Nasze projekty
Anna Wojtas, Otylia Sałek

Jestem katechetą i dobrze mi z tym!

Czy nauczanie katechezy może być powołaniem? Okazuje się, że wielu z katechetów tak właśnie postrzega swoja pracę. Zapytaliśmy ich o to, co najcenniejszego widzą w swojej pracy. Specjalnie dla Was - nasza katechetyczna sonda.

Reklama

W krótkiej internetowej sondzie zapytaliśmy katechetów kim są, dlaczego zdecydowali się na taki zawód i co według nich jest nejcenniejsze w ich pracy. W ankiecie wzięly udział zarówno osoby świeckie i duchowne, o różnej długości stażu zawodowego – od 2 do 20 lat.

Na pytanie kim jest katecheta ankietowani odpowiadali różnie, kładąc duży akcent na przekaz wiary. Co ciekawe – wzraz ze wzrostem stażu zawodowego katecheci mówią więcej o świadectwie i postawie wiary, niż tylko przekazywaniu wiedzy. Katecheta to jednak człowiek, który nie tylko głosi, ale też „żyje zgodnie z tym, czego naucza” – jak napisała p. Monika, pracująca w szkole już od 19 lat, czy też „spala się dla innych” – jak napisala p. Magda.

Ksiądz Michał zaznacza natomiast, że katecheta to człowiek, który „jest nie tylko nauczycielem, ale i towarzyszem ucznia”. Wspomina o tym również jedna z sióstr zakonnych, mówiąc, że to człowiek, który „umie zrozumieć innych”, a ks. Mateusz dodaje, że to katecheta jest osobą, która po prostu słucha.

Reklama
Reklama

Nie jest tajemnicą, że dla osób duchownych i konsekrowanych nauczanie katechezy jest jednym z wielu elementów realizacji swojego powołania. Dlatego to osoby świeckie zapytaliśmy o powody, dla których zdecydowali się zostać katechetami. Co ciekawe – oni również traktują tę pracę jako odpowiedź na Boże wezwanie. O takim rozeznaniu napisali zarówno pan Tomasz jak i pan Jacek. Mateusz, pracujący jako katecheta od 3 lat wyznał, że chciał „robić coś naprawdę wartościowego”, a pan Adam, organista, przyznaje, że teologia jest jego pasją, a praca katechety pozwala mu pogodzić pracę w parafii.

Z kolei pan Marek już w trakcie studiów teologicznych zaczął pracować jako katecheta. Mówi, że „tak wyszło”, ale nie obyłoby się bez jego decyzji. Dla pani Magdy, nauczycielki, decyzja o tym, by zostać także katechetką była konsekwencją formacji młodzieżowej i już od 12 lat uczy religii.

Kluczową kwestią w odpowiedzi na pytanie o to, co jest najważniejsze w pracy katechety, okazała się dla ankietowanych relacja z uczniami. Wszystkie wypowiedzi nawiązują właśnie do podopiecznych. Katecheci – m.in. o. Maciej i p. Mateusz – przyznają, że cieszy ich obserwowanie czyjegoś wzrostu w wierze lub – jak napisał ks. Janusz – bycie świadkiem zupełnej zmiany człowieka. Jedna osoba podkreśla, że szczególnie ważny jest kontakt przede wszystkim z tymi, którzy mają wątpliwości.

Reklama
Reklama

Ks. Wojciech i ks. Mateusz podobnie jak p. Monika i p. Adam najbardziej cenią sobie możliwość dawania, świadectwa, dzielenia się Bogiem. – Cenna jest też radość dzieci – pisze pan Tomasz. – Zarówno wtedy, gdy dzieci i młodzież przystępują do sakramentów, jak i wtedy, kiedy uda ich się zapalić do bycia w kościele i Kościołem  – dodaje pani Magda.

Reklama
Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite