video-jav.net

Maryja Niepodległa [23]: Rozbudzająca odwagę

Wyzwól nas z lęków!

Polub nas na Facebooku!

Naród żyjący w lęku, zastraszony, nigdy nie będzie wolny. Fakt odzyskania niepodległości przez Polskę przed stu laty wskazuje na  nieujarzmionego ducha Polaków. Znakomitym świadkiem tej prawdy jest Prymas Tysiąclecia, kardynał Stefan Wyszyński. Mówił: „Podkreślam słowo: wolność. Jest ono tak potężne, że nawet człowiek zamknięty na klucz w więzieniu – jeszcze nie przestaje być wolny, jeszcze jest wolny. Można człowieka zamknąć w bunkrze i ograniczyć jego możliwości dysponowania miejscem pobytu, ale nikt nie zdoła pokonać jego psychiki, nikt nie zdoła pokonać myśli, serca i woli ludzkiej. Choćby się ograniczyło tę wolność, ona jeszcze się kryje i ubezpiecza we wnętrzu człowieka. To jest przedziwna tajemnica – człowiek może być skrępowany, jednakże nie przestaje być wolny. I nie ma takiej siły, która byłaby zdolna to złamać. To jest najbardziej osobista właściwość człowieka”.

Prawdziwa wolność nie tylko daje każdemu człowiekowi prawo do obrony swoich praw, ale także nakłada na niego obowiązek tej obrony. Rezygnacja z tego prawa przynosi wielkie szkody społeczne: „Człowiek czy społeczeństwo, które z założenia rezygnuje z obrony swoich praw – do prawdy, sprawiedliwości, miłości, pokoju czy służby – odstępuje od podstawowych wartości osoby ludzkiej, w wyniku czego wartości te zostają albo przyhamowane, albo też znikają i przestają funkcjonować. Taki człowiek i takie społeczeństwo (…) nie rozwija się. Jeżeli zaś społeczeństwo liczy wielu symulantów moralnych, społecznych, ekonomicznych czy politycznych, to z  kolei i  Naród, i państwo dochodzą do alienacji. Nie są już tym, co można nazwać Narodem czy państwem (…). Stają się ich parodią. Gdy człowiek zajmie postawę, że lepiej się nie wysuwać, nie narażać, nie wychylać – godzi się tym samym na ograniczenie swojej własnej godności i rezygnuje z jej obrony (…). Nie można człowieka utrzymywać w nieustannym lęku, bo stwarza to półobywateli, z którymi trudno się porozumieć. Jeżeli pod wpływem psychozy lęku wytworzy się atmosferę beznadziejności, to takich ludzi, którzy jej ulegli, nie można uruchomić, uaktywnić, zachęcić do  żadnego zadania, programu, wysiłku społecznego. Każdą bowiem inicjatywę będą przyjmowali z nieufnością”.

 

Modlitwa: Panno roztropna – wzorze niezachwianej nadziei, pomóż nam w Jezusie znaleźć uwolnienie od lęku. Amen.

 


ZOBACZ WSZYSTKIE ROZWAŻANIA
Z CYKLU “MARYJA NIEPODLEGŁA”


wklejka-maryjne-drogi-wolnosci

 

Maryja Niepodległa [22]: Światło nadziei

Życie bez osobowej relacji z Bogiem, staje się puste i pozbawione sensu

Polub nas na Facebooku!

Nadzieja jest światłem w życiu człowieka i narodu. Podobnie, jak niemożliwe jest na ziemi życie bez światła i ciepła słońca, tak człowiek nie może żyć bez nadziei. Kardynał Wyszyński przypominał, że największym niebezpieczeństwem dla człowieka jest oderwanie od Boga i utrata sensu życia: „Aby zrozumieć sens własnego życia, trzeba się wspiąć wysoko, aż do myśli Bożej. Trzeba spojrzeć ze szczytów miłości na wyprawę Chrystusa na ziemię, aby ją właściwie zrozumieć. Trzeba oderwać się od siebie, od wąskiej otoki własnego, egocentrycznego bytowania, aby zrozumieć wielkość swego bytu, istnienia i wartość jednego, jedynego, niepowtarzalnego życia”.

Miłość Boga do człowieka jest bezwarunkowa i nieodwołalna. „Miłość Boga jest tak bardzo wszczepiona w nasze istnienie, że  Bóg nie może człowieka unicestwić. Co więcej, nie może go przestać miłować, chociaż nam nieraz się wydaje: «nikt mnie nie kocha». Nikt ciebie nie kocha? Kocha cię Ktoś, w Kim jest cała miłość. Kocha cię Bóg i nie może ciebie nie kochać. Wiemy, że Bóg jest wszechmocny, ale w tej dziedzinie Bóg jest «nie-mocny». Nie ma siły i możliwości przestać kochać człowieka. Ma wewnętrzną konieczność – chociaż przymusom nie ulega – miłowania każdego”.

Życie bez wiary, bez osobowej relacji z Bogiem, staje się puste i pozbawione sensu. Ten stan dotyka coraz więcej osób: „Narasta olbrzymia fala ludzi bez adresu, bez ukierunkowania, bez stosunku osobistego. Wyszukuje sobie kontakty krótkotrwałe, które nie są w stanie zaspokoić ludzkich pragnień, potrzeb, postulatów, nadziei i  aspiracji. To jest nieszczęście współczesnego człowieka”.

Prymas Wyszyński czynił wszystko, aby w  sercach ludzi uchronić płomyk nadziei. Mówił: „Chociażbyśmy przegrali życie w oczach świata i świat by się nas wyrzekł, skazując na śmierć jak łotrów na ukrzyżowanie – jest to ocena świata. Pozostaje jeszcze ocena Boga. Bóg przekreśla wyrok świata: «Winien jest śmierci», i ogłasza swój Boży wyrok: «Dziś jeszcze będziesz ze mną w raju»”.

 

Modlitwa: Pocieszycielko strapionych, przygarnij wszystkich ludzi złamanych na  duchu – samotnych i  cierpiących. Amen.

 


ZOBACZ WSZYSTKIE ROZWAŻANIA
Z CYKLU “MARYJA NIEPODLEGŁA”


wklejka-maryjne-drogi-wolnosci