Nasze projekty
Krzysztof Pałys OP

9 dni dla twardzieli

Jeżeli nie możesz wyruszyć na pielgrzymkę, zaplanuj sobie 9 dni i codziennie rano trzymaj się kolejnych wskazówek o. Krzysztofa Pałysa. Czytaj, rozważaj i wytrwaj do końca!

Reklama

Dzień I

Mini-konferencja

Historia wiary Abrahama zaczyna się od Bożego polecenia: „Wyjdź”. Bóg wyzywa go do podjęcia drogi, która jest znana jedynie Jemu. Abraham podejmuje wyzwanie, ale nie wie dokąd idzie, musi zawierzyć i zaryzykować. Odważyć się zrobić coś nad czym nie panuje.

Reklama
Reklama

Słowo Boże działa, ale tylko wówczas, gdy człowiek zechce zaryzykować, aby zacząć żyć nim żyć. Bóg nie lubi półśrodków, one zamykają mu przestrzeń do działania.

Do rozważenia

Dokądkolwiek pójdziesz  nie opuszczę cię. (Rdz 28, 15)

Reklama
Reklama

Kiedy Bóg zaprasza do podjęcia zadania zawsze stawia nam przewodników, aby się nie pogubić na drodze. W każdym środowisku spotkamy ludzi, którzy promienieją dobrem, ale też takich, którzy wciągają nas w ciemność. Jednak to od nas zależy za kim chcemy pójść.

Kto jest twoim przewodnikiem w życiu? Przyjrzyj mu się uważnie, bo jeśli nie jest to dobry przewodnik, możesz tego gorzko żałować.

9 dni dla twardzieli

Reklama

Dzień II

Mini-konferencja

Co przeżywasz, gdy ktoś cię chwali, kiedy jesteś oklaskiwany, zaakceptowany , ludzie okazują ci uznanie? Jak się czujesz kiedy posiadasz władzę, a inni patrzą na ciebie z dołu, kiedy stajesz się osobą popularną?

A teraz przypomnij sobie uczucie, jakiego doznajesz kiedy czytasz książkę lub oglądasz film, który bardzo ci się podoba. Kiedy widzisz przyrodę, która cię zachwyca, czujesz zapach liści, ziemi wilgotnej od porannej rosy, patrzysz na czerwono-niebieskie niebo przed zbliżającym się zachodem słońca. Gdy praca, którą wykonujesz, pochłania cię całkowicie, albo gdy to, co w danej chwili robisz sprawia ci przyjemność.

Pierwszy rodzaj uczuć pochodzi z szukania własnej chwały i jego źródłem jest ten świat. Pielęgnując ten stan człowiek staje się zniewolony czymś co zaspokoić go nie może. Życie staje się puste, pozbawione ducha.

Drugi rodzaj uczuć pochodzi z duszy. Kiedy porównasz oba te stany zrozumiesz co miał na myśli Jezus mówiąc, że kiedy chce pozyskać się świat, traci się swoją duszę.

Do rozważenia

Wprowadziłem ład i spokój do mojej duszy. (Ps 131, 2)

Naucz się, że pustka którą odczuwasz to twój przyjaciel. Pustka jest dobra, bo kiedy ją odczuwasz oznacza, że tęsknisz za wypełnieniem. Tęsknisz za pełnią.

Owocem modlitwy nie jest ilość mądrych i błyskotliwych myśli, ale ilość ciszy i pokoju w tobie.

9 dni dla twardzieli

Dzień III

Mini-konferencja

Dobroczynność była wysoko ceniona od początku monastycyzmu. Pierwsi mnisi opowiadali o tym jak w rękach ich braci mnożył się chleb dla biednych, wokół chrześcijańskich wspólnot organizowano działalność charytatywną. Jednak do cnoty należała także idea „wypchnięcia w świat”, „samodzielności” i „samopomocy”. By w doświadczeniu własnej biedy i niedostatku zapomnieć o sobie, zdając się bardziej na Boga, niż ludzi.

Stara historia zapisana w komentarzu do reguły mnichów opowiada o młodym zakonniku, który miał w świecie biednego brata. Wszystko co zarobił, przekazywał bratu. Ale im więcej dawał, tym brat bardziej stawał się biedniejszy. Mnich poszedł i opowiedział o tym starcowi. Ten powiedział: „Jeśli chcesz mnie posłuchać, to nie dawaj mu już więcej, lecz powiedz: Teraz ty zacznij pracować i przynieś dla mnie trochę tego co zarobisz! Zajmij się tym, co przynosi dochód. Jeśli znasz kogoś obcego lub biednego starca, daj mu coś i proś, aby modlił się za ciebie.

Mnich zastosował się do tych słów. Powiedział o tym bratu, gdy ten przyszedł. Brat odszedł smutny. Ale pewnego dnia przyniósł mu z ogrodu kilka główek sałaty. Mnich oddał je starcom i prosił by modlili się za brata, który otrzymał błogosławieństwo i wrócił do domu. Później znowu przyniósł sałatę i trzy chleby. Mnich odebrał je i uczynił jak poprzednio. Tamten otrzymał błogosławieństwo i wrócił do siebie. Gdy przyszedł trzeci raz, przyniósł wiele żywności, wino i owoce. Jego brat zdziwił się bardzo, zawołał biednych i zaopatrzył ich. Mnich powiedział do brata: „Czy potrzebujesz nieco chleba?” Ten odpowiedział: „Nie, bracie! Wówczas gdy przyjmowałem twoje dary, były one w moim domu jak trawiący ogień. Ale od tego czasu, gdy niczego od ciebie nie przyjmuję, mam wszystkiego pod dostatkiem, a Bóg mi błogosławi”.

Do rozważenia

„Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu” Rz 20, 35

Pozwól by Jezus posłużył się twoją osobą, bez konsultowana się z tobą.

9 dni dla twardzieli

Dzień IV

Mini-konferencja

Pewien alkoholik ze wspólnoty AA, od lat zmagający się ze swoją chorobą, opowiadał, że pierwszym krokiem do zdrowienia było uświadomienie sobie, że jest Siła Wyższa i nie on nią jest. Faustyna Kowalska wielokrotnie odczuwała własną bezsilność, aż w końcu wyznała: „Tyle razy zawiodłam się na sobie, więc mam odwagę mówić, nie ufam sobie tylko Jezu Tobie”.

To najlepsza trampolina, aby doświadczyć mocy Ducha Świętego. Szczere uznanie, że potrzebuję Bożej łaski, bo bez niej jestem bezsilny.

Do rozważenia

I w życiu i w śmierci należymy do Pana (Rz 14, 8)

Jeśli Bóg pozwala, abyśmy odnieśli klęskę, to z Jezusem nawet ona ma sens. Każda porażka i niepowodzenie zamyka bowiem jeden etap otwierając drugi.

Także kiedy ludzie nas chwalą i doceniają naszą pracę, należy zawsze zachowywać pokorę, pamiętając, że nasze dzieło nie należy do nas.

Wszystko jest Jego.

9 dni dla twardzieli

Dzień V

Mini-konferencja

Autobus pełen turystów przejeżdża przez przepiękną okolicę, wkoło lasy, góry, rzeki i jeziora. W powietrzu unosi się zapach kwitnących drzew. Ale okna są szczelnie zasłonięte i pasażerowie nie mają najmniejszego pojęcia, jaki widok rozpościera się na zewnątrz. Podróż spędzają na kłótniach, kto powinien siedzieć z przodu, kogo należy pochwalić, kogo oklaskiwać, a kto jest najbardziej godny oklaskiwania. Tak jest do końca podróży.

Czy może być coś smutniejszego, niż człowiek, który trzyma się wszystkiego oprócz Boga?

Do rozważenia

Jeśli kto chce iść za mną, niech się zaprze samego siebie. (Łk 9, 23)

Spróbuj dziś więcej rozumieć niż szukać zrozumienia, więcej słuchać, niż mówić, bardziej kochać, niż chcieć być kochanym, bardziej służyć niż chcieć być obsłużonym.

I nie oceniaj innych, a Pan da ci pokój.

9 dni dla twardzieli


Dzień VI

Mini-konferencja

Pewien mężczyzna, który zdecydował się spędzić kilka miesięcy w klasztorze kartuzów wyznał, że surowy rytm ich życia był początkowo dla niego bardzo trudnym doświadczeniem. Gdy jednak udało mu się w nim wytrwać zobaczył, że dzięki temu zmieniło się jego postrzeganie wielu spraw. Uświadomił sobie, że świat, ze swoją przebogatą ofertą, zamiast prowadzić do wolności bardzo go ograniczał. Gdy przetrzymał pojawiające się z początku uczucie pustki, zaczynał odczuwać radość z rzeczy najzwyklejszych i… po prostu je dostrzegał.

Do rozważenia

Nie wspominajcie wydarzeń minionych, nie roztrząsajcie w myśli dawnych rzeczy. (Iz 43, 18)

Nie troszczcie się zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. (Mt 6, 34)

Wolność człowieka rozgrywa się pomiędzy tym, co jest teraz. Przeszłość nie należy już do nas, a przyszłość zatroszczy się Bóg. Mamy tylko dziś i to najlepszy czas, aby spotkać Boga i móc smakować życie.

Jeśli jednak tego nie potrafisz, zarezerwuj sobie czas na „zamartwianie się”. Niech będzie to piętnaście minut. Możesz przyjść na adorację i zamartwiaj się przed Bogiem swoimi problemami. Możesz wówczas rozważać różne wersje rozwiązań, zastanawiać się co by było gdyby… i proś o światło. Ale uwaga, po tym czasie, zostaw to zamartwianie Jezusowi i podejmij zadania, przed którymi zostałeś postawiony. A jeśli później będziesz chciał się znowu zamartwiać, postanów sobie, że tak zrobisz, ale dopiero jutro – przez kolejne piętnaście minut. Należy to zrobić z żelazną konsekwencją. Po tygodniu takiej praktyki każdy dzień będzie niesamowicie smakował.

9 dni dla twardzieli


Dzień VII

Mini-konferencja

Gdy wartość człowieka zależy od osiągnięć, modlitwa staje się rzeczą nieużyteczną i stanowi stratę czasu, ponieważ nic podczas niej się nie osiąga. Wąchanie kwiatów, słuchanie muzyki tylko dla niej samej, bycie przed Bogiem bez używania słów – kontemplacja jest z natury bezużyteczna. Jednak służąc wyłącznie skuteczności, którą narzuca kultura, człowiek kończy jak bohaterowie z Jezusowej przypowieści, którzy odrzucili zaproszenie na ucztę. Osoby, które zostały wyłączone z królewskiej uczty, nie odrzuciły zaproszenia z powodu niereligijności. Właściwie wcale nie odrzuciły zaproszenia. Nie przybyły, ponieważ były zbyt zajęte mierzeniem działek, kupowaniem zwierząt do pracy, organizowaniem wesel.

Jeśli człowiek stale jest zbyt zajęty, to kiedy w końcu ma czas wolny, może robić tylko coś rozpraszającego i bezmyślnego, bo nie ma już sił na nic innego. Kontemplacja nie zamiera z powodu zła, ale z powodu zbyt wielu zajęć.

Do rozważenia

Nie bierz na siebie za wiele spraw, bo jeśli będziesz je mnożył, nie unikniesz szkody. I choćbyś pędził, nie dopędzisz, a uciekając nie uciekniesz. (Syr 11, 10)

Uznaj swoją ograniczoność. Nie zobaczysz wszystkiego, nie poznasz wszystkich mądrych ludzi, nie przeczytasz wszystkich książek, nie obejrzysz wszystkich filmów, nie zjesz wszystkich potraw świata. W każdej dziedzinie i na każdym kroku należy dokonywać wyborów, decydować, co jest dla nas ważne, a z czego gotowi jesteśmy zrezygnować.

9 dni dla twardzieli

Dzień VIII

Mini-konferencja

Poznanie w religii odbywa się przez doświadczenie, przez inicjację, a my często chcemy wprowadzać przez wyjaśnienie. Jeśli człowiek nie ma doświadczenia osobowego Boga lecz słucha „musisz”, „powinieneś”, „Bóg jest taki, a taki” z jego wiary robi się moralność i filozofia, a nie żywa, indywidualna więź.

Powtarzał to Ewagriusz z Pontu, pontyjski mnich żyjący w IV wieku, podkreślając, że celem duchowej drogi jest oglądanie Boga, kontemplacja. Jest to droga mistyczna, która wynika z fascynacji Bogiem i z osobistego spotkania z Nim na modlitwie.

Bez osobistej, systematycznej modlitwy, nasze życie nigdy się nie zmieni.

Do rozważenia

„Dobrze jest czekać w milczeniu na ratunek od Pana” (Lm 3, 26)

Nie traktuj modlitwy jak kolejnej intelektualnej pracy do wykonania lecz jak wypoczynek, miejsce gdzie możesz rozsupłać więzy, które łączą cię z tym światem. Nie odkrywaj żadnej roli, po prostu bądź. On będzie dokonywał reszty, a wszystko przybierze właściwe proporcje. I nawet jeśli nie wszystko ułoży się po twojej myśli, to na pewno zmienisz się ty.

9 dni dla twardzieli

Dzień IX

Mini-konferencja

Źródłem światła jest Bóg – to dla Izraelitów było czymś oczywistym. Demon i zły duch był utożsamiany z ciemnością, dlatego w tradycji mnichów błogosławieństwo Boga miało zawsze ogromną wartość, ponieważ rozświetlało ciemności i chroni przed demonami. Błogosławiąc przyzywam moc Boga, aby zesłał swojego Ducha, napełnił mnie światłem i przywrócił wszystkiemu właściwe proporcje. Dzięki Bożemu światłu mogę zobaczyć swój niełatwy los jako sensowny. Hezychaści, mnisi którzy należą do bizantyjskiego nurtu mistycznego, nie przychodzą do cerkwi, żeby się modlić, ale żeby przyjąć błogosławieństwo, dać się Bogu przemieniać. Chcą napełnić się Duchem Świętym, przyjąć światło, aby jak Możesz, samemu zacząć świecić.

Dla mnichów wschodu to, co duchowe, nie jest tym, co niematerialne, ale tym, co jest przeniknięte Duchem Świętym, światłem Chrystusa, słowem Boga. Tylko On jest pełnią i źródłem wszelkiego światła.

Do rozważenia

Moje serce się nie pyszni i oczy moje nie są wyniosłe. Nie gonię za tym, co wielkie, albo co przerasta moje siły. (Ps 131, 1)

Kiedy czuję się zbyt pewny szukam w Biblii zdań, które ścinają mnie do dołu. Gdy czuję się za mały podciągają mnie one w górę.

Zacznij czytać Biblię na głos, bez używania myśli, choćby po jednym zdaniu na dzień. Nie musisz nawet rozumieć, wystarczy napełniać się światłem, które będzie oczyszczało. Wówczas wszystko przybierze właściwe proporcje.

9 dni dla twardzieli



Pierwotnie tekst ukazał się 30 lipca 2013 r.

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite