video-jav.net

Sacroklimaty. Święte kobiety

Wartość dzielnych niewiast przewyższa perły. Wiara, oddanie, wierność, poświęcenie. W naszej kolejnej wędrówce po Polsce, śladem miejsc ukrytych w gąszczu lasów i dróg zapraszamy do poznania tych, którym patronują święte i błogosławione Kobiety. Jedną zamurowano w celi, inna z namaszczeniem służyła bogatym, następna założyła liczne dziś zgromadzenie.

Paulina Malczyk
Paulina
Malczyk
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Sanktuarium urodzin i chrztu św. Faustyny w Świnicach Warckich

Ta mała wieś pomiędzy Płockiem, a Kaliszem skrywa w sobie wielkie dzieło, jakim jest Sanktuarium urodzin i chrztu św. Faustyny. Stąd pochodził ojciec wielkiej Polskiej świętej, a nieopodal w Głogowcu mieszkała cała rodzina Kowalskich. Ochrzczona dwa dni po urodzeniu Helenka stała się Bożym darem dla swoich najbliższych, a później wszystkich wierzących przez orędownictwo Bożego Miłosierdzia. Kościół parafialny pw. św. Kazimierza został ustanowiony sanktuarium i rozbudowany na potrzeby coraz to liczniej przybywających pielgrzymów. W niedzielę po rocznicy śmierci św. Faustyny odbywa się odpust parafialny, a poprzedzają go uroczystości w rodzinnym Głogowcu.


Sanktuarium bł. Doroty w Mątowach Wielkich

Błogosławiona Dorota, patronka Pomorza, kobiet i matek. W wieku sześciu lat, jak podają źródła, otrzymała dar ukrytych stygmatów. Nieszczęśliwa w małżeństwie, rok po ślubie doznaje pierwszych objawień, a radość odnajduje w kościele. W trakcie jednej z epidemii umiera ośmioro z dziewięciorga dzieci Doroty i jej męża. Tragedie, które spotkały rodzinę na czele z przemocą skłoniły męża Doroty do nawrócenia i rozpoczęcia wspólnego pielgrzymowania po całej Europie. Gdy ten umiera, Dorota poznawszy życie monastyczne sama decyduje się zostać tercjarką franciszkańską oraz rekluzą. W wieku 46 lat uroczyście zostaje zamurowana w celi z trzema małymi okienkami, aby całe dnie i noce spędzać na modlitwie oraz rozmowach. O swoich objawieniach i ekstazach opowiada spowiednikowi Janowi z Kwidzyna, który szybko uznaje ją za wielką mistyczkę. Umiera po czternastu miesiącach, szybko zostaje otoczona kultem za sprawą dokonujących się za jej wstawiennictwem cudów. Po dziś dzień w Niemczech uznaje się ją za świętą. W tym miejscu warto też nadmienić, że matka św. Doroty – Agata – jest błogosławioną Kościoła Katolickiego, a jedyna jej córka, która dożyła wieku dorosłego, została zakonnicą.


Sanktuarium bł. Anieli Salawy w Sieprawiu

“Przykład silnej wiary, doskonałej zgodności z wolą Bożą oraz ustawicznej pracy, połączonej z wyjątkową pobożnością.” Tak o bł. Anieli mówił św. Jan Paweł II w 1975 roku. Urodziła się w Sieprawiu, a całe dorosłe życie spędziła w Krakowie pracując jako pomoc domowa, służąca, wolontariuszka. W wieku 18 lat złożyła śluby czystości i bardzo pragnęła wstąpić do klasztoru klauzurowego, niestety z powodu słabego zdrowia i braku wymaganego posagu odmówiono jej przyjęcia. Pod kierownictwem spowiedników zaczęła prowadzić dziennik, w którym opisywała swoje doznania mistyczne i wewnętrzne przeżycia duchowe. Zmarła w 1922 roku po wieloletniej chorobie na stwardnienie rozsiane, później na raka żołądka i gruźlicę. Pierwotnie pochowana na Cmentarzu Rakowickim, po ekshumacji w 1949 jej szczątki przeniesiono do Kaplicy Męki Pańskiej w klasztorze oo. franciszkanów w Krakowie.  Po śmierci zaczęto odnotowywać uzdrowienia za jej wstawiennictwem, a wszystkie cuda spisywali i spisują oo. franciszkanie. Pierwotnie pochowana Została patronką tercjarzy franciszkańskich, służących, studentów, nieuleczalnie chorych oraz z inicjatywy Polskiego Stowarzyszenia Stwardnienia Rozsianego, chorych na stwardnienie rozsiane. Innym miejscem związanym z jej postacią jest Źródełko bł. Anieli Salawy, znajdujące się poza szlakiem, przy drodze z Sieprawia w kierunku Myślenic.


Sanktuarium św. Urszuli Ledóchowskiej w Pniewach

Jak Kościół weryfikuje cuda?Tej Świętej nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Założycielka Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego (nowa gałąź zgromadzenia Urszulanek) nabyła posiadłość w Pniewach koło Poznania, które w roku 1920 stały się miejscem Domu Macierzystego Zgromadzenia. Po jej śmierci w Rzymie w otoczeniu świętości, później beatyfikacji i sprowadzeniu relikwii do Polski w Pniewach rozpoczął się ruch pielgrzymkowy, a kultu bł. Urszuli się rozszerzał. Beatyfikacja w 2003 roku stała się symbolicznym początkiem budowy sanktuarium. W jego skład wchodzą kaplica i sarkofag z relikwiami św. Urszuli, cela, w której mieszkała i pracowała św. Urszula, pokój pamiątek związanych z życiem i działalnością św. Urszuli, wystawa poświęcona życiu i działalności św. Urszuli, figura św. Urszuli na dziedzińcu, pamiątka beatyfikacji, Dom Matki Założycielki z aulą i wystawą, zabudowania domu macierzystego, dom pielgrzyma św. Anieli, a nieopodal także szkoła i internat.

 


Sanktuarium bł. Marii Karłowskiej w Jabłonowie

Jabłonów to kolejne miejsce nieopodal Poznania związane z działalnością błogosławionej kobiety, założycielki Zgromadzenia Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej. Bł. Maria Karłowska po złożeniu ślubów dozgonnej czystości w wieku 17 lat poświęciła się pracy z młodymi dziewczynami spotykając się z nimi w domach publicznych, przytułkach, na ulicach. W ciągu swojego życia udało jej się założyć 9 ośrodków wychowawczych. Do pomocy pozyskiwała świeckie kobiety, których z biegiem czasu zaczęło przybywać. W 1894 roku utworzyła Zgromadzenie Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej, gdzie podczas składania profesji siostry dodają przyrzeczenie poświęcenia się dla nawrócenia grzeszników. Przez całe życie napisała wiele dokumentów, listów i tekstów formacyjnych służących do dziś Zgromadzeniu. 30 lat po jej śmierci w opinii świętości rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny, zakończony beatyfikacją w Zakopanem 1997 roku. W tydzień po tym wydarzeniu bp Andrzej Suski poświęcił wyremontowaną kaplicę w Domu Generalnym Zgromadzenia i nadał jej tytuł diecezjalnego sanktuarium błogosławionej Marii Karłowskiej, zwyczajowo nazywane sanktuarium wyciszenia i nadziei.


Sanktuarium bł. Juty w Bielczynach

Jedni uważali ją za obłąkaną, inni za świętą. Pustelnica mieszkająca w chacie rybackiej, według legendy chodząca po wodzie. Opiekunka ubogich i opuszczonych. Kult zamieszkałej w chacie rybackiej błogosławionej Juty sięga XIII wieku. Po śmierci męża opiekowała się chorymi na trąd. Zmarła w opinii świętości. Jej ciało zostało pochowane w budującej się wówczas katedrze św. Trójcy, do której pielgrzymowali licznie miejscowi, królowie oraz pątnicy z Sangerhausen, jej rodzinnego miasta w Niemczech. Na miejscu chaty zbudowano kaplicę, a w 1984 zburzono ją na rzecz wzniesienia sanktuarium. Kult bł. Juty  przeżywa ożywienie za każdym razem, gdy powstaje kolejny ołtarz jej poświęcony.


Sanktuarium św. Weroniki Giuliani w Gorzowie Wlkp.

Nikt w Gorzowie Wielkopolskim nie wiedziałby o św. Weronice Giulani, gdyby nie ks. Roman Hermaciński, który wielokrotnie pielgrzymował do sanktuarium w Citta di Castello i dogłębnie poznał jej żywot oraz rękopis tekstu podyktowanego przez Pana Jezusa i Maryję liczący 22 000 stron. Udało mu się zdobyć relikwie świętej, co przyczyniło się do rozbudowy kaplicy w parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, by mianować ją na sanktuarium. Największe uroczystości ku czci św. Weroniki odbywają się w rocznicę jej śmierci 9 lipca. Święta urodziła się w 1660 roku i podobnie jak trzy jej siostry wstąpiła do klasztoru klarysek. W wieku 10 lat ofiarowała swoje życie Chrystusowi. Żyła cierpiąc dla miłości zarówno przez surowe pokuty, jak i wieloletnią chorobę.  W 1694 roku Weronika przeżyła mistyczne zaręczyny i zaślubiny z Chrystusem. 5 kwietnia 1697 roku, w Wielki Piątek, otrzymała dar stygmatów. Zmarła w klasztorze w 1727 roku.

