video-jav.net

Wenezuela przeżywa kryzys humanitarny

Nie ustaje napięcie polityczne w Wenezueli. W kraju pogłębia się ogromny kryzys humanitarny. Tysiące ludzi szuka ratunku w Brazylii i Kolumbii. Caritas Internationalis znajduje się na pierwszej linii niesienia pomocy, jednak władze Wenezueli znacząco blokują działania humanitarne w tym kraju.

Polub nas na Facebooku!

– Wenezuela znajduje się na skraju totalnej zapaści ekonomicznej. Rozpoczęty w 2014 r. kryzys przybiera niespotykane rozmiary, a ludzie nie widzą dla siebie żadnej nadziei na przyszłość – mówi Paolo Beccegato, który z ramienia włoskiej Caritas odpowiada za działania pomocowe w Wenezueli. Wskazuje on, że dyktatorskie rządy prezydenta Nicolasa Maduro doprowadziły do totalnego wyniszczenia tego kraju. – Kryzys w Wenezueli destabilizuje sytuację w całym regionie. Tylko do Kolumbii uciekło, co najmniej 800 tys. Wenezuelczyków – mówi Beccegato podkreślając, że wspólnota międzynarodowa zamyka oczy na to, co się dzieje w Wenezueli.

– Po pięciu latach nieustannej recesji inflacja osiągnęła 40 tys. proc., na rynku jest o połowę mniej najpotrzebniejszych produktów, a siła nabywcza pieniądza z każdym dniem maleje, wzrasta za to absolutne ubóstwo – mówi Radiu Watykańskiemu Paolo Beccegato. – Obecny stan rzeczy trzeba nazywać po imieniu. Jesteśmy świadkami ogromnego kryzysu humanitarnego nie tylko w samej Wenezueli, ale i całym regionie biorąc pod uwagę falę uchodźców, która zalewa sąsiednią Brazylię i Kolumbię. Największym wyzwaniem jest rosnący wskaźnik niedożywienia szczególnie wśród dzieci. Brakuje nawet wody pitnej, nie mówiąc o żywności. Ogromny niepokój budzi też brak lekarstw i odpowiedniej pomocy medycznej. Niestety na sile przybierają epidemie dyfterytu, odry i malarii. Odnotowano nawet przypadki polio. Mówimy więc nie tylko o kryzysie humanitarnym, ale i sanitarnym”.

Tymczasem biskupi Wenezueli wystosowali apel do prezydenta Maduro, w którym wzywają go do przestrzegania praw człowieka oraz położenia kresu trwającym represjom i do zaprzestania arbitralnych sądów. Odnoszą się tym samym do działań podjętych przez prezydenta po rzekomym zamachu na jego życie. Obserwatorzy podkreślają, że był on sfingowany i stanowił jedynie wymówkę do jeszcze większego zaostrzenia represji przeciwko opozycji. Biskupi przypominają, że na władzach kraju ciąży obowiązek realnej troski o dobro obywateli i zapewnienia im godnych warunków życia.


KAI

Koptowie wzmacniają środki bezpieczeństwa

Przed zbliżającą się uroczystością Zaśnięcia (Wniebowzięcia) Najświętszej Maryi Panny prawosławni i katoliccy koptowie w Górnym Egipcie wzmacniają środki bezpieczeństwa. To reakcja na ubiegłoroczne groźby fundamentalistów islamskich.

Polub nas na Facebooku!

Przed zbliżającą się uroczystością Zaśnięcia (Wniebowzięcia) Najświętszej Maryi Panny prawosławni i katoliccy koptowie w Górnym Egipcie wzmacniają środki bezpieczeństwa. – We wszystkich ważnych miejscach ustawiono wykrywacze metalu – powiedział niemieckiej agencji katolickiej KNA koptyjski katolicki biskup Asjutu, Kyrillos William.

W kalendarzu koptyjskim to święto maryjne przypada 22 sierpnia, a poprzedza je tradycyjnie 2-tygodniowy post.

Jest on praktykowany także przez koptyjski Kościół katolicki – zaznaczył biskup. Jednocześnie zwrócił uwagę, że w Górnym Egipcie katolicy przyjmują kalendarz prawosławny, według którego post rozpoczyna się 7 sierpnia. Natomiast w Kościele katolickim w Kairze, w którym obowiązuje kalendarz gregoriański, post rozpoczął się już 31 lipca i zakończy się w samą uroczystość maryjną.

Od lat świątynie chrześcijańskie w Egipcie są co pewien czas celem krwawych zamachów dokonywanych przez islamistów. W Boże Narodzenie 2016 na skutek eksplozji w pomieszczeniu sąsiadującym z koptyjską katedrą św. Marka w Kairze, zginęło 28 osób. W Niedzielę Palmową 2017 w atakach terrorystycznych na katedrę św. Marka w Aleksandrii i na kościół św. Jerzego w Tanta zginęło 45 osób. Pod koniec grudnia ub. roku uzbrojeni mężczyźni zaatakowali kościół w Helwan i zamordowali dziewięć osób.

Koptowie są największą wspólnotą chrześcijańską w Egipcie. Dane o ich liczbie wahają się od ośmiu do jedenastu milionów wśród 94,5 milionów mieszkańców Egiptu. Większość z nich należy do koptyjskiego Kościoła prawosławnego (odłamu niechalcedońskiego), podczas gdy związany od końca XIX w. unią z Rzymem koptyjski Kościół katolicki stanowi niewielką mniejszość liczącą ok. 250 tys. wiernych.


KAI