Nasze projekty
fot. YouTube Krzysztof Laskowski

Więźba z Notre Dame. Tajemnica jej siły

W tej historii tajniki warsztatu średniowiecznych mistrzów były ciekawe, ale nie najciekawsze. Najbardziej fascynujący jest… czas. W jakich okolicznościach powstała więźba katedry Notre Dame? I co mają z wspólnego z tą historią polscy konstruktorzy?

Reklama

Więźbę Notre Dame nazywano „Wielkim lasem”

Około roku 1200 ścięto niemal 1300 wiekowych dębów. Kiedy je cięto musiały mieć jakieś 400 lat, czyli rosły już w VIII wieku. Ułożono je czubami w kierunku północy i pozostawiono na rok, aby leżąc odpoczęły. Potem ociosano je z kory i zanurzono na 25 lat w bagnach – to na wieki uodparnia na działanie grzybów i szkodników. Z mokradeł wyciągnięto je dopiero około roku 1225. Pnie pocięto i pozostawiono na kolejne 25 lat, aby schły. Budowniczowie katedr nauczyli się tej techniki od natury, która tworzy „czarne dęby”.

Sekretem sukcesu jest… czas

Tajniki warsztatu średniowiecznych mistrzów były ciekawe, ale nie najciekawsze. Najbardziej fascynujący w tym opisie jest… czas. A raczej stosunek ludzi do czasu. Tamci ludzie nie żyli zbyt długo, a tworzyli dzieła, których wykonanie wymagało zgodnego wysiłku pokoleń. Ci, którzy rozpoczynali wiedzieli, że nie zobaczą rezultatów. Niczego jednak nie przyspieszali. Byli pewni, że to co oni rozpoczęli, będzie kontynuowane przez następców przez dziesiątki albo i setki lat. Dlatego najwspanialsze – i najtrwalsze – dzieła ludzkości są projekcją wiary. I dorobkiem wspólnoty.

Cywilizacja instant

Dzisiaj nie ma idei, która zawładnęłaby wyobraźnią do tego stopnia, aby tworzyć jej materialne wcielenie przez wieki i na wieki. Wszystko robić trzeba szybko, bo żyjemy w cywilizacji instant.

Reklama
Reklama

16 kwietnia prezydent Macron oglądał rezultaty dotychczasowej pracy rekonstruktorów. Dziękował 35 firmom, które pracują w Notre Dame. Mówił też, że zapowiadany termin zakończenia robót trzeba przesunąć, ale od 16 kwietnia 2024 katedra ma być dostępna dla wiernych. „To kwestia naszej wspólnej dumy…”.

W następnym etapie renowacji będą pracowali konserwatorzy z Krakowa – ta sama ekipa, która tak wspaniale przywróciła pierwotne piękno ołtarzowi Wita Stwosza. 

Historia pokaże czy nasza cywilizacja „instant” i jej dzieła przetrwają wieki jak więźba z Notre Dame.

Reklama
Reklama

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę