Nasze projekty

Ks. Pyś przy grobie Jana Pawła II: w zmartwychwstaniu Chrystusa wypełnia się historia człowieka

"Jeżeli Jezus dla nas pokonał grzech i śmierć, to i my możemy się podnieść z naszych upadków, wytyczyć nowe drogi" - powiedział ks. Leszek Pyś podczas Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II.

fot. Konferencja Episkopatu Polski/Flickr

Msza św. sprawowana była w czwartek rano w oktawie Wielkanocy przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice św. Piotra. Ks. Leszek Pyś przypomniał, że uroczystość i oktawa zmartwychwstania Chrystusa to najważniejsze święto dla chrześcijan. W nim bowiem wypełnia się historia człowieka, jak mówił św. Jan Paweł II – podkreślił redemptorysta z Watykanu.

Jednak dla większości z nas łatwiejsze jest może Boże Narodzenie, więcej bowiem znamy miłych sercu tradycji bożonarodzeniowych, lepiej rozumiemy, co stało się w Betlejem niż na Golgocie – mówił podczas homilii ks. Pyś. Łatwiej nam zrozumieć żłóbek niż pusty grób, również i dzieciom jakoś łatwiej opowiadać o Dzieciątku Jezus niż o Jezusie cierpiącym na krzyżu i Jezusie zmartwychwstałym – dodał.

PRZECZYTAJ>>> Trwa Oktawa Wielkiej Nocy. Czyli co?

Reklama

„I my możemy się podnieść z naszych upadków”

Jak zaznaczył kaznodzieja, „dni po Wielkanocy są pełne jakiegoś dziwnego ożywienia, świeżości, nadziei, możliwym się wydaje każdy cud. Jeszcze nie dokuczają nam wątpliwości ani własna słabość”. Redemptorysta podkreślił, że fakt zmartwychwstania Chrystusa wpływa również na relacje międzyludzkie: „nawet na ludzi wokoło da się popatrzeć trochę inaczej niż zwykle, dając się czasem zaskoczyć, że i w nich obecne jest dobro, szansa poprawy i może dlatego warto to wykorzystać w tym czasie”. 

Każda Wielkanoc jest szansą na nowe otwarcie. Obudzona w nas na nowo wiara w zmartwychwstanie daje możliwość wkroczenia w prywatny, a nawet wspólnotowy nowy rok. Jeżeli Jezus dla nas pokonał grzech i śmierć, to i my możemy się podnieść z naszych upadków, wytyczyć nowe drogi, czasem całkiem nowe i odmienne – powiedział redemptorysta z Watykanu.

ZOBACZ>>> Prawie 9 milionów osób pielgrzymowało do Matki Bożej z Aparecidy. Liczba ta ciągle rośnie

Reklama

„By być świadkiem trzeba doświadczyć bardzo osobistego spotkania z Chrystusem”

Nawiązując do Ewangelii, ks. Leszek Pyś podkreślił, że kiedy przychodzi Jezus, uczniowie nie dowierzają, ale On daje im dowody, że nie jest duchem. Pokazuje rany i spożywa z nimi posiłek. Ponownie zaczyna tłumaczyć im Pisma, a potem otwiera ich umysły na zrozumienie tego wszystkiego, co zapowiadali o Nim prorocy – mówił ks. Pyś.

Uczniowie wreszcie zrozumieli Pisma, ich umysły stały się otwarte. Są już gotowi na wielką misję głoszenia Ewangelii po całym świecie i bycie świadkami Jego zmartwychwstania, ale żeby być świadkiem trzeba doświadczyć bardzo osobistego spotkania z Chrystusem – zaznaczył redemptorysta.

Na zakończenie kaznodzieja nawiązał do spotkania Jana Pawła II z młodymi na Placu św. Piotra w Watykanie w roku 2000 – czasie wielkiego Jubileuszu. Papież Polak pytał wtedy młodzież przybyłą z całego świata: czego, kogo szukacie? Odpowiedzią na to pytanie jest Jezus zmartwychwstały.

Reklama

Mszę św. koncelebrowało około 40 kapłanów. Uczestniczyły grupy pielgrzymów z Polski oraz osoby indywidualne i rodziny, jak również Polacy mieszkający w Rzymie i okolicach. 

Ks. Paweł Rytel-Andrianik, Artur Hanula, Vatican News PL/KAI

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę