zostałaś uratowana przez Boga ze względu na owoc, który nosisz w swoim łonie. Karm go więc miłością Bożą”.

Po latach Brygida jeszcze raz została ocalona. Było to w Rzymie, gdzie prowadziła dom dla ubogich – sama niejednokrotnie wychodziła na ulice i żebrała, by nie utożsamić się z podopiecznymi. Rzymianie nie tolerowali jej osoby, zebrali się przed kamienicą, w której mieszkała i chcieli ją żywcem spalić. Brygida nie mając możliwości obrony, zaczęła głośno odmawiać biblijny hymn na cześć Niepokalanej: „Cała piękna jesteś, o Maryja”, a kiedy już tłum rzucił się na nią, nieugięta, modliła się dalej. W końcu zaintonowała Ave Marris Stella i wszyscy uciekli…

Top. Święte pańskie

Św. Bernadetta Soubirous


Bernadetta


Niepokalana objawiła się wiele wieków później wiejskiej dziewczynce w Lourdes. Bernadetta Soubirous wychowała się w biednej francuskiej rodzinie. Mieszkała w jednej izbie, której widok dzisiaj wprowadza w osłupienie – jak można mieszkać w takiej ciasnocie?! Dzisiaj opieka społeczna na bank zrobiłaby dym, wokół takich warunków mieszkalnych. Atmosfera jej domu rodzinnego musiała jednak być bardzo ciepła, bo mimo, iż próbowała ją przygarnąć ciotka i dać lepsze warunki, Bernadetka uciekała i wróciła do rodziców.

Te jedne z najważniejszych objawień Matki Bożej w historii sprawiły, że świat się poruszył, że ludzie zaczęli odmawiać różaniec. Marzenia świętej Brygidy o gorliwym nabożeństwie maryjnym, sprawdziły się właśnie za sprawą ubogiej dziewczyny. A Bernadetta w chwili objawienia nie znała nawet dobrze katechizmu. Przekazała wszystko co widziała i potwierdziła słuszność dogmatu o Niepokalanym poczęciu.

Świetna patronka, która na pewno dobrze poprowadzi po trudnych zagadnieniach teologicznych.

Top. Święte pańskie


Maria


Bezkonkurencyjna Patronka, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Matka Boża skupia w sobie wszystkie najlepsze cechy kobiece i najwyższe Dobro. Każda inna święta, którą chcielibyście wybrać, starała się ją oczywiście naśladować. Wśród takich przykładów coraz popularniejsza staje się błogosławiona Miriam Arabka, palestyńska karmelitanka. Żyła w XIX wieku. Jest mistrzynią pokory i niezrażania się niepowodzeniami. Kiedy po cudownym uzdrowieniu (a raczej wskrzeszeniu z martwych, bo poderżnięto jej gardło), otrzymała dość sporą ilość darów mistycznych, w kilku klasztorach zakonnice bały się z nią mieszkać. Miała wizje prorocze, stygmaty, ekstazy a nawet opętania. Przebywała w klasztorach we Francji oraz Indiach. W czasie pobyty w klasztorze w Pau objawił się jej Pan Jezus, prosząc, by doprowadziła do powstania fundacji karmelitańskiej w Betlejem. Wskazał jej miejsce, w którym odpoczywała Matka Boża, zanim nadszedł czas rozwiązania. Miriam nasłuchała się sprzeciwów przeoryszy i nie tylko, ale po trzech latach doprowadziła do wybudowania tego klasztoru.

Maria oznacza również tę, która potrafi przebaczać – taka była między innymi święta Maria Goretti. Jej życiorys porusza serca, ale nie bez emocji pozostawia nas również historia nawrócenia mężczyzny, który doprowadził do jej śmierci – Alesandra Serenelli. W czasie 27 lat przebywania w więzieniu, wiele godzin spędził na pokutowaniu za grzechy, przeszedł radykalne nawrócenie. Po wyjściu z więzienia przeprosił matkę dziewczyny, całą parafię, i… został tercjarzem franciszkańskim (czyli wstąpił do Trzeciego Zakonu franciszkańskiego). W 1950 roku został zaproszony na kanonizację Marii Goretti do Rzymu. Brał udział w uroczystościach razem z jej matką.

Top. Święte pańskie

Św. Agata


Agata


Ta najpopularniejsza pochodzi z Katanii na Sycylii i spokojnie może zająć pierwsze miejsce na liście imion świętych pańskich, bo zliczając ilość kościołów, miast, gmin, którym patronuje, jest chyba rekordzistką. Ponadto, największa impreza ku jej czci, czyli odpust św. Agaty, który odbywa się w wielu miastach włoskich i amerykańskich (5 lutego), wbił się na listę UNESCO w kategorii dobro niematerialne typu etnoantropologicznego – zwał jak zwał, ale impreza, a przede wszystkim patronka jest przednia!  Ta Święta dostarcza całkiem atrakcyjny pakiet bezpieczeństwa: potrafi zatrzymać wybuch wulkanu, trzęsienie ziemi, chroni przed burzami, klęskami żywiołowymi i kradzieżą.

W Polsce jest praktykowana jeszcze tradycja święcenia chleba, soli i wody (właśnie 5 lutego, w dniu liturgicznego wspomnienia), bo zwyczajem praojców naszych, wierzymy, że „tam gdzie święta Agata, bezpieczna jest chata”.

Agata z greckiego oznacza „dobro”, ale osoby, które noszą to imię odznaczają się też odwagą i prostotą.  Oprócz Agaty Sycylijskiej ciekawą patronką może być koreańska męczennica Agata Kim A-gi, którą wyniósł na ołtarze Jan Paweł II (1984 r.). To mężatka i matka, która była więziona przez władze Korei tylko dlatego, że zainteresowała się wiarą katolicką. Po trzech latach pobytu w więzieniu została stracona, ale wcześniej udzielono jej chrztu świętego. Podobno nie potrafiła się nauczyć żadnej modlitwy, powtarzała więc tylko „Jezus, Maria”.

Top. Święte pańskie

Św. Klara


Klara


Przyjaciółka świętego Franciszka z Asyżu, pierwsza kobieta, która przyjęła habit franciszkański. Czytając jej życiorys, możemy sobie wyobrazić, jak potrafił mówić o Bogu biedaczyna z Asyżu, skoro tak bardzo atrakcyjna dziewczyna odrzuciła dwie propozycje małżeńskie i bogate życie arystokratyczne. Poszła za św. Franciszkiem i wspólnie z innymi kobietami pościła, modliła się za jego braci. Żyła w totalnej prostocie. Dzisiaj mogłaby być patronką szkół przetrwania, ale została patronką telewizji. Kto wpadł na taki pomysł? Ciężko dociec. Inspiracją do pomysłu była łaska wizji mistycznej, którą doznała Klara w czasie choroby. Nie mogła uczestniczyć w Pasterce z Franciszkiem, ale otrzymała dar słyszenia i widzenia jego modlitwy.

Top. Święte pańskie

Św. Teresa z Lisieux


Teresa


Trudno wybrać najlepszą patronkę, bo wszystkie są świetne. Bez wątpienia od lat czołowe miejsca na topce kobiet świętych z tym imieniem zajmują: Tereska z Lisieux nazywana Małą i Teresa z Avila czyli Wielka. Pierwsza sama siebie tak nazywała, bo czuła się zbyt słaba, żeby dokonywać rzeczy wielkich. Druga została nazwana Wielką z powodu reformy zakonu karmelitańskiego, którą przeprowadziła wspólnie ze św. Janem od Krzyża. Była kobietą o niesamowitym temperamencie – Hiszpanka. Mając 7 lat tak zafascynowała się lekturą żywotów świętych, że postanowiła uciec do Afryki, by tam ponieść śmierć męczeńską. Do wyprawy namawiała jeszcze swojego młodszego brata, Rodriga. Dziecięce plany odkrył wuj i zatrzymał ich w domu. Ale Teresa – z wielką swoją wyobraźnią – snuła dalej plany heroiczne, że zamieszka w pustelni i zamieszkała. Znalazła sobie kąt w ogrodzie, gdzie „bawiła się” w pustelnika. Kiedy w wieku 20 lat wstąpiła do zakonu karmelitańskiego przeżyła najpierw szok – bo zakonnice nie żyły tak surowo, jak to sobie wyobrażała. Zanim zreformowała regułę zakonną, przeżyła załamanie zdrowotne i uzdrowienie za wstawiennictwem św. Józefa. Teresa była tytanem pracy – reformowała i pisała wielkie Dzieła. Jest świetną patronką dla tych, którzy uwielbiają smak przygody.

Z kolei Święta Teresa Mała to przede wszystkim specjalistka od „deszczu róż” – czyli obfitych łask, które spadają na ludzi w czasie modlitw za jej wstawiennictwem. Podobno za życia mawiała, że w niebie będzie złodziejką, bo będzie kradła najlepsze rzeczy, by dać je ludziom na ziemi. Nie dokonała spektakularnych dzieł. Szła bardzo prostą drogą i skupiała się przede wszystkim na miłości. Ale od lat modlą się do niej miliony ludzi.

Pozostając w klimacie karmelitańskim trzeba jeszcze koniecznie zapoznać się z życiorysem św. Teresy Benedykty od Krzyża czyli Edyty Stein – to kobieta, która zanim przyjęła wiarę chrześcijańską, pisała książki o teorii wczucia się w drugiego człowieka. Dzisiaj jej wiedza mogłaby być wykorzystywana przez największe agencje Pijarowskie, bo bez wątpienia – poza tym, że jest heroiczną świętą, Patronką Europy – jest najlepszą specjalistką od budowania relacji.

Top. Święte pańskie

Św. Franciszka Rzymska


Franciszka


Trudno pominąć to imię na topce, w końcu pontyfikat Franciszka mobilizuje nie tylko facetów. A święta Franciszka Rzymianka była taką Matką Teresą średniowiecza. Dzisiaj świetny wzór do naśladowania. Żyła dwa wieki później niż Klara i pomimo, że bardzo chciała wymigać się od małżeństwa, interesy rodzinne doprowadziły finalnie do zawarcia związku z Wawrzyńcem Ponzianim. Jako żona i matka była łagodna, ale jednocześnie silna – podkreślają jej biografowie. Potrafiła się modlić tak pięknie, że razem z nią do pacierza klękała nawet służba. Żyła w dość zawiłych, konfliktowych historycznie czasach, ale miała dar jednoczenia ze sobą ludzi. Bliski był jej wizerunek Dobrego Pasterza, ciągle wracała do tego fragmentu Ewangelii i wprowadzała go w życie – wychodząc na ulice Rzymu, zaglądając do najgorszych melin, szukała zagubionych wśród ubogich. Nie bała się wchodzić do szpitali, w których umierali chorzy na dżumę. Przynosiła im upraną, pachnącą i pocerowaną odzież. Była pionierką jeżeli chodzi o krzewienie idei miłosierdzia Bożego.

Jest jeszcze jedna szlachetna Franciszka – Siedliska, urodziła się niedaleko Rawy Mazowieckiej w Roszkowej Woli. Jej życiorys mógłby trafić na ekrany kin i mieć swoją premierę w Cannes – bo właśnie tutaj, ku zaskoczeniu rodziny, złożyła pierwsze śluby czystości (dokładnie w 1864 roku), rezygnując tym samy z małżeństwa. Jedenaście lat później wyjechała do Rzymu, gdzie przedstawiła papieżowi Piusowi IX projekt założenia zakonu Rodziny Nazaretańskiej (czyli sióstr Nazaretanki). Z poprzedniczką łączył ją kult Dobrego Pasterza. W zakonie bł. Franciszka przybrała imię Marii od Pana Jezusa Dobrego Pasterza. Miała taki sam charyzmat jak święta Rzymianka, bo również zajmowała się ubogimi i obroną życia. Została beatyfikowana przez Jana Pawła II w 1989 roku.

Polecamy również:


Top Man. Święci pańscy

Wszyscy mężni czyli unikalna kolekcja świętych Pańskich. Znajdź patrona na miarę swoich możliwości i niech Cię strzeże (lub niech strzeże tego, dla którego to imię wybierzesz).


Judyta Syrek

Judyta Syrek

Manager ds PR i z-ca redaktora naczelnego portalu. Autorka popularnych książek takich jak: „Kobieta, boska tajemnica”, „Sekrety mnichów” (wyróżniona nagrodą Fenix w 2007 r.), „Uwierzcie w koniec świata”, czy „Nie bój się żyć”. Współprowadzi program w TVP1 z o. Leonem Knabitem OSB "Sekrety mnichów. Ojca Leona przepis na udane życie".

Zobacz inne artykuły tego autora >
Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >

Izaak i Rebeka. Love story

On i ona to dwa różne światy i kompletnie różne historie. Czy na pierwszy rzut oka ktoś mógłby powiedzieć, że do siebie pasują? Czy ktoś mógłby postawić na to, że ich losy kiedyś złączą się w jedno?

ks. Marcin Kowalski
ks. Marcin
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

On i ona – kompletnie różne drogi

“She came from the land of the cotton, land that was nearly forgotten by everyone…”, śpiewa Norah Jones w jednej z piosenek Grama Parsonsa. Ona pochodziła z zapomnianego zakątka południa, on, kiedy pojawił się tam, i spojrzał na nią, obiecywał zmianę. Mówiło o tym całe miasto.

Historia biblijna, którą chcemy opowiedzieć zaczyna się nieco inaczej. To on, pochodził z zapomnianego, położonego na uboczu Kanaanu. Nie miał stałego domu, za dach nad głową służył mu namiot, częściej jeszcze rozgwieżdżone niebo. Był pasterzem i nomadem. Ona był dziewczyną z miasta położonego daleko, pośrodku Mezopotamii. Wychowała się w Aram-Naharaim. On był synem Abrahama, tego dziwnego Abrahama, który opuścił swojego ojca, opuścił bezpieczny Charan, żeby, jak twierdził, wędrować za Bożym głosem. Ona pochodziła z tej pragmatycznej części rodziny, która została, żeby cieszyć się spokojem i dobrobytem w Charanie.

On i ona to dwa różne światy i kompletnie różne historie. Czy na pierwszy rzut oka ktoś mógłby powiedzieć, że do siebie pasują? Czy ktoś mógłby postawić na to, że ich losy kiedyś złączą się w jedno?

Spotkanie, do którego prowadzi Pan

A jednak. Pewnego dnia do Charanu przybywa wysłannik, zaufany człowiek Abrahama, aby znaleźć żonę dla jego syna Izaaka. Sędziwy patriarcha przed śmiercią chciałby jeszcze widzieć swojego ukochanego syna jako szczęśliwego męża i ojca. Kobiety Kanaanu z ich różnymi zwyczajami, a przede wszystkim wiarą w pogańskich bogów, nie są dobrymi kandydatkami na żony (Rdz 24,3-4). Tej Abraham szuka dla Izaaka wśród swoich, wśród rodziny, która pozostała w Charanie. Jest tylko jeden warunek – ona musi zgodzić się na wspólne życie w Kanaanie (Rdz 24,5-8). Izaakowi nie wolno będzie opuścić ziemi obiecanej.

Izaak i Rebeka. Love story

Sługa miał przed sobą trudne zadanie. Po przybyciu na miejsce, wieczorem zatrzymał się przy źródle, gdzie kobiety przychodziły czerpać wodę, i modlił się, aby ta, która przyszedłszy napoi go i jego zwierzęta, okazała się wybranką dla Izaaka (Rdz 24,11-14). Przy źródle pojawiła się Rebeka. Nie tylko dała mu pić ze swojego dzbana, ale i napoiła jego wielbłądy. Co ważniejsze jednak, Rebeka okazała się być córką Betuela, syna Nachora, brata Abrahama (Rdz 24,15-25). Sługa padł na kolana dziękując Bogu Abrahama za ten widoczny znak jego opieki (Rdz 24,26). Kiedy tylko rodzina, słysząc wypowiadane imię ich krewnego, zrozumiała, że ma przed sobą jego wysłannika, zaproszono go do domu. Tam opowiedział o swojej misji, o błogosławieństwie, którym cieszy się jego pan, i wreszcie poprosił o rękę Rebeki (Rdz 24,32-49). Jej brat i ojciec, widząc w całej historii znak od Boga, nie śmieli się sprzeciwiać (Rdz 24,50). Wbrew panującym wówczas zwyczajom zapytali jednak Rebekę, czy zgodzi się być żoną Izaaka (Rdz 24,58). Ona sama musi zdecydować, czy chce zostawić swój rodzinny dom i udać się do Kanaanu. Rebeka podejmuje odważną decyzję. „Chcę iść”. Z krótkiego opowiadania sługi nie mogła poznać dobrze rodziny Abrahama. Co powiedziałaby, znając historię Izaaka o mało nie złożonego w ofierze? Rebeka wybierając swego ukochanego wyrusza w podróż w nieznane.

Kiedy spotykają się po raz pierwszy, ona pierwsza z daleka spostrzega Izaaka, jak wraca z pola, od studni Lachaj Roj (Rdz 24,62). Nazwa ta znaczy „Żyjący widzi”, subtelnie nawiązując do nazwy góry Moria, „Bóg widzi”. Na tamtej górze Opatrzność dojrzała i ocaliła Izaaka powstrzymując rękę Abrahama. Dziś ta sama Opatrzność widzi i ocala jego życie, wkładając w jego dłoń, dłoń Rebeki.

Rebeka to dar dla Izaaka, dar, który przybywa w samą porę. Izaak wraca smutny z pola. Być może smutek powodowany jest stratą matki, Sary. Może są jeszcze inne powody, o których historia milczy. Rebeka będzie lekarstwem na smutek i pustkę życia Izaaka. Ona, dziewczyna z dalekiego miasta, będzie radością i powiewem świeżości w życiu chłopaka z prowincji.

Izaak i Rebeka. Love story

Siła małżeńskiej modlitwy

Fakt, że Bóg złączył ze sobą Izaaka i Rebekę nie znaczy jeszcze, że ich życie ułoży się w sielankę. Już na początku pojawia się pierwszy kryzys i poważna próba dla ich miłości: Rebeka jest niepłodna. Dla starożytnych to nie tylko nieszczęście, ale wstyd i brak Bożego błogosławieństwa. Także dziś są małżeństwa, które rozpadają się z tego powodu. Izaak jednak nie poddaje się, modli się za swoją żonę. Modlitwa jest tak skuteczna, że Bóg otwiera łono Rebeki dając jej bliźnięta (Rdz 25,19-26). W czym tkwi siła wstawiennictwa Izaaka? Czy jego modlitwa dociera do Pana niesiona siłą jego miłości? Na pewno tak, choć Izaak ma jeszcze jedną tajemnicę, rzecz, o której wie tylko Bóg i on. Kiedy tam na górze Moria posłusznie poddał się woli ojca, stał się prawdziwą ofiarą dla Pana. Bóg zawsze już będzie spoglądał na Izaaka jak na ofiarowanego mu syna, swoją szczególną własność. Kiedy Izaak modli się za swoją żonę, na określenie tej modlitwy autor biblijny używa czasownika atar, którym określa się błaganie, któremu towarzyszy ofiara. W przypadku Izaaka nie mamy wzmianki o żadnej ofierze ze zwierząt. To on jest żywą ofiarą dla Pana. Jego życie ofiarowane Bogu sprawia, że Pan nie może mu odmówić niczego. Nie tylko Rebeka jest darem dla Izaaka, także on ratuje jej życie przed pustką i przywraca jej radość. Nie mógłby tego uczynić, gdyby nie jego trudna przeszłość i bliska relacja z Panem.

Izaak i Rebeka. Love story

“Ofiara Abrahama”, Rembrandt

Odtąd już we dwoje

Odtąd idą już przez życie we dwoje, a właściwie we czworo, bo rodzą im się bliźnięta, Ezaw i Jakub. W ich wspólnym życiu wciąż pojawiają się problemy. Kiedy nastaje głód muszą wędrować do kraju Filistynów, gdzie będą ukrywać fakt, że są mężem i żoną (Rdz 26,1-7). Zdradzi ich czuły uśmiech Izaaka przesłany Rebece. Zdradzi i ocali zarazem, bo król filistyński, prowadzony ręką Opatrzności, zatroszczy się, aby nie stała im się krzywda (Rdz 26,8-11). Miłość i czułość okazywana sobie w trudnym czasie ocala ich małżeństwo.

Bóg będzie Izaakowi błogosławił w obcym kraju. Jego ziarno będzie wydawało stokrotne plony, a on sam będzie odkrywał kolejne źródła wody, znak dobrobytu i Bożej opieki (Rdz 26,12-14). Ściągnie to na Izaaka zazdrość Filistynów, którzy zasypią jego studnie i przepędzą go ze swojej ziemi (Rdz 26,15-16). Izaak nie jest wojownikiem jak jego ojciec Abraham, pokornie odejdzie, aby szukać szczęścia gdzie indziej. Ciekawe, jak zareagowała na tę pokorę Rebeka? Czy nie wyrzucała mężowi, że jest tchórzem i nie walczy o swoje? Rebeka wydaje się spokojnie wspierać męża, szanując jego charakter. Nie wyszła za fightera. Nie prowokuje męża do walki. Bóg pobłogosławi pokorę Izaaka i cierpliwość Rebeki odkrywając przed nimi kolejne źródła, dając im jeszcze więcej (Rdz 26,17-24). Ostatecznie wrogowie Izaaka sami do niego powrócą, prosząc, aby zawarł z nimi przymierze (Rdz 26,26-33). Izaak mając u swego boku wspierającą go Rebekę przeżywa najpiękniejsze chwile swojego życia.

Starość, nie radość?

Aż wreszcie przychodzi starość. Oboje się zmienili. Izaak stał się niedołężny i jest ślepo zapatrzony w swojego starszego syna, Ezawa. Lubi potrawy, które przygotowuje mu ten dzielny myśliwy (Rdz 27,1-4). Czyżby widział w nim także spełnienie własnych pragnień o byciu silnym, odważnym mężczyzną? Rebeka swoje uczucia lokuje w Jakubie. Ezaw jest nieobliczalny. Wiąże się z kobietami z Kanaanu, co dla matki jest nie do zaakceptowania (Rdz 27,46). Dlaczego Izaak wydaje się być ślepym na niebezpieczeństwa, które na rodzinę ściąga jego pierworodny syn?

Rebeka ma mocny charakter i postanawia działać. Podstępem pomoże Jakubowi zdobyć błogosławieństwo kosztem starszego brata. Oszuka swojego męża i swojego starszego syna (Rdz 27,5-40).

Jak na to oszustwo zareagował Izaak? Czy kiedykolwiek się o nim dowiedział? Trudno byłoby przypuszczać, że Jakub wszystko zaaranżował sam. Czy Izaak nie przeraził się odkrywając, jaką różną jest Rebeka, którą poślubił, Rebeka, która zawsze była jego wsparciem, od tej, którą widzi teraz? Czy nie przeraził go jej mocny charakter, determinacja i upór, brak szacunku dla jego woli? Izaak to w końcu głowa rodziny, głowa której honor został poważnie nadwyrężony.

Izaakowi raz jeszcze pomóc może jego pokojowy, nie nastawiony na konfrontację charakter oraz pokora, z jaką podchodzi do samego siebie. Pokorny Izaak przebaczy swojemu młodszemu synowi, Jakubowi. Nie cofnie błogosławieństwa, bo przecież nie należy do niego. Wielki patriarcha nie jest przecież większy od Boga, który użył go tylko jako narzędzia dla przekazania swego błogosławieństwa. Izaak przebaczy też swojej żonie. W ostatnich wersach Rdz 27, opisujących podstępnie skradzione błogosławieństwo, widzimy ich dwoje rozmawiających ze sobą i razem posyłających Jakuba do Kanaanu. Zmienili się, rozczarowali sobą, ale wciąż są we dwoje, wciąż się kochają. Ostatecznie podstęp Rebeki odegrał także kluczową rolę w realizacji Bożego planu. Dzięki niemu „narodził się” spadkobierca błogosławieństwa Abrahama, nowy patriarcha, Jakub. Izaak mógł odczytać to po ludzku bolesne i niezrozumiałe wydarzenie w świetle woli Bożej. Raz jeszcze mógł się też przekonać, że Rebeka, mocna, kochająca, podstępna Rebeka jest darem Opatrzności, od ich pierwszego spotkania, kiedy byli młodzi i zakochani, aż do tej chwili.

Izaak i Rebeka. Love story

Ta droga końca już mieć nie będzie…

Obraz małżeństwa utrwalony w historii Izaaka i Rebeki nie stracił nic ze swojej aktualności. On i ona pochodzili z dwóch różnych światów, które połączyła ręka Boga. Dwie drogi, które mogły biec zupełnie obok siebie, połączone w jedno to prawdziwy cud małżeństwa.

Jak wyprawa Rebeki do Kanaanu, zawsze jest ono wędrówką w nieznane, szkołą zaufania, wejściem w tajemnicę drugiej osoby, która będzie mnie zaskakiwać i przerastać. Dobrze jest uświadomić sobie wówczas, że do tego spotkania doprowadził Pan, jego ręce cierpliwie tkały to, co zrywały nasze, i to On jest gwarantem trwałości naszej wspólnej drogi. Od relacji z Nim zależy świeżość miłości małżeńskiej. Życie, które ofiarował Bogu Izaak sprawia, że może on dla żony wyprosić syna. Modlitwa w małżeństwie połączona z miłością do Pana i do najbliższej osoby, ratuje nas, kiedy po ludzku nic już nie da się zrobić.

Nie znaczy to jednak, że o tę miłość ma troszczyć się tylko Bóg. Miłość Izaaka i Rebeki jak każda miłość małżeńska sprawdza się w codzienności wypełnionej radością i problemami. Czułość i bliskość okazywana sobie wówczas, wsparcie i akceptacja tego, jakimi jesteśmy, zamiast niemiłosiernej krytyki, nie tylko pomagają przetrwać, ale także wzmacniają tę więź. Mając przy sobie ukochaną, rozumiejącą mnie osobę, nawet wśród przeciwności mogę przeżywać najpiękniejsze chwile mojego życia. Prawdziwa miłość nie ucieknie także wówczas, kiedy się zestarzejemy i zmienimy, kiedy trzeba będzie stanąć oko w oko z naszymi słabościami, kiedy dziwić się będziemy, że ktoś ze mną jeszcze wytrzymuje.

Nobody’s perfect. Tylko Pan. To On pomyślał, że dobrze nam będzie razem, że będziemy dla siebie darem od momentu, kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy, aż na wieki. Bo ta droga końca już mieć nie będzie…           

ks. Marcin Kowalski

ks. Marcin Kowalski

prezbiter diecezji kieleckiej, doktor nauk biblijnych, doktorat obronił na Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie, wykładowca Pisma Świętego w Wyższym Seminarium Duchownym w Kielcach oraz w Lublinie, adiunkt przy katedrze Teologii Biblijnej i Proforystyki w Instytucie Nauk Biblijnych KUL, redaktor naczelny kwartalnika biblijnego The Biblical Annals, sekretarz Stowarzyszenia Biblistów Polskich III kadencji. Jego pasją naukową i duszpasterską jest Biblia, w szczególności listy św. Pawła. Moderator Dzieła Biblijnego, autor scenariuszy i prowadzący programy telewizyjne i radiowe, współpracownik Stacji 7 i współtwórca cyklu Jutro Niedziela.

Zobacz inne artykuły tego autora >
ks. Marcin Kowalski
ks. Marcin
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >