video-jav.net

#WYŻEJ ze świętym Kostką

Nic nie przychodzi samo. I choć sformułowanie „praca nad sobą” wielu przyprawia o dreszcze, to okazuje się, że chęć codziennego wchodzenia na wyższy level kształtowania swojej osobowości i duchowości, jest receptą na świętość według Kostki. To właśnie dlatego święty Stanisław Kostka jest przewodnikiem tegorocznych rozważań Drogi Krzyżowej dla młodych – ciałem i duchem, bo na pracę nad sobą nigdy nie jest za późno.

Ks. Marcin Filar
Ks. Marcin
Filar
zobacz artykuly tego autora >
Zofia Świerczyńska
Zofia
Świerczyńska
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

#WYŻEJ ze świętym Kostką
Nic nie przychodzi samo. I choć sformułowanie „praca nad sobą” wielu przyprawia o dreszcze, to okazuje się, że chęć codziennego wchodzenia na wyższy level kształtowania swojej osobowości i duchowości, jest receptą na świętość według Kostki. To właśnie dlatego święty Stanisław Kostka jest przewodnikiem tegorocznych rozważań Drogi Krzyżowej dla młodych – ciałem i duchem, bo na pracę nad sobą nigdy nie jest za późno.

Złóż życie w Kostkę

Dlaczego święty z półwiecznym stażem to patron współczesnej młodzieży? Dziś nie funkcjonuje już przecież podział społeczeństwa na stany, nie ma większych trudności w dostaniu się na studia, a podróż z Wiednia do Rzymu nie wiąże się z podjęciem miesięcznej, pieszej wędrówki. Kiedy jednak ściągniemy ze świętego Stanisława Kostki maskę XVI–wiecznej postaci historycznej, zobaczymy szereg problemów, z jakimi zmagał się na co dzień, a które wciąż pozostają aktualne: trudność w rozeznaniu drogi życia, przyszłość układana według wizji rodziców i rodziny, brak odwagi w podejmowaniu decyzji, walka ze stereotypami związanymi z pójściem drogą powołania do kapłaństwa czy życia zakonnego… Choć św. Stanisław Kostka żył pół wieku temu, może wciąż ma nam coś do przekazania? Dlatego spróbujmy złożyć swoje codzienne życie w jego ręce.

 

Każdego dnia #WYŻEJ

Silna wiara i styl życia zawarty w dewizie: „Do wyższych rzeczy zostałem stworzony”, doprowadziły Kostkę do najwyższej z wartości – do świętości. #WYŻEJ to wyzwanie postawione nam przez świętego, by każdy dzień Wielkiego Postu wypełnić małymi krokami w drodze do świętości. To codzienna pomoc w nauce umiejętności podejmowania decyzji, ćwiczeniu pokory, wytrwałości, naprawianiu relacji z najbliższymi, umiejętności dawania świadectwa, odkrywaniu potęgi miłości. To także zachęta, by nie rezygnować z niesienia ciężaru krzyża, ale wytrwale nieść go przez życie: stacja po stacji. I choć będą także i upadki, a perspektywę mety przysłoni śmierć, warto podjąć trud sięgnięcia w swoim życiu #WYŻEJ.

 


Rozważania Drogi Krzyżowej dla młodzieży ze św. Stanisławem Kostką: #WYŻEJ, będą publikowane w każdy piątek Wielkiego Postu. Jeśli chcesz otrzymywać w przeddzień publikacji treść rozważań Drogi Krzyżowej wraz z zestawem motywujących cytatów, zapisz się do newslettera, wpisując swój adres e-mail w pole znajdujące się na końcu tekstu. Drukuj, składaj w Kostkę, wycinaj, a przede wszystkim – rozważaj w każdym czasie i miejscu!

 

Zapisz się na cotygodniowy newsletter

- na swoją skrzynkę otrzymasz treść rozważań
i wybrane cytaty w wersji do druku


Ks. Marcin Filar

Ks. Marcin Filar

Kapłan Archidiecezji Krakowskiej, pochodzi z Rabki-Zdroju, od lat związany z Ruchem Apostolstwa Młodzieży. Obecnie duszpasterz w Sanktuarium Matki Bożej Myślenickiej oraz katecheta w technikum i szkołach zawodowych. Pomysłodawca i koordynator akcji modlitewnej #panamska10, pracuje w zespole medialnym ŚDM Archidiecezji Krakowskiej.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Zofia Świerczyńska

Zofia Świerczyńska

Zobacz inne artykuły tego autora >
Ks. Marcin Filar
Ks. Marcin
Filar
zobacz artykuly tego autora >
Zofia Świerczyńska
Zofia
Świerczyńska
zobacz artykuly tego autora >
WIELKI POST

Co to są kościoły stacyjne i skąd się wzięły?

Już pierwsi chrześcijanie mieli zwyczaj gromadzenia się na modlitwie i Eucharystii w miejscu śmierci męczennika. Z tej praktyki wyrósł w starożytnym Rzymie zwyczaj pielgrzymowania od jednego grobu męczennika do drugiego. Właśnie w Wielkim Poście.

Ania Drus
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Co to są kościoły stacyjne i skąd się wzięły?
Już pierwsi chrześcijanie mieli zwyczaj gromadzenia się na modlitwie i Eucharystii w miejscu śmierci męczennika. Z tej praktyki wyrósł w starożytnym Rzymie zwyczaj pielgrzymowania od jednego grobu męczennika do drugiego. Właśnie w Wielkim Poście.

Praktyka połączenia starej tradycji akurat z przygotowaniem do Wielkanocy narodziła się mniej więcej w tym samym czasie, w którym konkretnych, 40-dniowych ram nabierał Wielki Post. Było to ok. IV wieku. Uznano, że systematyczne odwiedzanie grobów kolejnych pochowanych w Rzymie męczenników jest dobrym pomysłem na przygotowanie do największych świąt chrześcijan. Od razu też w celebracje włączał się biskup Rzymu, czyli urzędujący papież.

Najpopularniejszymi wówczas świętymi męczennikami, do których relikwii pielgrzymowano w Rzymie byli m.in. św. Anastazja, św. Mikołaj, św. Łucja, św. Wawrzyniec, Kosma i Damian, Agata, Marek. To ich kościoły były w początkowym okresie tradycji stacyjnej przystankami w drodze do Wielkanocy.

Warto wiedzieć, że nie chodziło wówczas o same świątynie, ale właśnie o świętych czczonych w tamtych miejscach. Czyli idąc w Środę Popielcową do kościoła św. Anastazji na Palatynie, Rzymianie mówili, że idą do samej św. Anastazji.

Po co tam chodzili? Głównie na uroczystą Eucharystię pod przewodnictwem papieża. Po jej zakończeniu procesyjnie przechodzili do następnego męczennika czyli kościoła przypisanego do odwiedzin w następnym dniu.

We wczesnym średniowieczu, gdy ta tradycja się utrwalała, w ciągu dnia obowiązywał ścisły post. Zwalniały z niego dopiero wieczorne Nieszpory odprawiane w kościele stacyjnym przez papieża. Po nich zwykle chrześcijanie zasiadali do normalnego objętościowo posiłku.

W VI w. papież Grzegorz Wielki ustalił klasyczną kolejność stacji i skodyfikował, jak ma wyglądać celebracja w kościele stacyjnym. Najpierw wspólna Seksta (czyli modlitwa południowa), potem procesyjne przejście do kościoła-stacji, Eucharystia, Nieszpory, agapa. To również on rozszerzył listę stacyjnych kościołów, których początkowo było tylko 25. On także zaproponował, by pielgrzymowanie do męczenników kontynuować również w okresie Wielkanocnym. W Wielki Piątek odwiedzano więc świątynię Santa Croce, w Wigilię paschalną św. Jana na Lateranie, zaś w Niedzielę Zmartwychwstania – Matkę Bożą Większą, czyli pierwszy kościół na świecie dedykowany Najświętszej Maryi Pannie.

Z powodu tłumów zjawiających się codziennie w rzymskich “Stacjach” przy grobach męczenników papież zaczął wyznaczać po dwa kościoły “dyżurujące” danego dnia. Eucharystii przewodniczyli w nich wówczas proboszczowie kościołów stacyjnych. Gdy w trakcie najazdów na Rzym czy innych kataklizmów nawiedzających miasto różne kościoły obecne na pierwotnej liście ulegały spaleniu lub zburzeniu, zastępowały je nowe – te zwykle jako drugie wyznaczone początkowo. Tak właśnie św. Sabina zastąpiła św. Anastazję a Bazylika świętych Jana i Pawła na Celiusie – św. Łucję na Palatynie. 

Tradycja tego pielgrzymowania wielkopostnego na długie wieki zanikła w okresie niewoli Aviniońskiej, czyli wtedy, gdy kolejni papieże zaczęli rezydować w tym francuskim mieście, zamiast w Rzymie. Do Rzymu zaczęła powoli wracać dopiero w XVI w., na stałe powróciła w wieku XX w. za pontyfikatu Jana XXIII. 

Rzymskie kościoły stacyjne zostawiły za to trwały ślad w liturgii, np. w czytaniach przypisanych do kolejnych dni Wielkiego Postu. W lekcjonarzu sprzed 1970 r. w czwartek po Popielcu zawsze czytano w Ewangelii opis uzdrowienia sługi centuriona. Dlaczego? Ponieważ ten dzień był przypisany rzymskiemu kościołowi św. Grzegorza w Velabro, gdzie przechowywano relikwie świętego żołnierza, właśnie męczennika Jerzego. Podobnie w piątek czwartego tygodnia Wielkiego Postu czytano o wskrzeszeniu Łazarza ponieważ tego dnia odwiedzano sąsiadujący z cmentarzem na Eskwilinie kościół św. Euzebiusza.

Tradycja rodem z Rzymu zainspirowała wiele innych miast, które również chcą pomóc wiernym w przeżyciu Wielkiego Postu poprzez pielgrzymowanie do ważnych świątyń. Tak jest też w kilku dużych miastach w Polsce. Kościoły stacyjne działają w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Łodzi i Lublinie. Oprócz Mszy św. służą przede wszystkim całodziennym dyżurem spowiednika, co we współczesnym natłoku spraw codziennych i widmem długich kolejek do konfesjonałów w kościele parafialnym jest nie lada ułatwieniem dla niejednego katolika. Nie brakuje i takich, którzy ideę pielgrzymowania do kościołów stacyjnych potraktowali bardzo poważnie i mobilizują się do odwiedzania ich codziennie. Historię dwóch studentek, które kolejny rok z rzędu odwiedzą codziennie inną “stację” publikuje >>Archidiecezja Warszawska.

Listę konkretnych świątyń dla danego miasta można znaleźć na stronach diecezjalnych w Internecie.

Kościoły stacyjne w Warszawie>>

Kościoły stacyjne w Łodzi

Kościoły stacyjne w Krakowie

Kościoły stacyjne w Poznaniu

Kościoły stacyjne w Lublinie

 

 

 

Zapisz się na cotygodniowy newsletter

- na swoją skrzynkę otrzymasz treść rozważań
i wybrane cytaty w wersji do druku


Ania Drus

Anna Druś

dziennikarka i redaktor sekcji news, w Stacji7 od marca 2018. Wcześniej pracowała w "Pulsie Biznesu", "Newsweeku" i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Ania Drus
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >
Share via