Paulina Malczyk

Paulina Malczyk

Uwielbia jazdę pociągami, czarną mocną kawę, wygodne sukienki, sernik, kolor niebieski i pracę z kalendarzem w ręce. W wolnych chwilach czyta książki kucharskie, śpiewa, dyryguje i robi albumy ze zdjęciami. Z wykształcenia manager kultury, z doświadczenia superniania, wieloletnia autorka kulinarnego bloga Lendryggen.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Paulina Malczyk
Paulina
Malczyk
zobacz artykuly tego autora >

Sacroklimaty. Źródełka, pustelnie, czarnoskóra patronka

Jakkolwiek nie dziwią nas licznie obecne źródełka z wodą o cudownych właściwościach, tak czarnoskóra patronka polskiej parafii czy relikwiarz z setką świętych to już zaskoczenie. Poznajcie niezwykłe sacroklimatyczne miejsca w Polsce!

Otylia Sałek
otylia
sałek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Urzędów – źródełko św. Otylii

Nieopodal Kraśnika, w Urzędowie przed kilkuset laty osiedli kanonicy regularni, którzy m.in. szerzyli kult św. Otylii. Na skraju lasu, przy kapliczce jej poświęconej bije niezwykłe źródełko, a właściwie kilka źródlanych strumieni. Odwiedzający to miejsce wierzą, że woda ma cudowne właściwości, szczególnie polecana jest w chorobach oczu i gardła oraz przy bólu głowy. Z miejscem tym wiążą się też rozmaite legendy, niektóre mówią nawet o objawieniach św. Otylii.

Wota zawieszone wokół Ołtarza Świętej w kościele parafialnym potwierdzają doznane za jej wstawiennictwem łaski. Tradycyjnie uroczystości odpustowe odbywają się tam dzień po Zesłaniu Ducha Świętego, mimo że wspomnienie liturgiczne św. Otylii przypada 13 grudnia.

 

 

Częstochowa – źródełko św. Barbary

Ktokolwiek słyszał o poranionym mieczem obliczu Matki Bożej Częstochowskiej, powinien znać także to miejsce. Według podań w 1430 r. właśnie przy kościele św. Barbary rabusie porzucili zniszczony obraz, który wykradli z klasztoru na Jasnej Górze. Kiedy próbowali uciec z wizerunkiem, ich konie niespodziewanie zatrzymały się na wysokości dzisiejszego kościoła św. Barbary. Porzucili więc obraz. Niedługo potem wizerunek znaleźli paulini. Kiedy martwili się, że nie mają go czym obmyć, nieopodal wytrysnęło źródełko

Do dziś uchodzi ono za cudowne, a badania potwierdziły niezwykle korzystną zawartość minerałów o leczniczych właściwościach. Odwiedzający źródełko wierzą, że szczególnie jest ono pomocne w chorobach oczu.

 

Jakubów k. Głogowa – źródełko św. Jakuba

Sanktuarium św. Jakuba w Jakubowie było słynne już w XII/XIII wieku. Pątnicy przybywali tu prosić o pomoc apostoła pielgrzyma. Jego relikwie można znaleźć w kościele, na uwagę zasługuje również znajdujące się nieopodal cudowne źródełko.

Tradycja mówi, że woda ze źródła leczy choroby oczu, poprawia wzrok, goi rany, wzmacnia organizm a nawet leczy bezpłodność. Nad murowaną studnią znajduje się posąg św. Jakuba w stroju pielgrzyma, z charakterystycznym kapeluszem.

 

Kapliczki św. Jana Nepomucena

W wielu miejscach Polski, a zwłaszcza na Dolnym i Górnym Śląsku można spotkać liczne kapliczki św. Jana Nepomucena, tzw. nepomuki. To figurki poświęcone św. Janowi, który uważany był za patrona dobrej spowiedzi i spowiedników. Przypisuje mu się też opiekę w czasie powodzi, dlatego nierzadko figurki pojawiają się przy mostach, kładkach i nad wodą.

W Polsce jest takich figurek ponad 5000. Łatwo rozpoznać je po kilku atrybutach. Przedstawiają św. Jana Nepomucena w stroju duchownym, z krucyfiksem w ręku. Często nad jego głową jest aureola z pięcioma gwiazdami.

Nepomuki są bardzo różnorodne – od wysublimowanych barokowych figur aż do bardzo oryginalnych ludowych przedstawień wizerunku świętego. Niestety z roku na rok można ich znaleźć coraz mniej, ponieważ stanowią atrakcyjny łup dla kolekcjonerów.

 

Dukla – Pustelnia św. Jana

5 km na południe od Dukli jest pustelnia, w której mieszkał św. Jan. Dziś wiernie starano się odtworzyć warunki, w jakich wtedy funkcjonował. Wąska prycza, drewniany stół, krzesło, miska do mycia. Przy pustelni wybudowano natomiast kaplicę – polecił to zrobić ponoć sam św. Jan, objawiając się Marii Amelii, właścicielce Dukli.

Św. Jan już w młodości prowadził życie pustelnicze. Początkowo realizował swoje powołanie w zakonie franciszkanów. Mając 60 lat wstąpił natomiast do bernardynów, bo w jego opinii prowadzili życie jeszcze uboższe niż franciszkanie. Jego kult rozwijał się bardzo szybko, współcześni mu byli przekonani o jego świętości, przypisywano mu zresztą wiele cudów, m.in. dwukrotne uratowanie Lwowa od nieprzyjacielskich najazdów.

 

Kodeń – 100 świętych z Rzymu

Właściciel Kodnia, Mikołaj Sapieha, zapadł na nieuleczalną chorobę. Jego żona, Anna, namówiła go na pielgrzymkę do Rzymu. Tam książę zobaczył wizerunek Matki Bożej, namalowany na wzór figury, która niegdyś stała w papieskiej kaplicy Grzegorza Wielkiego. Modląc się, doznał uzdrowienia i postanowił, że koniecznie trzeba do Kodnia ten wizerunek zabrać. Oczywiście Ojciec Święty nie wyraził na to zgody, więc Sapieha przekupiwszy zakrystianina nocą wykradł obraz. Za karę na Sapiehę papież Urban VIII rzucił klątwę. Nie zatrzymało to jednak księcia przed rozbudową kościoła. Sam nie mógł jednak wchodzić od środka, więc ukradkiem modlił się w małym pomieszczeniu nad zakrystią do Matki Bożej.

W tym czasie w kraju toczyła się dyskusja na temat planowanego ślubu króla Władysława IV z protestantką. Od tego pomysłu, na prośbę nuncjusza apostolskiego, odwiódł króla książę Sapieha. W ramach rekompensaty nuncjusz wstawił się za Sapiehą u Papieża. Książę wybrał się ponownie do Rzymu, tym razem pieszo, w ramach pokuty. Papież nie tylko darował karę, ale i podarował dla kościoła kodeńskiego relikwie ponad 100 różnych świętych. Do dziś ocalało 60, ale ponieważ dokumentacje zaginęły, nie wiadomo, jakich świętych są to relikwie. Na szczególną uwagę zasługuje przechowywana w kodeńskiej bazylice głowa św. Feliksa.

 

Radom – par. bł. Annuarity

Z czym kojarzy się Wam Radom? Od dziś może będzie to czarnoskóra patronka jednej z parafii! Bł. Annuarita Nengapeta – bo o niej mowa – „przywędrowała” do Radomia aż z Kongo. Skąd takie nietypowe wezwanie? Historia związana jest z misjami świętymi, które głosił w parafii misjonarz z terenów, na których żyła Annuarita. Ówczesny biskup radomski chciał podziękować mu za głoszenie misji i obiecał, że uczynią Annuaritę patronką tej parafii. Modląc się przez jej wstawiennictwo parafianie z Radomia będą duchowo wspierać Kościół w Kongo. I tak się stało. Można z powodzeniem przypuszczać, że to jedyna taka parafia w Europie.

Annuarita była beatyfikowana przez Jana Pawła II jako dziewica męczennica. Jako zakonnica wraz z innymi siostrami została uprowadzona przez rebeliantów. Zakonnice były bite i torturowane, a Annuarita broniąc ślubu czystości poniosła śmierć. Więcej o błogosławionej z Kongo przeczytacie tutaj.

Otylia Sałek

otylia sałek

Z wykształcenia psycholog, z zamiłowania śpiewaczka, z Bożego (jak ufa) zamierzenia redaktor portalu Stacja7.pl. Wielbicielka muzyki liturgicznej, kawy i "Przyjaciół" oraz żywy dowód na to, że da się lubić Warszawę i Kraków jednocześnie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Otylia Sałek
otylia
sałek
zobacz artykuly tego autora >