Nasze projekty
Paulina Malczyk

Matteo Ricci. Zakonnik, który zachwycił chińską elitę

Urodzony 6 października 1552 włoski misjonarz, przybył w 1578 r. statkiem z Lizbony do Goa, stolicy Indii portugalskich. Fakt, że umiał sporządzać mapy, zegary i globusy okazał się dla chińskiej elity bezcenną umiejętnością, dzięki czemu słuch o nim zaczął się szeroko roznosić.

Reklama

Sługa Boży Matteo Ricci był synem patrycjusza, w którym ojciec widział prawnika, a nie misjonarza. Wychowanek jezuickich szkół, który wybierając drogę kapłaństwa stał się Apostołem Chin. Jest dla nas wzorem owocnego spotkania pomiędzy cywilizacją europejską i chińską.

Astronom, matematyk i tłumacz

Ricci przybył do południowych Chin w 1582, a do Pekinu w 1601, gdzie złożył wizytę na dworze cesarza Chin Wanli. Wzbudzający ciekawość ludzi wschodu astronom i matematyk przywiózł dla cesarza wiele darów. Wśród nich warto wspomnieć: obraz Zbawiciela, dwa obrazy Matki Bożej, brewiarz, krucyfiks wysadzany drogimi kamieniami, dwa zegary, dwie klepsydry, klawesyn, osiem zwierciadeł oraz róg nosorożca.

Reklama

Działalność, którą prowadził w Chinach można by określić mianem „naukowo-misyjnej”.  Napisał słowniczek portugalsko-włosko-chiński, przetłumaczył dwa podstawowe teksty konfucjańskie i naukowe dzieła europejskie, w tym “Elementy” Euklidesa, układał pieśni, wszedł do kanonu chińskiej literatury. Posiadł ogromną wiedzę matematyczną, astronomiczną i geograficzną. Jednym z jego największych dokonań było opracowanie mapy świata z centralnie usytuowanym Państwem Środka, która przybliżyła Chiny europejczykom.

Strategia ewangelizacyjna

Reklama

Ricci, był przekonany o bliskich związkach chińskiej kultury z filozofią konfucjańską i wiedział, że aby w Chinach przyjęło się chrześcijaństwo, musi zostać zaadaptowane do tamtejszych realiów. Proces inkulturacji (tj. zakorzenienia Ewangelii w różnych kulturach, wewnętrzne przekształcenie autentycznych wartości kulturowych przez ich integrację w chrześcijaństwie i zakorzenienie chrześcijaństwa w innych kulturach) stał się jego strategią ewangelizacyjną. O. Matteo razem z posłanym do współpracy o. Michałem Ruggieri początkowo ubierał się jak mnich buddyjski – zgolił brodę, ostrzygł włosy. Przez brak społecznego poszanowania dla mnichów, niedługo później zmienił swój ubiór i wygląd. Zaczął nosić jedwabne szaty i pasy mandarynów, z powrotem zapuścił brodę i włosy.

Ricci przyjął chińskie imię mistrza Li Ma-tou. (Li to pierwsza sylaba jego prawdziwego nazwiska, wymawiana w języku chińskim, Ma-tou to schińszczone Matteo). Na imię honorowe wymagane przez społeczeństwo o.Ricci wybrał Si-t’ai, co oznacza Daleki Zachód. Można w tym zachowaniu dostrzec podążanie za słowami założyciela jezuitów, który wskazywał, żeby w pracy misjonarskiej unikać wszystkiego, co mogłoby urazić ludzi przywykłych od pokoleń do innego sposobu życia.

Dokonać niemożliwego

Reklama

Sam Jan Paweł II w Auli Uniwersytetu Gregoriańskiego w 1982 roku mówił tak o mnichu:  «Dzięki tej pracy zakorzeniania się w kulturze, ojciec Matteo Ricci zdołał z pomocą swych chińskich współpracowników dokonać dzieła uchodzącego za niemożliwe, to znaczy wypracować katolicką terminologię teologiczną i liturgiczną w języku chińskim, i w ten sposób stworzyć warunki pozwalające na poznanie Chrystusa oraz wcielenie orędzia ewangelicznego i Kościoła w kontekst chińskiej kultury».

W dzisiejszym świecie nawołującym do otwartości, różnorodności i dialogu pełnego zrozumienia o. Matteo daje się poznać jako wzór mądrej ewangelizacji, poświęcenia i wierności.



Partnerem wydania „Szlakiem świętych” jest biuro pielgrzymkowe Misja Travel


 

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite