Sprawa Chrystusa. Od ateizmu do chrześcijaństwa

Zmartwychwstanie ma swoich świadków i zostało opisane, a kopie tych opisów tworzą jeden z największych zbiorów na świecie. Jednak od pierwszych chwil po tym największym cudzie, fakt zmartwychwstania jest nieustannie podważany. Jakie są argumenty przeciw? Co jest powodem sceptycyzmu i niewiary?

Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >

Na ekrany kin wchodzi właśnie bardzo dobry amerykański film “Sprawa Chrystusa”, w którym główny bohater z przyczyn osobistych postanawia przeprowadzić śledztwo w sprawie zmartwychwstania Chrystusa i udowodnić, że chrześcijaństwo bazuje na wymyślonej opowieści lub historii, która jest opisem zbiorowej halucynacji. Historia niby banalna, prosta, lecz wiarygodna, nie tylko dlatego, że powstała w oparciu o życiorys znanego dziennikarza śledczego Lee Strobla (laureata nagrody Pulitzera), nie tylko dlatego, że scenariusz został napisany w oparciu o bestsellerową książkę o tym samym tytule, ale dlatego, że ten obraz filmowy stanowi zbiór najczęściej stawianych zarzutów wobec chrześcijaństwa. W pierwszych chwilach po zmartwychwstaniu nawet uczniowie przecież nie dowierzali.

 

“Sprawa Chrystusa” to dobrze i rzetelnie przeprowadzone śledztwo, w którym bohater szuka odpowiedzi u historyków a także sięga po psychologię. Ilość i różnorodność dziedzin, w ramach których Lee próbuje dowieść, że religia to tylko ludzka potrzeba a Boga nie ma, jest imponująca. Momentami nawet irytująca. Kolejno przedstawiane tezy, które mają być kluczowe dla śledztwa, zawziętość bohatera w próbie podważenia fundamentów chrześcijaństwa sprawiają, że film ani przez moment nie staje się nudny. Nawet gdy filmowy dziennikarz, mimo kolejnych dowodów przemawiających za prawdziwością Zmartwychwstania, z uporem maniaka powtarza, że nie jest ono prawdą, a Biblia to stek wymyślonych historii – czyli powtarza argumenty, które każdy z nas już słyszał miliard razy – możemy złapać się na własnych wątpliwościach, na tym, że przyjęliśmy tę kluczową dla chrześcijaństwa prawdę, nie wchodząc nigdy w jej istotę. Po prostu przyjęliśmy wszystko “na wiarę”. Tymczasem najważniejsze wydarzenie w historii świata powinno w nas, tak jak w filmowym bohaterze, powodować ciekawość i chęć odkrywania Prawdy. “Odkrywanie” to chyba nawet kluczowe słowo do całej tej filmowej narracji. Bo nawet jeżeli nie znamy filozoficznych czy naukowych dowodów na istnienie Boga, nawet jeżeli nie mamy pojęcia, jaką pracę wykonali do tej pory archeologowie, to w codziennym religijnym życiu powinniśmy przede wszystkim odkrywać Boga. “Sprawa Chrystusa” to film, na który idziemy nie po to tylko, żeby się czegoś dowiedzieć, ale przede wszystkim, żeby odkryć podstawę swojej wiary. To świetna robota ewangelizacyjna.

 

Jedynym minusem (w zasadzie małym minusikiem) jaki znajduję w tym filmie jest zbyt banalny finał. Film “Sprawa Chrystusa” na pewno jednak każdy z nas powinien obejrzeć.


Więcej informacji o filmie znajdziesz tutaj


 


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Judyta Syrek

Judyta Syrek

Manager ds PR i z-ca redaktora naczelnego portalu. Autorka popularnych książek takich jak: „Kobieta, boska tajemnica”, „Sekrety mnichów” (wyróżniona nagrodą Fenix w 2007 r.), „Uwierzcie w koniec świata”, czy „Nie bój się żyć”. Współprowadzi program w TVP1 z o. Leonem Knabitem OSB "Sekrety mnichów. Ojca Leona przepis na udane życie".

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >

Sprawa Chrystusa. Najważniejsze śledztwo w historii

Lee był na samym szczycie. Jego mistrzowskie reportaże śledcze przynosiły mu nagrody i umożliwiały awans, a w domu czekała na niego kochająca żona i dzieci. Miał poczucie, że jako pan swojego losu jest zawsze nieomylny. Pewnego wieczoru jednak wszystko się zmieniło... Groźba utraty rodziny stała się przyczyną, dla której ten zagorzały racjonalista i ateista postanowił zmierzyć się z największą tajemnicą chrześcijaństwa. Wtedy jeszcze nie wiedział, że będzie to najważniejsze dziennikarskie śledztwo w dziejach...

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

“Sprawa Chrystusa” to znakomicie przyjęty przez widzów w Stanach Zjednoczonych, zrealizowany z dynamizmem, trzymający w napięciu film oparty na prawdziwej historii Lee Strobla, dziennikarza, laureata Nagrody Pulitzera i autora bestsellerowej książki „Sprawa Chrystusa”, na której oparto scenariusz tej pasjonującej opowieści. Film twórców kultowych produkcji „Bóg nie umarł” i „Czy naprawdę wierzysz” wejdzie do kin 17 listopada.

Scenarzysta, Brian Bird, mówi, że stworzenie filmu było dla niego wyzwaniem. “Książka autorstwa Lee Strobla jest praktycznie encyklopedią wszystkich najlepszych myśli na temat wiarygodności dowodów na życie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. Wiedziałem, że od tej strony historia będzie mocna – od strony dziennikarskiego śledztwa w sprawie chrześcijaństwa. Ale znając historię życia Lee, zdawałem sobie sprawę, że ten film musi być też historią miłosną. Namówiłem więc Lee i jego żonę, aby spędzili kilka dni ze mną w moim biurze w piwnicy, by zapoznać się z ich prawdziwą podróżą od 1980 roku. Zagłębiliśmy się w nią.”

Małżeństwo z Leslie było główną motywacją Lee Strobla do próby podkopania chrześcijaństwa. Leslie stała się chrześcijanką, co całkowicie rozwaliło ich perfekcyjnie ateistyczne małżeństwo. Dobrali się do niej „głosiciele Ewangelii”, więc Lee zdecydował, że musi ją ratować poprzez udowodnienie jej, że ta cała rzecz to wielkie oszustwo. To była misja ratownicza, która zmieniła się w historię odkupienia. Lecz zamiast uratowania Leslie od „sekty”, to właśnie jej miłość ostatecznie uratowała jego przed niedowiarstwem.

 

 



Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >